Cele

Zakup komputera stacjonarnego

dla: Eryk Czarnota
kategoria: Marzenie

Na imię mam Eryk, mam 26 lat i od urodzenia choruję na rdzeniowy zanik mięśni (SMA). Życie niesie ze sobą sporo wyzwań, moim jest choroba, która uniemożliwia mi spełnianie się w swoich pasjach, normalne komunikowanie się z ludźmi, ze światem czy chociażby podjęcie pracy.

Nigdy nie prosiłem o pomoc, a już na pewno nie o finansową, ludzie mają sporo swoich problemów i wydatków, ale teraz nie mam wyjścia. Ostatnimi czasy pojawiła się możliwość podjęcia pracy zdalnej, a do tego potrzebny jest mi komputer o odpowiednich parametrach. Korzystałbym z niego również w ramach rozwijania swoich zainteresowań. Lubię grafikę komputerową, uczę się tworzyć strony internetowe, w przyszłości mam nadzieję stworzyć swoją aplikację. Jestem samoukiem, również ze względu na chorobę i miejsce zamieszkania.

Pech chciał, że wysłużony, wielokrotnie naprawiany laptop, z którego obecnie korzystam odmawia współpracy.

Kupno nowego sprzętu to żaden problem, ale warunkiem są tutaj pieniądze. Nie stać mnie na kupno komputera. Choć bardzo chcę i próbuję, to nie mogę na taki sprzęt odłożyć. Chciałbym w końcu podjąć pracę. Marzę o tym, żeby choć trochę się usamodzielnić, rozwijać się zawodowo, utrzymywać kontakty z ludźmi — chociażby siedząc przed monitorem, skoro z domu wyjść nie mogę, spełniać swoje pasje przede wszystkim.

Na większość rzeczy niestety nie mamy wpływu i, nie mając innego wyjścia, jestem zmuszony prosić was o pomoc.

Z góry bardzo dziękuję każdej osobie, która zdecyduje się mi pomóc. Każda wpłacona złotówka zbliża mnie do wymarzonej samodzielności.

0 PLN 0% 3500 PLN
do końca: 3 miesięcy

Turnus leczniczy i pulsoksymetr

dla: Julia Zygmunt-Szostak
kategoria: Leczenie

Mam na imię Julia i choruję na rzadką chorobę genetyczną — Zespół de Morsiera. Z tego powodu moje oczka widzą tylko światło, a organizm nie produkuje hormonów. Bez leków, które uzupełniają te niedobory hormonów, nie byłabym w stanie przeżyć jednego dnia. Mimo tego, że w czerwcu skończę już 6 lat, to jeszcze nie umiem rozmawiać, gryźć jedzonka i dopiero niedawno nauczyłam się chodzić, trzymając kogoś za rękę.

 

Julia w ciągu tygodnia uczestniczy w różnych zajęciach. Część z nich musi być opłacona z naszych środków. Pochodzą one głównie z 1%, czyli od Was :) Niestety nie jesteśmy w stanie finansowo pozwolić sobie chociażby na 7-dniowy turnus leczniczy nad morzem. Turnusy z zajęciami terapeutycznymi to duży wydatek, ponieważ oprócz samego pobytu i zajęć dla Julki trzeba opłacić również pobyt opiekuna.

Julia pilnie potrzebuje także pulsoksymetru. Takie urządzenie jest pomocne w momentach, gdy stan zdrowia się pogarsza. Pulsoksymetr pozwoli nam monitorować parametry życiowe Julii w trakcie choroby i zaalarmuje w krytycznym momencie, np. gdy pojawią się drgawki. Koniecznie musi to być zaawansowany sprzęt medyczny z wymiennymi końcówkami czujników, które można przylepić na stałe do palca.

Stąd gorąca prośba do Was o wsparcie zbiórki! Będziemy szczęśliwi, nawet jeśli uda nam się uzbierać tylko część kwoty. Pieniądze przekazywane są bezpośrednio na subkonto Julii w Fundacji Avalon, co oznacza, że zbiórka została zweryfikowana w oparciu o odpowiednią dokumentację.

Dziękujemy za każdą Waszą wpłatę <3

60 PLN 1% 6000 PLN
do końca: 3 miesięcy

Zbieram na rehabilitację

dla: Franciszek Radziszewicz
kategoria: Leczenie

 

Dzień dobry. Zwracamy się z próbą o wsparcie naszej zbiórki na rehabilitację i leczenie naszego syna Franciszka.

Franek urodził się w 2016 roku. Niepełnosprawność syna to Zespół Downa. Obecnie jest pod opieką wielu specjalistów, między innymi ze względu na niedoczynność tarczycy, niepełnosprawność sprzężonąi inne schorzenia. Z powodu obniżonej odporności Franek narażony jest na częste choroby. 

Bardzo ważna jest dla nas rehabilitacja naszego synka. Widzimy, jak wspomaga jego rozwój i wiemy, że to dzięki niej w przyszłości będzie mógł lepiej funkcjonować. Aby wesprzeć i wspomóc rozwój jego zmysłów, planujemy również zapisać Franciszka na zajęcia z integracji sensorycznej. Brakuje nam funduszy, żeby pokryć koszty rehabilitacji, dlatego prosimy o pomoc dla naszego synka.

Za każdą złotówkę z góry serdecznie dziękujemy.

Rodzice

0 PLN 0% 500 PLN
do końca: 3 miesięcy

Turnus rehabilitacyjny

dla: Marcin Dylik
kategoria: Leczenie

Witam wszystkich gorąco!

Mimo, iż mija 4 dekada mojego życia, w tym 23 rok zmagań ze stwardnieniem rozsianym, nie straciłem ochoty, by mimo przeciwności losu, cieszyć się każdym kolejnym sylwestrem. Aby to się udało potrzebuję ciągłej aktywności i rehabilitacji.

Niestety, w tym roku nie udało mi się zdobyć żadnego dofinansowania na turnus rehabilitacyjny, który bardzo mnie usprawnia i spowalnia postęp choroby. W związku z tym gorąca moja prośba o wsparcie finansowe na ten cel.

Koszt 2-tygodniowego pobytu na turnusie rehabilitacyjnym wraz z niezbędnymi zabiegami i transportem dla osób niepełnosprawnych to ok. 3.500 zł.

Każda wpłata zbliży mnie do zrealizowania mojego wyjazdu i za każdą z całego serca dziękuję.

Marcin Dylik

200 PLN 5% 3500 PLN
do końca: 3 miesięcy

Spełnienie marzenia o własnym pokoju

dla: Bartłomiej Blask
kategoria: Marzenie

Witajcie, mam na imię Bartek i od urodzenia jestem niepełnosprawny. Choruję na wiele chorób, m.in. Mózgowe Porażenie Dziecięce, Zespół Dandy-Walkera, padaczkę, nie mówię i nie chodzę sam (poruszam się przy balkoniku lub trzymając moją mamę za rękę).

Mimo tych chorób i przeciwności losu, jak każdy człowiek mam marzenia. Jestem wielkim fanem skoków narciarskich. Chciałbym kiedyś osobiście poznać chłopaków z kadry, których teraz oglądam tylko w telewizji.

Jak każdy nastolatek chciałbym również mieć swój własny pokój i w nim trochę prywatności dla siebie, taki mój azyl... Jak sami widzicie moje marzenia nie są zbyt wygórowane, ale do ich realizacji potrzebne są fundusze, których niestety moja mama nie jest w stanie zebrać sama, dlatego proszę Was o pomoc.

 

0 PLN 0% 1000 PLN
do końca: 3 miesięcy

Zbieramy na zakup suplementów

dla: Andrzej Morczyński
kategoria: Leczenie

Dzień dobry. Stwardnienie boczne zanikowe, SLA — to diagnoza postawiona mężowi w 2015 roku. W tym momencie nasze życie się zawaliło.

Choroba objawia się bardzo szybko postępującym zanikiem mięśni. Mąż już nie chodzi, większość dnia i nocy oddycha z pomocą respiratora, potrzebuje opieki 24 godziny na dobę. Próbowaliśmy wszystkiego co możliwe, jednak choroba nadal postępuje.

Leki spowalniające postęp choroby są bardzo drogie. Jedyna nadzieja to rehabilitacja, odpowiednio dobrana dieta oraz suplementacja. Podając odpowiednie suplementy, np. lunazyna czy tudca, wierzę, że mąż będzie łagodniej przechodził chorobę.

Bardzo prosimy o pomoc w tej nierównej walce o życie. Za każdą złotówkę bardzo serdecznie dziękujemy.

455 PLN 91% 500 PLN
do końca: 22 dni

Zakup lekarstwa

dla: Aleksandra Krzeszewska
kategoria: Leczenie

Kochani, cały czas zbieramy pieniążki na zakup leku. By kuracja przyniosła jakieś skutki musi być regularnie kontynuowana. Ja walczę już piąty rok i będę walczyć nadal, ale finansowo niestety nie poradzę sobie bez Waszego wsparcia. Dla mnie każda złotówka jest na wagę złota bo może się okazać, że to właśnie Ona uratuje mi życie.

Już nie raz pokazaliście mi, że mogę na Was liczyć więc proszę....nie zostawiajcie mnie z tym samej, bo bez Was nie ma mnie!

0 PLN 0% 4000 PLN
do końca: około miesiąca

Zbieram na dalsze leczenie

dla: Sebastian Janaszak
kategoria: Leczenie

Mam na imię Sebastian, mam 19 lat.

Od wczesnego dzieciństwa mam niepełnosprawność sprzężoną z powodu zaburzeń ze spektrum Autyzmu, upośledzenia w stopniu lekkim oraz uszkodzenia płatu czołowego z niedokształceniem mowy, zaburzeniami pamięci… i nie jest to niestety koniec listy moich schorzeń…

Większość moich leków, paski do glukometru oraz szczepionka odczulająca, jest w 100% płatna. Dzięki niej mniej choruję. Dzięki lekom mogę trochę bardziej się skoncentrować, wysławiać czy funkcjonować w szkole i w życiu codziennym. Bez leków nie jestem w stanie.

Dlatego proszę wesprzyj mnie finansowo.

Dziękuję Ci za każdą Twoją złotówkę!

150 PLN 7% 2000 PLN
do końca: 3 miesięcy

Zbieramy na terapię i rehabilitację dla na...

dla: Jakub Sabala
kategoria: Leczenie

Jakub to zdolny chłopiec, który energią przegania wszystkich swoich rówieśników. 

Od trzeciego roku życia Jakub intensywnie ćwiczy na rehabilitacji i jest leczony. Zaburzenia integracji sensorycznej, nadpobudliwość psychoruchowa, zaburzona koncentracja wcale nie ułatwiają mu dzieciństwa. Dlatego, jako rodzice chcemy wspomóc jego rozwój wspierać go rehabilitacją i leczeniem jak długo trzeba będzie. 

Leczenie jest kosztowne, prosimy o cenną dla nas złotówkę...

Wszystkim, którzy zdecydują się nam pomóc, bardzo serdecznie dziękujemy!

50 PLN 5% 1000 PLN
do końca: około 23 godzin

Na dalszą rehabilitację i powrót do zdrowia

dla: Urszula Działak
kategoria: Leczenie

Ula –

1. Jak żyć, kiedy trzeba żyć?

2. Jak żyć, kiedy los dał jeszcze jedną szansę?

Ula już od wielu lat zmagała się z ciężką chorobą ZZSK, która zniekształciła jej szyjno-piersiowy odcinek kręgosłupa, całkowicie go usztywniając w pochyleniu do przodu około 30 stopni. Choroba wyeliminowała ją z rynku pracy. Mimo to zawsze była osobą pogodną, towarzyską, lubianą przez przyjaciół i rodzinę.

Tego dnia 22.12.2018 roku, wstała jak co dzień wcześnie rano, chcąc skorzystać z toalety. Lekki zawrót głowy i chwilowa utrata świadomości spowodowały niefortunny upadek, w czasie którego zmiażdżony został szósty krąg szyjny i uszkodzony rdzeń kręgowy. Natychmiastowe przewiezienie jej helikopterem do szpitala w Piekarach Śląskich, wielogodzinna operacja kręgosłupa, dwukrotna reanimacja utrzymały ją przy życiu, ale nie przywróciły zdrowia. Po kilku tygodniach walki o życie okazało się, że nastąpiło porażenie czterokończynowe. Na szczęście nie doszło do niedotlenienia mózgu i Ula nadal jest osobą kontaktową, doskonale zdaje sobie sprawę z sytuacji w jakiej się znalazła, jest gotowa podjąć walkę o swoje zdrowie, a przede wszystkim pragnie być w domu z rodziną.

Ula straciła samodzielność, ale nie wpływ na swoje życie. Na razie jest więźniem w swoim ciele, przykuta do łóżka będzie potrzebowała wiele czasu, żeby odzyskać jakiś procent dawnej sprawności. Każdy ma jakieś marzenia. Jej marzeniem jest ruszyć choćby jedną ręką, poczuć dotyk syna i męża, a może w przyszłości przesiąść się na wózek inwalidzki.

Te marzenia mogą być zrealizowane tylko poprzez nieustanną rehabilitacje i pomoc ludzi dobrej woli. Rodzina chce zabrać Ulę do domu, zapewnić jej opiekę pielęgniarską, medyczną, rehabilitację, walczyć małymi kroczkami o kolejne cele. Dajmy jej szanse uczestniczenia w życiu rodziny, dajmy szanse bycia z synem, który po tych wszystkich wydarzeniach sam potrzebuje wsparcia psychicznego.

6170 PLN 51% 12000 PLN
do końca: 23 dni

Zbieram na potrzebny zabieg

dla: Alicja Pęszyńska
kategoria: Leczenie

Cześć! Jestem Alicja Pęszyńska i mam 14 lat. Urodziłam się z rzadkim zespołem genetycznym Smith-Magenis, mam spectrum autyzmu i jestem niepełnosprawna intelektualnie w stopniu umiarkowanym.

Do ubiegłego roku nie wiedziałam co to cewnikowanie. Obecnie jestem cewnikowana co 3 godziny w ciągu dnia z przerwą nocną, bo mój pęcherz przestał pracować. Okazało się, że mam jedną zdrową nerkę. Jak widzicie nie jest dobrze... Mam szansę na powrót do normalnej pracy pęcherza, poprzez zabieg neuromodulacji krzyżowej, którą zaplanowano w Polsce na 8 maja w Krakowie. Dowiedziałam się o tym 12 marca.

Koszt całego zabiegu to 46 000 zł. Pierwszy etap zaplanowany na 8 maja będzie kosztował 15 000 zł. Drugi etap przewidywany jest po 3 tygodniach i ma polegać na założeniu na stałe neuromodulatora − koszt to 31 000 zł.

Jest to wielka szansa dla mnie, bo zabieg ten nie jest refundowany przez NFZ, a wykonywany za granicą kosztuje jeszcze więcej. Musimy opłacić także pobyt, dojazd i konsultację po zabiegu. Mam stany dysforii, więc na wizyty muszę dojeżdżać dzień wcześniej, żebym dała się zbadać. Gdy jestem zmęczona, to krzyczę, rzucam przedmiotami i nie poddaję się zabiegom leczniczym. Taka uroda mojego zespołu genetycznego.

Bardzo proszę o pomoc. Mam takie marzenie jakby 9 200 osób podarowało mi 5 zł lub 23 000 osób podarowało mi 2 zł, to mam szansę na wyleczenie. Bardzo Cię proszę: pomóż mi wyzdrowieć. Ponieważ walczę z wieloma schorzeniami, w moim życiu nie ma miesiąca bez pobytu w szpitalu lub wizyty u specjalisty. Trzeba tak niewiele, abym utrzymała zdrową nerkę, a mój pęcherz pracował prawidłowo. Pamiętaj, mam czas jedynie do 8 maja.

Alicja

7551 PLN 47% 16000 PLN
do końca: 13 dni

Rehabilitacja, leczenie, samodzielność

dla: Aleksandra Chmielewska
kategoria: Leczenie

Mam 23 lata, od urodzenia choruje na MPD. W związku z tym od dziecka potrzebuję rehabilitacji oraz częstych wizyt u logopedy oraz innych lekarzy. Jako dziecko z MPD miałam zapewnioną rehabilitację, niestety gdy skoczyłam 18 lat, pomoc od Państwa zniknęła, a porażenie dziecięce zostało.

Utrzymuję się i leczę z mojej wypłaty, niestety to nie wystarcza. Miesięczny koszt rehabilitacji wynosi ok. 600 zł. Do tego dochodzą wizyty u ortopedy, a to się wiąże z dodatkowymi kosztami. MPD mnie nie ogranicza, jestem pracownicą, uczennicą, siostrą, przyjaciółką. Chce jak najdłużej cieszyć się  samodzielnością, nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mi pomagał w najprostszych czynnościach.

I tu prośba do Was, dla mnie każda złotówka jest cenna. Jeśli zechcesz mi pomóc, będę wdzięczna za każde wsparcie.

Dziękuję!

25 PLN 1% 2500 PLN
do końca: 2 miesięcy

Zbieram na łóżko i meble

dla: Krzysztof Kurzawa
kategoria: Marzenie

Jestem osobą niepełnosprawną po amputacji nóg. Mieszkam u schorowanej mamy na pierwszym piętrze bez windy i balkonu. Jest to maleńka jednopokojowa kawalerka z wąskim aneksem kuchennym i niedostepną dla mnie maleńką łazienką z wanną.

Miesiącami przebywam w tym pokoju, gdyż moja mama nie ma siły zwozić mnie na wózku po schodach. Śpię na podłodze.

Marzę o niewielkim łóżku, stoliku i fotelu, abym mógł bez wózka jeść posiłki przy stole, jak mnie ktoś odwiedzi.

Bardzo proszę o pomoc w spełnieniu mojego marzenia. Wierzę, że z Wami mi się uda...

Osobom, które zdecydują się mi pomóc i wpłacą na moją zbiórkę bardzo serdecznie dziękuję. 

Krzysztof

0 PLN 0% 1040 PLN
do końca: 2 miesięcy

Zbieram na nowy wózek inwalidzki elektryczny

dla: Magda Ślipeńczuk
kategoria: Marzenie

 Cześć nazywam się Magda Ślipeńczuk, mam 28 lat. Od urodzenia jestem osobą niepełnosprawną. Choruję na chondrodysplazję tj. karłowatość, hipoglikemię, niedobór wzrostu, opóźnienie rozwoju, i dysplazje kostną.

Od 2016r. pojawiły się u mnie pierwsze objawy osłabienia ruchowego. Pomimo niepełnosprawności jestem wspaniałą matką mojego kochanego syna. Mam dla kogo żyć i być sprawniejsza. Dla syna, który ukończył 6 lat, dla męża i taty, którzy mnie wsparają.

W tej zbiórce proszę Was o pomoc w uzbieraniu na nowy elektryczny wózek inwalidzki. Mój obecny wózek uległ uszkodzeniu, tak że już nie wspiera mojego poruszania. Poza tym zbliża się komunia mojej chrześnicy, na którą nie mogę się wybrać ze względu na awarię wózka. Proszę o pomoc w zebraniu środków na nowy sprzęt.

Dziękuję wszystkim, którzy mi zdecydują się mi pomóc!

 

45 PLN 0% 15000 PLN
do końca: 8 dni

Zbieram na maszynę Theragun

dla: Dominika Mizera
kategoria: Leczenie

🖐Hej, mam na imię Dominika i mam 22 lata. Chyba jak każda młoda osoba chciałam zrobić to co wszyscy, wyprowadzić się z domu, znaleźć fajną pracę, mieszkanie i cieszyć się życiem. Ale choroba pokrzyżowała te plany.

W wieku 15 lat zdiagnozowano u mnie fibromatozę... nowotwór podudzia.

Chcąc mnie wyleczyć kilkakrotnie mnie operowano, aż usunięto mięśnie nogi. Niestety na próżno, dlatego poddano mnie radioterapii. Nie zostałam ostatecznie wyleczona a efekty uboczne zostały. 😞 Znalazłam wspaniałych ludzi, świetnego masażystę i fizjoterapeutę oraz trenera. Jak nigdy wcześniej nie byłam tak zmotywowana żeby zawalczyć o swoje zdrowie i nogi 🏋️‍♀️🧗‍♀️.

Wiąże się to z dużym nakładem finansowym. 💵 🎯 Dlatego też chciałabym zakupić maszynę do masażu, która pozwoliłaby mi zmniejszyć koszty rehabilitacji. Wspomoże ona w regeneracji i lepszej pracy nogi. Posiadając tę maszynę będę mogła dodatkowo samodzielnie w domu jeszcze bardziej zadbać o sprawność swojej nogi oraz zahamować postępujące skutki operacji. Będę wdzięczna za twoje wsparcie 🙏🙏

0 PLN 0% 2000 PLN
do końca: 2 miesięcy

Leczenie i rehabilitacja Jasia — naszego w...

dla: Jan Kamiński
kategoria: Leczenie

Witamy Was na naszej zbiórce. Jesteśmy rodzicami Jasia.

Jaś — nasz mały wojownik urodził się w 25 tygodniu ciąży. Na świat przyszedł czwartego października 2018 roku, ważąc 850 gramów. Był wielkości ołówka. Niestety, kilka godzin po porodzie usłyszeliśmy, że jego stan jest krytyczny, a każda godzina decyduje o jego życiu. Nasz świat całkowicie runął. Mijały kolejne dni i godziny, a on pomimo maleńkiego, skrajnie niewykształconego organizmu walczył.

Pierwsze trzy miesiące swojego życia spędził podłączony do aparatury w szpitalu. Ostatniego dnia grudnia opuściliśmy mury szpitala, rozpoczynając wędrówki po specjalistach i niekończące się badania. Skrajne wcześniactwo i to co za sobą przyniosło: od poważnej wady wzroku, po niewykształcony słuch, problemy z tarczycą, słabe napięcie mięśniowe, asymetryczną budowę ciała … to wszystko wymaga odpowiedniego leczenia. Jaś przyjmuje obfite dawki lekarstw, a ich brak powoduje natychmiastowe osłabienie organizmu.

Kolejną trudnością, z którą zmierzył się nasz synek, była rozwojowa wada serca. Na szczęście, zauważamy, że serce Jaśka się rozwija, a wada cofa. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie jej szybkie wykrycie w pierwszych dniach jego życia.

Dzisiaj Jaś ma już skończone 5 miesięcy. Wyglądem i zachowaniem nie różni się niczym od swoich rówieśników. Stąd nasza prośba o wpłacenie na  rehabilitację i leczenie dla wojownika. Jaś każdego dnia walczy o swoje życie. Pomóż mu normalnie się rozwijać i wpłać na jego rehabilitację.

Za każdą pomoc bardzo dziękujemy!

Rodzice Jasia

245 PLN 4% 5000 PLN
do końca: około miesiąca

Zbieram na rehabilitację

dla: Mikołaj Chaja
kategoria: Leczenie

Nazywam się Mikołaj Chaja. Od ponad 12 lat choruję na stwardnienie rozsiane. Medycyna na dzień dzisiejszy niestety nie jest w stanie wyleczyć tej choroby, a jedynie ją spowolnić.

Odpowiednie leki i rehabilitacja to jedne ze środków, które mogą mi pomóc w walce z chorobą poprzez spowolnienie jej. Rzut choroby sprawił, że mam problemy z chodzeniem, a chodzenie jest szczególnie znaczące dla osób chorujących na SM, ponieważ przynosi ono wiele pozytywnych efektów (nie tylko poprawę kondycji serca i mięśni). Sama świadomość, że będę w stanie chodzić jeszcze przez dłuższy czas pozwoli mi umocnić się w przekonaniu, że można walczyć z tą chorobą.

Dlatego też apeluję o pomoc w sfinansowaniu kosztownych rehabilitacji potrzebnych mi do walki z chorobą. Na turnusie rehabilitacyjnym mogę nabrać sił do dalszej walki z chorobą o każdy kolejny dzień. Bez Waszej pomocy wyjazd jest niemożliwy ponieważ moje leczenie pochłania każdy nasz grosz. Wystarczy, że każdy z Was wpłaci tylko 5 zł. Każda taka wpłata przybliży mnie do osiągnięcia kwoty, która jest mi niezbędna do dalszego leczenia.

Z góry dziękuję za okazaną mi pomoc!

665 PLN 6% 11000 PLN
do końca: 2 miesięcy

Zbieram na nowe akumulatory do skutera

dla: Tomasz Świątkiewicz
kategoria: Marzenie

Nazywam się Świątkiewicz Tomasz, jestem osobą niepełnosprawną z powodu zespołu Arnolda Chiarii i jamistości rdzenia kręgowego — zaniki mięśni, przykurcz czterokończynowy.

Choroba stopniowo postępuje, od niedawna nie jestem w stanie samodzielnie chodzić.

Na mojej drodze pojawili się dobrzy ludzie, którzy wprowadzili zmianę w moje życie: podarowali mi używany skuter elektryczny, którego stan jest bardzo dobry. Pozostało mi jedynie wymienić akumulatory, aby móc z niego korzystać.

Stąd też proszę Was serdecznie o pomoc.

Za każdą złotówkę jestem Wam bardzo wdzięczny.

0 PLN 0% 1100 PLN
do końca: 27 dni

Zbieram na zakup wózka specjalistycznego

dla: Mirosław Plewa
kategoria: Leczenie

Nazywam się Mirosław Plewa, mam 59 lat. W swoim życiu przeszedłem 3 udary, ostatni z nich był udarem krwotocznym. Od lutego 2015 roku jestem osobą prawostronnie sparaliżowaną. Przywiązaną do łóżka.

Moje codzienne funkcjonowanie wymaga całodobowej asysty i pomocy od drugiej osoby. Dodatkowo choruję na padaczkę i cukrzycę.

Osobiście nie posiadam żadnych dochodów. Potrzebuję pieniędzy na leki, pampersy, rehabilitacje, środki czystości, ogólne utrzymanie. Jednak w mojej zbiórce, nie proszę o wsparcie tych potrzeb. Proszę o pomoc w uzbieraniu na wózek elektryczny. Wózek dałby mi możliwość wyjścia z łóżka, do którego jestem przywiązany. Dałby mi możliwość poruszania się, coś czego teraz nie doświadczam.

Nie jestem w stanie samodzielnie uzbierać kwoty niezbędnej do dopłaty za wózek. Koszt wózka to 7 500 zł. 

Zwracam się z ogromną prośbą do ludzi dobrego serca o pomoc w zebraniu środków na wyznaczony cel. Będę bardzo wdzięczny za przekazanie każdej złotówki.

Dziękuję!

Mirosław

50 PLN 2% 2000 PLN
do końca: 27 dni

Zbieram na nowy rower

dla: Kacper Maj
kategoria: Marzenie

Mam na imię Kacper. Zawsze byłem uśmiechniętym chłopcem. Od urodzenia chorowałem na serduszko. Mając 9 lat moje serduszko przestawało pracować i bardzo się męczyłem.

Trafiłem do szpitala, gdzie podłączono mnie do maszyny, która utrzymywała mnie przy życiu. W szpitalu spędziłem razem z rodzicami prawie 2 lata. Byłem wpisany na listę do pilnego przeszczepu serca. Pewnego dnia zdarzył się cud i znalazł się dawca. Bałem się, ale jednocześnie byłem bardzo szczęśliwy. Wróciłem z rodziną do domu. To były ciężkie chwile, ale do końca życia będę wdzięczny za to, że żyję.

Zawsze marzyłem o nowym rowerze abym mógł miło spędzać czas i przy tym móc się rehabilitować. Ponieważ moje leczenie jest drogie to moich rodziców nie stać jest teraz na rower, z którego bardzo bym się cieszył. Proszę Was o pomoc w uzbieraniu na moje marzenie.

Dziękuję za okazane serduszka <3

525 PLN 105% 500 PLN
do końca: 26 dni

Terapia komórkami macierzystymi

dla: Anna Sienkiewicz
kategoria: Leczenie

Mam na imię Ania i od urodzenia choruję na rozszczep kręgosłupa. W związku z moją chorobą poruszam się na wózku inwalidzkim. Aktualnie zbieram środki na terapię komórkami macierzystymi, która jest bardzo kosztowna. Planowanych jest 5 podań, z czego cena pojedynczego podania to 14 tys. zł (łącznie potrzebnych jest więc 70 tysięcy zł).

Bardzo proszę o pomoc w uzbieraniu kwoty na rozpoczęcie leczenia.

 

Każdemu kto może i zechce mi pomóc bardzo gorąco dziękuję!

0 PLN 0% 15000 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Zbieram na terapię i rehabilitację

dla: Arkadiusz Daniszewski
kategoria: Leczenie

Cześć. Nazywam się Arek i mam 4 lata. Jestem dzieckiem niedosłyszącym i autystycznym z chorobą tikową.

Aby w przyszłości stać się samodzielnym człowiekiem, już teraz potrzebuję poświęcać dużo czasu na rehabilitację i terapię. Mam wspaniałych terapeutów, którzy pomagają mi pokonać moje trudności i nadrobić zaległości. Bardzo lubię swoje zajęcia. 

Niestety, korzystanie z terapii jest w tym momencie nieosiągalnym wydatkiem finansowym dla moich rodziców. Dlatego proszę Cię o pomoc w uzbieraniu na zajęcia terapeutyczne, które tak bardzo mi pomagają. Wszystkie pieniądze zebrane w tej zbiórce przeznaczę na terapię i rehabilitację.

Dziękuję Ci za Twoją pomoc!

1086 PLN 43% 2500 PLN
do końca: 24 dni

Bieżnia elektryczna

dla: Monika Banaś
kategoria: Leczenie

Kochani znajomi, rodzino, przyjaciele! Zwracam się do Was o pomoc w zbiórce pieniędzy.

Moim celem jest bieżnia elektryczna ponieważ najbardziej jest przydatna do zalecanych mi ćwiczeń rehabilitacyjnych. Nie mogę biegać jeszcze sama tylko muszę być pod stałą kontrolą opiekuna. Wierzę, że pomożecie, liczy się każda złotówka.

Z góry Wam bardzo dziękuję!

345 PLN 26% 1300 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Zbieram na zastrzyki hialuronowe

dla: Michał Kamiński
kategoria: Leczenie

Witam serdecznie, chciałbym się podzielić z Państwem historią - dlaczego zakładam tę zbiórkę i jaki jest jej cel.
Na początku stycznia tego roku postanowiłem udać się do ortopedy, ponieważ od pół roku dokuczał mi ból prawego barku. Jednak po wykonaniu prześwietlenia oraz badaniu USG, nie mógł jednoznacznie stwierdzić, jaka jest przyczyna, więc skierował mnie na badanie rezonansem magnetycznym. Z wynikiem, na który de facto nie musiałem za długo czekać udałem się z powrotem do ów lekarza. Po wnikliwym przeczytaniu epikryzy, postanowił skierować mnie na rehabilitacje, a po nich na podawanie zastrzyków z kwasem hialuronowym...
Po wyjściu z gabinetu postanowiłem, że odciążę trochę rodziców i sam zrefunduje sobie takie zastrzyki. Jednak są one bardzo drogie, dlatego założyłem tą zbiórkę i liczę na to, że Państwo pomogą mi w osiągnięciu celu.


Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę.
Michał

200 PLN 10% 2000 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Zakup wózka elektrycznego

dla: Olga Ziółkowska
kategoria: Leczenie

Nazywam się Olga Ziółkowska, mam 32 lata. Od urodzenia choruję na Mózgowe Porażenie Dziecięce czterokończynowe spastyczne. Nie jestem wstanie sama się poruszać dlatego niezbędny jest mi do codziennego funkcjonowania w społeczeństwie wózek elektryczny.

Koszt zakupu takiego wózka wynosi 31000 tysięcy złotych, niestety ta kwota przekracza możliwości finansowe moje i mojej rodziny. Dlatego zwracam się z ogromną prośbą do wszystkich ludzi dobrego serca o pomoc w zebraniu środków na zakup wózka.

Za każdą przekazaną złotówkę na moją rzecz będę bardzo wdzięczna.

2125 PLN 6% 31000 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Zbieram na leczenie i rehabilitację pani H...

dla: Halina Guział
kategoria: Leczenie

Halina Guział − mieszkanka Wągrowca − straciła zdrowie latem 2018 roku. Doznała rozległego udaru mózgu i ledwo przeżyła. Dobę po wydarzeniu odzyskała przytomność i świadomość. Dzięki intensywnemu leczeniu jej stan poprawił się, ale jej życie wyglądało już zupełnie inaczej.

Dotąd opiekowała się niepełnosprawnym synem i domem, teraz sama potrzebuje opieki. Jest lewostronnie sparaliżowana, ma przykurcze w ręce i kolanie. Z powodu złamania szyjki kości udowej przeszła operację. Obecnie przebywa w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Wągrowcu i bardzo potrzebuje wsparcia, ponieważ ze skromnej emerytury wynoszącej 1035,86 zł nie zdoła opłacić 7 miesięcy leczenia w ośrodku. Koszt 1 miesiąca przekracza wysokość emerytury – dla potwierdzenia załączam fakturę.  

Pani Halina jest zupełnie sama ze swoim bólem – ma tylko syna i mnie jako pełnomocnika. Wymaga intensywnej i długotrwałej rehabilitacji. Nie ma w tym wszystkim nikogo bliskiego. Ucieszyłoby ją, jeśli ktoś by ją odwiedził lub przysłał list.

Goni nas czas, ponieważ pierwsza faktura w kwocie 1143,33 zł ma być opłacona do 15 marca 2019 roku.

Wiem, że razem możemy pomóc pani Halinie w tej trudnej sytuacji, dlatego proszę w jej imieniu o wsparcie i wpłatę na pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji w zakładzie.

60 PLN 0% 8000 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Leki oraz środki pomocnicze związane z opi...

dla: Kamila Kowalczyk
kategoria: Leczenie

Grudzień 2017 r. Dzisiejsza noc była koszmarem.

Po ponad 18 latach Kamilcia dostała ataku padaczki. Odzwyczailiśmy się, wyciszyliśmy, a tu takie straszne zdarzenie zawaliło nam na nowo nasze życie. Modlimy się, by był to pojedynczy incydent.

Smutek i rozpacz. Życie mojej córki to pasmo nieszczęśliwych przypadków. To ciągłe choroby, żal i tęsknota za tym czego nigdy nie przeżyje. Za miłością, macierzyństwem i radością dnia codziennego ludzi zdrowych. Za to przed nią ciągłe zmaganie z trudnościami i życiem już jako osoba niepełnosprawna. Ból i cierpienie przy chorobach towarzyszących (choroba nerek i straszny ból przy dolegliwościach kobiecych).

Sierpień 2016 r. Kamilcia ma dzisiaj bardzo zły dzień. Coś ją boli, widać, że cierpi. W nocy też nie mogła spać. Jest mi smutno, gdy nie mogę jej pomóc. Leki też nie dają ulgi. Zaczęło się i trwa tak przez tydzień lub dłużej.

Luty 2016 r. Kamilcia nie śpi już szóstą noc. Jest zmęczona, oczki ma przekrwione, jednocześnie jest bardzo pobudzona. Nie chce jeść.

Tak wygląda życie Kamilci. Ale bywają też szczęśliwe chwile. Nie dajemy jej cierpieć i robimy co w naszej mocy. Leki są bardzo drogie, dlatego proszę o pomoc.

Mama Kamili, Bożena Kowalczyk

30 PLN 2% 1500 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Na przenośny koncentrator tlenu

dla: Małgorzata Pitek
kategoria: Leczenie

Witam wszystkich, mam na imię Małgosia i zbieram na przenośny koncentrator tlenu. Koncentrator jest urządzeniem, które jest mi niezbędne do życia - bez niego nawet najprostsze wyjście przed dom jest nierealne, nie mówiąc o dojeździe do lekarzy specjalistów.

Korzystam z pomocy wielu specjalistów: diabetologów, neurologów, kardiologów i innych. Leczę się w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, ale też w Kielcach. Pokonywanie tych odległości jest dla mnie ogromnym wyzwaniem, w którym ogromnym wsparciem jest mój mąż. Chociaż jest również schorowany, wspiera mnie na każdym kroku i jeździ ze mną po szpitalach. Moje życie kręci się wokół szpitali, wizyt lekarskich, rehabilitacji i leczenia.

Nie stać nas na kupno koncentratora, dlatego proszę o pomoc Was – ludzi o dobrych sercach, wierząc, że razem uda nam się uzbierać na ten sprzęt.

80 PLN 0% 15000 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Zbieram na terapię wzroku komórkami macier...

dla: Magdalena Klasa
kategoria: Leczenie

Cześć, nazywam się Magda. Po ostatniej operacji neurochirurgicznej straciłam prawie w 100% wzrok, co skutecznie uniemożliwia mi zarówno pracę zawodową, jak i dalszą edukację na studiach. Jedyną szansą na powrót do normalnego życia jest terapia komórkami macierzystymi, na którą aktualnie zbieram fundusze.

Całość terapii to 10 podań komórek. Koszt jednego podania to 9,3 - 14 tys. zł. Funkcjonuję dzięki pomocy osób trzecich, z pomocą których radzę sobie coraz lepiej w codziennym życiu. Chciałabym jednak wrócić do pracy zawodowej, prowadzić samochód i skończyć studia, co bez problemu robiłam jeszcze w tamtym roku.

Dziękuję wszystkim, którzy postanowili pomóc mi osiągnąć ten cel.

10070 PLN 100% 10000 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Zbiórka na aparat do oddychania cd.

dla: Dagmara Gorczyńska
kategoria: Leczenie

Mam na imię Dagmara. Choruję na ultrarzadką chorobę Zespół Ehlersa-Danlosa. Związane z nią deficyty powodują, że niewydolne są wszystkie narządy, w których znajduje się kolagen typu 1, a niestety jest on wszędzie ─ to podstawowy budulec naszego ciała. Deficyty te powodują też, że ta odmiana EDS jest odmianą śmiertelną. 

Problemy z oddychaniem towarzyszą mi od zawsze. Wynika to z hipotonii mięśniowej i dużej kifoskoliozy. Aparat do oddychania będzie mi potrzebny do końca życia.

Mój problem z oddychaniem polega na tym, że mózg nie podaje mięśniom sygnału do oddychania, muszę więc samodzielnie podtrzymywać oddech. Robienie tego stale, także we śnie, jest fizycznie niemożliwe. Sytuację utrudnia hipotonia, która sprawia, że jestem zbyt słaba, żeby podtrzymywać oddech przez kilka godzin, a bezdech potrafi trwać 6 godzin i więcej. Najczęściej zdarza się w nocy, co oznacza, że któregoś ranka mogę się po prostu nie wybudzić (tym bardziej, że biorę leki nasenne). Oprócz aparatu potrzebuję też co najmniej 2 wizyt u neurologa ─ jednej, żeby wybrać typ aparatu, drugiej ─ żeby neurolog ustawił nastawy. Potrzebuję Waszej pomocy!

Jest to ciąg dalszy poprzedniej zbiórki, na której dzięki Wam udało się uzbierać ok. 5 tys zł. Niestety, po kolejnej wizycie u neurologa okazało się, że przy tego typu neurologicznych bezdechach niezbędny jest aparat BiPAP, a ten jest znacznie droższy niż ten, który wtedy braliśmy pod uwagę. Dodatkowo niezbędna jest maska dokupowana oddzielnie oraz dodatki - nawilżacz i ogrzewacz powietrza. Czekam na odpowiedź firmy mającej mi przedstawić aparaty do wyboru, więc na razie nie znam jeszcze dokładnej ceny aparatu, ale mam nadzieję, że cena zamknie się w ok. 10 tys zł. Jeśli nie, będę zmuszona kontynuować zbiórkę, ponieważ nie mogę użyć środków z 1% - są przeznaczone na podstawowe leki.

Potrzebuję Waszej pomocy! Proszę!

Jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej, zapraszam na mojego bloga: http://ehlers-danlos6.blogspot.com/2013/04/manifestacje-niepoetyckie.html

 

3430 PLN 57% 6000 PLN
do końca: 11 dni

Wyprawy z goglami i białą laską => 60!

dla: Radosław Sprawka
kategoria: Marzenie

Jak dotąd udało mi się odwiedzić 47 krajów i terytoriów zależnych. W ubiegłym roku chciałem osiągnąć poziom 50-u, ale z różnych powodów się nie udało, dlatego też w tym roku podniosłem sobie poprzeczkę i postawiłem sobie za cel 60 — jako liczbę odwiedzonych krajów do końca 2019.

Liczę, że z Waszą pomocą będzie to łatwiejsze i bardziej realne... Mimo, że pracuję, to jako osoba słabowidząca w podróży, szczególnie gdy to wyprawy samodzielne, za różne rzeczy muszę płacić dodatkowo. Niestety choć bardzo to lubię, to sam autostopem nie jestem w stanie się poruszać, a wręcz często jestem skazany korzystać z takich drogich środków lokomocji jak taksówki, riksze — a nawet (co miało miejsce w Etiopii) — konia i muła:)

Ponadto, jako osobie niedowidzącej, ciężko jest znaleźć naprawdę dobrze płatną pracę, a w podróżach niektóre rzeczy jak np. wstępy do parków narodowych czy niektórych zabytków kosztują naprawdę dużo... Dlatego postanowiłem zabiegać o społeczne wsparcie dla swoich planów podróżniczych. Wierzę, że znajdą się miłośnicy podróży, którzy zdecydują się mnie wesprzeć. W tym roku przede wszystkim chciałbym odwiedzić Amerykę Południową i Środkową, wrócić do Indii, by znów, po latach spotkać się z Dalajlamą i przy okazji zahaczyć może o sąsiadów, jak Nepal czy Sri Lanka, dokończyć zwiedzanie Europy, a kilka krajów mi jeszcze zostało (Finlandia, Irlandia, Islandia, Mołdawia, Słowenia, Ukraina, Luksemburg, Szwajcaria i te małe kraje jak Andora..) i wszędzie tam gdzie nie sięgają moje kiepskie oczy;)

Ile z tych planów uda się zrealizować? Cóż, wierzę, że zdecydowaną większość.

A z Waszą pomocą na pewno się uda :)

50 PLN 0% 10000 PLN
do końca: około miesiąca

Zbieram na rehabilitację i dojazdy do lekarzy

dla: Mikołaj Walczak
kategoria: Leczenie

Zwracam się z prośbą o finansowe wsparcie mojego syna Mikołaja Walczaka, podopiecznego Fundacji Avalon, który urodził się 31 grudnia 2001 r. z rozszczepem kręgosłupa, wtórnym wodogłowiem i stopami końsko-szpotawymi.

Syn przeszedł wiele operacji. Część z nich opłacaliśmy z własnych środków. Mikołaj jest pod stałą opieką lekarzy specjalistów z Łodzi i Krakowa.

W codziennym funkcjonowaniu wymaga pomocy drugiej osoby. Jestem matką samotnie wychowującą dwoje dzieci i nie posiadam własnego samochodu, z tego powodu muszę go wynajmować z kierowcą, aby dojeżdżać z synem do lekarzy i na rehabilitację.

Zebrane środki zostaną w całości przekazane na dojazdy do lekarzy specjalistów oraz na rehabilitację.

Bardzo dziękuję za każde wsparcie dla mojego syna.

Małgorzata Walczak

269 PLN 5% 5000 PLN
do końca: około miesiąca

Turnus rehabilitacyjny — zbieram dalej!

dla: Magdalena Komorowska
kategoria: Leczenie

Nazywam się Magda i od urodzenia choruję na wiele chorób. Lista jest bardzo długa, jedną z nich jest martwicze zapalenie naczyń — Ziarniniak Wegenera i jest to choroba, na którą nie ma leku, można jedynie przedłużać życie chemioterapią i sterydami.

Przez moje schorzenia najsłabsze mam nogi i poruszam się na wózku inwalidzkim. W momentach gdy czuję się lepiej, jestem w stanie przejść parę metrów o kulach z asekuracją innej osoby. Abym mogła dalej poruszać się w ten sposób konieczne są rehabilitacje, niestety nie należą one do najtańszych. Dlatego proszę o pomoc w zbiórce na dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny razem z kosztem dojazdu i dopłatą do dodatkowych zabiegów.

Koszt to 3800 zł. W pierwszej zbiórce udało nam się uzbierać część tej kwoty, wierzę, że uda się dozbierać resztę! Na turnus muszę pojechać z opiekunem, ponieważ potrzebuję stałej pomocy drugiej osoby. Turnus pomoże połączyć leczenie farmakologiczne z rehabilitacją, ale też — co jest dla mnie bardzo ważne — odpocząć psychicznie od codziennej rzeczywistości, zarówno mi, jak i opiekunowi.

Na turnusie rehabilitacyjnym mogę nabrać sił do dalszej walki z chorobą o każdy kolejny dzień. Bez waszej pomocy wyjazd jest niemożliwy ponieważ moje leczenie pochłania każdy nasz grosz. Dziękuję za każdą przekazaną złotówkę.

Po raz drugi próbuję zebrać pieniążki na turnus. Pokazaliście, że chcecie pomóc, za co jestem Wam bardzo wdzięczna — udało się nam zebrać 180 zł — może uda się i więcej! Jestem wdzięczna za każdą Waszą złotówkę i fakt, że nie jest Wam obojetny mój los. 

Bardzo dziękuję za okazaną mi pomoc!

0 PLN 0% 3620 PLN
do końca: 10 dni

Nowe Leki, Nowe Życie

dla: Agnieszka Ostrowska-Janowicz
kategoria: Leczenie

Bo Mama jest tylko jedna... Kochani, moja Mama choruje na niedrobnokomórkowego raka płuc. 

W lutym 2018 roku lekarze dawali jej tylko 6 miesięcy życia! Obecnie przyjmuje nowatorski lek (pembrolizumab), który działa! Guz zmniejszył się aż o 50%. Lek nie daje prawie żadnych skutków ubocznych, więc Mama czuje się dobrze. Niestety z powodu nieszczęśliwego zbiegu wydarzeń, Mama nie kwalifikuje się już do leczenia refundowanego, gdyż przeoczono u niej symptomy polekowego zapalenia wątroby.

Zapalenie zniknęło, ale leczenia nie da się już kontynuować bezpłatnie. Każda dawka leku to 14 686 PLN potrzebne co 21 dni. Do dziś Mama otrzymała 3 pełnopłatne dawki. Kolejna zaplanowana jest na 28.03.

Każda pomoc ma znaczenie!

Dzięki!

Zuza

1700 PLN 11% 15000 PLN
do końca: około miesiąca

Na dalszą rehabilitację i powrót do zdrowia

dla: Natalia Borowa
kategoria: Leczenie

Natalka to słodka, bardzo dzielna 9-letnia dziewczynka. W sierpniu 2015 roku została zdiagnozowana u niej ostra Białaczka Limfoblastyczna.

Na szczęście choroba jest już za nami i skończyliśmy podstawowe leczenie. Nadal pozostajemy pod kontrolą onkologa i wielu innych specjalistów. Z tego powodu zdecydowaliśmy się założyć zbiórkę i prosić Was o pomoc. Zebrane środki zostaną przeznaczone na dalsze leczenie i rehabilitację Natalii.

Natalka potrzebuje specjalistycznej rehabilitacji, która pomoże jej w codziennym funkcjonowaniu. Po przebytej chorobie wymaga stałej opieki lekarskiej oraz farmakologii. Koszty z tym związane znacznie przewyższają możliwości finansowe rodziny.

Bardzo prosimy o wsparcie naszej zbiórki dla Natalki.

Dziękujemy wszystkim z całego serca.

0 PLN 0% 4000 PLN
do końca: około miesiąca

Zbieramy na roczną rehabilitację po operac...

dla: Mikołaj Archacki
kategoria: Leczenie

Jesteśmy czteroosobową kochającą się rodziną. Tata Arek, mama Emi, Mikuś 9 lat i Antek 3 latka.

1 lutego 2018 roku zawalił nam się świat. U Mikołaja zdiagnozowano guza mózgu tylnej jamy czaszki. Nasz ukochany synek rozpoczął walkę o życie. Guz był bardzo duży (4,6x3,6x3,9 cm) — powodował obrzęk mózgu i dawał objawy w postaci bardzo silnych bóli głowy, wymiotów, zaburzeń równowagi. Z oddziału neurologii w Gdańsku zostaliśmy przetransportowani do szpitala w Szczecinie, aby tam można było przeprowadzić operację ratującą jego życie. Operacja trwała ok. 8 godzin. Po operacji wystąpiły powikłania neurologiczne w postaci oczopląsu, niedowładu prawej strony, które utrzymują się do dziś. Po tygodniu od zabiegu przyszła zła wiadomość. W badaniu histopatologicznym rozpoznano, że guz, który został wycięty to rdzeniak (medulloblastoma) z najwyższym IV stopniem złośliwości. Dodatkowo jego anaplastyczny typ lokuje Mikołaja w grupie podwyższonego ryzyka. W lutym zaczęliśmy protokół chemioterapii dla naszego guza na oddziale Chemioterapii Dziecięcej w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku.

Na przełomie maja i czerwca, dzięki darczyńcom, którzy wsparli naszą zbiórkę udało nam się pojechać na naświetlania protonami do Essen (Niemcy). Koszty leczenia (33 naświetlania + 33 narkozy) i pobytu były bardzo wysokie. Terapia trwała do końca lipca. Od sierpnia 2018 trwa chemioterapia podtrzymująca. Składa się na nią 8 cykli co ok. 6 tygodni. Mikołaj z cyklu na cykl coraz bardziej odczuwa skutki uboczne leczenia, ale staramy się, aby jego dzieciństwo, choć nieco przerwane przez chorobę, było pełne uśmiechu i radości. Rehabilitacja przywracająca Mikołajowi sprawność potrwa kilkanaście miesięcy.

Dziękujemy za każde wsparcie.

Rodzina Mikołaja Archackiego

2040 PLN 20% 10000 PLN
do końca: około miesiąca

Zbieram na rehabilitację

dla: Tomasz Świątkiewicz
kategoria: Leczenie

Nazywam się Świątkiewicz Tomasz, jestem osobą niepełnosprawną z powodu zespołu Arnolda Chiarii i jamistości rdzenia kręgowego — zaniki mięśni, przykurcz czterokończynowy.

Choroba stopniowo postępuje, od niedawna nie jestem w stanie samodzielnie chodzić.

Jedynym ratunkiem, aby zatrzymać postęp mojej choroby jest rehabilitacja, która usprawni funkcjonowanie organizmu na tym etapie, w którym się znajduję. Założona kwota zbiórki przewiduje koszty związane z rehabilitacją na okres około 4 miesięcy. 

Dlatego bardzo proszę o wsparcie w mojej walce o rehabilitację. Każda Wasza złotówka przybliża mnie do ćwiczeń, za co Wam serdecznie dziękuję!

Z góry bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam wszystkich serdecznie.

0 PLN 0% 10000 PLN
do końca: około miesiąca

Kosztowna terapia zagraniczna dla Artura

dla: Artur Barcikowski
kategoria: Leczenie

Artur jest moim mężem i tatą naszego niespełna dwuletniego Kacperka. Kiedy nasz synek miał 11 miesięcy u Artura zdiagnozowano guza mózgu – glejak wielopostaciowy o najwyższym (IV) stopniu złośliwości.

Gdy po operacji usłyszeliśmy wyrok – pół roku do dwóch lat życia, to całkowicie wywróciło nasz świat do góry nogami.

Minął już rok i standardowa terapia – radio i chemioterapia dobiegły już końca. Wszelkie metody leczenia w kraju się wyczerpały, a lekarze każą czekać. My jednak nie zamierzamy czekać i zbieramy fundusze na dalsze leczenie za granicą, które może przedłużyć życie Artura o wiele lat.

Immunoterapia to nowoczesna metoda leczenia raka, która daje bardzo duże szanse. Jej koszt jest indywidualnie ustalany i waha się od 50 do 90 000 euro. Artur został zakwalifikowany do tej terapii w niemieckiej klinice w Kolonii, gdzie pierwszą fazę leczenia wyceniono na ok. 51 000 euro. Dlatego przyda się każdy grosz.

Pomóżcie nam w walce z tą chorobą! Chcemy tylko wspólnie patrzeć jak rośnie nasz synek i cieszyć się każdą chwilą spędzoną razem. Dziękujemy z całego serca za wszelką pomoc.

4510 PLN 15% 30000 PLN
do końca: 30 dni

Karol Wstań - zbiórka na rehabilitację

dla: Karol Wiśniewski
kategoria: Leczenie

Karol ma 24 lata i wielkie plany na przyszłość. W piątek 08.08.2018 miał wypadek komunikacyjny, w którym doznał złamania złamania kręgów odcinka piersiowego kręgosłupa na wysokości Th9/Th10 z przemieszczeniem i porażeniem kończyn dolnych. Karol porusza się na wózku inwalidzkim.

Przed wypadkiem był bardzo aktywną osobą, spełniał się w swojej pasji, którą była siłownia. Przynosiła mu ona wielką przyjemność, wiązał z nią swoje marzenia. Pracował i uczył się jako elektryk. Teraz, kiedy jego marzenia o wysportowanej sylwetce, ułożonym życiu "legły w gruzach", pomóżmy mu znowu stanąć na nogi!

Karol, pomimo swojej niepełnosprawności, każdego dnia walczy o lepsze jutro. Obecnie przebywa na 6-tygodniowej rehabilitacji NFZ. Specjalistyczna rehabilitacja, której musi się podjąć, by znowu stanąć na nogi jest bardzo kosztowna. Ostatnie 6 tygodni rehabilitacji refundowanej już wykorzystuje, dlatego każda złotówka się liczy!

Karol dostał szanse leczenia się przy wykwalifikowanej kadrze fizjoterapeutów w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym. By móc się tam leczyć potrzebujemy Państwa wsparcia. Kwota 78 tys. wystarczy na ok. 6 miesięcy leczenia. Przy złamanym kręgosłupie potrzebna jest intensywna rehabilitacja, kilka godzin dziennie. Jesteśmy pewni, że pobyt w takim ośrodku, przy dobrze wyszkolonej kadrze poprawi stan zdrowia Karola.

Bardzo dziękujemy w imieniu swoim i Karola za każdą pomoc z Państwa strony. Dla nas, jako rodziny jest to bardzo ważne, by znowu zobaczyć na twarzy Karola uśmiech i radość z życia, które jest tylko jedno!

0 PLN 0% 78000 PLN
do końca: 27 dni

Zbieram na specjalistyczny wózek inwalidzki

dla: Wojciech Kaniuka
kategoria: Leczenie

Cierpię na Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe z głębokimi zaburzeniami mowy, przez co potrzebuję stałej kompleksowej opieki ze strony drugiej osoby. Mieszkam w Iławie, w marcu tego roku kończę 35 lat, z wykształcenia jestem magistrem politologii. Jestem całkowicie zależny od członków swojej rodziny – zwłaszcza rodziców, którzy mają także problemy zdrowotne (w tym z kręgosłupem) z oczywistej przyczyny.

Brak wózka specjalistycznego sprawia, że nie mogę samodzielnie opuścić swojego domu, wyjechać na spacer czy po prostu kontaktować oraz integrować się z innymi ludźmi. Cierpi na tym moja niezależność, która i tak jest ograniczona do maksimum. Dofinansowanie, jakie oferuje mi NFZ i PCPR może pokryć jedynie połowę kosztu zakupu takiego wózka.

Będę ogromnie wdzięczny każdemu z Was, kto zechce mi pomóc w miarę swoich możliwości.

5186 PLN 62% 8308 PLN
do końca: 26 dni

Zbieram na ocieplenie dachu domu

dla: Ewelina Szczepańska
kategoria: Marzenie

Witam wszystkich! Mam na imię Ewelina mam 35 lat i dwoje małych dzieci: 3 lata i 10 lat. Od kilku lat choruję na Mieszaną Chorobę Tkanki Łącznej, która wyniszcza mój organizm.

Jest mi bardzo ciężko opłacać rachunki, kupować węgiel na opał i drogie leki dla mnie. Nie wspominając o remoncie domu, na który mnie nie stać. Dach na domu nam przemarza i zacieka. Wychodzi na ścianach i suficie grzyb, który jest niebezpieczny dla zdrowia mojego i moich dzieci. Moim największym marzeniem jest ocieplenie dachu styropapą. By dach nie zaciekał i pozbyć się grzyba. Nie mogę się załamywać, muszę żyć dla moich dzieci. One potrzebują mamy.

Pozdrawiam.

Dziękuję za okazaną pomoc, za każdą Waszą wpłatę.

20 PLN 0% 35000 PLN
do końca: 23 dni

Zbiórka na rehabilitację Basi Kaczmarek

dla: Barbara Kaczmarek
kategoria: Leczenie

Basia urodziła się zupełnie niesłysząca. W 10 miesiącu życia przeszła operację wszczepienia implantu ślimakowego do uszka prawego. W lipcu 2015 roku otrzymała implant na drugie ucho.

Ta malutka, 4 letnia dziewczynka bardzo wiele już osiągnęła. Dzielnie znosi żmudną rehabilitację, dzięki której zrobiła ogromny krok do świata, który wydawał się dla niej niedostępny, do świata dźwięków, mowy, do świata prawdziwego dzieciństwa.

Najlepsze efekty rehabilitacyjne Basia osiąga podczas intensywnej pracy na turnusach rehabilitacyjnych. Dotychczas byliśmy już na sześciu. Przed nami zaplanowane kolejne. Koszt dwutygodniowego turnusu to 6000 zł. Przekracza to obecnie nasze możliwości finansowe. Dlatego zwracamy się o pomoc.

Basia, pomimo przeciwności losu, ma szansę dogonić rówieśników i żyć jak jej słyszące koleżanki. Warto jej pomóc.

Z całego serca dziękujemy ♥️

65 PLN 1% 6000 PLN
do końca: 20 dni

Leczenie i rehabilitacja Zuzi

dla: Zuzanna Nagelska
kategoria: Leczenie

Mam na imię Zuzia, urodziłam się 06.05.2016 roku. Po porodzie spędziłam dwa tygodnie w szpitalu przyjmując silny antybiotyk, po wyjściu miałam wizytę u kardiologa. Mam wadę nerek, atopie i wiele innych wad rozwojowych.

Jestem pod opieką wielu specjalistów. Znajduję się pod stałą kontrolą kardiologa, alergologa, endokrynologa, nefrologa, poradni rehabilitacyjnej, okulisty, genetyka, psychologa, gastrologa...  

Wychowuje mnie i moje rodzeństwo mama, która jest sama. Ciężko nam jest ponieważ bardzo często choruję. Podczas biegania kolanka same mi się uginają i upadam. Nawet jak stoję to spadam do tyłu i upadam na główkę. Noce mam nieprzespane, przepłakane bo dretwieją mi nóżki i wtedy masuje mi je mama.

Potrzebuję stałej rehabilitacji, która pomoże mi w codziennym funkcjonowaniu. Moje choroby wymagają stałej opieki lekarskiej, rehabilitacji i farmakologii. To wszystko kosztuje. Czekam na szczepionkę, która będzie moją pierwszą szczepionką, a dostanę ją jak skończę 3 latka. Czekam też na wizytę u Pani doktor, na którą czekam od roku. Może ona powie co mi dolega. Mama bardzo się martwi o moje zdrowie.

Kolejki do lekarzy na NFZ są bardzo długie, a prywatne bardzo kosztowne. Bardzo proszę o wsparcie mojej zbiórki, abym mogła walczyć ze wszystkimi przeciwnościami. Nie poddaje się, będę walczyć o swoją sprawność i wierzę, że są ludzie o bardzo dobrych sercach, którzy mi pomogą dojść do lepszej sprawności.

Dziękuję wszystkim z całego serca.

50 PLN 0% 7000 PLN
do końca: 16 dni

Wózek inwalidzki elektryczny wzmocniony

dla: Barbara Krzykała
kategoria: Leczenie

Wózek elektryczny to moja wolność i niezależność!

Poprzednia zbiórka nie zakończyła się zebraniem potrzebnej sumy, a zebrana kwota pomoże mi w zakupie niezbędnych w moim procesie leczenia medykamentów i opatrunków chroniących moje otwarte rany na nogach przed zakażeniem.

Małżonek — mój jedyny opiekun — z uwagi na swój stan zdrowia, nie może pchać wózka, na którym siedzę. Jestem więc uwięziona w mieszkaniu, nie wychodzę w ogóle i nawet wizyta u lekarza jest uzależniona od pomocy obcych osób, które znajdą czas, aby mi pomóc dotrzeć na miejsce.

Tylko kupno wózka elektrycznego pozwoli mi na powrót do (w miarę) normalnego życia, a także do otrzymania większej pomocy medycznej.

Proszę, wesprzyjcie mój Cel. Będę bardzo wdzięczna za każde wsparcie!

70 PLN 0% 10500 PLN
do końca: 16 dni

Zbiórka pieniędzy na zakup ortezy

dla: Tomasz Załęcki
kategoria: Leczenie

Cześć, mam na imię Tomek. Od prawie 10 lat jestem osoba niepełnosprawną z niedowładem połowiczym prawostronnym. Niepełnosprawność jest wynikiem pooperacyjnym, po usunięciu naczyniaka jamistego na rdzeniu kręgowym na odcinku c1-c3.

W miarę możliwości finansowych jak i terminowych, rehabilituję się, lecz z roku na rok mój organizm, a w szczególności jego mięśnie robią się słabsze. Skutkiem tego, od ponad roku wspomagam się wózkiem.

Na codzień jestem szczęśliwym tatą, mam kochającą narzeczoną oraz cudownego 4,5 letniego synka. Kocham sport. Od niedawna prowadzę własną Akademię Piłki Nożnej dla przedszkolaków. Pozwala mi to być bliżej sportu jak również na kontakt z ludźmi będący formą rehabilitacji.

Mam ogromną prośbę do wszystkich dobrych serc. Proszę Was o pomoc w zebraniu kwoty 12 000 zł na zakup specjalnej ortezy na opadającą stopę. Orteza ta jest dla mnie mocnym światłem w tunelu. Jest szansą na lepsze jutro. Na próbę normalnego funkcjonowania w życiu codziennym. Jest nadzieją na spełnienie moich najskrytszych marzeń — zabaw z synem, kopnięcia piłki i wspólnych spacerów z rodzina.

https://www.youtube.com/watch?v=5apGF2eCQ7g&t=17s

0 PLN 0% 12000 PLN
do końca: 12 dni

Leczenie metodą immunoterapii w Niemczech

dla: Krzysztof Żurek
kategoria: Leczenie

Krzysiek jest moim starszym bratem. Połowę życia spędził na koszykarskim parkiecie, a ja zawsze byłam jego wiernym kibicem. Aktywny facet, żyjący w ciągłym biegu. Niestety w listopadzie nasz świat przewrócił się do góry nogami. U Krzysia stwierdzono guza mózgu.

Szybka operacja, a potem diagnoza - glejak wielopostaciowy IV stopnia złośliwości i wyrok do 12 miesięcy życia. Krzysztof obecnie przechodzi standardową radio i chemioterapię. Niestety, przedłuża to tylko czas do kolejnej wznowy nowotworu. Nie możemy na to czekać.

Znaleźliśmy w Niemczech klinikę leczącą metodą immunoterapii. Pozytywne wyniki leczenia innych pacjentów dały nam nadzieję na "nowe życie " dla Krzyśka niestety koszt terapii przekracza wielokrotnie możliwości naszej rodziny i znajomych. Dlatego bardzo proszę o wsparcie. Pomóżcie nam wspólnie pokonać glejaka.

Z góry serdecznie dziękuję - siostra najlepszego brata...

27910 PLN 55% 50000 PLN
do końca: 9 dni

Ratowanie ręki! Zakup lekkiego wózka

dla: Adam Podsiad
kategoria: Leczenie

Miałem 6 lat. Poważny wypadek w rolnictwie prawie pozbawił mnie życia. Lekarze nie dawali mi żadnych szans na przeżycie. Cudem, udało się! Przeżyłem. Niestety straciłem całkowicie prawą rękę, a w wyniku urazów wielonarządowych — w tym kręgosłupa — do końca życia poruszał się będę na wózku inwalidzkim.

Nie poddałem się! Mam tylko jedną rękę, ale staram się być samodzielny i żyć optymistycznie. Staram się być aktywny społecznie i zawodowo. Pomimo wielu trudności  — uzyskałem prawo jazdy, co uważam za największy mój sukces :) Zwiększona mobilność dała mi wolność.

Każdy dzień to walka o zdrowie. Utrzymanie ręki w sprawności jest dla mnie priorytetem, co wiąże się ze specjalistyczną rehabilitacją. Dodatkowo konieczny jest zakup bardzo lekkiego wózka inwalidzkiego, który znacznie odciąży jedyną rękę. Wasza pomoc pozwoli mi być dłużej samodzielnym i czerpać radość z aktywnego życia mimo wszystko!

Ręka cały czas poddawana jest obciążeniom, które w normalnym przypadku rozkładają się na dwie ręce. Może to z czasem doprowadzić do tego, że ręka odmówi posłuszeństwa, co będzie dla mnie największą tragedią — a tyle już osiągnąłem. Nie mogę na to pozwolić! Dlatego zbieram na zakup specjalnego, lekkiego wózka z napędem na jedną rękę, który pozwoli odciążyć rękę i jak najdłużej utrzymać ją w sprawności.

Koszt wózka jest wysoki — wynosi 30 000 zł. Na koszt składa się indywidualna produkcja, użycie najlżejszych stopów metali oraz przystosowanie do napędzania go jedna ręka, co jest konieczne. Już teraz dziękuję wszystkim za udostępnienie informacji o zbiórce w mediach społecznościowych i wśród znajomych. Z osobna bardzo dziękuję tym, którzy wesprą mój cel o nawet 1 zł.

Pomóż mi żyć aktywnie i cieszyć się życiem!

56 PLN 0% 30000 PLN
do końca: 8 dni

Samochód z rampą

dla: Patryk Rudziński
kategoria: Marzenie

Hej kochani! Z Wami udało mi się zebrać na koncert, teraz proszę o pomoc w uzbieraniu na samochód z rampą. Z Wami uda się napewno! Samochód z rampą to auto, które ma podjazd i jest przystosowane do przemieszczania się osób niepełnosprawnych. Gdzie się przemieszczam? Uwielbiam zwiedzać, wychodzić ze znajomymi, bo ja po prostu kocham ludzi :) Jestem bardzo towarzyski, a wyjazdy pozwalają mi odpocząć i naładować baterie.

Przemieszczam się na dystansie Gdańsk & Toruń. Są to wyjazdy na masaże i rehabilitacje. Aby być sprawniejszym, jeżdżę na masaże, ktore pomagają utrzymać moj aparat ruchu w stałej i świetnej kondycji. Poza tym odwiedzam rownież swoją uczelnię, gdzie zdaję egzaminy i załatwiam formalności. Samochód z rampą pomoże mi się usamodzielnić i poprawić komfort życia. Do tego jednak potrzebuję Waszej pomocy. Dziękuję Wam za każdą wpłaconą złotówkę, ma to dla mnie ogromne znaczenie i przybliża mnie do wymarzonego samochodu!

2430 PLN 18% 13000 PLN
do końca: 8 dni

System wspomagający słyszenie FM stereo

dla: Maja Zabłocka
kategoria: Leczenie

Maja jest moją siedmioletnią wnuczką. Jestem jej rodziną zastępczą. Ma problemy ze zrozumieniem mowy, ponieważ jej mózg nie przetwarza tego, co słyszy ucho. Majeczka cierpi również na afazję motoryczną, zaburzenia SI i małogłowie.

Aby Maja mogła się rozwijać niezbędny jest jej aparat, który wspomoże jej słuch. Koszt aparatu to 12500 złotych. NFZ refunduje część tych kosztów tj. 2750 złotych. Niestety, pozostała suma jest poza naszym zasięgiem.

Sporo kosztuje jej rehabilitacja, więc trudno zgromadzić mi środki na aparat. Dlatego proszę o pomoc dla Mai, aby chociaż trochę ułatwić jej życie. Będziemy wdzięczne za każdą Waszą złotówkę.

Dziękujemy

babcia i Maja

0 PLN 0% 6000 PLN
do końca: 6 dni

W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

x