Cele

Wrócić do sportu, znów wejść na szlak - le...

dla: Piotr Budzyna
kategoria: Leczenie

Pomóżmy Piotrowi znów cieszyć się życiem!

20 września tego roku nasz przyjaciel Piotr w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala w Gliwicach. Tam stwierdzono udar pnia mózgu.

Piotra przejął OIOM Szpitala Klinicznego w Zabrzu, gdzie przez kilka tygodni lekarze walczyli o jego życie. Rokowania były niepewne, ale personel szpitala robił wszystko i jeszcze więcej, by dać nam szansę ponownego obcowania z tak nietuzinkowym i wrażliwym człowiekiem, jakim jest Piotrek.

Udało się ustabilizować parametry życiowe i rozpocząć rehabilitację. Obecnie Piotr jest odżywiany dojelitowo i wymaga 24-godzinnego monitoringu opiekuna. Sprawia to, że lista ośrodków rehabilitacyjnych, które mogą go przyjąć jest bardzo krótka, a walka o powrót do zdrowia – bardzo kosztowna.

Piotrek to „fighter”, wojownik jakich mało. Postępy, które zrobił w ciągu miesiąca intensywnej rehabilitacji, nie tylko powodują wzruszenie, ale również dają realną nadzieję na powrót Piotra do samodzielności. Wymaga to jednak – obok jego ciężkiej pracy – nieustannej, profesjonalnej opieki doświadczonego zespołu fizjoterapeutów, neurologopedów i neuropsychologów, którzy bazują na uznanych międzynarodowo metodach diagnostyczno- terapeutycznych. Dodatkowo Piotr musi stale korzystać z wiedzy i pomocy lekarzy specjalistów oraz pielęgniarek.

Startujemy ze zbiórką, która pozwoliłaby opłacić kolejne dwa miesiące pobytu Piotrka w placówce, w której jest obecnie.

Całym życiem Piotra były podróże i góry. Kochał sport. Nieprawdopodobnie aktywny, skakał ze spadochronem, ćwiczył karate, biegał, latał paralotnią, uprawiał żeglarstwo i windsurfing, jeździł na nartach, grał w badmintona… Sprawnością zawstydziłby niejednego „młodzika”. Ostatnio chciał się nauczyć kitesurfingu. Nie zdążył zrealizować tego marzenia, ale wierzymy, że wszystko przed nim.

Największa pasja Piotrka? Postawilibyśmy jednak na góry. Piotr, oprócz bycia wytrwałym wędrowcem, prowadził też własną stronę internetową o Tatrach. Na http://tatry.zbliska.eu można zobaczyć zdjęcia i filmy z kamer internetowych, zapoznać się z opisami tras wycieczkowych i aktualnościami z regionu czy poczytać ciekawostki.

Piotrek to naprawdę niezwykły facet, który zasługuje na to, by jeszcze trochę z życia wycisnąć.

Prosimy Was o wsparcie tej zbiórki, o wsparcie naszego przyjaciela.

Dzięki, trzymajcie się!

11396 PLN 24% 46000 PLN
zakończono: 26.01.2020

Wygrać walkę o mięśnie

dla: Julia Mikołajczak
kategoria: Leczenie

Julka to 11-letnia wojowniczka uwielbiająca podróże.

Jest dziewczynką ciekawą świata. Interesuje się kosmosem, kocha konie, dużo czyta, a w jej głowie jest wiele planów i marzeń do zrealizowania. Jednak jej życie znacząco rożni się od życia dzieci w podobnym wieku.

Julia zmaga się na co dzień z bardzo trudnym i podstępnym przeciwnikiem: rdzeniowym zanikiem mięśni typu 1. To rzadka, uwarunkowana genetycznie choroba nerwowo-mięśniowa, przez którą Julka traci neurony ruchowe. Jej mięśnie są coraz słabsze, a ostatecznie zanikają.

Na chwilę obecną nasza dziewczynka nie chodzi, oddycha dzięki respiratorowi, nie może mówić ani samodzielnie jeść. SMA zabrało Julii możliwość poruszania się i uczyniło jej życie zależnym od specjalistycznej aparatury medycznej. Mimo to Julka się nie poddaje i każdego dnia podejmuje nierówną walkę z chorobą.

Udało się rozpocząć leczenie, które być może przywróci naszej małej bohaterce funkcje ruchowe, a przede wszystkim uratuje jej życie. Terapia wspierana jest intensywną rehabilitacją, której miesięczny koszt wynosi ok. 3 500 zł.

Jeśli możesz przekazać wpłatę na ten wyjątkowy cel, nieważne w jakiej wysokości, prosimy: zrób to. Jeżeli nie masz możliwości wsparcia finansowego, powiedz komuś o tej zbiórce.

Każda pomoc jest ważna i za każdą serdecznie dziękujemy.

1380 PLN 39% 3500 PLN
zakończono: 25.01.2020

Miesięczna rehabilitacja dla walecznej 4-l...

dla: Natalia Jędrzejczak
kategoria: Marzenie

Oto Natalka:

radosna 4-latka, której początkowa diagnoza dawała maksymalnie 3 lata życia. Choruje na rdzeniowy zanik mięśni (SMA) - rzadką, uwarunkowaną genetycznie jednostkę, która powoduje postępujące upośledzenie mięśni szkieletowych.

Wielkim szczęściem dla Natalii było dostanie się do programu leczenia Spinrazą, które dało nam nową nadzieję.

By być w jak najlepszym stanie, Natalka potrzebuje codziennej rehabilitacji (również w formie turnusów), czystego powietrza i różnego rodzaju zajęć usprawniających.

Dzięki ćwiczeniom poczyniła niesamowite wręcz postępy. Kiedyś krztusiła się jedzeniem, nie mogła siedzieć – nawet z oparciem, nie utrzymywała pozycji główki, nie miała siły podnosić rączek. Jadła wolno i bardzo mało, przez co nie przybierała na wadze i była osłabiona.

Systematyczna, fachowa rehabilitacja sprawiła, że teraz samodzielnie je i oddycha, siedzi w wózku, a nawet bawi się zabawkami. Wiemy jednak, że może znacznie więcej. Intensywna fizjoterapia to duży wydatek. Miesięczne na samą rehabilitację przeznaczamy 2 000 zł.

Bardzo prosimy o dołożenie swojej cegiełki do zbiórki na miesiąc fizjoterapii dla Natalki. Tu żadna złotówka nie będzie stracona – nasza dziewuszka dobrze rokuje, warto jej pomagać.

Dziękujemy w imieniu Natalii.

42 PLN 2% 2000 PLN
zakończono: 22.01.2020

Własne nogi zamiast wózka

dla: Sara Pijacka
kategoria: Leczenie

Sara to pełna życia, młoda dziewczyna, u której w dzieciństwie rozpoznano porażenie mózgowe. Schorzeniu temu towarzyszą dodatkowe zaburzenia.

Sarka porusza się na wózku i jest osobą słabowidzącą, ale – co możecie zobaczyć na zdjęciach – nie powstrzymuje jej to przed podróżowaniem i podejmowaniem różnych aktywności. Nasza śliczna nastolatka marzy o tym, by stanąć na własnych nogach i samodzielnie chodzić. Walczymy o to w czasie rehabilitacji.

Fizjoterapia jest Sarze niezbędna – pomaga jej utrzymać dobrą formę i zapobiega przykurczom mięśni. Program rehabilitacyjny obejmuje m.in. ćwiczenia równoważne, rozluźniające i manualne, naukę wstawania i chodu z balkonikiem oraz masaże.

Wydatki miesięczne związane z kompleksową rehabilitacją są spore, potrzebujemy więc małego wsparcia.

Gdyby udało nam się zebrać 100% założonej kwoty, Sara miałaby sfinansowane 2 miesiące fizjoterapii. Przy systematycznej, stałej rehabilitacji to naprawdę dużo.

Będziemy bardzo wdzięczni, jeśli zdecydujesz się pomóc Sarce w spełnieniu marzenia o samodzielności.

19 PLN 0% 6000 PLN
zakończono: 19.01.2020

Walcz ze mną o życie - immunoterapia w Nie...

dla: Artur Barcikowski
kategoria: Leczenie

Artur - mąż Ani i tata 3-letniego Kacperka.

Ci z Was, którzy często zaglądają na stronę helpuj.pl z pewnością go kojarzą. Artur od dłuższego czasu zbiera fundusze na kosztowną, zagraniczną terapię nowotworu złośliwego.

Jeśli jeszcze nie poznaliście jego historii, zatrzymajcie się na chwilę i przeczytajcie opowieść Ani, żony Artura.

Kiedy nasz synek miał 11 miesięcy, u Artura zdiagnozowano guza mózgu – glejaka wielopostaciowego o najwyższym stopniu złośliwości. Gdy po operacji usłyszeliśmy wyrok: pół roku do dwóch lat życia, to całkowicie wywróciło nasz świat do góry nogami.

Minęły już ponad dwa lata od diagnozy. Mamy za sobą operację usunięcia guza, standardowe leczenie, czyli radio- i chemioterapię, operację wznowy po ponad półtora roku i zabieg Gamma Knife. Obecnie Artur przechodzi kolejną chemioterapię. W Polsce możemy liczyć tylko na naświetlanie i chemię, które pustoszą organizm, chociaż i te metody powoli się wyczerpują. Lekarze każą jedynie czekać i obserwować…

Nie zamierzamy! Zbieramy fundusze na dalsze leczenie za granicą. Leczenie, które może przedłużyć życie mojego męża o wiele lat. Immunoterapia to nowoczesna metoda leczenia nowotworów, której potencjał jest imponujący do tego stopnia, że określa się ją jako nowy oręż do walki z rakiem. Terapia glejaka, z którym walczy Artur nie jest w Polsce refundowana. Koszt immunoterapii w Niemczech jest bardzo, bardzo wysoki. To kwoty poza naszym zasięgiem.

Dzięki niewyobrażalnej mobilizacji udało nam się opłacić pierwszą fazę leczenia w klinice w Kolonii. Kosztowała około 300 000 zł. Teraz zbieramy siły i środki na kontynuację terapii w Niemczech. Będzie ona możliwa po zakończeniu przyjmowania chemii przez Artura.

Dostarczyliśmy już do kliniki tkanki pobrane z guza w czasie operacji. Na ich bazie opracowano specjalną szczepionkę. Cena podań to kolejne 300 000 zł. Mamy nadzieję, że ta metoda będzie skuteczniejsza niż poprzednie szczepionki pozyskiwane z krwi.

By się o tym przekonać, znów będziemy potrzebowali Waszej pomocy. Dzięki Waszemu dotychczasowemu, wspaniałemu wsparciu (jesteśmy za nie bardzo wdzięczni!) udało się zgromadzić już 38 046 zł.

Prosimy, walczcie z nami dalej. Pomóżcie Arturowi wygrać tę nierówną walkę, byśmy mogli patrzeć, jak rośnie nasz synek i cieszyć się każdą chwilą spędzoną razem.

Dziękujemy z całego serca za wszelką pomoc

Ania z rodziną

14308 PLN 71% 20000 PLN
zakończono: 19.01.2020

Dostosowany wózek - by samodzielnie trwać

dla: Sonia Tybora
kategoria: Leczenie

Mam na imię Sonia i sądzę, że życie to prawdziwy dar.

Gdy jest trudniej, możemy przynajmniej starać się przekazywać dobro dalej.

Życie z SMA (rdzeniowym zanikiem mięśni) to droga jednokierunkowa. Nie mogę zmienić trasy, ale mogę zmienić perspektywę, z jakiej na nią patrzę. Cieszę się każdą chwilą życia, wypełniając codzienność swoją pasją, jaką jest rysunek ołówkiem i węglem.

Wózek jest częścią mnie odkąd pamiętam. Jest to namiastka mojej niezależności. Sprzęt, który posiadam ma już 16 lat. Pewnie sam się dziwi, że jeszcze działa 🤔😉 Ja działam o wiele gorzej. Pojawiła się wielka potrzeba, by dostosować wózek i otoczenie do moich możliwości. Czekam na rozpatrzenie wniosku o dofinansowanie zakupu nowego wózka. Nawet jeśli uda się je uzyskać, potrzebne będzie jeszcze drugie tyle.

W trakcie poszukiwań odpowiedniego modelu okazało się, że już nie starczy mi sił, by obsługiwać standardowe urządzenia sterujące wózkiem elektrycznym. Doposażenie w specjalny joystick, automatyczną regulację siedziska oraz inne niezbędne elementy znacząco podnosi cenę.

To najpilniejsza z moich potrzeb. Z niej wynika ta prośba o Waszą pomoc. Z Waszym wsparciem codzienne życie będzie mnie mniej uwierało. Wciąż będzie przygodą, zbiorem pozytywów, podróżą z walizką pełną dobrych wspomnień, ciepłych uczuć i pragnienia samodzielnego, wartościowego trwania.

17220 PLN 107% 16000 PLN
zakończono: 19.01.2020

Zagrać na kodzie CCSVI

dla: Anna Klimek
kategoria: Leczenie

Cześć!

Mam na imię Anna. Jestem 27-latką z masą pomysłów na życie. Część moich planów wstrzymała, a część przekreśliła ciężka, nieuleczalna i postępująca choroba, z którą się zmagam: stwardnienie rozsiane.

SM bardzo ograniczyło moją sprawność. Byłam aktywną osobą, teraz potrzebuję stałej pomocy innych. Są dni naprawdę bardzo ciężkie, ale nie poddaję się, tylko walczę, by jak najdłużej być samodzielną. W tej walce próbowałam już wszystkiego.

Ostatnio dowiedziałam się o nowej metodzie leczenia, jaką jest zabieg CCSVI. Za pomocą angioplastyki naczyniowej usuwa się deformacje żylne. Ma to umożliwić prawidłowy odpływ krwi z mózgu i rdzenia kręgowego. Wiele osób chorych na stwardnienie rozsiane, stosujących tę metodę, obserwuje u siebie zarówno przejściową, jak i trwałą poprawę stanu zdrowia. Operacja oraz profesjonalna opieka pozabiegowa to wydatek wysokości 60 000 zł. Wcześniej trzeba wykonać rezonans kwalifikujący, który kosztuje 3 700 zł. W moim przypadku dochodzą również wydatki związane z dojazdami (ok. 600 km w jedną stronę).

Metoda CCSVI jest jeszcze w fazie testów klinicznych, ale jej rezultaty są więcej niż obiecujące. Ja sama wiążę z nią ogromne nadzieje.

Moim marzeniem jest powrócić do kondycji sprzed ostatniego rzutu choroby, być znów niezależną i w pełni samodzielną. Chcę jak dawniej chodzić po górach i zdobywać szczyty, pracować. Ukończyłam technikum żywienia i gospodarstwa domowego z najwyższą średnią w klasie, zdałam maturę. Interesuję się sportem. Lubię czytać książki i rozwiązywać krzyżówki.

Codziennie w domu ćwiczę na specjalnych przyrządach, jeżdżę również na rehabilitację ambulatoryjną i prywatną. Pomaga mi to utrzymać umiarkowaną sprawność, ale nie spowoduje cofnięcia się choroby. Taką szansę dałby mi dopiero nierefundowany zabieg CCSVI.

Pragnę żyć jak moi rówieśnicy, ale koszty leczenia przekraczają możliwości mojej rodziny.

Gorąco proszę Was o pomoc w zebraniu potrzebnych funduszy i już teraz serdecznie dziękuję za wsparcie.

10 PLN 0% 65000 PLN
zakończono: 12.01.2020

Zamienić wózek na lepszy model

dla: Robert Ryfczyński
kategoria: Marzenie

Cześć!

Nazywam się Robert Ryfczyński, mam 40 lat i mieszkam w Bydgoszczy z mamą oraz niepełnosprawną siostrą. Od urodzenia choruję na przepuklinę oponowo-rdzeniową z całkowitym porażeniem kończyn dolnych. Borykam się również z wieloma dodatkowymi dolegliwościami. Poruszam się na wózku inwalidzkim.

Pomimo mojej niepełnosprawności, staram się aktywnie uczestniczyć w życiu codziennym, być samodzielnym i niezależnym. Pracuję na pół etatu w zakładzie poligraficznym. Moją pasją jest modelarstwo - w wolnych chwilach uciekam w świat modeli 😉

Postanowiłem założyć zbiórkę na nowy wózek, dostosowany do moich potrzeb. Ułatwi mi on bycie bardziej mobilnym i umożliwi wyjście z domu, da poczucie wolności.

Cena wózka w standardowej konfiguracji to 9 500 zł. Dostępnych jest wiele dodatków poprawiających komfort użytkowania i zwiększających funkcjonalność wózka. „Podkręcony” model kosztuje 19 000 zł. Marzę o takim sprzęcie, jednak jego koszt znacznie przekracza moje możliwości finansowe. Nie znam nikogo, kto mógłby chociaż częściowo sfinansować dla mnie taki zakup. Dlatego też postanowiłem spróbować ze zbiórką na Helpuj.

Super, jeśli zechcesz mi pomóc. Za każde wsparcie i udostępnienie będę bardzo wdzięczny! 😃

0 PLN 0% 19000 PLN
zakończono: 09.01.2020

Akcje

W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

x