1. Michał Szablewski - domyślny avatar
  1. 11766
  2. Michał Szablewski
  • Cele na rzecz użytkownika

    Odłączamy respirator, włączamy nowe możliw...

    dla: Michał Szablewski
    kategoria: Leczenie

    Michał jest młodym, pełnym wigoru człowiekiem, któremu zdarzyło się podjąć tragiczną w skutkach decyzję. Skoczył do wody i w klika sekund przekreślił swoje życie.

    Aktualnie ma 27 lat i w wyniku urazu rdzenia kręgowego jest porażony czterokończynowo. Po operacji stabilizacji odcinka szyjnego kręgosłupa stan zdrowia Michała uległ pogorszeniu. Doszło do wstrząsu septycznego, pojawiły się głębokie odleżyny i spastyka kończyn górnych. Michał został podłączony do respiratora.

    Właśnie w takich okolicznościach poznaliśmy się rok temu. Nasze drogi – Michała jako pacjenta i moja jako pielęgniarza – przecięły się w szpitalu. Codzienna opieka nad Michałem, zaopatrywanie jego ran po odleżynach, pomaganie w leczeniu licznych infekcji i powikłań pooperacyjnych – generalnie ciężkie sprawy, ale też radosne momenty – zbliżyły nas do siebie.

    Teraz jesteśmy przyjaciółmi, którzy nie potrafią spędzić bez siebie ani jednego dnia. Ja – opiekun, pielęgniarz, czasem psycholog i on – wytrwale walczący koleś, który nie poddaje się mimo braku sił.

    Przyznam, że często zastanawiałem się, gdzie w tym wszystkim jest Bóg. Dziś mogę powiedzieć, że jesteśmy na właściwej ścieżce. Michał intensywnie się rehabilituje. Nikt nie dawał mu szans, a on siedzi na wózku inwalidzkim i jest pionizowany.

    Okazało się, że istnieje szansa na pozbycie się respiratora! Mój przyjaciel mógłby oddychać sam! Wszystko dzięki neurologicznemu programowi odłączania od respiratora, prowadzonemu w podbydgoskim ośrodku rehabilitacyjnym. W przypadku Michała założono, że trwałby 2 miesiące. Opłacenie udziału w tym programie to cel naszej zbiórki.

    Mój kumpel ma wiele marzeń, których nie może spełnić ze względu na bycie podłączonym do respiratora. Część z nich jest skromna, dla niektórych może błaha: wyjazd nad polskie morze, wyjście na koncert ulubionego piosenkarza. Stopy Michała tęsknią za pewnym i stabilnym kontaktem z ziemią.

    Sprawne i zwinne przemieszczanie się to jedna z podstaw profesji, jaką Michał wykonywał przed wypadkiem: był profesjonalnym kelnerem w prestiżowym hotelu. Dla niego był to nie tylko zawód, ale i pasja. Nie potrafi bez tego żyć – w ramach „rekompensaty” ogląda programy kulinarne.

    Zrobiłbym wszystko, by Michał mógł znów wykonywać swoją pracę. Jest tego wart. To skromny, prostolinijny i niezwykle wrażliwy chłopak o wielkim sercu, wytrwale i uparcie dążący do celu. Wspaniały przyjaciel, któremu chciałbym pomóc.

    Mam wielką nadzieję, że mnie w tym wesprzecie.

    530 3% 14100
    zakończono: 09.06.2020

    Moja szansa na komunikację

    dla: Michał Szablewski
    kategoria: Leczenie

    Cześć! Mam na imię Michał. Jestem młodym, pełnym wigoru człowiekiem, któremu zdarzyło się podjąć tragiczną w skutkach decyzję. Skoczyłem do wody i w klika sekund całkowicie przekreśliłem swoje życie.

    Mam 28 lat i w wyniku urazu rdzenia kręgowego jestem porażony czterokończynowo. Po operacji stabilizacji odcinka szyjnego kręgosłupa mój stan zdrowia uległ pogorszeniu. Doszło do wstrząsu septycznego, pojawiły się głębokie odleżyny i spastyka kończyn górnych. Podłączono mnie do respiratora.

    Często zastanawiałem się, gdzie w tym wszystkim jest Bóg, lecz dziś mogę powiedzieć, że jestem na właściwej ścieżce. Nikt nie dawał mi szans, a ja dzięki samozaparciu i intensywnej rehabilitacji siedzę dzisiaj na wózku inwalidzkim i jestem pionizowany!

    Okazało się też, że istnieje szansa na pozbycie się respiratora! 🤩

    Pomyślałem, że gdybym oddychał sam, mógłbym korzystać z niezwykłego daru, jakim jest mowa i w końcu porozumieć się z innymi. Dzisiaj daję radę utrzymać własny oddech przez 11 godzin i uczę się mówić. Chciałbym skorzystać z terapii logopedycznej. Pozwoli mi ona mówić przez specjalną rurkę fonetyczną - dzięki niej będę mógł wydobywać z siebie dźwięki, normalnie rozmawiać. Taka terapia jest jednak bardzo kosztowna i wymaga dodatkowych zajęć fizjoterapeutycznych usprawniających oddychanie.

    Jeśli uda mi się zebrać założoną kwotę, będę mógł przez miesiąc przebywać w ośrodku, w którym neurologopeda będzie codziennie ćwiczył ze mną wypowiadanie liter, słów i zdań. Nie mogę się doczekać momentu, gdy porozmawiam z przyjaciółmi przez telefon czy normalnie poproszę pielęgniarkę o pomoc. Dzisiaj wszyscy czytają z ruchu moich warg i nie jest im łatwo mnie zrozumieć.

    Mam wielką nadzieję, że wesprzecie moje marzenie i dorzucicie się do zbiórki. Będę wdzięczny za każdą wpłatę.

     

    3990 53% 7500
    do końca: 2 miesiące

    Cele utworzone przez użytkownika

    Odłączamy respirator, włączamy nowe możliw...

    dla: Michał Szablewski
    kategoria: Leczenie

    Michał jest młodym, pełnym wigoru człowiekiem, któremu zdarzyło się podjąć tragiczną w skutkach decyzję. Skoczył do wody i w klika sekund przekreślił swoje życie.

    Aktualnie ma 27 lat i w wyniku urazu rdzenia kręgowego jest porażony czterokończynowo. Po operacji stabilizacji odcinka szyjnego kręgosłupa stan zdrowia Michała uległ pogorszeniu. Doszło do wstrząsu septycznego, pojawiły się głębokie odleżyny i spastyka kończyn górnych. Michał został podłączony do respiratora.

    Właśnie w takich okolicznościach poznaliśmy się rok temu. Nasze drogi – Michała jako pacjenta i moja jako pielęgniarza – przecięły się w szpitalu. Codzienna opieka nad Michałem, zaopatrywanie jego ran po odleżynach, pomaganie w leczeniu licznych infekcji i powikłań pooperacyjnych – generalnie ciężkie sprawy, ale też radosne momenty – zbliżyły nas do siebie.

    Teraz jesteśmy przyjaciółmi, którzy nie potrafią spędzić bez siebie ani jednego dnia. Ja – opiekun, pielęgniarz, czasem psycholog i on – wytrwale walczący koleś, który nie poddaje się mimo braku sił.

    Przyznam, że często zastanawiałem się, gdzie w tym wszystkim jest Bóg. Dziś mogę powiedzieć, że jesteśmy na właściwej ścieżce. Michał intensywnie się rehabilituje. Nikt nie dawał mu szans, a on siedzi na wózku inwalidzkim i jest pionizowany.

    Okazało się, że istnieje szansa na pozbycie się respiratora! Mój przyjaciel mógłby oddychać sam! Wszystko dzięki neurologicznemu programowi odłączania od respiratora, prowadzonemu w podbydgoskim ośrodku rehabilitacyjnym. W przypadku Michała założono, że trwałby 2 miesiące. Opłacenie udziału w tym programie to cel naszej zbiórki.

    Mój kumpel ma wiele marzeń, których nie może spełnić ze względu na bycie podłączonym do respiratora. Część z nich jest skromna, dla niektórych może błaha: wyjazd nad polskie morze, wyjście na koncert ulubionego piosenkarza. Stopy Michała tęsknią za pewnym i stabilnym kontaktem z ziemią.

    Sprawne i zwinne przemieszczanie się to jedna z podstaw profesji, jaką Michał wykonywał przed wypadkiem: był profesjonalnym kelnerem w prestiżowym hotelu. Dla niego był to nie tylko zawód, ale i pasja. Nie potrafi bez tego żyć – w ramach „rekompensaty” ogląda programy kulinarne.

    Zrobiłbym wszystko, by Michał mógł znów wykonywać swoją pracę. Jest tego wart. To skromny, prostolinijny i niezwykle wrażliwy chłopak o wielkim sercu, wytrwale i uparcie dążący do celu. Wspaniały przyjaciel, któremu chciałbym pomóc.

    Mam wielką nadzieję, że mnie w tym wesprzecie.

    530 3% 14100
    zakończono: 09.06.2020

    Moja szansa na komunikację

    dla: Michał Szablewski
    kategoria: Leczenie

    Cześć! Mam na imię Michał. Jestem młodym, pełnym wigoru człowiekiem, któremu zdarzyło się podjąć tragiczną w skutkach decyzję. Skoczyłem do wody i w klika sekund całkowicie przekreśliłem swoje życie.

    Mam 28 lat i w wyniku urazu rdzenia kręgowego jestem porażony czterokończynowo. Po operacji stabilizacji odcinka szyjnego kręgosłupa mój stan zdrowia uległ pogorszeniu. Doszło do wstrząsu septycznego, pojawiły się głębokie odleżyny i spastyka kończyn górnych. Podłączono mnie do respiratora.

    Często zastanawiałem się, gdzie w tym wszystkim jest Bóg, lecz dziś mogę powiedzieć, że jestem na właściwej ścieżce. Nikt nie dawał mi szans, a ja dzięki samozaparciu i intensywnej rehabilitacji siedzę dzisiaj na wózku inwalidzkim i jestem pionizowany!

    Okazało się też, że istnieje szansa na pozbycie się respiratora! 🤩

    Pomyślałem, że gdybym oddychał sam, mógłbym korzystać z niezwykłego daru, jakim jest mowa i w końcu porozumieć się z innymi. Dzisiaj daję radę utrzymać własny oddech przez 11 godzin i uczę się mówić. Chciałbym skorzystać z terapii logopedycznej. Pozwoli mi ona mówić przez specjalną rurkę fonetyczną - dzięki niej będę mógł wydobywać z siebie dźwięki, normalnie rozmawiać. Taka terapia jest jednak bardzo kosztowna i wymaga dodatkowych zajęć fizjoterapeutycznych usprawniających oddychanie.

    Jeśli uda mi się zebrać założoną kwotę, będę mógł przez miesiąc przebywać w ośrodku, w którym neurologopeda będzie codziennie ćwiczył ze mną wypowiadanie liter, słów i zdań. Nie mogę się doczekać momentu, gdy porozmawiam z przyjaciółmi przez telefon czy normalnie poproszę pielęgniarkę o pomoc. Dzisiaj wszyscy czytają z ruchu moich warg i nie jest im łatwo mnie zrozumieć.

    Mam wielką nadzieję, że wesprzecie moje marzenie i dorzucicie się do zbiórki. Będę wdzięczny za każdą wpłatę.

     

    3990 53% 7500
    do końca: 2 miesiące
  • Akcje użytkownika

    Użytkownik nie zorganizował jeszcze żadnej akcji
  • W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

    x