Tło strony zbiórki
zbiorki
ZBIÓRKA

Pomóżmy Ani! Rehabilitacja nad morzem może zdziałać cuda

Zebrano: 100 z 10 500 zł
Do końca: 1 miesiąc 3 tygodnie 4 dni
Zbiórka stworzona przez i dla:

Anna Kubela

Ruda Śląska, Polska
Dzień dobry,

Mam na imię Ania. Urodziłam się z zespołem genetycznym Laurence Moon Biedla, jestem niewidoma. Przeszłam też ciężką chorobę nowotworową, przez którą miałam wiele poważnych zabiegów operacyjnych – usunięte zostały narządy rodne, część jelit a potem jeszcze woreczek żółciowy. Szczęśliwie wszystko to przeżyłam. Od 27 lat choruję również na cukrzycę, której nie da się leczyć za pomocą leków, przez co codziennie muszę wielokrotnie podawać sobie insulinę i mierzyć poziom cukru we krwi. Cały czas jestem pod opieką kilku specjalistów.

 

Marzę o pobycie na turnusie rehabilitacyjnym nad morzem. Ostatni raz byłam na takim turnusie 17 lat temu, ale zawsze pobyt tam działał zbawczo na mój organizm. Kompleksowa rehabilitacja oraz nadmorski klimat dawały mi mega pozytywnego „kopa” na dłuższy czas 😊 Znacznie malały moje infekcje dróg oddechowych, poziomy glukozy były bardziej unormowane a po powrocie utrwalałam ćwiczenia  w domu przy pomocy mamy.

Niestety sytuacja finansowa naszej rodziny jest trudna dlatego bardzo Was proszę o pomoc. Środki ze zbiórki pozwoliłyby nam na opłacenie turnusu z asystą niezbędnego przewodnika wraz z transportem. Moglibyśmy też zakupić zapas insuliny oraz sensorów do bezinwazyjnego badania poziomu glukozy (dzięki nim palce u dłoni będą mogły się zregenerować – parę razy go miałam, super sprawa 😊).

 

Moje kłopoty zdrowotne od urodzenia przejawiały się opóźnionym rozwojem psychoruchowym, oczopląsem i zanikiem nerwu wzrokowego oraz niewyraźną mową. Z uwagi na oczopląs nie było możliwe dobranie mi szkieł do okularów. Największe problemy zaczęły się jednak, gdy skończyłam 12 lat. Pojawiła się cukrzyca lekooporna a zaraz po niej pierwszy guz w narządach rodnych. Po wielu operacjach usuwania guzów w końcu zostały wycięte drogi rodne a potem część jelit. Dopiero po operacjach dowiedzieliśmy się, że powodem narastania guzów była endometrioza, bardzo trudno wykrywalna choroba przewlekła. Co roku muszę się poddać kolonoskopii, by sprawdzić stan jelit. Niestety na dodatek mam bardzo słabą odporność i ciągle łapię infekcje.

 

Pomimo wielu chorób i cierpień, które przeżyłam nie poddaję się i chcę żyć. Bo życie i tak jest piękne. Moją pasją jest słuchanie muzyki i śpiewanie, bardzo lubię spacery z mamą 😊 Dzięki nowym technologiom potrafię obsługiwać telefon i uczę się właśnie korzystać z komputera dostosowanego do potrzeb osoby niewidomej. Dzięki temu będę mogła ,,przeczytać” książki i aktywnie porozumiewać się z innymi. Mama od lat mnie wspiera w każdej sytuacji, zawsze mogę na nią liczyć. Dzięki niej jest mi dużo lżej.

 

Bardzo proszę Was o pomoc i z całego serca jest Wam wdzięczna.

Udostępnijcie proszę tę zbiórkę na swoim profilu.

Pozdrawiam ciepło,

Ania

Aktualności

Brak aktualności

zbiorki
ZBIÓRKA

Pomóżmy Ani! Rehabilitacja nad morzem może zdziałać cuda

Zebrano: 100 z 10 500 zł
Do końca: 1 miesiąc 3 tygodnie 4 dni