Cele

Aga jedzie na rehabilitację

dla: Agnieszka Wieczorek
kategoria: Leczenie

Mam na imię Agnieszka.

Codziennie zmagam się z trudnościami wynikającymi z różnych chorób – głównie ze stwardnienia rozsianego. Dodatkowo współistnieją u mnie małopłytkowość i niedokrwistość. Mam za sobą zabieg usunięcia śledziony.

Samodzielne chodzenie sprawia mi duże problemy, więc poruszam się o kuli, a w dalsze trasy biorę wózek. Mam dużą spastykę nóg. Każdy ruch powoduje ból, nie mogę utrzymać równowagi.

Taki zestaw chorób sprawia, że nie mogę brać na stałe żadnych leków. Moje leczenie polega na bardzo częstym przetaczaniu krwi oraz systematycznych ćwiczeniach i rehabilitacji. Tak naprawdę większość życia mija mi w szpitalach.

Jestem osobą samotną. Bardzo lubię zwierzęta (mam w domu kota), chętnie oglądam programy kulinarne. Mieszkam na wsi.

Dojazdy na rehabilitację ambulatoryjną stanowią dla mnie ogromne wyzwanie, staram się więc o wyjazd na turnus rehabilitacyjny do Ośrodka Rehabilitacji Cisi Pracownicy Krzyża w Głogowie.

Koszty z tym związane przekraczają moje możliwości finansowe – mam mocno ograniczone dochody. Dlatego bardzo proszę o wsparcie.

Każda złotówka przekazana na tę zbiórkę przybliża mnie do lepszego jutra.

2 PLN 0% 1500 PLN
do końca: 1 dzień

Zakup pompy insulinowej oraz systemu CGM -...

dla: Sławomir Gwizdała
kategoria: Leczenie

Cześć!

Mam na imię Sławek. Byłem tu już przez jakiś czas, teraz wracam, ponieważ moja misja nie została zakończona 😊😎

Zbieram fundusze na nowoczesną pompę insulinową i system CGM. Przez ostatnie 3 miesiące udało się zgromadzić niemal połowę potrzebnej kwoty (Dziękuję!!!). Brakuje mi jeszcze trochę monet, ale wierzę, że tym razem się uda!

Cukrzyca typu 1 towarzyszy mi od 7. roku życia. Przeżyliśmy razem ponad 30 lat, ale muszę przyznać, że nie zawsze było łatwo. Od samego początku moich zmagań z tą chorobą największym problemem było ustabilizowanie poziomów cukru i uniknięcie hipoglikemii. Z każdym rokiem wahania poziomu cukru coraz mocniej wpływały na moje codzienne funkcjonowanie. Generowało to wiele niebezpiecznych dla mnie sytuacji i mnóstwo stresu dla moich najbliższych.

Po konsultacji z lekarzem prowadzącym stwierdziłem, że właśnie pompa insulinowa oraz system ciągłego monitorowania glikemii będą dla mnie szansą na normalne życie, a moim bliskim i współpracownikom zaoszczędzą dodatkowym zmartwień. Zdradzę Wam, że mam już nawet „upatrzony” model pompy insulinowej: MiniMed® 640G, która we współpracy z sensorem pozwala lepiej kontrolować zarówno poziom cukru, jak i ilość podawanej insuliny.

To dla mnie szansa na normalniejsze życie, poczucie bezpieczeństwa i robienie tego, co lubię najbardziej. Długie rowerowe wycieczki i wędrówki po lesie z żoną i naszymi dwoma psami Stefanem oraz Luną to jest to, co sprawia mi najwięcej radości. Kiedyś organizowaliśmy je znacznie częściej. Teraz jednak, ze względu na wahania glikemii, musiałem z nich zrezygnować. Mam wielką nadzieję, że powrócę do tych rytuałów 👩‍❤‍👨🚴‍♂🏕🐕

Będę Wam ogromnie wdzięczny za pomoc w realizacji mojego celu.

2494 PLN 20% 12000 PLN
do końca: 2 dni

Zdrowe serce, spokojna głowa

dla: Gabor Pająk
kategoria: Marzenie

Dzień dobry Państwu.

Nazywam się Gabor Pająk. Mam 34 lata. Przyszedłem na świat z wadą serca o nazwie Tetralogia Fallota.

Oznacza to, że niepełnosprawność towarzyszy mi od urodzenia. Po pierwszej operacji serca, którą przeszedłem w 1985 r., pozostał mi niedowład całej prawej ręki. W 1990 r. lekarze przeprowadzili zabieg całkowitej korekty wady, a w 2012, podczas operacji na otwartym sercu, wszczepiono mi zastawkę biologiczną.

Obecnie mam sztuczną zastawkę, która (co wykazały ostatnie badania) jest nieszczelna. Czekam na termin implantacji nowej. Mam nadzieję, że uda się uniknąć kolejnej operacji na otwartym sercu.

Pracowałem jako nocny portier na basenie, jednak z powodu komplikacji zdrowotnych zrezygnowałem z tego stanowiska. Poszukuję zatrudnienia w miejscu, gdzie nie będę musiał pracować fizycznie, ponieważ jest to zbyt duże obciążenie dla mojego organizmu. Jako osoba niepełnosprawna w stopniu umiarkowanym, mam ograniczone możliwości, jeśli chodzi o miejsce wykonywania pracy.

Mieszkam z mamą, jednak staram się, by nie ponosiła z tego względu wysokich kosztów. Renta i zasiłek pielęgnacyjny, które otrzymuję są symboliczne, staram się jednak dokładać do domowego budżetu. Podsumowałem miesięczne wydatki i wiem, że nie mam szansy opłacić ich z przyznanych świadczeń. Bardzo chciałbym również wyjechać do Kołobrzegu na turnus z profesjonalną rehabilitacją kardiologiczną.

Uruchomiłem zbiórkę na miesięczne koszty utrzymania wraz z zakupem 15 m3 drewna opałowego na zimę oraz na turnus rehabilitacyjny.

Miesięczne wydatki obejmują:

  • leki + witaminy - 200 zł;
  • wyjazdy na kontrole lekarskie (paliwo) - 400 zł;
  • rehabilitacja + zabiegi – 800 zł;
  • artykuły chemiczne – 150 zł;
  • rachunki związane z mieszkaniem – 500 zł.

Opał na zimę to wydatek rzędu 2500 zł, koszt wyjazdu na turnus to z kolei 3500 zł.

Chciałbym prosić Was o pomoc w zebraniu funduszy na moje cele. Będę bardzo wdzięczny za wsparcie.

Z wyrazami szacunku

Gabor

5 PLN 0% 8000 PLN
do końca: 7 dni

By Madzi ciało się nie poddało

dla: Magdalena Kilarska
kategoria: Leczenie

Dzień dobry wszystkim ludziom dobrego serca!

Jestem mamą dwóch wyjątkowych dziewczynek, które wychowuję sama. Starsza z nich ma na imię Magda i to dla niej założyłam tę zbiórkę.

U Madzi 6 lat temu zdiagnozowano guza mózgu. Tego dnia nasz świat posypał się całkowicie. Podczas operacji okazało się, że guz umiejscowiony jest w czwartej komorze mózgu. Po inwazyjnym zabiegu usunięcia go, moja córeczka – wcześniej pełna energii, mądra, inteligentna, kochająca zwierzęta (w szczególności konie) – stała się roślinką. Lekarze przewidywali, że nie będzie ani chodziła, ani mówiła. Na szczęście mylili się. Moja iskierka tak ich zaskoczyła!

Rehabilitacja Madzi rozpoczęła się już w szpitalu. Była konieczna również ze względu na powikłania pooperacyjne: niedowład czterokończynowy oraz porażenie nerwów twarzowego i wzrokowego.

Magda cierpi na padaczkę objawową, przeszła zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, wznowę nowotworu, ma wszczepioną zastawkę komorowo-otrzewnową.

Wiem, że ciężko uwierzyć w to, że tyle nieszczęścia może spotkać jedną osobę. Sama zadaję sobie pytanie, jak to jest możliwe i gdzie jest granica ludzkiego cierpienia.

Przed moją córeczką szereg operacji. Teraz jednak skupiamy się na tym, by samodzielnie chodziła – to jej wielkie marzenie. Pomyśleć, że kiedyś było nim mieć własnego kucyka…

„Mamo, czemu ja nie chodzę jak moje koleżanki?” – pyta mnie często Madzia. Milczę z opuszczoną głową, bo nie potrafię jej odpowiedzieć.

Madzieńka jest rehabilitowana w domu. Urządziłyśmy jej pokój do ćwiczeń. Wytrwale trenuje też na basenie. Jest nieugięta i bardzo, bardzo mocna.

Godzina jej domowej rehabilitacji metodą PNF kosztuje 120 zł. Przy trzech godzinach w tygodniu jest to wydatek rzędu 360 zł. Gdyby udało się zebrać 100% założonej kwoty, samą rehabilitację domową miałybyśmy zabezpieczoną na prawie rok…

Serdecznie proszę o wsparcie celu, jakim jest rehabilitacja Magdusi. Magda chciałaby jeszcze wsiąść na rower i pojeździć z koleżankami po podwórku. Wasze wpłaty mogą pomóc temu marzeniu się spełnić.

Z serca dziękuję

Małgorzata

 

2 PLN 0% 15000 PLN
do końca: 7 dni

2 urodzinowa zbiórka Precla na rehabilitację

dla: Szymon Bończak
kategoria: Leczenie

2 urodzinowa zbiórka Precla na rehabilitację

 

Szymon zwany Preclem, jest chory na rdzeniowy zanik mięśni typu 1 (SMA1). SMA to wredna choroba genetyczna, która powoduje postępujący zanik mięśni, a typ 1 jest jej najbardziej agresywną postacią.
Chorzy na SMA typ 1, również Szymon, bardzo szybko tracą możliwość całkowitego poruszania się, samodzielnego oddychania i połykania (do tego też są potrzebne mięśnie!)


Kiedy diagnozowano Precla, miał zaledwie 4 miesiące. Lekarze dali mu maksymalnie dwa lata życia. Nie poddaliśmy się. Nie poddał się też Precel i walczył z potworem, jakim jest SMA, całą swoją radosną mocą.

Tą walką zawsze była i jest intensywna i codzienna rehabilitacja powstrzymująca zanik mięśni. Od 2,5 roku Precel w swojej walce ma wielkiego sprzymierzeńca, czyli pierwszą na świecie terapię na SMA, w której ma niebywałe szczęście uczestniczyć. Szymon dalej potrzebuje rehabilitacji, aby jak najwięcej odzyskać z tego, co do tej pory zabrała mu choroba.
Ze względu na swój stan (Szymon oddycha przy pomocy respiratora) taka rehabilitacja musi odbywać się u nas w domu, a każda domowa wizyta fizjoterapeuty kosztuje około 100 złotych. 

W zeszłym roku, podczas pierwszej, urodzinowej zbiórki, dzięki Waszej szczodrości konto Precla w Fundacji Avalon zasiliło 6 311 PLN.


30 Października 2019 roku Precel skończy 14 lat! Jeśli chcecie zrobić Preclowi prezent na urodziny, dodajcie cegiełkę do jego codziennej rehabilitacji poprzez uczestnictwo w tej zbiórce. Bardzo byśmy chcieli zebrać na jego urodziny tyle, aby zapewnić mu 3 miesiące frajdy i jednocześnie walki o mięśnie z naszymi nieocenionymi fizjoterapeutami. Każda złotówka się liczy!


Więcej o Preclu na: www.facebook.com/PreclowaStrona
Dziękujemy

Rodzice Precla

3579 PLN 65% 5500 PLN
do końca: 11 dni

Leczenie boreliozy

dla: Małgorzata Janiak
kategoria: Leczenie

Witajcie.

Mam na imię Małgorzata. Choruję poważnie od kilkunastu lat. Przez większość tego czasu nie wiedziałam, co tak naprawdę mi dolega. 3 lata temu otrzymałam diagnozę boreliozy. Teraz przynajmniej wiem, z czym walczę i jak mam to robić.

Borelioza to przewlekła, podstępna, wieloukładowa choroba zakaźna, która ma poważny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Nieleczona prowadzi do poważnych powikłań, których nie można cofnąć.

W moim przypadku borelioza uaktywniła się po zabiegach operacyjnych. Wróciła po okresie bez objawów. Wcześniej byłam wesołą, aktywną i rezolutną osobą, prowadziłam intensywne życie towarzyskie. Uwielbiałam spacery z moimi psami, Dejsi i Dasti.

Teraz jednak mam problemy z przemieszczaniem się i wykonywaniem rękoma podstawowych czynności, ciągle bolą mnie stawy i mięśnie, drętwieją mi kończyny. Wychodzę z domu tylko wtedy, kiedy naprawdę muszę. W głowie co jakiś czas pojawia się myśl o reszcie życia spędzonej na wózku inwalidzkim. Borelioza oznacza dla mnie również depresję, zaniki pamięci, zaburzenia snu, tzw. mgłę umysłową, a w rezultacie utratę wiary w siebie i trudności rodzinne.

Dodatkowo zmagam się z – wynikającą z insulinoodporności – hipoglikemią reaktywną, dną moczanową oraz nadciśnieniem. Wszystko to bardzo zmieniło moje życie i pozbawiło je radości. A ja chcę żyć pełną piersią i cieszyć się życiem.

Ponieważ (w związku z utratą pracy) jest mi trudno samej sfinansować leczenie, zwracam się do Was z prośbą o wsparcie. Miesięczne wydatki na antybiotyki, suplementy i rehabilitację wynoszą około 2 000 zł. Tą zbiórką chciałabym zabezpieczyć sobie farmako- i fizjoterapię na 3 miesiące.

Będę bardzo wdzięczna za każdą złotówkę przekazaną na mój cel.

Pozdrawiam Was serdecznie 🌻

Małgosia

0 PLN 0% 6000 PLN
do końca: 16 dni

Oddychać czystym powietrzem

dla: Maksymilian Tylus
kategoria: Leczenie

Cześć wszystkim!

Nazywam się Maksymilian, mam 15 lat. Choruję na dziecięce porażenie mózgowe. Zmagam się też z niedowładem czterokończynowym i epilepsją. „Oprzyrządowanie”, które widzicie na mojej szyi, służy do wprowadzania rurki tracheotomijnej i montowania wymienników regulujących właściwości powietrza.

Wszystkie moje dolegliwości wymagają powtarzanych kilka razy dziennie, starannych zabiegów pielęgnacyjnych. Trud ten podjęli mój brat ze swoją żoną. Zajmują się mną, odkąd w zeszłym roku straciłem mamę, ostatniego z rodziców. Jestem im bardzo wdzięczny, co staram się okazywać codzienną radością z życia.

Bardzo lubię słuchać muzyki i spacerować z moimi opiekunami. Uwielbiam przebywać w gronie najbliższych. Super się wtedy czuję, mam dobry humor i uśmiecham się od ucha do ucha.

Moje obecne marzenie to zabieg usunięcia na stałe rurki tracheotomijnej. Są na to szanse, jednak przede mną jeszcze kilka miesięcy pracy. Pracę taką wykonuję w czasie rehabilitacji. Obowiązek szkolny realizuję w formie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych. Obecnie w placówce, do której uczęszczam, prowadzony jest remont. Wymienniki ciepła i wilgoci w rurce tracheotomijnej są mi więc tym bardziej potrzebne. Na co dzień chronią mnie przed infekcjami górnych dróg oddechowych i wdychaniem szkodliwych pyłów. Przy pracach budowlanych, przeprowadzanych aktualnie w moim bezpośrednim otoczeniu, takie wymienniki stają się wręcz niezbędne. Nie są, niestety, refundowane.

Proszę Was o pomoc w zebraniu funduszy na 300 wymienników. Taki zapas wystarczyłby mi na 1,5-2 miesiące.

Będę Wam bardzo wdzięczny za wszelką pomoc.

Dziękuję już teraz.

1415 PLN 141% 1000 PLN
do końca: 17 dni

Nowa łazienka dla wspaniałej seniorki

dla: Krystyna Bil
kategoria: Marzenie

Witajcie!

Mam na imię Asia. Jestem córką cudownej kobiety, która zawsze była dla wszystkich podporą. Teraz jestem również jej głosem. Poznajcie historię Krysi, mojej ukochanej mamy.

Mam śpiewała w chórze kościelnym. Dawało jej to wiele radości. W 2016 roku zauważyła, że z jej głosem dzieje się coś złego. Zaczęło się od chrypki, potem nastąpiło spowolnienie mowy, głos stał się nosowy. Mama trafiła do szpitala, gdzie stwierdzono chorobę Wilsona. Wykluczono ją jednak niedługo później. Problemy z mową były coraz większe. Mama mówiła niewyraźnie, pojawiły się kłopoty z przełykaniem jedzenia i picia.

Laryngolodzy nie znaleźli przyczyn pogarszającego się stanu zdrowia „po swojej stronie”. Również foniatra stwierdził, że struny głosowe są zdrowe. Dopiero zlecone przez neurologa badanie EMG naprowadziło nas na właściwą ścieżkę. W październiku 2017 roku, w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym u mamy zdiagnozowano SLA – stwardnienie zanikowe boczne. Ta nieuleczalna choroba charakteryzuje się stopniową degeneracją włókien nerwowych, co przekłada się między innymi na pracę mięśni.

Odmiana SLA, na którą choruje mama jest określana jako opuszkowa i wyróżnia się tym, że atakuje najpierw mięśnie twarzy, języka i przełyku – stąd właśnie wzięły się problemy z mową i przełykaniem. W chwili obecnej mama nie mówi i nie przyjmuje normalnie pokarmów. Porozumiewa się ze światem, pisząc na karteczkach, a karmiona jest przez sondę umieszczoną w żołądku.

We wrześniu zeszłego roku pojawiły również problemy z oddychaniem – szczególnie w nocy. Do marca tego roku, kiedy udało się mamie dostać miejsce na oddziale pneumonologicznym, niedotlenienie spowodowało duże zmiany w jej mózgu. Ciężko jest się z tym pogodzić - zarówno samej mamie, jak i nam. W szpitalu mama została zakwalifikowana do programu domowej wentylacji nieinwazyjnej. Okazało się bowiem, że podczas snu mózg mamy nie przesyła impulsów do płuc i przestają one pracować. Od tamtej pory śpi podłączona do respiratora.

Mimo swojej ciężkiej sytuacji zdrowotnej, mama stara się nie poddawać. Biorąc pod uwagę okoliczności i to, że cały czas słabnie, jest bardzo samodzielna i naprawdę świetnie sobie radzi.

Z całego serca chciałabym ułatwić jej codzienną pielęgnację, by czuła się pewnie i bezpiecznie we własnym domu. Marzeniem mamy jest odpowiednio zabezpieczony prysznic, ale to wiąże się z przebudową i modernizacją całej łazienki, łącznie z wymianą instalacji elektrycznej, która teraz nie działa.

To spory wydatek, dlatego proszę Was o wsparcie zbiórki.

Z góry dziękuję wszystkim, którzy pomogą spełnić marzenie mojej mamy.

Pozdrawiam serdecznie

Asia

730 PLN 10% 7000 PLN
do końca: 23 dni

Akcje

W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

x