Tło strony zbiórki
zbiorki
ZBIÓRKA

Wstać z łóżka i znowu beztrosko bawić się z innymi dziećmi

Zebrano: 8 705 z 52 400 zł
Do końca: 2 miesiące 22 godziny 53 minuty
Zbiórka stworzona przez i dla:

Wojciech Fajlhauer

Łodygowice, Polska
Cześć, nazywam się Wojtuś i opowiem Wam moją historię.  

Urodziłem się prawie 4 lata temu i jak do tej pory byłem bardzo wesołym, pełnym energii chłopczykiem. Chodziłem do przedszkola, lubiłem się bawić w piaskownicy, jeździć na rowerku. Niestety rok 2021 zacząłem nietypowo, bo od diagnozy – dokładnie 1 stycznia stwierdzono u mnie guza podstawy czaszki i tutaj zaczyna się moja trudna podróż… 

 

Podróż, którą mogę odbyć tylko dzięki Waszej pomocy. Potrzebuję wsparcia, żeby móc uczestniczyć w intensywnej rehabilitacji oraz korzystać ze specjalistycznego sprzętu rehabilitacyjnego (m.in. ortezki na noc, stabilizatory) oraz specjalnego wózka i fotelika, które będą niezbędne podczas transportu. Dlatego bardzo Was proszę o pomoc!  

 

Po zdiagnozowaniu guza zostałem przewieziony ze szpitala w Katowicach aż do Szczecina. Tam, 19 stycznia odbyła się operacja częściowego usunięcia guza, w wyniku której wystąpił obrzęk uciskający rdzeń kręgowy. Spowodowało to porażenie czterokończynowe i niewydolność oddechową. Tak rozpocząłem pobyt na oddziale intensywnej terapii. Kilka dni później wykonano reoperację odbarczającą. Dodatkowo z badań histopatologicznych stwierdzono mięsaka nabłonkowego, który jest bardzo złośliwym nowotworem. Wiecie, że ja nie mam nawet 4 lat, a piszę do Was o takich trudnych rzeczach? Może jestem mały i niewiele rozumiem, ale wierzę, że Wy dorośli, wiecie o co chodzi.  

Po dwóch tygodniach wykonano tracheostomię i w końcu pozbyłem się rury z buzi, przez którą wyłamałem sobie dwa ząbki. Nadal jednak musiał mi pomagać w oddychaniu respirator. Po łącznie 5 tygodniach na intensywnej terapii wrócił mi oddech własny – taki stumilowy krok do przodu. W trakcie pobytu, po długich i trudnych rehabilitacjach wraca sprawność lewej rączki i lewej nóżki, pojawiają się także ruchy głowy i tułowia po lewej stronie – to bardzo dobra informacja! Chyba mogę powiedzieć, że to drugi krok stumilowy, a więc sumie zrobiłem już dwa! 

 

Nobecną chwilę wróciłem do Katowic, ale czekam na rozpoczęcie radioterapii w Gliwicach. Cały czas jest przy mnie Mamusia, która mnie bardzo wspiera i jest bardzo dzielna – każdego dnia chciałbym jej o tym samodzielnie powiedzieć, ale nie mogę przez rurkę. To niesamowite, że ten cały czas nie opuszcza mnie na krok, uczy się jak ze mną ćwiczyć, pomagać i pielęgnować a nawet robi za tłumacza – ja do niej mrugam oczkami a ona wie czego potrzebuję :). Wiecie, że w domu czeka na mnie Tatuś i starsza siostrzyczka? Nie widziałem ich odkąd trafiłem do szpitala i bardzo tęsknię! To już prawie trzy miesiące. 

Mam nadzieję, że jak najszybciej wrócę do domu i znów będziemy razem. 

 

Będę wdzięczny za każdą złotówkę, która dla mnie jest szansą na powrót do sprawności, możliwość zabawy ze starszą siostrą, a przede wszystkim na bycie samodzielnym. 

Za każdą wpłatę z całego serduszka dziękuję! 

Dobro wraca! 

 

Aktualności

Brak aktualności

zbiorki
ZBIÓRKA

Wstać z łóżka i znowu beztrosko bawić się z innymi dziećmi

Zebrano: 8 705 z 52 400 zł
Do końca: 2 miesiące 22 godziny 53 minuty