Tło strony zbiórki
zbiorki
ZBIÓRKA

Pierwszy raz w życiu proszę.

Zebrano: 50 z 41 900 zł
Do końca: 2 miesiące 1 tydzień 1 dzień
Zbiórka stworzona przez i dla:

Aleksander Król

Janowiec, Polska
Witam, 

Mam na imię Anna i jestem mamą 7-letniego Olusia i 9-letniej Emilki. Olek urodził się z zespołem Mowata-Wilson. Jest to rzadki zespół wad genetycznych. Syn jest pod opieką wielu poradni specjalistycznych, wymaga stałych rehabilitacji i nieustannej opieki. Mimo wielu operacji, hospitalizacji  i braku samodzielności jest pełnym radości dzieckiem. Niestety nie mówi i nie chodzi.

 

W życiu naszej rodziny nigdy nie było łatwo. Nawet gdy urodził się nasz syn i dopiero dowiedzieliśmy się że jest chory nie poddaliśmy się, robiliśmy wszystko aby dać mu szanse na normalne życie. Dzięki rehabilitacji oraz zajęciom w ośrodku rewalidacyjno- wychowawczym Olek robi spore jak na jego chorobą postępy. W domu jest wesoły, uwielbia oglądać bajki i słuchać piosenek dla dzieci. Najwięcej radości sprawiają mu bańki mydlane oraz kolorowe piłeczki i korale. 

 

Starsza siostra Olusia Emilka mimo, że ma tylko 9 lat stara się pomagać przy Olku. Ma swoją pasję, którą są konie. Wspieramy ją w tym i gdy tylko jest to możliwe zabieramy ją do pobliskiej stadniny konnej na naukę jazdy. Jesteśmy dumni i szczęśliwi że córka jest w stanie zrozumieć dlaczego musimy tak wiele robić dla Olka. 

 

Nigdy nie było rzeczy z którą sobie nie poradziliśmy sami, aż do teraz. Mieszkamy w domu, który zaczyna nas truć a zdrowie naszego synka bardzo się przez to pogarsza. Mamy do dyspozycji jeden pokój dla naszej czwórki. Poprzedniej zimy na ścianach zaczęła pokazywać się najpierw wilgoć później grzyb i pleśń. W tym momencie pojawiają się krople wody. Próby ratowania domu nie przyniosły efektu. Ekspert budowlany stwierdził, że winnym tej sytuacji nie jest tylko stary, nieszczelny, eternitowy dach, ale cały dom jest w tragicznym stanie a remont generalny znacznie przewyższy koszt budowy nowego domu. Praca męża dawała nadzieje na kredyt hipoteczny. Jednak Pandemia zniszczyła wszystko. Z nowym rokiem został bez pracy, nadzieje na nowy dom się rozwiały. Jednak nie możemy się poddać, zrobimy wszystko, co w naszej mocy dla naszego skarbu – naszych dzieci. Właśnie dlatego założyłam tę zbiórkę. Zbieramy środki chociaż na część materiałów niezbędnych do budowy, na opłacenie projektu oraz zaadaptowanie działki pod budowę. Dom powstałby na tej samej działce, na której znajduje się obecny. Potrzebujemy pomocy aby wystartować, z resztą prac, damy rade, wierzę w to! 

 

Nam jako rodzicom zależy przede wszystkim na zdrowiu i szczęściu naszych dzieci. Dlatego pierwszy raz w życiu proszę a nawet błagam o pomoc, bez niej nie uda nam się zapewnić zdrowego i bezpiecznego domu na jaki zasługują nasze dzieci. 

Będziemy wdzięczni za każdą pomoc. 

Aktualności

Brak aktualności

zbiorki
ZBIÓRKA

Pierwszy raz w życiu proszę.

Zebrano: 50 z 41 900 zł
Do końca: 2 miesiące 1 tydzień 1 dzień