Tło strony zbiórki
zbiorki
ZBIÓRKA

Wygrać z rakiem, przebiec maraton

Zebrano: 10 441 z 15 000 zł
Status: Zakończona
Zbiórka stworzona przez i dla:

Agnieszka Bednarska

Barczewo, Polska
 

Na imię mi Agnieszka, mam 37 lat. Mieszkam w małej miejscowości koło Olsztyna.

Od 9 lat samotnie wychowuję dwóch wspaniałych synów: 12-letniego Kubusia i 10-letniego Dawidka. Obaj chłopcy w związku ze swoimi schorzeniami wymagają stałej opieki specjalistów i systematycznego leczenia.

Nie mogę powiedzieć, by los nas oszczędzał. Przyszedł jednak moment, w którym pomyśleliśmy, że jesteśmy na nowo szczęśliwi, spokojni i zaczynamy dość poukładane życie. Miałam dobrą pracę, dającą upragnioną stabilizację materialną. I nagle: BUM!

Lekarze zdiagnozowali u mnie mięsaka – nowotwór złośliwy tętnic płucnych. Ryczałam jak bóbr – tyle pamiętam. Wszystko znów stanęło na głowie. Całe szczęście, że zawsze mogłam i mogę liczyć na moją rodzinę.

Trzy miesiące leżałam pod tlenem na OIOM-ie. Konieczna okazała się operacja na otwartym sercu z uruchomieniem krążenia pozaustrojowego. Po zabiegu dostałam krwotoku wewnętrznego i po raz drugi trzeba było mnie operować. W trakcie tej operacji lekarze musieli podjąć reanimację. Czytasz mój apel, bo udało im się wygrać walkę o moje życie [em]. Dzięki temu moje dzieciaki wciąż mają ukochaną mamę, bez której nie wyobrażają sobie życia.

Od tamtych dramatycznych chwil minęły już 2 lata albo dopiero 2 lata 😉 Niestety, nie udało się wyciąć guza w całości. Nastąpiły też przerzuty do prawego płuca. Mam jednak to szczęście w nieszczęściu, że prowadzę leczenie w najlepszym instytucie onkologicznym: Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. Tu mają największe doświadczenie w leczeniu tego typu nowotworu. Zastosowano u mnie chemioterapię i radioterapię.

Przyjeżdżam na wlewy chemii raz w tygodniu. Do tego dochodzą dojazdy na dodatkowe badania, które wykonuję w Instytucie (echo, tomografie) oraz dwutygodniowa radioterapia raz na jakiś czas . Kupuję również niezbędne leki. Gdy odbywam radioterapię, mieszkam w hotelu i we własnym zakresie zapewniam sobie wyżywienie. Koszty leczenia składają się na naprawdę duże sumy.

Ja i chłopcy utrzymujemy się obecnie z mojej renty, która nie wystarczy na zbyt wiele. Staramy się radzić sobie, jak tylko możemy. Jednak teraz jestem zmuszona prosić o pomoc. Przede mną kolejne naświetlania i kontynuacja leczenia.

Wciąż wierzę w to, że wyzdrowieję i jeszcze kiedyś przebiegnę maraton.

Będę niezwykle wdzięczna, jeśli troszkę mi w tym pomożesz i dorzucisz maleńką cegiełkę do mojego leczenia. Fundusze zgromadzone w ramach zbiórki wystarczyłyby na około 9 miesięcy. Zebraną kwotę planuję przeznaczyć na pokrycie kosztów związanych bezpośrednio z leczeniem, a także wydatków związanych z przejazdami, zakwaterowaniem i wyżywieniem w trakcie terapii. Z góry bardzo Ci dziękuję za okazane serce.

I proszę: trzymaj za mnie kciuki!

Aga

Aktualności

Brak aktualności

zbiorki
ZBIÓRKA

Wygrać z rakiem, przebiec maraton

Zebrano: 10 441 z 15 000 zł
Status: Zakończona