Cele

Dwumiesięczna rehabilitacja - czary, by mi...

dla: Julia Mikołajczak
kategoria: Leczenie

Julka to prawie 12-letnia wojowniczka uwielbiająca podróże ✈⛵🚌

Jest dziewczynką ciekawą świata. Interesuje się kosmosem, kocha konie, dużo czyta, a w jej głowie jest wiele planów i marzeń do zrealizowania. Jednak jej życie znacząco rożni się od życia dzieci w podobnym wieku. Julia zmaga się na co dzień z bardzo trudnym i podstępnym przeciwnikiem: rdzeniowym zanikiem mięśni typu 1. To rzadka, uwarunkowana genetycznie choroba nerwowo-mięśniowa, przez którą Julka traci neurony ruchowe. Jej mięśnie są coraz słabsze, a ostatecznie zanikają.

Nasza dziewczynka nie chodzi, od 6. miesiąca życia oddycha dzięki respiratorowi, nie może mówić ani samodzielnie jeść. By mieć z nią kontakt, wykorzystujemy komunikację alternatywną. SMA zabrało Julii możliwość poruszania się i uczyniło jej życie zależnym od specjalistycznej aparatury medycznej. Mimo to Julka się nie poddaje i każdego dnia podejmuje nierówną walkę z chorobą.

Prowadzone jest leczenie, które daje efekty. Po każdym przyjęciu leku u Julki widać postępy. Wierzymy, że uda się przywrócić naszej małej bohaterce funkcje ruchowe, a przede wszystkim uratować jej życie. Terapia wspierana jest intensywną rehabilitacją, której miesięczny koszt wynosi ok. 3 000 zł.

Jeśli możesz przekazać wpłatę na ten wyjątkowy cel, nieważne w jakiej wysokości, prosimy: zrób to. Jeżeli nie masz możliwości wsparcia finansowego, powiedz komuś o tej zbiórce. Każda pomoc jest ważna i za każdą serdecznie dziękujemy.

2218 36% 6000
zakończono: 17.09.2020

Wyposażenie upragnionego mieszkania

dla: Marzena Urbaniak
kategoria: Marzenie

Dzień dobry wszystkim!

Mam na imię Marzena i od kilku lat jestem podopieczną Fundacji Avalon. Choruję na nowotwór piersi. Jestem po chemio- i radioterapii, mastektomii oraz rekonstrukcji piersi.

W związku z chorobą utrzymuję się z renty. Wolny czas, którego mam całkiem sporo, wykorzystuję na wspieranie osób walczących o zdrowie i życie. Razem z koleżankami ze stowarzyszenia amazonek odwiedzamy oddziały onkologiczne, szyjemy poduszki, doradzamy, organizujemy spotkania i wycieczki.

Sama również otrzymałam dużo wsparcia od klubowiczek, a także od osób, które przekazały mi 1% procent.

Dziś chciałabym podzielić się z Wami dobrą wiadomością: udało mi się uzyskać od miasta mieszkanie socjalne! 😊 Starałam się o nie od dłuższego czasu. Do tej pory mieszkałam z mamą i bratem na 32m2.

Mieszkanie przyznane przez miasto było upragnione i wyczekane. To mój azyl i całe królestwo, choć ma status lokalu socjalnego.

Do pełni szczęścia brakuje mi wyposażenia. To podstawowe rzeczy: pralka, lodówka, telewizor czy najważniejsze meble. Odświeżenia będą wymagały ściany.

I tutaj chciałabym prosić o wsparcie, ponieważ wyposażenie mieszkania przekracza moje możliwości finansowe.

Będę wdzięczna za każdą pomoc okazaną mi w tej materii, za każdą złotówkę i udostępnienie zbiórki.

Ja z kolei postaram się nikogo nie zawieść.

Z pozdrowieniami

Marzena

0 0% 5000
zakończono: 14.09.2020

6 miesięcy walki o sprawność

dla: Łukasz Tomala
kategoria: Leczenie

16 lutego 2019 roku – tego dnia zmieniło się… wszystko.

Mój brat Łukasz, wracając do domu, uległ wypadkowi komunikacyjnemu. Z wieloma obrażeniami trafił do szpitala. Miał wstrząśnienie mózgu, złamany nos, połamane żebra i mostek, stłuczone płuca, liczne krwiaki. Uszkodzeniu uległ kręgosłup i rdzeń kręgowy. Łukasz połamał kręgi i wyrostki kolczyste. Stracił czucie od klatki piersiowej w dół, jego nogi były sparaliżowane.

Pierwszych 6 miesięcy po wypadku brat spędził w szpitalach, później przeniósł się do ośrodka rehabilitacyjnego.

Niestety, najświeższe wyniki badań nie napawają optymizmem. Medycyna na obecnym etapie swojego rozwoju nie zna sposobu na zregenerowanie rdzenia kręgowego. Pozostaje leczenie usprawniające.

Wiem, że Łukasz nie jest jedyną osobą, której przydarzyło się coś złego. Wiem, że wielu ludzi potrzebuje pilnej pomocy. Jednak to mój brat, więc razem z resztą rodziny zrobimy co w naszej mocy, by umożliwić mu powrót do jak największej sprawności.

Przed wypadkiem Łukasz był czynnym miłośnikiem motoryzacji – godzinami mógł dłubać przy swoim samochodzie. Był też bardzo aktywny: pływał, chodził na siłownię i grał w siatkówkę. Lubił swoją pracę. Wykonywał ją sumiennie i dokładnie. Dał się poznać jako osoba, na którą zawsze można liczyć. Spotykał się z przyjaciółmi, miał w sobie dużo chęci do życia i energii, by spełniać marzenia. Ten straszny wypadek sprawił, że wszystko prysło z dnia na dzień.

Od ponad roku Łukasz intensywnie się rehabilituje. Ten etap pewnie jeszcze potrwa. Dzięki Waszej otwartości i chęci pomocy mój brat mógł wziąć udział w programie badawczym w Uzdrowisku Kamień Pomorski. Bez Waszego zaangażowania nie byłoby to możliwe, dlatego z całego serca dziękuję każdemu, kto wsparł poprzednią zbiórkę Łukasza.

Pieniądze, które zgromadziliśmy dzięki Wam, zostały w 100% wykorzystane na rehabilitację. Łukasz ćwiczył w zrobotyzowanym egzoszkielecie, który wspomagał i stymulował jego utracone funkcje nerwowo-mięśniowe. Mój brat mógł znów stanąć na własnych nogach. Odtworzył w swoim ciele prawidłowe wzorce chodu, wstawania i siadania; nauczył się odpowiednio stawiać stopy na ziemi.

Praca z tym urządzeniem bardzo motywuje Łukasza. Dlatego warto go w tym wspierać. Nie poddaje się i dużo od siebie wymaga. Fizjoterapeuci są pozytywnie zaskoczeni podejściem mojego brata do życia, jego zaangażowaniem w ćwiczenia i wielką chęcią powrotu do zdrowia, jego naturą wojownika.

Widać już zmiany. Małymi „krokami” Łukasz dochodzi do upragnionego celu: sprawności, samodzielności i niezależności. Potrafi bez pomocy opiekuna przesiąść się z wózka na łóżko czy do samochodu. Na nowo nauczył się pływać w basenie i podnosić na drążku.

Chce pracować, realizować swoje pasje, decydować o sobie, być szczęśliwy. Chce być na tyle sprawny, by w przyszłości nikogo nie obciążać swoją niepełnosprawnością. Żeby mieć na to szansę, musi kontynuować bardzo drogą terapię.

Celem tej zbiórki  jest zabezpieczenie 10 turnusów rehabilitacyjnych w ośrodku NEURON w Bydgoszczy wraz z dojazdami. To około pół roku leczenia, dzięki któremu Łukasz będzie mógł zacząć wszystko od nowa.

Odzyskiwanie samodzielności fizycznej przez mojego brata wiąże się z ogromnym zaangażowaniem bliskich, a także specjalistów z renomowanych ośrodków neurologicznych. Obciążenie finansowe jest bardzo duże, dlatego każda złotówka jest na wagę złota. Prosimy Was o wsparcie.

Każdy gest, nawet najdrobniejszy, może zmienić czyjś świat 😊

A dobro powraca.

Patrycja, siostra Łukasza

19265 22% 86000
zakończono: 14.09.2020

Elektroniczne oczy dla mamy i edukatorki -...

dla: Anna Elwicka
kategoria: Leczenie

Nazywam się Anna Elwicka, mam 42 lata.

Jestem samotną matką, wychowującą trójkę wspaniałych dzieci, które są dla mnie całym światem. Do mojej rodziny należą także, przygarnięte ze schroniska, kot Tony i pies Mania. Pracuję w fundacji, która opiekuje się osobami z dysfunkcją wzroku.

Staram się oswoić naszych Podopiecznych z niełatwą codziennością, próbuję rozwijać w nich poczucie własnej wartości i samoakceptację. Praca daje mi dużo satysfakcji, czuję się potrzebna, co jest to dla mnie bardzo ważne. Cieszy mnie też, że zajęcia i spotkania dają uczestnikom tyle radości. To dla mnie bezcenne.

Los sprawił, że wyjątkowo dobrze rozumiem lęki i frustracje osób, z którymi pracuję, ponieważ wykryto u mnie postępujące i nieodwracalne uszkodzenie nerwu wzrokowego. Zmiany zachodzą w galopującym tempie, jednak – jakkolwiek by nie było – nie chciałabym rezygnować z dotychczasowego życia.

Istnieje technologia, która mogłaby mi pomóc. Nazywa się OrCam MyEye, a dowiedziałam się o niej całkiem niedawno. OrCam to malutka, udźwiękowiona kamera, która ułatwia życie ludziom słabowidzącym i niewidomym na całym świecie. Sprzęt rejestruje obraz i wychwytuje tekst, a następnie odczytuje go głośno. Rozpoznaje również twarze, kolory, kody kreskowe, produkty i nominały banknotów.

To naprawdę niezwykłe urządzenie, przykład techniki wspierającej człowieka. Cena tej inteligentnej kamery wynosi 25 000 zł, co umiejscawia ją daleko poza zasięgiem moich możliwości finansowych. W poprzedniej zbiórce zebraliśmy sporą część kwoty, za co jestem ogromnie wdzięczna! Kontynuuję zbiórkę z nadzieją, że uda się zgromadzić potrzebne pieniądze i kupić to urządzenie, a ja pozostanę w pełni samodzielną osobą, mamą i edukatorką.

3341 18% 17609
zakończono: 13.09.2020

Nowa pompa insulinowa dla mamy i artystki

dla: Kamila Gmiter
kategoria: Leczenie

Kamila to wspaniała kobieta, mama piątki dzieci (jej szósty potomek przyjdzie na świat we wrześniu) i… diabetyczka.

Od wielu lat zmaga się z cukrzycą typu 1, co oznacza, że jej trzustka nie produkuje insuliny i Kamila musi ją „wspomagać”. Wykorzystywała do tego pompę insulinową.

Ukradziono ją Kamili wraz z plecakiem, gdy razem z rodziną wypoczywała nad wodą. Pompa bardzo pomagała jej w codziennym funkcjonowaniu: sprzęt monitorował poziom glikemii (glukozy), co znacząco zmniejszało ryzyko wystąpienia zagrażających życiu hipo- i hiperglikemii. Z powodu hipoglikemii Kamila była już hospitalizowana. Dzięki pompie nie trzeba było wykonywać tylu nieprzyjemnych wkłuć. Urządzenie było szczególnie przydatne w okresie ciąży – zapewniało bezpieczeństwo i mamie, i dziecku.

Dlaczego warto pomóc?

Kamila to serdeczna i pomocna osoba, oddania wychowaniu swoich dzieci. Angażuje się w działania MAL Włochy. Pomimo wielu swoich problemów i trosk dnia codziennego znajduje czas na organizowanie aktywności dla dzieci z lokalnej społeczności.

Kama ma artystyczną duszę – obrazy, które maluje, zachwyciły już niejedną osobę. Dziewczyna rysuje, robi piniaty, ozdoby na imprezy, przebrania dla dużych i małych. Do tworzenia inspirują ją dzieci. To osoba o ogromnym sercu, cicha, spokojna i skromna. Potrafi wysłuchać i wesprzeć.

Gorąco zachęcamy Was do wsparcia jej celu. Pomoc w zebraniu funduszy na nową pompę byłaby nie tylko pięknym gestem dobrej woli, ale i wyrazem szacunku dla poświęcenia, trudu i ciężkiej pracy Kamili.

Dziękujemy za każdą wpłatę.

5751 50% 11500
zakończono: 06.09.2020

Moja opowieść o anoreksji – wydanie książki

dla: Marta Grynkiewicz
kategoria: Marzenie

Cześć, z tej strony Marta.

Niektórzy z Was być może mnie kojarzą. Prowadziłam w Helpuj zbiórkę na pompę insulinową z systemem całodobowego monitorowania glikemii.

Mam 26 lat. Od dziecka choruję na cukrzycę typu 1 i padaczkę lekoodporną. Towarzyszą im niedoczynność tarczycy i, od trzech lat, anoreksja.

Bardzo Was zachęcam, byście przypomnieli sobie moją historię.

Gdy byłam w fazie anoreksji restrykcyjnej, wynajdowałam różne sposoby na schudnięcie i redukcję wagi. Za wszelką cenę chciałam zmienić wygląd nieidealnego według mnie, grubego ciała - zwłaszcza brzucha i ud. Z czasem stało się to moją „pasją”.

Poszłam w stronę tańca, konkretnie baletu. Kiedy tańczyłam, byłam w swoim świecie, czułam, że wszystkie złe rzeczy odchodzą na dalszy plan. Z czasem miałam coraz mniej siły. Bardzo szybko się męczyłam i problemem stał się krótki spacer czy dojście z pokoju do łazienki. Byłam za słaba, wręcz wycieńczona. Przestałam tańczyć.

Mam za sobą wiele pobytów w szpitalu i różnych terapii.

Jedną z form radzenia sobie stało się pisanie. Postanowiłam opisać wszystkie doświadczenia, jakie przyniosła mi choroba. Napisałam książkę, a wydawnictwo Novea Res zgodziło się ją wydać.

Zaczęło się dość banalnie: od napisania wiersza, potem piosenki na temat anoreksji i depresji. Tak zaczęłam tworzyć swój debiut. W laptopie zawsze miałam otwartego Worda,  więc jak coś przyszło mi do głowy, to to zapisywałam. I tak, kawałek po kawałku, udało się…

Bardzo chciałabym wydać swoją książkę, aby ostrzec innych przed piekłem, jakie niesie za sobą anoreksja. Dlatego potrzebuję Państwa pomocy. Subsydiacja autorska (czyli mój wkład finansowy w wydanie tytułu) została wyceniona na kwotę 8 400 zł. Składają się na to m.in. koszty przygotowania wersji papierowej i elektronicznej oraz stworzenie książce należytych szans na zaistnienie.

Wydanie drukowane „Depresji anorektycznej” liczyłoby około 120 stron. Zaplanowany jest również e-book.

Proszę Was o wsparcie w realizacji tego ważnego dla mnie marzenia.

Będę wdzięczna za pomoc finansową oraz udostępnianie zbiórki.

270 3% 9000
zakończono: 01.09.2020

Miesięczne leczenie dla studentki psycholo...

dla: Paulina Mikita
kategoria: Leczenie

Mam na imię Paulina i jestem 29-letnią studentką psychologii klinicznej.

Wybrałam ten kierunek, by w przyszłości móc pomagać innych i dzielić się dobrem. To taka moja mała misja. Kończę właśnie III rok. Ukończyłam też szkołę wizażu. Kiedy zdrowie mi pozwala, maluję ludzi. Lubię brać udział w ich metamorfozach i rozdawać im uśmiechy. W wolnych chwilach dużo czytam. Uwielbiam pisać.

Brzmi jak zupełnie zwyczajna dziewczyna, prawda?

Tymczasem każdy dzień jest dla mnie walką: o przetrwanie do następnego dnia, o życie, o samodzielność. Po 14 miesiącach hospitalizacji i terapii jestem na początku nowej drogi. Bardzo walczyłam, by znaleźć się w tym miejscu. Gdy byłam w szpitalu, inaczej wyobrażałam sobie start. Rzeczywistość okazała się trudniejsza, a moje plany pokrzyżowała pandemia.

Lęki, które mam sprawiają, że nie jestem w stanie wychodzić codziennie z domu i pracować poza nim.

Problem jest bardzo złożony. Nakłada się na siebie kilka chorób, które utrudniają mi funkcjonowanie. To depresja, bulimia i mózgowe porażenie dziecięce.

Ponieważ nadal mam problemy z odżywianiem i stany depresyjne, potrzebuję intensywnej opieki specjalistów i konsultacji – częstszych, niż początkowo zakładaliśmy. Psychiatra, dietetyk i psychoterapeuta to osoby, których wsparcie jest dla mnie niezbędne. Współpracuję z nimi od kilku miesięcy. Poznali mnie już, dzięki czemu mogą na bieżąco oceniać mój stan i skutecznie pomagać w walce z chorobami.

W ramach tej zbiórki chciałabym zebrać fundusze na miesięczne leczenie: opiekę lekarską, psychoterapeutyczną oraz leki.

Ze względu na brak pracy nie mogę opłacić wizyt samodzielnie, choć bardzo bym chciała nie musieć prosić o pomoc. Jest to jednak moja szansa, dlatego proszę o Twoje wsparcie.

Bez Twojej pomocy zostanę bez profesjonalnej opieki, przez co mój stan znacząco się pogorszy.

Miało być inaczej, ale wierzę, że jeszcze będzie dobrze. Że dzięki pracy specjalistów i zaangażowaniu moich bliskich będę mogła samodzielnie funkcjonować, spełniać swoje marzenia i realizować plany.

750 30% 2500
zakończono: 25.08.2020

Akcje

W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

x