Cele

Własne nogi zamiast wózka

dla: Sara Pijacka
kategoria: Leczenie

Sara to pełna życia, młoda dziewczyna, u której w dzieciństwie rozpoznano porażenie mózgowe. Schorzeniu temu towarzyszą dodatkowe zaburzenia.

Sarka porusza się na wózku i jest osobą słabowidzącą, ale – co możecie zobaczyć na zdjęciach – nie powstrzymuje jej to przed podróżowaniem i podejmowaniem różnych aktywności. Nasza śliczna nastolatka marzy o tym, by stanąć na własnych nogach i samodzielnie chodzić. Walczymy o to w czasie rehabilitacji.

Fizjoterapia jest Sarze niezbędna – pomaga jej utrzymać dobrą formę i zapobiega przykurczom mięśni. Program rehabilitacyjny obejmuje m.in. ćwiczenia równoważne, rozluźniające i manualne, naukę wstawania i chodu z balkonikiem oraz masaże.

Wydatki miesięczne związane z kompleksową rehabilitacją są spore, potrzebujemy więc małego wsparcia.

Gdyby udało nam się zebrać 100% założonej kwoty, Sara miałaby sfinansowane 2 miesiące fizjoterapii. Przy systematycznej, stałej rehabilitacji to naprawdę dużo.

Będziemy bardzo wdzięczni, jeśli zdecydujesz się pomóc Sarce w spełnieniu marzenia o samodzielności.

19 PLN 0% 6000 PLN
zakończono: 19.01.2020

Walcz ze mną o życie - immunoterapia w Nie...

dla: Artur Barcikowski
kategoria: Leczenie

Artur - mąż Ani i tata 3-letniego Kacperka.

Ci z Was, którzy często zaglądają na stronę helpuj.pl z pewnością go kojarzą. Artur od dłuższego czasu zbiera fundusze na kosztowną, zagraniczną terapię nowotworu złośliwego.

Jeśli jeszcze nie poznaliście jego historii, zatrzymajcie się na chwilę i przeczytajcie opowieść Ani, żony Artura.

Kiedy nasz synek miał 11 miesięcy, u Artura zdiagnozowano guza mózgu – glejaka wielopostaciowego o najwyższym stopniu złośliwości. Gdy po operacji usłyszeliśmy wyrok: pół roku do dwóch lat życia, to całkowicie wywróciło nasz świat do góry nogami.

Minęły już ponad dwa lata od diagnozy. Mamy za sobą operację usunięcia guza, standardowe leczenie, czyli radio- i chemioterapię, operację wznowy po ponad półtora roku i zabieg Gamma Knife. Obecnie Artur przechodzi kolejną chemioterapię. W Polsce możemy liczyć tylko na naświetlanie i chemię, które pustoszą organizm, chociaż i te metody powoli się wyczerpują. Lekarze każą jedynie czekać i obserwować…

Nie zamierzamy! Zbieramy fundusze na dalsze leczenie za granicą. Leczenie, które może przedłużyć życie mojego męża o wiele lat. Immunoterapia to nowoczesna metoda leczenia nowotworów, której potencjał jest imponujący do tego stopnia, że określa się ją jako nowy oręż do walki z rakiem. Terapia glejaka, z którym walczy Artur nie jest w Polsce refundowana. Koszt immunoterapii w Niemczech jest bardzo, bardzo wysoki. To kwoty poza naszym zasięgiem.

Dzięki niewyobrażalnej mobilizacji udało nam się opłacić pierwszą fazę leczenia w klinice w Kolonii. Kosztowała około 300 000 zł. Teraz zbieramy siły i środki na kontynuację terapii w Niemczech. Będzie ona możliwa po zakończeniu przyjmowania chemii przez Artura.

Dostarczyliśmy już do kliniki tkanki pobrane z guza w czasie operacji. Na ich bazie opracowano specjalną szczepionkę. Cena podań to kolejne 300 000 zł. Mamy nadzieję, że ta metoda będzie skuteczniejsza niż poprzednie szczepionki pozyskiwane z krwi.

By się o tym przekonać, znów będziemy potrzebowali Waszej pomocy. Dzięki Waszemu dotychczasowemu, wspaniałemu wsparciu (jesteśmy za nie bardzo wdzięczni!) udało się zgromadzić już 38 046 zł.

Prosimy, walczcie z nami dalej. Pomóżcie Arturowi wygrać tę nierówną walkę, byśmy mogli patrzeć, jak rośnie nasz synek i cieszyć się każdą chwilą spędzoną razem.

Dziękujemy z całego serca za wszelką pomoc

Ania z rodziną

14308 PLN 71% 20000 PLN
zakończono: 19.01.2020

Dostosowany wózek - by samodzielnie trwać

dla: Sonia Tybora
kategoria: Leczenie

Mam na imię Sonia i sądzę, że życie to prawdziwy dar.

Gdy jest trudniej, możemy przynajmniej starać się przekazywać dobro dalej.

Życie z SMA (rdzeniowym zanikiem mięśni) to droga jednokierunkowa. Nie mogę zmienić trasy, ale mogę zmienić perspektywę, z jakiej na nią patrzę. Cieszę się każdą chwilą życia, wypełniając codzienność swoją pasją, jaką jest rysunek ołówkiem i węglem.

Wózek jest częścią mnie odkąd pamiętam. Jest to namiastka mojej niezależności. Sprzęt, który posiadam ma już 16 lat. Pewnie sam się dziwi, że jeszcze działa 🤔😉 Ja działam o wiele gorzej. Pojawiła się wielka potrzeba, by dostosować wózek i otoczenie do moich możliwości. Czekam na rozpatrzenie wniosku o dofinansowanie zakupu nowego wózka. Nawet jeśli uda się je uzyskać, potrzebne będzie jeszcze drugie tyle.

W trakcie poszukiwań odpowiedniego modelu okazało się, że już nie starczy mi sił, by obsługiwać standardowe urządzenia sterujące wózkiem elektrycznym. Doposażenie w specjalny joystick, automatyczną regulację siedziska oraz inne niezbędne elementy znacząco podnosi cenę.

To najpilniejsza z moich potrzeb. Z niej wynika ta prośba o Waszą pomoc. Z Waszym wsparciem codzienne życie będzie mnie mniej uwierało. Wciąż będzie przygodą, zbiorem pozytywów, podróżą z walizką pełną dobrych wspomnień, ciepłych uczuć i pragnienia samodzielnego, wartościowego trwania.

17220 PLN 107% 16000 PLN
zakończono: 19.01.2020

Zagrać na kodzie CCSVI

dla: Anna Klimek
kategoria: Leczenie

Cześć!

Mam na imię Anna. Jestem 27-latką z masą pomysłów na życie. Część moich planów wstrzymała, a część przekreśliła ciężka, nieuleczalna i postępująca choroba, z którą się zmagam: stwardnienie rozsiane.

SM bardzo ograniczyło moją sprawność. Byłam aktywną osobą, teraz potrzebuję stałej pomocy innych. Są dni naprawdę bardzo ciężkie, ale nie poddaję się, tylko walczę, by jak najdłużej być samodzielną. W tej walce próbowałam już wszystkiego.

Ostatnio dowiedziałam się o nowej metodzie leczenia, jaką jest zabieg CCSVI. Za pomocą angioplastyki naczyniowej usuwa się deformacje żylne. Ma to umożliwić prawidłowy odpływ krwi z mózgu i rdzenia kręgowego. Wiele osób chorych na stwardnienie rozsiane, stosujących tę metodę, obserwuje u siebie zarówno przejściową, jak i trwałą poprawę stanu zdrowia. Operacja oraz profesjonalna opieka pozabiegowa to wydatek wysokości 60 000 zł. Wcześniej trzeba wykonać rezonans kwalifikujący, który kosztuje 3 700 zł. W moim przypadku dochodzą również wydatki związane z dojazdami (ok. 600 km w jedną stronę).

Metoda CCSVI jest jeszcze w fazie testów klinicznych, ale jej rezultaty są więcej niż obiecujące. Ja sama wiążę z nią ogromne nadzieje.

Moim marzeniem jest powrócić do kondycji sprzed ostatniego rzutu choroby, być znów niezależną i w pełni samodzielną. Chcę jak dawniej chodzić po górach i zdobywać szczyty, pracować. Ukończyłam technikum żywienia i gospodarstwa domowego z najwyższą średnią w klasie, zdałam maturę. Interesuję się sportem. Lubię czytać książki i rozwiązywać krzyżówki.

Codziennie w domu ćwiczę na specjalnych przyrządach, jeżdżę również na rehabilitację ambulatoryjną i prywatną. Pomaga mi to utrzymać umiarkowaną sprawność, ale nie spowoduje cofnięcia się choroby. Taką szansę dałby mi dopiero nierefundowany zabieg CCSVI.

Pragnę żyć jak moi rówieśnicy, ale koszty leczenia przekraczają możliwości mojej rodziny.

Gorąco proszę Was o pomoc w zebraniu potrzebnych funduszy i już teraz serdecznie dziękuję za wsparcie.

10 PLN 0% 65000 PLN
zakończono: 12.01.2020

Zamienić wózek na lepszy model

dla: Robert Ryfczyński
kategoria: Marzenie

Cześć!

Nazywam się Robert Ryfczyński, mam 40 lat i mieszkam w Bydgoszczy z mamą oraz niepełnosprawną siostrą. Od urodzenia choruję na przepuklinę oponowo-rdzeniową z całkowitym porażeniem kończyn dolnych. Borykam się również z wieloma dodatkowymi dolegliwościami. Poruszam się na wózku inwalidzkim.

Pomimo mojej niepełnosprawności, staram się aktywnie uczestniczyć w życiu codziennym, być samodzielnym i niezależnym. Pracuję na pół etatu w zakładzie poligraficznym. Moją pasją jest modelarstwo - w wolnych chwilach uciekam w świat modeli 😉

Postanowiłem założyć zbiórkę na nowy wózek, dostosowany do moich potrzeb. Ułatwi mi on bycie bardziej mobilnym i umożliwi wyjście z domu, da poczucie wolności.

Cena wózka w standardowej konfiguracji to 9 500 zł. Dostępnych jest wiele dodatków poprawiających komfort użytkowania i zwiększających funkcjonalność wózka. „Podkręcony” model kosztuje 19 000 zł. Marzę o takim sprzęcie, jednak jego koszt znacznie przekracza moje możliwości finansowe. Nie znam nikogo, kto mógłby chociaż częściowo sfinansować dla mnie taki zakup. Dlatego też postanowiłem spróbować ze zbiórką na Helpuj.

Super, jeśli zechcesz mi pomóc. Za każde wsparcie i udostępnienie będę bardzo wdzięczny! 😃

0 PLN 0% 19000 PLN
zakończono: 09.01.2020

Leczymy i rehabilitujemy dzielnego maluszka

dla: Filip Kurowski
kategoria: Leczenie

Filipek urodził się w lutym tego roku. Na świat przyszedł z wadą układu nerwowego, która przejawia się przepukliną oponowo-rdzeniową, rozszczepem kręgosłupa i wodogłowiem. Filip nie ma nawet roczku, a już przeszedł trzy operacje. Synek choruje również na zespół Arnolda-Chiariego typu II. Czekamy na rezonans, który rozstrzygnie kwestię kolejnej operacji.

Ponieważ u Filipa występuje niedowład wiotki kończyn dolnych, nie wiemy, czy nasz chłopczyk będzie chodził. Na razie nie może samodzielnie usiąść i utrzymać tej pozycji, ale wierzymy, że to się zmieni. Nie tracimy nadziei. Codziennie ćwiczymy w domu, a dwa razy w tygodniu jeździmy do ośrodka rehabilitacyjnego.

Filipek ma również pęcherz neurogenny, w związku z czym musimy go cewnikować co trzy godziny. Oprócz jednorazowych cewników potrzebne są m.in. żele, środki do dezynfekcji, rękawiczki gumowe. Nasz skarb przyjmuje różne leki (również w związku z zaburzoną motoryką jelit) – żaden z nich nie jest refundowany.

Ułamek kosztów pokrywa NFZ, jest to jednak kropla w morzu potrzeb związanych ze specjalistyczną opieką lekarską, dojazdami na wizyty itd. Dzięki systematycznej i ciężkiej rehabilitacji Filip jest silnym i wesołym dzieckiem, które dzielnie walczy. 

Każda złotówka przekazana na leczenie i rehabilitację Filipka zbliży go do sprawności i zwiększy jego szansę na spokojne, radosne dzieciństwo.

Dziękujemy!

213 PLN 3% 6000 PLN
zakończono: 09.01.2020

Wykołować SM na rowerku treningowym

dla: Jan Kamiński
kategoria: Marzenie

Witajcie!

Mam na imię Jan i jestem 58-letnim mieszkańcem Włocławka w województwie kujawsko-pomorskim.

Od wielu lat funkcjonuję jako osoba w znacznym stopniu niepełnosprawna. Poruszam się na wózku inwalidzkim. Wynika to z mojej choroby, jaką jest stwardnienie rozsiane.

Słabe, zanikające mięśnie oraz niesprzyjające warunki architektonicznie sprawiają, że praktycznie cały czas spędzam w mieszkaniu. Dostosowuję więc swoje aktywności do otoczenia: rozwiązuję krzyżówki i z zaangażowaniem oglądam filmy historyczne. Moją pasją jest elektronika.

Marzę o zakupie rowerka stacjonarnego, bym mógł ćwiczyć mięśnie w warunkach domowych. Przy moim schorzeniu jest to szczególnie ważne.

Pragnę żyć i być w miarę sprawny. Chciałbym, by było mi odrobinę lżej. Brak aktywności sprawi, że choroba szybko położy mnie do łóżka, a moje życie wypełni się cierpieniem.

Proszę, wesprzyj moje marzenie i przekaż dowolną kwotę na tę zbiórkę.

Będę wdzięczny za każdą pomoc.

150 PLN 15% 1000 PLN
zakończono: 09.01.2020

Czyste powietrze dla bezbronnych płuc

dla: Julia Wieczorek
kategoria: Leczenie

Cześć!

Jestem Julia. Urodziłam się osiem lat temu z rzadką, nieuleczalną chorobą genetyczną, która ma ogromny wpływ na całe moje życie.

Ta choroba to pierwotna dyskineza rzęsek, zwana też zespołem nieruchomych rzęsek. Powoduje ona, że mój układ oddechowy nie oczyszcza się sam. Z tego powodu zapadam na różne infekcje i ciężko je przechodzę. Wtedy, zamiast chodzić do szkoły, uczyć się i bawić jak inne dzieci w moim wieku, spędzam czas w domu i wytrwale się leczę.

Poza takimi „interwencjami” jest jeszcze stała praktyka, która polega na codziennym oczyszczaniu płuc i zatok za pomocą leków, płukania, inhalacji oraz fizjoterapii, przy której pomagają mi rodzice. Bardzo nie lubię tych zabiegów. Wiem, że są konieczne, ale niezwykle mnie męczą.

Pomijając chorobę, jestem zupełnie zwyczajną dziewczynką. Mam starszą siostrę i brata, których bardzo kocham. Uwielbiam koty 💕 W domu mam kotkę Stefę i całą kolekcję pluszowych kociąt. Chętnie układam budowle z klocków i spędzam czas z koleżankami z klasy. I lubię się uczyć 😉

Bardzo chciałabym móc swobodnie się bawić i spędzać beztrosko dni. Wszędobylskie zanieczyszczenia i zarazki przynoszone przez domowników oraz gości skutecznie mi to utrudniają, w znacznym stopniu odpowiadając za zaostrzenia mojej choroby.

Jest jednak sposób, by choć częściowo temu zaradzić: systematyczne oczyszczanie powietrza z groźnych drobnoustrojów.

Znaleźliśmy z rodzicami profesjonalny sprzęt, który by mi to zapewnił: oczyszczacz powietrza firmy Sharp. Wybrany przez nas model ma 5-stopniowy wskaźnik oczyszczania, funkcję umożliwiającą dezynfekcję pomieszczeń przed snem czy po chorobie, tryb antyalergiczny i wbudowaną nowoczesną technologię, która jonizuje oraz oczyszcza powietrze, sprawiając, że jest zdrowe i rześkie jak nad morzem czy w lesie.

Bardzo chciałabym mniej chorować, dlatego razem z rodzicami zwracam się z prośbą o pomoc w zebraniu funduszy na zakup tego urządzenia.

Bardzo dziękuję za każde wsparcie.

Julka 😊

2276 PLN 103% 2200 PLN
zakończono: 07.01.2020

Akcje

W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

x