Cele

Miesięczna rehabilitacja dla walecznej 4-l...

dla: Natalia Jędrzejczak
kategoria: Marzenie

Oto Natalka:

radosna 4-latka, której początkowa diagnoza dawała maksymalnie 3 lata życia. Choruje na rdzeniowy zanik mięśni (SMA) - rzadką, uwarunkowaną genetycznie jednostkę, która powoduje postępujące upośledzenie mięśni szkieletowych.

Wielkim szczęściem dla Natalii było dostanie się do programu leczenia Spinrazą, które dało nam nową nadzieję.

By być w jak najlepszym stanie, Natalka potrzebuje codziennej rehabilitacji (również w formie turnusów), czystego powietrza i różnego rodzaju zajęć usprawniających.

Dzięki ćwiczeniom poczyniła niesamowite wręcz postępy. Kiedyś krztusiła się jedzeniem, nie mogła siedzieć – nawet z oparciem, nie utrzymywała pozycji główki, nie miała siły podnosić rączek. Jadła wolno i bardzo mało, przez co nie przybierała na wadze i była osłabiona.

Systematyczna, fachowa rehabilitacja sprawiła, że teraz samodzielnie je i oddycha, siedzi w wózku, a nawet bawi się zabawkami. Wiemy jednak, że może znacznie więcej. Intensywna fizjoterapia to duży wydatek. Miesięczne na samą rehabilitację przeznaczamy 2 000 zł.

Bardzo prosimy o dołożenie swojej cegiełki do zbiórki na miesiąc fizjoterapii dla Natalki. Tu żadna złotówka nie będzie stracona – nasza dziewuszka dobrze rokuje, warto jej pomagać.

Dziękujemy w imieniu Natalii.

42 PLN 2% 2000 PLN
do końca: 1 dzień

Wygrać walkę o mięśnie

dla: Julia Mikołajczak
kategoria: Leczenie

Julka to 11-letnia wojowniczka uwielbiająca podróże.

Jest dziewczynką ciekawą świata. Interesuje się kosmosem, kocha konie, dużo czyta, a w jej głowie jest wiele planów i marzeń do zrealizowania. Jednak jej życie znacząco rożni się od życia dzieci w podobnym wieku.

Julia zmaga się na co dzień z bardzo trudnym i podstępnym przeciwnikiem: rdzeniowym zanikiem mięśni typu 1. To rzadka, uwarunkowana genetycznie choroba nerwowo-mięśniowa, przez którą Julka traci neurony ruchowe. Jej mięśnie są coraz słabsze, a ostatecznie zanikają.

Na chwilę obecną nasza dziewczynka nie chodzi, oddycha dzięki respiratorowi, nie może mówić ani samodzielnie jeść. SMA zabrało Julii możliwość poruszania się i uczyniło jej życie zależnym od specjalistycznej aparatury medycznej. Mimo to Julka się nie poddaje i każdego dnia podejmuje nierówną walkę z chorobą.

Udało się rozpocząć leczenie, które być może przywróci naszej małej bohaterce funkcje ruchowe, a przede wszystkim uratuje jej życie. Terapia wspierana jest intensywną rehabilitacją, której miesięczny koszt wynosi ok. 3 500 zł.

Jeśli możesz przekazać wpłatę na ten wyjątkowy cel, nieważne w jakiej wysokości, prosimy: zrób to. Jeżeli nie masz możliwości wsparcia finansowego, powiedz komuś o tej zbiórce.

Każda pomoc jest ważna i za każdą serdecznie dziękujemy.

1330 PLN 38% 3500 PLN
do końca: 4 dni

Wrócić do sportu, znów wejść na szlak - le...

dla: Piotr Budzyna
kategoria: Leczenie

Pomóżmy Piotrowi znów cieszyć się życiem!

20 września tego roku nasz przyjaciel Piotr w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala w Gliwicach. Tam stwierdzono udar pnia mózgu.

Piotra przejął OIOM Szpitala Klinicznego w Zabrzu, gdzie przez kilka tygodni lekarze walczyli o jego życie. Rokowania były niepewne, ale personel szpitala robił wszystko i jeszcze więcej, by dać nam szansę ponownego obcowania z tak nietuzinkowym i wrażliwym człowiekiem, jakim jest Piotrek.

Udało się ustabilizować parametry życiowe i rozpocząć rehabilitację. Obecnie Piotr jest odżywiany dojelitowo i wymaga 24-godzinnego monitoringu opiekuna. Sprawia to, że lista ośrodków rehabilitacyjnych, które mogą go przyjąć jest bardzo krótka, a walka o powrót do zdrowia – bardzo kosztowna.

Piotrek to „fighter”, wojownik jakich mało. Postępy, które zrobił w ciągu miesiąca intensywnej rehabilitacji, nie tylko powodują wzruszenie, ale również dają realną nadzieję na powrót Piotra do samodzielności. Wymaga to jednak – obok jego ciężkiej pracy – nieustannej, profesjonalnej opieki doświadczonego zespołu fizjoterapeutów, neurologopedów i neuropsychologów, którzy bazują na uznanych międzynarodowo metodach diagnostyczno- terapeutycznych. Dodatkowo Piotr musi stale korzystać z wiedzy i pomocy lekarzy specjalistów oraz pielęgniarek.

Startujemy ze zbiórką, która pozwoliłaby opłacić kolejne dwa miesiące pobytu Piotrka w placówce, w której jest obecnie.

Całym życiem Piotra były podróże i góry. Kochał sport. Nieprawdopodobnie aktywny, skakał ze spadochronem, ćwiczył karate, biegał, latał paralotnią, uprawiał żeglarstwo i windsurfing, jeździł na nartach, grał w badmintona… Sprawnością zawstydziłby niejednego „młodzika”. Ostatnio chciał się nauczyć kitesurfingu. Nie zdążył zrealizować tego marzenia, ale wierzymy, że wszystko przed nim.

Największa pasja Piotrka? Postawilibyśmy jednak na góry. Piotr, oprócz bycia wytrwałym wędrowcem, prowadził też własną stronę internetową o Tatrach. Na http://tatry.zbliska.eu można zobaczyć zdjęcia i filmy z kamer internetowych, zapoznać się z opisami tras wycieczkowych i aktualnościami z regionu czy poczytać ciekawostki.

Piotrek to naprawdę niezwykły facet, który zasługuje na to, by jeszcze trochę z życia wycisnąć.

Prosimy Was o wsparcie tej zbiórki, o wsparcie naszego przyjaciela.

Dzięki, trzymajcie się!

11044 PLN 24% 46000 PLN
do końca: 5 dni

Entuzjazm Daje Siłę - walka o sprawność

dla: Kacper Kisielewski
kategoria: Leczenie

Cześć!

Poznajcie mojego syna. Kacper jest 20-letnim studentem pierwszego roku Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, gdzie uczy się projektowania, mechaniki, budowy i eksploatacji różnego typu maszyn. Urodził się i mieszka w Gdyni.

To pełen życia i entuzjazmu młody człowiek z wieloma planami na przyszłość. Od urodzenia dzielnie walczy o zdrowie i sprawność. Jego przeciwnik jest podstępny i wiemy, że już nie odpuści. To zespół Ehlersa-Danlosa – schorzenie genetyczne dotykające tkankę łączną, a więc główną tkankę budującą organizm.

Choroba rok po roku zabiera Kacprowi coraz więcej, powodując samoistne urazy stawowo-kostne oraz silne stany bólowe. W związku z nią mój syn potrzebuje stałej, specjalistycznej rehabilitacji dedykowanej osobom z EDS.

Dwa lata temu Kacper przeszedł operację rekonstrukcji kolana. Wytrwale ćwiczył w ramach wielomiesięcznej, intensywnej i bolesnej rehabilitacji. To naprawdę waleczny chłopak 💪 Zobaczyliśmy światełko w tunelu. Wyglądało na to, że wszystko wraca do normy: Kacper mógł samodzielnie chodzić – bez kul, ortez, stabilizatorów. Bardzo się cieszyliśmy 😊

Niestety, sytuacja nieoczekiwanie się pogorszyła – i to znacznie. Zakres uszkodzeń kolana jest teraz jeszcze szerszy niż przed operacją. Powstały nowe, duże zwyrodnienia w stawie, naruszona jest łąkotka, zerwane więzadło krzyżowe, zniszczona została chrząstka stawowa. Znów powrót do kul, które pomagają się poruszać, ale też bardzo obciążają Kacprowi stawy łokciowe i barki, co powoduje kolejne problemy. Tak działa EDS: zabiera sprawność krok po kroku, staw po stawie. My się jednak nie poddamy!

Kacper potrzebuje niezwłocznej operacji, a po niej kilkunastomiesięcznej fizjoterapii. Bez nich grozi mu wózek inwalidzki. Choroba Kacpra jest nieuleczalna. Opcję refundacji już wyczerpaliśmy. Całkowity koszt operacji, rehabilitacji po zabiegu, leczenia ogólnego i badań kontrolnych to w przybliżeniu 35 000 zł. Mamy odłożone 8 000 zł. Do pełnej kwoty brakuje nam 27 000 zł…

Dla kilku czy nawet kilkunastu osób to suma trudna do zebrania. Jeśli jednak będzie nas więcej i każdy przekaże niewielką kwotę, nasza „misja” może zakończyć się sukcesem.

Pomóżcie spełnić Kacprowi marzenia, skończyć studia, żyć i poruszać się w pełni samodzielnie. 20 lat to nie czas na kule i wózek inwalidzki.

Nawet najmniejsze wsparcie przybliży mojego syna do osiągnięcia celu.

Za każde serdecznie dziękujemy.

9126 PLN 33% 27000 PLN
do końca: 6 dni

Ortezy - wymarzony prezent na Święta (i po...

dla: Seweryn Nerć
kategoria: Leczenie

Dla świata Sewerynek jest dzieckiem jednym z wielu.

Dla nas jest całym światem!

Nasz synek urodził się 2,5 roku temu w specjalistycznym szpitalu w Bytomiu. Jeszcze gdy był w gronie mamy, przeszedł operację zamknięcia przepukliny oponowo-rdzeniowej w odcinku lędźwiowo-krzyżowym (znana powszechnie jako rozszczep kręgosłupa). Seweryn zmaga się również z wodogłowiem oraz pęcherzem neurogennym. Jest cewnikowany co 3 godziny. Jego stopy są zniekształcone (tzw. stopy końsko-szpotawe), w prawej nie ma czucia. Każdego dnia jest rehabilitowany w trzech sesjach metodą Wojty.

Sewerynek to niezwykły, szczęśliwy chłopiec, który wzbudza dużą sympatię w otoczeniu. Jest bardzo wrażliwy – uwielbia się tulić. Po swojemu próbuje grać w piłkę: na razie tylko rzuca ją rączkami, ale wierzymy, że przyjdzie też czas na wersję kopaną 😃⚽ Synek codziennie ćwiczy kroki przy ścianie lub meblach.

Do tej pory osiągnął już wiele i jest psychicznie gotowy do chodzenia, ale nieprawidłowa budowa stóp przeszkadza mu w tym.

Pomogłyby mu ortezy AFO z ruchomym stawem. Seweryn mógłby w końcu samodzielnie chodzić, funkcjonować niemalże tak samo jak zdrowe dzieci. Nasz chłopak naprawdę chciałby biegać i grać w piłkę z rówieśnikami.

Ortezy nie tylko by mu to umożliwiły, ale także zapobiegły dalszym deformacjom stóp i kolan. Jego kości mogłyby prawidłowo rosnąć, a Seweryn w przyszłości uniknąłby operacji. Ten sprzęt jest dla naszego synka niezwykle ważny, nie jesteśmy jednak w stanie opłacić jego zakupu – kosztuje bowiem ponad 13 000 zł.

Chcielibyśmy prosić Was o pomoc, by brak funduszy nie zdecydował o tym, jak będzie wyglądało życie Seweryna.

Serdecznie dziękujemy wszystkim życzliwym osobom, które zdecydują się wesprzeć nasz cel.

3345 PLN 22% 15000 PLN
do końca: 12 dni

Poznawać świat i wypowiadać myśli - z tech...

dla: Paweł Barczuk
kategoria: Leczenie

Hej, jestem Pawcio! 🙋‍♂

Mam 4 lata. Rodzice mówią, że jestem cudownym chłopcem.

Na samym początku zabrakło mi szczęścia i podróż przez życie zacząłem w bardzo trudnych warunkach. Urodziłem się w zamartwicy, głęboko niedotleniony. Rezultaty tego to czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce, ubytki w strukturze mózgu i zrośnięte szwy czaszkowe.

Czuję, że to nie w porządku, że spotkał mnie taki los. Poza chorobą jestem przecież jak inne dzieci: lubię się bawić, zajadać smakołyki, oglądać bajki. Mam swoje radości i smutki, gusta muzyczne i sportowe. Ciekawi mnie świat, który - z różnych powodów – stał się dla mnie daleki i niedostępny, choć przecież jest tak blisko.

To prawda, że potrzeba trochę więcej cierpliwości – mojej i innych – bym otworzył się na otoczenie. Potrzebuję nieco więcej zrozumienia i empatii.

Poznaj mnie i przekonaj się, że można się ze mną zaprzyjaźnić.

Rwę się do tego, co widzę, ale moje rączki nie potrafią sięgnąć i chwycić. Chciałbym podbiec i dokładnie to obejrzeć, ale moim nóżkom brakuje mocy. Gdy dzieci w moim wieku same wchodzą we wszystkie zakamarki, sprawdzają, poznają świat różnymi zmysłami – ja potrzebuję kogoś, kto mi w tym pomoże.

Rodzice z utęsknieniem czekają na każdy mój sukces – nawet ten najmniejszy. Postępy przychodzą jednak powoli i są okupione ciężką pracą. Moi rówieśnicy bawią się i chodzą do przedszkola, a ja ćwiczę wytrwale na różnych zajęciach, choć wiem, że nie będę tak sprawny jak inni.

Jestem bardzo wrażliwy na świat. Czasami niektóre dźwięki, zapachy i smaki są dla mnie trudnym wyzwaniem. Nie potrafię wyrazić radości i aprobaty słowami, choć wiem, co chciałbym powiedzieć. Śmieję się więc do Ciebie. Nie potrafię powiedzieć, co mnie boli i co mi dolega, więc płaczę lub krzyczę. Kiedy chcę się przytulić, często wychodzi mi zbyt mocny uścisk albo uszczypnięcie.

Nie jestem typowym chłopcem, ale chciałbym, byś traktował mnie jak swojego znajomego, uśmiechnął się do mnie, przywitał się, pomógł mi pokonać różne bariery. Wiem, że na to zasługuję, bo też mogę dać wiele od siebie. Jestem, czuję, marzę i kocham jak każdy człowiek, choć jest mi trochę trudniej to okazać.

Możesz mnie wesprzeć i ułatwić mi codzienne funkcjonowanie. Zasil moją zbiórkę na urządzenie PCEye Mini i program Mówik Pro 1.4a. PCEye pozwala na obsługę komputera za pomocą wzroku. To wielka pomoc dla osób z MPD (czyli takich jak ja), chorujących na zanik mięśni i stwardnienie zanikowe boczne, mających uszkodzony rdzeń kręgowy lub schorzenia neurologiczne. Mam niesprawne ręce, ale sprawne oczy. Dzięki nim, przy wsparciu PCEye, mógłbym komunikować się ze światem, korzystać z różnych programów, a później z Internetu. Mówik pozwoli mi przekazywać swoje myśli i emocje. Za pomocą tablic i syntezatora mowy będę mógł „powiedzieć” rodzicom, o co mi chodzi.

Proszę, byś pomógł mi spełnić marzenie o swobodnej komunikacji i poznawaniu świata.

Razem damy radę! 😊

770 PLN 12% 6000 PLN
do końca: 13 dni

Pani od fizyki chce wygrać z nowotworem

dla: Magdalena Malinowska
kategoria: Leczenie

Cześć!

Chciałbym przedstawić Wam moją kochaną żonę.

Magda ma 39 lat, jest pełną energii i miłości mamą trójki wspaniałych dzieciaków. Jej największą pasją jest praca z młodzieżą.

Magda uczy fizyki w liceum ogólnokształcącym. To trudny przedmiot, którego wiele osób nie rozumie i nie lubi. Wielką zaletą mojej żony jest to, że potrafi dotrzeć do uczniów, wytłumaczyć skomplikowane zagadnienia, a nawet zainteresować młodych „niewdzięcznym” przedmiotem, który wykłada i zachęcić do nauki najbardziej opornych. Dla niej wakacje mogłyby trwać maksymalnie miesiąc. W pracy daje z siebie 110%. Szkoła to po prostu jej drugi dom.

Od ponad dwóch lat Magda walczy z nowotworem jelita grubego z przerzutami do płuc i nadnercza. Ma już za sobą jedną operację oraz dwie linie chemioterapii. Na nich zakończył się refundowany etap leczenia, nie przyniosły też na dłuższą metę pozytywnych rezultatów. Teraz lekarze mogą zaproponować nam jedynie mało skuteczną farmakoterapię tanimi środkami.

Magda się nie poddaje – wróciła do ukochanej pracy. Jest waleczna, dzielna i wytrwała. Ze wszystkich sił pragnę zwiększyć jej szanse na powrót do zdrowia. Zwracam się więc do Was z prośbą o pomoc w zebraniu funduszy na dalsze leczenie mojej żony.

Magda potrzebuje 30 000 zł. Te pieniądze to dla niej 3-miesięczna terapia preparatem Lonsurf. Mamy nadzieję, że ten lek, pozytywnie zaopiniowany do terapii opornego na leczenie, przerzutowego raka jelita grubego, zatrzyma postęp choroby.

Proszę, wesprzyjcie Magdę w walce z nowotworem.

Dziękuję za każdą pomoc.

Dominik

35396 PLN 117% 30000 PLN
do końca: 14 dni

Turnus rehabilitacyjny na zielonej Ukrainie

dla: Jakub Turek
kategoria: Leczenie

Poznajcie Kubę – wiecznie uśmiechniętego i bardzo uczuciowego 4-latka.

To jeszcze mały chłopiec, ale ma już za sobą kilka pobytów w szpitalu oraz wiele godzin intensywnej i żmudnej rehabilitacji, a także zajęć towarzyszących wspieraniu jego rozwoju.

Kubuś urodził się przedwcześnie. Na świecie pojawił się dzięki cesarskiemu cięciu. Został zakwalifikowany do grupy noworodków hipotroficznych, czyli mających zbyt małą urodzeniową masę ciała w stosunku do wieku ciąży. Jeszcze będąc w szpitalu, otrzymaliśmy zalecenie konsultacji z neurologiem – ale „bez pożaru”, jak wtedy usłyszeliśmy…

Obecnie Kuba ma postawioną diagnozę niepełnosprawności sprzężonej: opóźnienia psychoruchowego i afazji. Otarł się o porażenie mózgowe, co zostawiło w jego organizmie trwały ślad. To, co najbardziej przeszkadza mu w normalnym funkcjonowaniu na co dzień, to wzmożone napięcie mięśniowe, problemy z koncentracją, napady autoagresji (np. gryzienie rąk, wynikające z potrzeby ciągłej stymulacji), tiki nerwowe i brak mowy.

Kubuś jest w terapii właściwie od pierwszych miesięcy swojego życia. Lekarze w Polsce rozkładają ręce. Nie mają pomysłu na to co dalej…

W najbliższym otoczeniu nasz synek jest postrzegany jako śmieszek. Lubi układać puzzle i bawić się różnego rodzaju autami. Uwielbia, kiedy czytamy mu książki – szczególnie te o zwierzętach. Jego ulubionymi bajkowymi postaciami są pieski z „Psiego Patrolu”.

Kuba to chłopiec z dużym potencjałem rozwojowym, który, jak się okazało, można „odblokować”!

W Kijowie prowadzona jest rehabilitacja dająca bardzo obiecujące efekty. Kubuś może być w pełni sprawny i funkcjonować jak jego rówieśnicy – potrzebuje tylko odpowiedniego wsparcia. Metoda, jaką pracują specjaliści z Kijowa polega na przywróceniu krążenia krwi w pniu mózgu, móżdżku i innych częściach mózgu, do których krew dopływa z tętnic kręgowych i tętnicy podstawnej.

Jest to niezwykle istotne, ponieważ nieprawidłowy przepływ krwi w tych tętnicach może doprowadzić do zaburzeń rozwoju umysłowego, zaburzeń mowy, wzroku, słuchu, funkcji ruchowych, zaburzeń koordynacji i motoryki mniejszej, a także do powstania złogów w zatokach czołowych i przynosowych. Lista możliwych komplikacji jest w rzeczywistości dużo dłuższa.

Rehabilitacja, na którą bardzo chcielibyśmy zebrać fundusze, jest bezbolesna i może minimalizować objawy MPD, autyzmu czy nieprawidłowości poznawczych. Efekt regenerujący opiera się w niej na usunięciu patologii w odcinku szyjnym kręgosłupa, co przywraca przewodnictwo impulsów nerwowych, niweluje niedobór tlenu w mózgu i rdzeniu kręgowym oraz usuwa skutki schorzeń organicznych układu nerwowego.

Turnusy rehabilitacyjne w Kijowie dają nam ogromną nadzieję. Być może, dzięki nim, synek powie nam, dlaczego tak bardzo lubi „Psi Patrol”…? Te wyjazdy są jednak kosztowne. Bez Twojego wsparcia nie damy rady ich opłacić.

Na swój pierwszy turnus Kuba mógłby pojechać już w lutym przyszłego roku.

Wierzymy, że z Twoją pomocą uda się nam zebrać potrzebne środki.

Daj szansę naszemu śmieszkowi, dorzuć się do Kubusiowej skarbonki!

 

 

11000 PLN 104% 10500 PLN
do końca: 14 dni

Akcje

W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

x