Tło strony zbiórki
zbiorki
ZBIÓRKA

Dla moich córek muszę wygrać z chorobą!

Zebrano: 2 330 z 47 500 zł
Do końca: 2 miesiące 17 godzin 47 minut
Zbiórka stworzona przez i dla:

Łukasz Bielerzewski

Warszawa, Polska
Cześć, mam na imię Łukasz. 

Kiedyś byłem aktywnym chłopakiem, duszą towarzystwa, miałem wielu przyjaciół. Borelioza odebrała mi tak wiele… jednak nie poddaję się i walczę do dziś. W powolnym uzyskiwaniu coraz większej sprawności niezbędna jest rehabilitacja. To moja jedyna droga do zwycięstwa nad chorobą…  

 

Życie z niepełnosprawnością jest kosztowne, pieniądze szybko topnieją… Potrzebuję też  podnośnika z pionizatorem, zajęć z lokomatem, do tego leków i suplementów, nie mówiąc już o środkach higienicznych. No i rehabilitacja, rehabilitacja, rehabilitacja… Dlatego właśnie jestem tu i proszę Cię o pomoc, bo bez tego będzie mi bardzo ciężko. Za zebrane dzięki zbiórce środki będę mógł pokryć koszty wyżej wymienionych celów na pół roku. Nie chcę się poddać, chcę walczyć, bo mam dla kogo… Mam dwie wspaniałe córeczki i zrobię wszystko by być obecnym w ich życiu. 

 

Moja choroba zaczęła się banalnie. W wakacje, między podstawówką a liceum, ugryzł mnie kleszcz. Kiedy miałem 16 lat, pojawiły się pierwsze symptomy boreliozy. Wtedy nie miałem pojęcia, że duża czerwona plama na udzie to objaw tej choroby. Drętwienie prawej nogi, które pojawiało się czasem w nocy, niepokoiło mnie, ale nie wywoływało alarmu – żyłem aktywnym życiem i z niewiedzy pominąłem problemy. Później oznak było więcej. 

 

Normalne funkcjonowanie uniemożliwiały mi problemy ze wzrokiem i okresowe bóle głowy. Wszystkie symptomy pojawiały się i znikały, ale od tego czasu miałem już nigdy nie funkcjonować jak zdrowa osoba. Pięć lat temu usiadłem na wózek inwalidzki, na którym poruszam się do dzisiaj… 

 

Teraz w wielu sytuacjach pomagają mi córki. Jednak cały czas morzę o większej samodzielności. Mogę to osiągnąć tylko dzięki Waszemu wsparciu.  

Aktualności

W zaledwie parę dni doszliśmy do pierwszego kamienia milowego – pierwszy tysiąc! To pozwoli nam na 10 godzin rehabilitacji!

zbiorki
ZBIÓRKA

Dla moich córek muszę wygrać z chorobą!

Zebrano: 2 330 z 47 500 zł
Do końca: 2 miesiące 17 godzin 47 minut