1. Magdalena Kilarska - domyślny avatar
  1. 2840
  2. Magdalena Kilarska
  • Cele na rzecz użytkownika

    Zbieram na intensywną rehabilitację

    dla: Magdalena Kilarska
    kategoria: Leczenie

    Jestem Madzia, mam 11 lat i bardzo chcę chodzić o własnych siłach. Ale niestety będę miała do was ogromną prośbę, abyście mi troszkę w tym marzeniu pomogli wpłacając na rehabilitację dla mnie.

    Córka Madzia zachorowała bardzo ciężko na GUZA MÓZGU. Pierwsza operacja, którą przeszła była pod znakiem zapytania: czy przeżyje? A jednak cud — przeżyła, moja kochana iskierka. Niestety skutki pooperacyjne stały się tragiczne.

    Madzia ma niedowład czterokoniczynowy oraz uszkodzony nerw wzrokowy. Czyli nie chodzi, musi intensywnie ćwiczyć, żeby przez wyćwiczone wzorce ruchowe osiągnęła jakąkolwiek samodzielność. Niestety, po drodze przyplątała się progresja guza. Guz odrósł i znowu kolejna operacja, kolejna chemioterapia. Teraz, po tych ciężkich przeżyciach została nam tylko ciężka, długotrwała rehabilitacja, długa, bardzo długa. Ale przede wszystkim bardzo droga, na którą mnie nie stać, ponieważ Madzię i młodszą córkę wychowuję sama.

    Musimy walczyć same. Jedna godzina to koszt 140 zł z dojazdem. Liczy się każdy dzień i godzina. Dlatego proszę o wpłatę dla Madzi na rehabilitację, aby mogła wrócić do szkoły do swoich przyjaciół, ponieważ choroba zabrała jej najpiękniejsze chwile z dzieciństwa. Madzia bardzo prosi Państwa o jakakolwiek wpłatę, ponieważ jest to droga do tego, aby mogła funkcjonować, bardzo brakuje jej kontaktu z dziećmi.

    Dziękujemy Państwu bardzo za każdą złotówkę, to dla nas znaczy bardzo dużo!

    33 0% 30000
    zakończono: 23.04.2019

    By Madzi ciało się nie poddało

    dla: Magdalena Kilarska
    kategoria: Leczenie

    Dzień dobry wszystkim ludziom dobrego serca!

    Jestem mamą dwóch wyjątkowych dziewczynek, które wychowuję sama. Starsza z nich ma na imię Magda i to dla niej założyłam tę zbiórkę.

    U Madzi 6 lat temu zdiagnozowano guza mózgu. Tego dnia nasz świat posypał się całkowicie. Podczas operacji okazało się, że guz umiejscowiony jest w czwartej komorze mózgu. Po inwazyjnym zabiegu usunięcia go, moja córeczka – wcześniej pełna energii, mądra, inteligentna, kochająca zwierzęta (w szczególności konie) – stała się roślinką. Lekarze przewidywali, że nie będzie ani chodziła, ani mówiła. Na szczęście mylili się. Moja iskierka tak ich zaskoczyła!

    Rehabilitacja Madzi rozpoczęła się już w szpitalu. Była konieczna również ze względu na powikłania pooperacyjne: niedowład czterokończynowy oraz porażenie nerwów twarzowego i wzrokowego.

    Magda cierpi na padaczkę objawową, przeszła zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, wznowę nowotworu, ma wszczepioną zastawkę komorowo-otrzewnową.

    Wiem, że ciężko uwierzyć w to, że tyle nieszczęścia może spotkać jedną osobę. Sama zadaję sobie pytanie, jak to jest możliwe i gdzie jest granica ludzkiego cierpienia.

    Przed moją córeczką szereg operacji. Teraz jednak skupiamy się na tym, by samodzielnie chodziła – to jej wielkie marzenie. Pomyśleć, że kiedyś było nim mieć własnego kucyka…

    „Mamo, czemu ja nie chodzę jak moje koleżanki?” – pyta mnie często Madzia. Milczę z opuszczoną głową, bo nie potrafię jej odpowiedzieć.

    Madzieńka jest rehabilitowana w domu. Urządziłyśmy jej pokój do ćwiczeń. Wytrwale trenuje też na basenie. Jest nieugięta i bardzo, bardzo mocna.

    Godzina jej domowej rehabilitacji metodą PNF kosztuje 120 zł. Przy trzech godzinach w tygodniu jest to wydatek rzędu 360 zł. Gdyby udało się zebrać 100% założonej kwoty, samą rehabilitację domową miałybyśmy zabezpieczoną na prawie rok…

    Serdecznie proszę o wsparcie celu, jakim jest rehabilitacja Magdusi. Magda chciałaby jeszcze wsiąść na rower i pojeździć z koleżankami po podwórku. Wasze wpłaty mogą pomóc temu marzeniu się spełnić.

    Z serca dziękuję

    Małgorzata

     

    2 0% 15000
    zakończono: 25.11.2019

    Cele utworzone przez użytkownika

    Zbieram na intensywną rehabilitację

    dla: Magdalena Kilarska
    kategoria: Leczenie

    Jestem Madzia, mam 11 lat i bardzo chcę chodzić o własnych siłach. Ale niestety będę miała do was ogromną prośbę, abyście mi troszkę w tym marzeniu pomogli wpłacając na rehabilitację dla mnie.

    Córka Madzia zachorowała bardzo ciężko na GUZA MÓZGU. Pierwsza operacja, którą przeszła była pod znakiem zapytania: czy przeżyje? A jednak cud — przeżyła, moja kochana iskierka. Niestety skutki pooperacyjne stały się tragiczne.

    Madzia ma niedowład czterokoniczynowy oraz uszkodzony nerw wzrokowy. Czyli nie chodzi, musi intensywnie ćwiczyć, żeby przez wyćwiczone wzorce ruchowe osiągnęła jakąkolwiek samodzielność. Niestety, po drodze przyplątała się progresja guza. Guz odrósł i znowu kolejna operacja, kolejna chemioterapia. Teraz, po tych ciężkich przeżyciach została nam tylko ciężka, długotrwała rehabilitacja, długa, bardzo długa. Ale przede wszystkim bardzo droga, na którą mnie nie stać, ponieważ Madzię i młodszą córkę wychowuję sama.

    Musimy walczyć same. Jedna godzina to koszt 140 zł z dojazdem. Liczy się każdy dzień i godzina. Dlatego proszę o wpłatę dla Madzi na rehabilitację, aby mogła wrócić do szkoły do swoich przyjaciół, ponieważ choroba zabrała jej najpiękniejsze chwile z dzieciństwa. Madzia bardzo prosi Państwa o jakakolwiek wpłatę, ponieważ jest to droga do tego, aby mogła funkcjonować, bardzo brakuje jej kontaktu z dziećmi.

    Dziękujemy Państwu bardzo za każdą złotówkę, to dla nas znaczy bardzo dużo!

    33 0% 30000
    zakończono: 23.04.2019

    By Madzi ciało się nie poddało

    dla: Magdalena Kilarska
    kategoria: Leczenie

    Dzień dobry wszystkim ludziom dobrego serca!

    Jestem mamą dwóch wyjątkowych dziewczynek, które wychowuję sama. Starsza z nich ma na imię Magda i to dla niej założyłam tę zbiórkę.

    U Madzi 6 lat temu zdiagnozowano guza mózgu. Tego dnia nasz świat posypał się całkowicie. Podczas operacji okazało się, że guz umiejscowiony jest w czwartej komorze mózgu. Po inwazyjnym zabiegu usunięcia go, moja córeczka – wcześniej pełna energii, mądra, inteligentna, kochająca zwierzęta (w szczególności konie) – stała się roślinką. Lekarze przewidywali, że nie będzie ani chodziła, ani mówiła. Na szczęście mylili się. Moja iskierka tak ich zaskoczyła!

    Rehabilitacja Madzi rozpoczęła się już w szpitalu. Była konieczna również ze względu na powikłania pooperacyjne: niedowład czterokończynowy oraz porażenie nerwów twarzowego i wzrokowego.

    Magda cierpi na padaczkę objawową, przeszła zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, wznowę nowotworu, ma wszczepioną zastawkę komorowo-otrzewnową.

    Wiem, że ciężko uwierzyć w to, że tyle nieszczęścia może spotkać jedną osobę. Sama zadaję sobie pytanie, jak to jest możliwe i gdzie jest granica ludzkiego cierpienia.

    Przed moją córeczką szereg operacji. Teraz jednak skupiamy się na tym, by samodzielnie chodziła – to jej wielkie marzenie. Pomyśleć, że kiedyś było nim mieć własnego kucyka…

    „Mamo, czemu ja nie chodzę jak moje koleżanki?” – pyta mnie często Madzia. Milczę z opuszczoną głową, bo nie potrafię jej odpowiedzieć.

    Madzieńka jest rehabilitowana w domu. Urządziłyśmy jej pokój do ćwiczeń. Wytrwale trenuje też na basenie. Jest nieugięta i bardzo, bardzo mocna.

    Godzina jej domowej rehabilitacji metodą PNF kosztuje 120 zł. Przy trzech godzinach w tygodniu jest to wydatek rzędu 360 zł. Gdyby udało się zebrać 100% założonej kwoty, samą rehabilitację domową miałybyśmy zabezpieczoną na prawie rok…

    Serdecznie proszę o wsparcie celu, jakim jest rehabilitacja Magdusi. Magda chciałaby jeszcze wsiąść na rower i pojeździć z koleżankami po podwórku. Wasze wpłaty mogą pomóc temu marzeniu się spełnić.

    Z serca dziękuję

    Małgorzata

     

    2 0% 15000
    zakończono: 25.11.2019
  • Akcje użytkownika

    Użytkownik nie zorganizował jeszcze żadnej akcji
  • W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

    x