Cele

Zbieram aby wrócić pod wodę… na kolejną nu...

dla: Izabela Kawczyńska
kategoria: Marzenie

O czym marzysz? Masz swoje wielkie marzenie? Tak naprawdę chyba każdy z nas je ma. Czasem są one małe, całkiem przyziemne, a czasem marzymy o czymś wiedząc, że jego spełnienie jest raczej mało realne.

Podobno już za dzieciaka, mając jakieś z 10 lat przyznałam się mamie, że moim największym marzeniem jest nurkowanie. Jako dziecko miałam wiele szalonych pomysłów, w których w ogóle nie brałam pod uwagę swojej niepełnosprawności. Rodzice niejednokrotnie musieli „sprowadzać mnie na ziemię”. Tak było i tym razem. Przy mojej atetozie i problemach oddechowych uważali, że nurkowanie w moim wydaniu jest nierealne. Z czasem przyznałam im rację, jednak to marzenie zostało w moje głowie na zawsze.

Pewnego dnia spotkałam ludzi, którzy powiedzieli "TAK" moim marzeniom, którzy powiedzieli "TAK - możesz", którzy powiedzieli "TAK bierzemy Cię" i wzięli… To właśnie dzięki nim znalazłam swój nowy, życiowy cel, odnalazłam swoją pasję. Dla mnie nurkowanie jest doskonałą formą aktywności, a także rehabilitacji.

Osobie posiadającej ograniczenia fizyczne, swobodne poruszanie się w toni wodnej daje poczucie niezależności, pomaga odkryć nieznane dotąd możliwości ruchowe własnego ciała, uwierzyć we własne siły i przekroczyć barierę fizycznej niepełnosprawności. Dlatego dziś zbieram na kolejną nurkową wyprawę, by wrócić tam gdzie czuję wolność jaką Ty masz na co dzień…

Za każdą złotówkę serdecznie dziękuję!! :) Jeśli chciałbyś lepiej mnie poznać zapraszam na mojego bloga https://myslizmojejglowy.blogspot.com

50 PLN 1% 4000 PLN
do końca: 2 dni

Zbieramy na kosztowną terapię zagraniczną ...

dla: Artur Barcikowski
kategoria: Leczenie

Artur jest moim mężem i tatą naszego niespełna dwuletniego Kacperka. Kiedy nasz synek miał 11 miesięcy u Artura zdiagnozowano guza mózgu – glejak wielopostaciowy o najwyższym (IV) stopniu złośliwości.

Gdy po operacji usłyszeliśmy wyrok – pół roku do dwóch lat życia, to całkowicie wywróciło nasz świat do góry nogami.

Minął już rok i standardowa terapia – radio i chemioterapia dobiegły już końca. Wszelkie metody leczenia w kraju się wyczerpały, a lekarze każą czekać. My jednak nie zamierzamy czekać i zbieramy fundusze na dalsze leczenie za granicą, które może przedłużyć życie Artura o wiele lat.

Immunoterapia to nowoczesna metoda leczenia raka, która daje bardzo duże szanse. Jej koszt jest indywidualnie ustalany i waha się od 50 do 90 000 euro. Artur został zakwalifikowany do tej terapii w niemieckiej klinice w Kolonii, gdzie pierwszą fazę leczenia wyceniono na ok. 51 000 euro. Dlatego przyda się każdy grosz.

Pomóżcie nam w walce z tą chorobą! Chcemy tylko wspólnie patrzeć jak rośnie nasz synek i cieszyć się każdą chwilą spędzoną razem. Dziękujemy z całego serca za wszelką pomoc.

 

16439 PLN 32% 50000 PLN
do końca: 2 dni

Zbieram na wymarzonego Handbike'a

dla: Artur Retig
kategoria: Marzenie

Cześć, mam na imię Artur, mam 32 lata i od dziecka poruszam się na wózku. Rzeczą oczywistą jest, że napotykam przez to różnego rodzaju utrudnienia, ale staram się wykorzystać jak najlepiej to co dostałem od życia.

Ciężko złamać mojego ducha walki. Marzeń mam wiele, jak każdy z nas. Obecnie największym jest zebranie funduszy na handbike'a, który pozwoli mi na większą aktywność fizyczną oraz otworzy przede mną nowe możliwości wycieczkowo-rekreacyjnie.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję wszystkim, którzy wspomogą moją zbiórkę :)

0 PLN 0% 14000 PLN
do końca: 7 dni

Zbieram na meble i godne życie dla synka

dla: Julita Pietryga
kategoria: Marzenie

Od 12 lat leczę się na ciężką w przebiegu chorobę psychiczną - afektywną dwubiegunową z objawami psychotycznymi. Jestem samotną matką 3 latka.

Chciałabym spełnić nasze wspólne marzenie o godnym życiu - marzę o tym, żeby moje dziecko nie cierpiało z powodu mojej choroby. Marzę też o nowej kanapie (stara się rodpada) i łóżku dla dziecka (z łóżeczka już wyrósł). Chciałabym też kupić meble do pokoju Gabriela, obecne odziedziczył po dziadku.

Dziękuję z góry za każdy gest Państwa dobrego serca.

0 PLN 0% 2000 PLN
do końca: 7 dni

Zbieram na podnośnik pionowy — windę

dla: Alicja Gołąbek - Zawadzka
kategoria: Marzenie

Od urodzenia choruję na SMA typu 2 (rdzeniowy zanik mięśni). Jest to choroba stale postępująca, wyniszczająca moje mięśnie i niestety powodująca, że z roku na rok jestem coraz słabsza. Jestem osobą aktywną, pomimo choroby pracuję, podróżuję i „wszędzie mnie pełno”.

W tej chwili najważniejsze jest dla mnie zebranie funduszy na podnośnik pionowy (windę). Do tej pory, żeby wyjść z domu mogłam korzystać z podjazdu wybudowanego przez spółdzielnie mieszkaniową, niestety przy obecnych przepisach budowlanych nie spełnia on warunków budowlanych, trzeba go wyburzyć , poza tym w miejsce podjazdu mają być dobudowane balkony dla sąsiadów. Jestem zmuszona poszukać innego rozwiązania.

Koszty podnośnika pionowego (windy) to kwota 45.000-50.000 zł. Połowę tej sumy dofinansuje mi PCPR, niestety pozostałą część muszę uzbierać sama. Muszę zebrać 25.000 zł. Taka winda jest mi niezbędna żeby w miarę swoich możliwości „normalnie” funkcjonować. Wyjście do pracy, po zakupy, do lekarza, na spacer. Mój mąż choruje i nie jest w stanie schodzić ze mną po schodach, a nie mamy bliskiej rodziny, która mogła by nam pomóc. Bardzo proszę o wsparcie żebym mogła zrealizować bardzo ważną i konieczną dla mnie inwestycję.

0 PLN 0% 4500 PLN
do końca: 7 dni

Zbieram na stałą terapię

dla: Bartosz Witczak
kategoria: Leczenie

Dzień dobry. Mam na imię Bartek i mam 6 lat. W wieku 2,5 roku stwierdzono u mnie autyzm dziecięcy. Jestem wesołym chłopcem, który potrzebuje ogromnego wsparcia. Moim marzeniem jest stała terapia, ale jest ona bardzo kosztowna.

Codziennie uczę się czegoś nowego: terapia ręki, zajęcia z fizykoterapeutą i pedagogiem specjalnym wzmacniają moją pewność siebie i uczą mnie jak zachowywać się w otaczającym mnie świecie. Na zajęciach z Panią Martą uczę się spontanicznej zabawy i naprzemienności w wykonywanych czynnościach. Z Panem Marcinem, ćwiczę poprawę mojej motoryki, którą mam obniżoną. Robię postępy każdego dnia. Zacząłem dostrzegać otaczający mnie świat, mówię coraz lepiej i wyraźniej, zaczynam uczyć się liter.

Zajęcia, na które chodzę, bardzo mi pomagają i poprawiają moje funkcjonowanie, dlatego bardzo proszę o pomoc w sfinansowaniu kolejnych zajęć.

My, rodzice Bartusia, będziemy wdzięczni za każdą pomoc. Pragniemy, aby nasz syn funkcjonował coraz lepiej, aby był wstanie dorównać swoim rówieśnikom. Wiemy jednak, że tylko odpowiednia i konsekwentna terapia przybliży syna do osiągnięcia tego celu.

Z całego serca dziękujemy wszystkim za okazaną pomoc.

0 PLN 0% 1000 PLN
do końca: 8 dni

Zbieram na opał

dla: Marzena Urbaniak
kategoria: Marzenie

Szanowni Państwo, mam na imię Marzena i od kilku lat zmagam się z nowotworem piersi. Orzeczono u mnie niezdolność do pracy.

Jest mi bardzo ciężko utrzymać się, płacić rachunki, a jednocześnie opłacać leczenie. Okres zimowy jest wyjątkowo trudny do przetrwania, szczególnie dla osób starszych, samotnych, chorych. Dlatego tak sobie marzę, by mieć za co kupić opał i nie martwić się o to czy będę miała jak ogrzać swoje mieszkanie zimą.

Do tej pory udało nam się zebrać 92 zł z 500 zł. Bardzo dziękuję za okazaną mi pomoc i serdecznie pozdrawiam Darczyńców, którzy pomagają mi zebrać całą kwotę potrzebną do ogrzania mojego mieszkania.

Dziękuję Wam za każdą złotówkę!

50 PLN 10% 500 PLN
do końca: 9 dni

Rehabilitacja serduszkowego Synka!

dla: Szymon Łabiszak
kategoria: Leczenie

Mój synek urodził się z mnogimi wadami wrodzonymi. Najpoważniejsze z nich to wada serca pod postacią ubytku w przegrodzie komór oraz anomalii łuku aorty pod postacią nieprawidłowego odejścia lewej tętnicy podobojczykowej.

Gdy Szymuś miał miesiąc przeszedł pierwszą operację kardiochirurgiczną w Łodzi. Nie było nam łatwo się po niej pozbierać, więc w domku byliśmy dopiero po prawie 3 miesiącach od narodzin.

Będąc w domu myśleliśmy, że będzie już jak ze zdrowym dzieckiem... niestety tak nie było. Wyszliśmy do domu pod opieką hospicjum dla dzieci, z sondą w nosku do karmienia Szymka i wskazaniem intensywnej rehabilitacji.

Od razu zaczęliśmy działać. Z pomocą neurologopedy uczyliśmy się jeść. Zaczęliśmy uczęszczać na fizjoterapię metodą Vojtyi metodą NDT bobath.

Oprócz tego liczne konsultacje z neurologiem, gastroenterologiem, nefrologiem, ortopedą, kardiologami... A od niedawna zaczęliśmy nowa metodę rehabilitacji, czaszkowo-krzyżową. Mamy nadzieję, że dzięki niej uda się wyprostować główkę Szymusia, która teraz opada na jedna stronę. Na szczęście dzięki uporowi Szymka i pracy specjalistów idziemy do przodu, mały je sam — co prawda tylko papki — ale od niedawna potrafi nawet samodzielnie pić; siedzi, chodzi, a dobrze wiemy, że mogło być różnie.

Czekamy na wyznaczenie terminu kolejnej operacji, byc moze ostatniej. Niestety wszystko to kosztuje, a jak wiadomo im więcej rehabilitacji tym lepiej, dlatego jeśli możesz pomóż. Każda złotówka przybliża nas do pełnej sprawności.

Dziękujemy!

Rodzice Szymonka

535 PLN 21% 2500 PLN
do końca: 10 dni

Zbieram na zakup wózka elektrycznego

dla: Fabiola Mikler
kategoria: Leczenie

Chętnie zmalowałabym coś ciekawego. Dlaczego? Bo lubię malować, rysować, ubrudzić sobie palce farbą czy kredkami. Co mnie inspiruje? Wszystko dookoła. Uwielbiam włóczyć się po okolicy i zbierać tematy do obrazów. Park, drzewa, las, rzeka, zachód słońca.

Oto mój profil na Facebooku, gdybyście chcieli obejrzeć moje malarskie poczynania: https://www.facebook.com/fabiola.art.craft/

Niestety! Świergot ptaków jest zagłuszany przez skrzypienie mojego starego wózka! Brzmi to śmiesznie, ale naprawdę! Moja wieloletnia bryka już ledwo sapie. Niektórzy się dziwią, że jeszcze jeździ. Moim marzeniem jest nowiutki, cichutki wózek elektryczny. Mogłabym dalej urządzać swoje miniwycieczki w poszukiwaniu natchnienia.

Proszę więc o wsparcie, bo każdy, nawet niewielki grosik pomoże mi w kontynuowaniu mojej pasji, ale także w codziennych czynnościach.

130 PLN 1% 10000 PLN
do końca: 13 dni

Zbieram na pilną operację kręgosłupa szyjnego

dla: Piotr Gawrysiak
kategoria: Leczenie

Mam na Piotrek, zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o pomoc w sfinansowaniu skomplikowanej operacji. W wieku 23 lat uległem bardzo poważnemu wypadkowi. Obecnie mam 48 lat. W wyniku tego wypadku został złamany kręgosłup na odcinku piersiowym th 10 z uszkodzeniem rdzenia kręgowego (paraliż kończyn dolnych, brak czucia od pasa w dół). Resztę życia spędzę poruszając się za pomocą wózka inwalidzkiego.

Mam bóle głowy, kończyn górnych, barków, drętwienia… z bólu już nie mogę wytrzymać. Aby poprawić moje funkcjonowanie na codzień i zmniejszyć ból konieczna jest operacja kręgosłupa szyjnego.

W pełni endoskopowe operacje kręgosłupa to dużo mniejszy ból okołooperacyjny, krótki czas rekonwalescencji i zwiększone bezpieczeństwo operacji. Nie chcę się poddawać bo mam dla kogo żyć: mam małego synka, który w marcu skończy dopiero 6 lat. Bardzo chciałbym jeszcze nacieszyć się jego dorastaniem.

Dlatego serdecznie proszę o udzielenie wsparcia finansowego, choćby najmniejszego, które pozwoli zebrać potrzebną sumę i pokryć koszty operacji, gdyż 20 tyś. zł, jest dla mnie kwotą nieosiągalną. Z góry bardzo dziękuję za okazane wsparcie.

 

432 PLN 2% 20000 PLN
do końca: 15 dni

Zakup wymarzonego nosidła do noszenia dzieci

dla: Katarzyna Kowalczyk
kategoria: Marzenie

Jestem mamą 2 synów: 2,5 roku oraz 4 miesiące. Obaj uwielbiają jak ich noszę, tylko mi, jako niepełnosprawnej mamie z wieloma chorobami, ciężko ich nosić. Z tego powodu używam materiałowej chusty do ich noszenia.

Jednak nie jest to rozwiązanie uniwersalne i posiada swoje wady. Na przykład, kiedy w brzydką pogodę lub z jakiś powodów nie mam możliwości zamotania dziecka, wtedy bardzo przydatne byłoby takie nosidło jak na zdjęciu. Dlatego też postanowiłam założyć zbiórkę i prosić Was o pomoc w sfinansowaniu takiego nosidełka. 400 złotych to niby niewiele, ale obecnie jeżdżę na prywatną rehabilitację 60 km i jest to dla mnie spore obciążenie finansowe. Nie chcę rezygnować z rehabilitacji, bo chcę być zdrowa dla moich synków. 

Może Ty zdecydujesz się pomóc spełnić moje marzenie? 

Dziękuję!

Kasia

30 PLN 7% 400 PLN
do końca: 16 dni

Dojazd i pobyt w szpitalu klinicznym w Szc...

dla: Michał Stanisławiak
kategoria: Leczenie

Witam;) Mam na imię Michał i mam 26 lat. Od urodzenia cierpię na rzadką genetyczną chorobę zwaną Oksaluria typ 1, która niedawno została zdiagnozowana w klinice w Niemczech. Następstwem tej choroby jest niewydolność nerek i problemy w poruszaniu się. Przez ból nie mogę chodzić i poruszam się na wózku inwalidzkim.

Aby ten stan uległ poprawie, muszę poddać się jednoczesnemu przeszczepowi wątroby i nerki. Aktualnie jestem kwalifikowany do przeszczepu w Szczecinie i jak na razie spełniam wszystkie warunki, właściwie oprócz jednego: muszę mieć usuniętą moją lewą nerkę, ponieważ znajdują się tam torbiele, które mogą zagrażać i wywoływać infekcje w nowych narządach przeszczepionych.

Dlatego proszę Wszystkich znajomych i nieznajomych o małe wsparcie finansowe, bo grosz do grosza daje... sami wiecie co ;)

Wspólnie możemy zdziałać wiele.

Z góry serdecznie dziękuję wszystkim darczyńcom ;))))

1020 PLN 68% 1500 PLN
do końca: 17 dni

Zbieram na aparaty słuchowe

dla: Judyta Kanarek
kategoria: Leczenie

Nazywam się Judyta Kanarek. Mam 32 lata. Mieszkam w miejscowości Mogilno (woj. kujawsko – pomorskie). Pracuję w Bydgoszczy, codziennie dojeżdżam 65 km z miejsca zamieszkania do zakładu pracy. W wieku 5 lat stwierdzono u mnie obustronny głęboki niedosłuch, niedługo potem pojawiły się problemy ze wzorkiem, czego następstwem jest zwężenie pola wzrokowego.

Nie dawano mi szansy, abym mogła żyć w społeczeństwie słyszących. Dzięki mojej silnej woli i pomocy rodziny udowodniłam, że mogę nauczyć się słyszeć poprzez noszenie aparatów słuchowych. Jako siedmiolatka zaczęłam również poprawnie mówić. Ukończyłam szkołę podstawową i gimnazjum w szkole państwowej oraz liceum dla słabosłyszących na profilu informatycznym. Po szkole średniej zrealizowałam studia licencjackie (pedagogika ze specjalnością opieka i wychowanie z profilaktyką uzależnień), studia magisterskie (pedagogika ze specjalnością doradztwo zawodowe i poradnictwo karier) oraz studia podyplomowe z zakresu rachunkowość i zarządzania finansami.

Od dziecka noszę dwa aparaty słuchowe i dzięki nim słyszę oraz mogę uczestniczyć aktywnie w życiu społecznym. Jak dotąd miałam pomoc w postaci refundacji z NFZ, lecz z racji przekroczenia progu wiekowego skończyła się możliwość dofinansowania zakupu aparatów słuchowych w takim zakresie jak wcześniej. Niestety aparaty słuchowe dla osoby z głębokim ubytkiem słuchowym są kosztowne, a należy je zmieniać, ponieważ zużywają się bardzo szybko. Oba aparaty są mi niezbędne do samodzielnego funkcjonowania w życiu.

Proszę pomóżcie mi i przekażcie wpłatę na zbiórkę, abym mogła dalej uczestniczyć aktywnie wśród ludzi słyszących.

0 PLN 0% 10000 PLN
do końca: 18 dni

Zbieram na wakacje nad morzem

dla: Kamila Kowalczyk
kategoria: Marzenie

Kamila ma 36 lat i urodziła się jako dziecko w pełni zdrowe. Mając 5 miesięcy, zachorowała na zapalenie płuc, potem pojawiły się ropnie skóry na głowie. 

Po dwóch tygodniach dostała pierwszych drgawek, ze względu na które często przebywała w szpitalu. Rozwój córki był prawidłowy, ale ciągle nawracające drgawki ją osłabiały i trzeba było dobrać leki. Po dwóch tygodniach pobytu w klinice moja córka znalazła się w izolatce. Miała uszkodzony mózg, nie widziała, nie było z nią kontaktu. Leżała tam jeszcze 3 miesiące. 

W domu Kamilka zaczęła siedzieć, ale dopiero mając 5 lat zaczęła chodzić. Wystąpiła u niej autoagresja. Na stałe orzeczono u niej znaczny stopień niepełnosprawności. 

Nigdy nie prosiłam o pomoc, ale teraz jest mi coraz trudniej, bo przy córce muszę wszystko zrobić. Kamilka bardzo choruje na nerki, dolegliwości kobiece. Nie śpi czasami cały tydzień i mało je. Wcześniej ważyła 50 kg, teraz – 36. Córka nie mówi, dlatego kontakt z nią jest bardzo ograniczony. Na turnusie rehabilitacyjnym byliśmy dopiero dwa razy. 

Potrzeb przybywa, a my nie jesteśmy w stanie im sprostać. 
Dlatego proszę w imieniu Kamili o pomoc. Wyjazd Kamilki wiąże się z wypoczynkiem, wyjazdem z miasta. Kamila uwielbia wycieczki. By mogła wyjechać, musi mieć dwóch opiekunów, a że najbardziej przyzwyczajona jest do rodziców, więc musimy jechać wszyscy. 
Córka po prostu tęskni i nie może spać.

0 PLN 0% 3000 PLN
do końca: 20 dni

Turnus rehabilitacyjny

dla: Rafał Biegaj
kategoria: Leczenie

Mam na imię Rafał. Od urodzenia cierpię na Mózgowe Porażenie Dziecięce. Każdy nowy dzień zaczynam od różnego rodzaju zajęć terapeutycznych i rehabiltacji, gdyż spastyka bez ćwiczeń zwiększa się z każdym dniem. To utrudnia wszelkie ruchy, a nawet powoduje problemy z oddychaniem.

W tym roku pragnę wyjechać z rodzicami nad morze, aby pooddychać świeżym powietrzem bez smogu, który dominuje w moim rodzinnym mieście. Ponadto chcę skorzystać z rehabilitacji, a turnusy sa dość kosztowne. Dlatego proszę o pomoc w sfinansowaniu tego wyjazdu, który jest moim marzeniem.

Będę wdzięczny za każdą wpłatę.

50 PLN 0% 6500 PLN
do końca: 20 dni

Zbieram na książki

dla: Dominik Borkowski
kategoria: Marzenie

Mam na imię Dominik. Od kilku lat prowadzę forum katolickie, znajduje się ono pod adresem http://zchrystusem.pl

Żeby móc lepiej prowadzić forum, potrzebuję większej wiedzy. Żeby ją poszerzać co jakiś czas kupuję książki, które nie są tanie w dzisiejszych czasach. Jestem osobą niepełnosprawną, nie pracuję. Takie wydatki przekraczają moje możliwości finansowe. Dlatego proszę Was o pomoc w zakupie książek.

Co planuję kupić:

"Międzynarodowy komentarz do Pisma Świętego", koszt to około 300zł,

"Trudne fragmenty Biblii", koszt to około 150zł,

... i wiele innych książek, jeszcze nie wiem jakie dokładnie, ale osobom zainteresowanym wyślę potwierdzenia zakupów.

Proszę, pomóżcie mi osiągnął mój cel!

0 PLN 0% 1000 PLN
do końca: 23 dni

Zbieram na konieczną rehabilitację

dla: Paulina Żmudowska
kategoria: Leczenie

Nazywam się Paulina Żmudowska, urodziłam się 22 września 1989 roku z dziecięcym porażeniem mózgowym. Nie mogę się samodzielnie poruszać.

Mimo trudności i cierpień staram się być uśmiechniętą i pogodną osobą, mam w sobie dużo radości i ciepła. Mam także marzenie, abym miała stałą rehabilitację, aby mój stan się nie pogorszył.

Rehabilitacja jest dla mnie bardzo ważna. Kiedy ją przerywam, moje stawy natychmiast sztywnieją, a nerwy przestają przewodzić bodźce - używając medycznego języka "pogłębia mi się spastyka", a po ludzku mówiąc "kamienieję". W rozluźnieniu przykurczonych chorobą mięśni pomagają też kąpiele, laseroterapia i masaże.

Korzystam z rehabilitacji przyznanej przez NFZ, ale jej zakres jest niewielkim ułamkiem potrzeb. Chcąc zwiększyć intensywność zabiegów do wystarczającego poziomu, muszę płacić. Moja sytuacja finansowa nie pozwala mi w pełni pokryć kosztów rehabilitacji, której bardzo potrzebuję. 

Dla tego proszę o Wasze wsparcie.

0 PLN 0% 3000 PLN
do końca: 27 dni

Zbieram na nowy wózek inwalidzki

dla: Piotr Rozum
kategoria: Leczenie

Zawsze sobie żartuję, że czy idę, czy stoję, to i tak siedzę.

Dwadzieścia lat mija jak jestem na wózku inwalidzkim. Mimo, że siedzę to czasami trzeba gdzieś iść :)

Zdrowy człowiek chodzi w butach, a ja chodzę, jadąc na wózku. Dlatego zbieram na nowy, bardziej dostosowany do moich ograniczeń wózek aktywny. Lekki — żeby sprawniej się przemieszczać i składany — żeby łatwiej go przewozić — w końcu nie wszędzie da się dojść na piechotę :)

Więc, jeżeli masz życzenie mi pomóc, to proszę przekaż na ten cel symboliczną kwotę.

Dziękuję i do zobaczenia na spacerze.

5640 PLN 70% 8000 PLN
do końca: 29 dni

Zbieram na spłatę kredytu mieszkaniowego

dla: Piotr Zdunek
kategoria: Marzenie

Piotr to jeden z nas − korpoludek. Handlowiec w dużej firmie w stolicy. Wyjadacz targetów jakich mało. Pewnego dnia rozbolała go glowa (a że akurat był po aktywnym weekendzie) stwierdził, że to raczej objawy poprzedniego wieczoru ;) Kolejnego dnia głowa bolała dalej. Piotr udał się do lekarza pierwszego kontaktu i otrzymał silniejsze proszki na ból głowy.

Trzeciego dnia obudził się już z inny. Okazało się, że w głowie ma tykającą bombę. Piotr jest po operacji tętniaka mózgu, w wyniku której nastąpił prawostronny niedowład i utrata mowy. Piotr ma 50 lat. Jego życie − nie muszę Wam mówić − jak się zmieniło.

To może dotknąć każdego z nas. W każdym momencie. Ilu z Was profilaktycznie robi rezonans głowy? No właśnie... tak myślałam. On też nie robił. Z 45-letniego wyjadacza targetów w kilka dni stał się osobą uzależnioną od pomocy rodziny i bliskich. Daje radę... optymizm 200%, ale potrzebna mu Wasza pomoc. Marzeniem Piotra jest całkowita spłata kredytu hipotecznego i pewność, że nie straci wymarzonego własnego mieszkania.

Także korpoludy do roboty... Pokażcie, że umiemy i potrafimy sobie pomagać. Korporacje uczą różnych rzeczy − i dobrych, i złych, ale każdy z nas wie jak jest ciężko z dedlajnami, asapami itd. To teraz pomyślcie, jak ciężko musi być aktualnie Piotrowi.

Justyna Szawłowska − siostra Piotra, Redaktor Naczelna "Korpo Voice", uciekinierka z korpo przy Domaniewskiej

140 PLN 0% 20000 PLN
do końca: około miesiąca

Zakup kombinezonu TheraSuit + przeszkolenie

dla: Antonina Minor
kategoria: Leczenie

Antosia urodziła się z rozległą przepukliną oponowo-rdzeniową, ma też wszczepioną zastawkę komorowo-otrzewnową. W grudniu skończyła 5 lat. Porusza się na wózku inwalidzkim. Ma jednak zachowane czucie w nogach, co daje szansę na samodzielne chodzenie w przyszłości. Efekt ten możliwy jest do uzyskania przede wszystkim dzięki rehabilitacji w specjalistycznym kombinezonie TheraSuit, w którym córeczka będzie musiała ćwiczyć codziennie przez minimum 3 godziny. Podczas jednego z turnusów wystarczyło tylko kilka godzin w kombinezonie, by Tosia przy pomocy ortez i chodzika zrobiła samodzielnie kilka kroków. Zakup kombinezonu oraz nauka jego obsługi w trakcie wyjazdowego turnusu to koszt ponad 16 tysięcy złotych. Antosia jest bardzo zmotywowana, my rodzice również.

Całą kwotę trzeba zebrać do końca marca 2019 r. Serdecznie prosimy o wsparcie. Dodatkowo na Facebooku w najbliższym czasie pojawi się wydarzenie: "Good time for Tosia", gdzie będą licytowane ilustracje taty Tosi— Marcina Minora oraz sprzedawane wysokiej jakości artprinty (giclee) po niższej cenie (dzięki wsparciu Galerii Lumarte). Adres wydarzenia już wkrótce.

1130 PLN 7% 16000 PLN
do końca: około miesiąca

Zbieram na aparat fotograficzny

dla: Magdalena Sabicka
kategoria: Marzenie

Cześć :) Jestem Magda i mam 35 lat. 13 lat temu zachorowałam na Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa.

Codzienne zmagania ze Zesztywniającym zapaleniem stawów kręgosłupa i towarzyszącymi mu innymi schorzeniami, nie dają mi zapomnieć o tym, że potrzebuję stałego leczenia i rehabilitacji. Nie wiem ile jeszcze przy tej chorobie będę w stanie chodzić na własnych nogach... wiem tylko, że moja choroba prowadzi do trwałego inwalidztwa — póki mogę chodzić, łapię każdą chwilę. Dlatego postanowiłam w tym roku — to moje też noworoczne postanowienie — zadbać o siebie. Dotychczas dbałam o marzenia innych... bałam się wypowiedzieć i prosić ludzi o to, co tak na prawdę kocham — o lustrzankę, o której marzę, abym mogła się rozwinąć... i na chwilę zapomnieć o chorobie i bólu... a przede wszystkim, abym mogła zacząć zarabiać dzięki temu na chleb.

Gdy przyszła choroba zamiast rozpaczać, zajęłam się fotografią. Fotografia sprawiła, iż mimo bólu, zaczęłam wychodzić z domu i szybko okazało się, że robienie zdjęć zarówno ludzi, jak i przyrody, przynosi mi wiele przyjemności, jest źródłem satysfakcji i niegasnących inspiracji.

Niestety aparat, który służył mi przez lata, nie jest wieczny i jego czas powoli dobiega końca. Bardzo bym chciała pomimo choroby móc pomagać innym wykonując sesje zdjęciowe. Marzę, aby w przyszłości wydać swój własny album przyrodniczy.

Dla mnie narzędzie jakim jest aparat jest furtką do spełnienia mojego marzenia, którym jest praca na własny rachunek jako fotografka. Jestem artystyczną duszą, śpiewam, gram, robię zdjęcia, kocham sztukę, przyrodę, zwierzęta, ludzi i bardzo lubię pomagać innym. Jeśli uważasz, że mogę być szczęśliwa dzięki Twojej pomocy — proszę wrzuć złotówkę do koszyka i dołóż się do mojego aparatu.

Moim marzeniem jest Sony Alpha 77 II — ponieważ mam obiektywy od poprzedniego aparatu mogłabym dokupić tylko samo body i... zacząć pracę.

Czy pomożesz mi spełnić moje marzenie?

160 PLN 3% 5200 PLN
do końca: około miesiąca

Zbieram na wyjazd na mecz Arsenalu do Londynu

dla: Karol Puchalski
kategoria: Marzenie

Cześć :) Nazywam się Karol i cierpię na wrodzoną łamliwość kości. Mam 24 lata i w trakcie swojego życia miałem ponad 50 złamań (przestałem dokładnie liczyć po 20 ;)). Obecnie poruszam się na wózku inwalidzkim i stale uczęszczam na rehabilitację, żeby polepszyć swój stan zdrowia.

Ostatni rok był dla mnie niezwykle ciężki, w trakcie jednego miesiąca złamałem kość udową oraz dwie ręce co sprawiło, że przez pół roku niemal nie wstawałem z łóżka, nie wspominając o wychodzeniu z domu.

Teraz, gdy mój stan zdrowia się polepszył, chciałbym spełnić swoje marzenie i wyjechać do Londynu, żeby zobaczyć mecz Arsenalu. Jestem wielkim fanem piłki nożnej i śledzę każdy mecz mojej ulubionej drużyny. Byłem już na stadionie Barcelony oraz AC Milanu i marzę żeby pójść i poczuć atmosferę angielskiej Premier League.

Bardzo proszę o pomoc w realizacji mojego marzenia! :)

10 PLN 0% 4000 PLN
do końca: około miesiąca

Rehabilitacja po udarze

dla: Edward Chmielowiec
kategoria: Leczenie

W 2013 roku doznałem udaru lewostronnego. Od tamtej pory nie jestem w stanie samodzielnie się poruszać. Stale angażuję więc do pomocy innych. Udar pozostawił po sobie m.in. duże zachwiania równowagi i sparaliżowaną jedną stronę mojego ciała.

Chciałbym prosić Państwa o pomoc w uzyskaniu środków na rehabilitację, która pomoże mi w odzyskiwaniu sprawności. 

Będę Państwu wdzięczny za każdą złotówkę.

Z góry bardzo serdecznie dziękuję!

Edward

50 PLN 5% 1000 PLN
do końca: około miesiąca

Zbieram na aktywny wózek inwalidzki elektr...

dla: Michał Łukaszuk
kategoria: Leczenie

Witam wszystkich ludzi o dobrym sercu, mam na imię Michał, mam 22 lata i od 5 lat jestem na wózku.

Od roku mam amputowane obie nogi na wysokości uda. Mój obecny wózek nie spełnia moich potrzeb, ponieważ nie ma wyważonego środka ciężkości i przewraca się do tyłu pod moim ciężarem. Dlatego marzę, aby mieć nowy wózek elektryczny.

Marzę, aby nie być uzależnionym od innych, żeby samemu móc wyjść na podwórko i pooddychać świeżym powietrzem.

https://www.orteo.pl/wozki-inwalidzkie/wozek-inwalidzki-elektryczny-joystickowy-meyra-optimus-2?gclid=EAIaIQobChMIoqaNj8Op3QIVSc-yCh2aEA9MEAQYHSABEgKrsfD_BwE

Wierzę, że z Waszą pomocą uda mi się spełnić moje marzenie. Za każdą złotówkę serdecznie Wam dziękuję!

0 PLN 0% 11000 PLN
do końca: około miesiąca

Zbieramy na zakup leku dla męża

dla: Andrzej Morczyński
kategoria: Leczenie

Dzień dobry, jesteśmy małżeństwem 33 lata. W 2015 r. postawiono mężowi diagnozę: stwardnienie boczne zanikowe, SLA. 


Choroba objawia się bardzo szybko postępującym zanikiem mięśni. W tym momencie nasze życie się zawaliło. Mąż już nie chodzi, większość dnia i nocy oddycha z pomocą respiratora, potrzebuje opieki 24 godziny na dobę. 

Próbowaliśmy wszystkiego co możliwe, jednak choroba nadal postępuje. Pojawił się nowy lek, koszt 2 opakowań to ok. 5200 zł, wystarczy na jeden miesiąc. 

Bardzo prosimy o pomoc w tej nierównej walce o życie. Za każdą złotówkę bardzo serdecznie dziękujemy.

0 PLN 0% 5200 PLN
do końca: około miesiąca

Zbieram na utrzymanie mieszkania

dla: Dariusz Grzyb
kategoria: Marzenie

Witam. Jestem ojcem rodziny wielodzietnej. Mam 36 lat, syn Bartosz ma 12 lat, syn Dominik – 9, a córeczka Amelka ma 2,5 roku. Jestem po wypadku komunikacyjnym i mam orzeczenie o niepełnosprawności (schorzenia neurologiczne). W 2015 r. miałem też wypadek przy pracy.

Obecnie wynajmujemy mieszkanie, co wiąże się z opłatami za czynsz, wodę, śmieci, centralne ogrzewanie oraz energię elektryczną. Chcę stworzyć dzieciom ciepło domowego ogniska, ale brakuje mi środków na pokrycie wszystkich kosztów. Dlatego zwracam się do Was z ogromną prośbą o wsparcie w mojej zbiórce.

Naszym marzeniem jest ciepły dom, dziękujemy bardzo za pomoc w zbiórce na bieżące koszty utrzymania mieszkania. Każda pomoc się przyda. 


Bardzo prosimy o pomoc!

0 PLN 0% 3000 PLN
do końca: około miesiąca

Zbieram na wózek dla niepełnosprawnej

dla: Katarzyna Karczmarek
kategoria: Leczenie

Witam wszystkich! Zbieram na wózek elektryczny, ponieważ jestem osobą niepełnosprawną i potrzebuję pomocy, żeby wyjść z domu.

Nogi odmawiają posłuszeństwa, choroba postępuje. Nie wspomniałam jeszcze, że choruję na SM i jest ciężko. Praktycznie nie wychodzę, bo nie mam siły. Marzę, żeby pojechać na spacer, do sklepu lub tak po prostu bez problemu wyjść z domu. Zawsze mogę liczyć na męża i dzieci, ale chciałabym być choć trochę samodzielna.

Pomóżcie, proszę.

905 PLN 8% 11000 PLN
do końca: około miesiąca

Zbieram na turnus rehabilitacyjny

dla: Rafał Kuźniarski
kategoria: Leczenie

Dzień dobry. Mam na imię Rafał i mam 11 lat. Gdy się urodziłem doszło do niedotlenienia mózgu i obustronnego zapalenia płuc. Jako niemowlak przeszedłem ciężką walkę o zdrowie i życie, wiele razy byłem respirowany, pod tlenem.

Gdy byłem malutki, to przechodziłem intensywną rehabilitację z powodu wzmożonego napięcia mięśniowego i tylko dzięki temu chodzę. Niestety, nadal mam problemy z napięciem mięśniowym i nie radzę sobie z wieloma rzeczami: plastelina, farby, przysiady, podskakiwanie, ubieranie się, jedzenie — to wszystko nie sprawia mi radości, a wręcz prowadzi do frustracji i rozczarowania, gdyż zazwyczaj nie wychodzą tak, jak bym tego chciał.

Opóźnienie w rozwoju spowodowało u mnie duże problemy z nauką i koncentracją. Ostatnie badanie EEG głowy wykazało nieprawidłowości w lewej półkuli mózgu. Niestety, w 2017 roku zdiagnozowano u mnie celiakię. Jestem na diecie bezglutenowej i bezmlecznej. Dieta jest bardzo droga.

Co tydzień jeżdżę na terapię integracji sensorycznej. Jest to terapia dla dzieci, które są mało aktywne, mają trudności z koncentracją, z czytaniem, pisaniem, liczeniem, ich rozwój ruchowy jest osłabiony, mają zaburzenia równowagi, koordynacji, cierpią na problemy emocjonalne i społeczne, ale też na niską samoocenę.  

Bardzo lubię czytać książki przygodowe, rozwiązywać testy i quizy. Lubię też jeździć na rowerze. Wychowuje mnie moja mama, która swój czas dzieli dla mnie i mojego chorego braciszka. Razem z mamą bardzo proszę o pomoc w sfinansowaniu pobytu na turnusie rehabilitacyjnym. Tam będę miał rehabilitację, o jakiej teraz mogę tylko marzyć.

Bez Państwa pomocy nie pojadę… dlatego dziękuję za każdą złotówkę od Państwa, to ma dla mnie ogromne znaczenie!

0 PLN 0% 2500 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Rehabilitacja neurologiczna i logopedyczna

dla: Jarosław Tarkowski
kategoria: Leczenie

Nazywam się Jarek Tarkowski i mam 33 lata. W czerwcu ubiegłego roku uległem wypadkowi komunikacyjnemu - zostałem potrącony przez samochód osobowy. W wyniku wypadku doznałem poważnego urazu głowy z licznymi złamaniami w obrębie kości czaszki oraz twarzoczaszki. Po dwumiesięcznym pobycie na intensywnej terapii i walce o przywrócenie funkcji życiowych, zostałem zakwalifikowany do dalszego leczenia na oddział rehabilitacji neurologicznej w IPIN.

Jestem osobą bardzo towarzyską, która zawsze lubiła przebywać z ludźmi. Po wypadku oraz doznanym urazie niestety zostało to dość mocno ograniczone. Na co dzień wymagam wsparcia osób trzecich w codziennym życiu, przyjmowaniu leków. Bardzo chciałbym móc jak najszybciej wrócić do wcześniejszego trybu życia oraz do pracy. Lekarze dają nadzieję na wyzdrowienie. Potrzebuję do tego ciągłej rehabilitacji neurologicznej, logopedycznej i czaszkowo-krzyżowej. Założona kwota zbiórki przewiduje koszty związane z leczeniem na okres około 3 miesięcy.

Dlatego bardzo proszę Was o wsparcie i wpłatę darowizny na mój cel! Z góry bardzo dziękuję za pomoc i wielkie serce! Pozdrawiam wszystkich serdecznie! :)

19391 PLN 193% 10000 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Kwartalny turnus rehabilitacji neurologicznej

dla: Karol Zwolan
kategoria: Leczenie

Witam. Mam na imię Karol. Mam 32 lata. W czasie kiedy urodził mi się drugi synek w 2017 r. uległem wypadkowi, który wywołał "wybuchowe" złamanie kręgosłupa w odcinku szyjnym. Doznałem porażenie czterokończynowego, przez co zostałem przykuty do łóżka.

Niestety przez wypadek nie dane mi było uczestniczyć w odkrywaniu świata przez moich dzieci. Od wypadku minęło już prawie 2 lata. Jestem po dwóch rehabilitacjach. Po roku od wypadku dostałem infekcji, nastąpił obrzęku mózgu i mój stan był krytyczny. Cała praca poszła na marne, a rehabilitację musiałem zacząć od początku. Teraz powoli, powoli zaczynają wracać mięśnie.

Dzięki drugiej rehabilitacji odzyskałem częściowo sprawność na tyle, że mogę zabezpieczony pasami siedzieć na wózku. Mam dwójkę małych dzieci i to dla nich bardzo bym chciał odzyskać sprawność na tyle, by móc samodzielnie poruszać się na wózku i mieć możliwości uczestniczenia w spacerach i zabawach z moimi synkami. Wierzę, że to osiągnę tylko dzięki rehabilitacji, która jest bardzo kosztowna.

Sam nie dam rady, ale dzięki Wam i wsparciu finansowym będę mógł dalej się usprawniać. Każdy Wasz grosz, każda Wasza złotówka przybliży mnie do osiągnięcia tego celu. Bardzo Was proszę o wsparcie finansowe. Potrzebna jest jeszcze długa droga do odzyskania sprawności. Kocham moje dzieci ponad wszystko i próbuję wszystkiego, aby osiągnąć wymarzony cel. Proszę, pomóż mi czerpać razem z dziećmi radość z życia.

0 PLN 0% 15597 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Wózek inwalidzki z napędem elektrycznym

dla: Bernard Cybulski
kategoria: Leczenie

Witam Was! Nazywam się Bernard Cybulski. Jestem osobą niepełnosprawną. Od ośmiu lat leżę sparaliżowany (uszkodzenie rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym).

Mimo operacji i rehabilitacji porażenie czterokończynowe nie ustąpiło. Żeby przebywać na dworze, choćby czasami potrzebuję wózka elektrycznego z funkcją leżenia. Dlaczego taki? Bo tylko na takim wózku mogę w miarę normalnie funkcjonować. Kosztuje on około 20.000 zł.

Dlatego Was bardzo proszę o wsparcie mojego marzenia, żeby być na miarę swoich możliwości samodzielnym.

Z góry bardzo dziękuję za pomoc i wielkie serce! Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

1525 PLN 7% 20800 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Zbieram na terapię logopedyczną

dla: Dawid Bujny
kategoria: Leczenie

Mam na imię Dawid. Mam 7 lat. Na codzień zmagam się z autyzmem, niepełnosprawnością intelektualną oraz padaczką lekooporną.

W związku z tym nie mówię, co bardzo chciałbym zmienić. Tylko intensywna terapia logopedyczna wzbogacona o inne ćwiczenia (jak np. integrację sensoryczną) daje mi możliwość poprawy mojego funkcjonowania.

Wraz z rodzicami bardzo proszę o pomoc. Każda Wasza wpłata ma dla mnie znaczenie! Za Waszą pomoc serdecznie dziękuję!

5 PLN 0% 2000 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Zbieram na nowy wózek elektryczny

dla: Karolina Szalińska
kategoria: Marzenie

Mam 28 lat i od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe. Mimo, iż poruszam się na wózku, staram się czerpać z życia sto procent.

Tylko jest taki kłopot, że opiekuje się mną samotnie ojciec, który sam jest chory. Dlatego ja muszę liczyć głównie na siebie. Moim marzeniem jest być jak najbardziej samodzielną i niezależną osobą, a do tego potrzebuję nowej furki elektrycznej, której koszt mnie przerasta bo wynosi 9000 zł. Wybrałam taki wozek ponieważ kocham podróże i nie chcę z nich rezygnować, a mój obecny wózek jest już w bardzo złym stanie technicznym, co uniemożliwia pokonywanie dalekich tras. 

Każda Wasza złotówka przybliża mnie do celu, szczerze Wam za to dziękuję!

9920 PLN 110% 9000 PLN
do końca: około 2 miesięcy

Urodzinowa zbiórka na turnus dla Miłoszka

dla: Miłosz Wasilewski
kategoria: Leczenie

Witaj Darczyńco, jeżeli trafiłeś na tą zbiórkę to oznacza, że chciałbyś podarować prezent Miłoszkowi na 5 urodziny :) Miłoszek to dzielny 5 latek, który zmaga się z rdzeniowym zanikiem mięśni (SMA).

Każdy dzień to dla niego ciężka walka o samodzielność! Pomimo otrzymywania specjalnego i jedynego dostępnego leku, podawanego do rdzenia kręgowego — musi być codziennie intensywnie rehabilitowany. Sam lek nie wystarczy, aby zapewnić mu sprawność i w miarę samodzielne życie. Postępy jakie zrobił do tej pory są duże i wiemy, że lek i rehabilitacja to najlepsza droga do samodzielności!

Zrób prezent Miłoszowi i wesprzyj Jego zbiórkę na turnus rehabilitacyjny :)

Z całego serca Wam dziękujemy i obiecujemy wykorzystać każdą złotówkę w jak najbardziej skuteczny i odbudowujący mięśnie Miłoszka sposób :) Miłosz z Rodzicami :) <3

0 PLN 0% 10000 PLN
do końca: 2 miesięcy

System wspomagający słyszenie FM stereo

dla: Maja Zabłocka
kategoria: Leczenie

Maja jest moją siedmioletnią wnuczką. Jestem jej rodziną zastępczą. Ma problemy ze zrozumieniem mowy, ponieważ jej mózg nie przetwarza tego, co słyszy ucho. Majeczka cierpi również na afazję motoryczną, zaburzenia SI i małogłowie.

Aby Maja mogła się rozwijać niezbędny jest jej aparat, który wspomoże jej słuch. Koszt aparatu to 12500 złotych. NFZ refunduje część tych kosztów tj. 2750 złotych. Niestety, pozostała suma jest poza naszym zasięgiem.

Sporo kosztuje jej rehabilitacja, więc trudno zgromadzić mi środki na aparat. Dlatego proszę o pomoc dla Mai, aby chociaż trochę ułatwić jej życie. Będziemy wdzięczne za każdą Waszą złotówkę.

Dziękujemy

babcia i Maja

0 PLN 0% 6000 PLN
do końca: 2 miesięcy

Samochód z rampą

dla: Patryk Rudziński
kategoria: Marzenie

Hej kochani! Z Wami udało mi się zebrać na koncert, teraz proszę o pomoc w uzbieraniu na samochód z rampą. Z Wami uda się napewno! Samochód z rampą to auto, które ma podjazd i jest przystosowane do przemieszczania się osób niepełnosprawnych. Gdzie się przemieszczam? Uwielbiam zwiedzać, wychodzić ze znajomymi, bo ja po prostu kocham ludzi :) Jestem bardzo towarzyski, a wyjazdy pozwalają mi odpocząć i naładować baterie.

Przemieszczam się na dystansie Gdańsk & Toruń. Są to wyjazdy na masaże i rehabilitacje. Aby być sprawniejszym, jeżdżę na masaże, ktore pomagają utrzymać moj aparat ruchu w stałej i świetnej kondycji. Poza tym odwiedzam rownież swoją uczelnię, gdzie zdaję egzaminy i załatwiam formalności. Samochód z rampą pomoże mi się usamodzielnić i poprawić komfort życia. Do tego jednak potrzebuję Waszej pomocy. Dziękuję Wam za każdą wpłaconą złotówkę, ma to dla mnie ogromne znaczenie i przybliża mnie do wymarzonego samochodu!

910 PLN 7% 13000 PLN
do końca: 2 miesięcy

Ratowanie ręki! Zakup lekkiego wózka

dla: Adam Podsiad
kategoria: Leczenie

Miałem 6 lat. Poważny wypadek w rolnictwie prawie pozbawił mnie życia. Lekarze nie dawali mi żadnych szans na przeżycie. Cudem, udało się! Przeżyłem. Niestety straciłem całkowicie prawą rękę, a w wyniku urazów wielonarządowych — w tym kręgosłupa — do końca życia poruszał się będę na wózku inwalidzkim.

Nie poddałem się! Mam tylko jedną rękę, ale staram się być samodzielny i żyć optymistycznie. Staram się być aktywny społecznie i zawodowo. Pomimo wielu trudności  — uzyskałem prawo jazdy, co uważam za największy mój sukces :) Zwiększona mobilność dała mi wolność.

Każdy dzień to walka o zdrowie. Utrzymanie ręki w sprawności jest dla mnie priorytetem, co wiąże się ze specjalistyczną rehabilitacją. Dodatkowo konieczny jest zakup bardzo lekkiego wózka inwalidzkiego, który znacznie odciąży jedyną rękę. Wasza pomoc pozwoli mi być dłużej samodzielnym i czerpać radość z aktywnego życia mimo wszystko!

Ręka cały czas poddawana jest obciążeniom, które w normalnym przypadku rozkładają się na dwie ręce. Może to z czasem doprowadzić do tego, że ręka odmówi posłuszeństwa, co będzie dla mnie największą tragedią — a tyle już osiągnąłem. Nie mogę na to pozwolić! Dlatego zbieram na zakup specjalnego, lekkiego wózka z napędem na jedną rękę, który pozwoli odciążyć rękę i jak najdłużej utrzymać ją w sprawności.

Koszt wózka jest wysoki — wynosi 30 000 zł. Na koszt składa się indywidualna produkcja, użycie najlżejszych stopów metali oraz przystosowanie do napędzania go jedna ręka, co jest konieczne. Już teraz dziękuję wszystkim za udostępnienie informacji o zbiórce w mediach społecznościowych i wśród znajomych. Z osobna bardzo dziękuję tym, którzy wesprą mój cel o nawet 1 zł.

Pomóż mi żyć aktywnie i cieszyć się życiem!

16 PLN 0% 30000 PLN
do końca: 2 miesięcy

Leczenie metodą immunoterapii w Niemczech

dla: Krzysztof Żurek
kategoria: Leczenie

Krzysiek jest moim starszym bratem. Połowę życia spędził na koszykarskim parkiecie, a ja zawsze byłam jego wiernym kibicem. Aktywny facet, żyjący w ciągłym biegu. Niestety w listopadzie nasz świat przewrócił się do góry nogami. U Krzysia stwierdzono guza mózgu.

Szybka operacja, a potem diagnoza - glejak wielopostaciowy IV stopnia złośliwości i wyrok do 12 miesięcy życia. Krzysztof obecnie przechodzi standardową radio i chemioterapię. Niestety, przedłuża to tylko czas do kolejnej wznowy nowotworu. Nie możemy na to czekać.

Znaleźliśmy w Niemczech klinikę leczącą metodą immunoterapii. Pozytywne wyniki leczenia innych pacjentów dały nam nadzieję na "nowe życie " dla Krzyśka niestety koszt terapii przekracza wielokrotnie możliwości naszej rodziny i znajomych. Dlatego bardzo proszę o wsparcie. Pomóżcie nam wspólnie pokonać glejaka.

Z góry serdecznie dziękuję - siostra najlepszego brata...

7230 PLN 14% 50000 PLN
do końca: 2 miesięcy

Zbiórka pieniędzy na zakup ortezy

dla: Tomasz Załęcki
kategoria: Leczenie

Cześć, mam na imię Tomek. Od prawie 10 lat jestem osoba niepełnosprawną z niedowładem połowiczym prawostronnym. Niepełnosprawność jest wynikiem pooperacyjnym, po usunięciu naczyniaka jamistego na rdzeniu kręgowym na odcinku c1-c3.

W miarę możliwości finansowych jak i terminowych, rehabilituję się, lecz z roku na rok mój organizm, a w szczególności jego mięśnie robią się słabsze. Skutkiem tego, od ponad roku wspomagam się wózkiem.

Na codzień jestem szczęśliwym tatą, mam kochającą narzeczoną oraz cudownego 4,5 letniego synka. Kocham sport. Od niedawna prowadzę własną Akademię Piłki Nożnej dla przedszkolaków. Pozwala mi to być bliżej sportu jak również na kontakt z ludźmi będący formą rehabilitacji.

Mam ogromną prośbę do wszystkich dobrych serc. Proszę Was o pomoc w zebraniu kwoty 12 000 zł na zakup specjalnej ortezy na opadającą stopę. Orteza ta jest dla mnie mocnym światłem w tunelu. Jest szansą na lepsze jutro. Na próbę normalnego funkcjonowania w życiu codziennym. Jest nadzieją na spełnienie moich najskrytszych marzeń — zabaw z synem, kopnięcia piłki i wspólnych spacerów z rodzina.

https://www.youtube.com/watch?v=5apGF2eCQ7g&t=17s

0 PLN 0% 12000 PLN
do końca: 3 miesięcy

Wózek inwalidzki elektryczny wzmocniony

dla: Barbara Krzykała
kategoria: Leczenie

Wózek elektryczny to moja wolność i niezależność!

Poprzednia zbiórka nie zakończyła się zebraniem potrzebnej sumy, a zebrana kwota pomoże mi w zakupie niezbędnych w moim procesie leczenia medykamentów i opatrunków chroniących moje otwarte rany na nogach przed zakażeniem.

Małżonek — mój jedyny opiekun — z uwagi na swój stan zdrowia, nie może pchać wózka, na którym siedzę. Jestem więc uwięziona w mieszkaniu, nie wychodzę w ogóle i nawet wizyta u lekarza jest uzależniona od pomocy obcych osób, które znajdą czas, aby mi pomóc dotrzeć na miejsce.

Tylko kupno wózka elektrycznego pozwoli mi na powrót do (w miarę) normalnego życia, a także do otrzymania większej pomocy medycznej.

Proszę, wesprzyjcie mój Cel. Będę bardzo wdzięczna za każde wsparcie!

60 PLN 0% 10500 PLN
do końca: 3 miesięcy

Leczenie i rehabilitacja Zuzi

dla: Zuzanna Nagelska
kategoria: Leczenie

Mam na imię Zuzia, urodziłam się 06.05.2016 roku. Po porodzie spędziłam dwa tygodnie w szpitalu przyjmując silny antybiotyk, po wyjściu miałam wizytę u kardiologa. Mam wadę nerek, atopie i wiele innych wad rozwojowych.

Jestem pod opieką wielu specjalistów. Znajduję się pod stałą kontrolą kardiologa, alergologa, endokrynologa, nefrologa, poradni rehabilitacyjnej, okulisty, genetyka, psychologa, gastrologa...  

Wychowuje mnie i moje rodzeństwo mama, która jest sama. Ciężko nam jest ponieważ bardzo często choruję. Podczas biegania kolanka same mi się uginają i upadam. Nawet jak stoję to spadam do tyłu i upadam na główkę. Noce mam nieprzespane, przepłakane bo dretwieją mi nóżki i wtedy masuje mi je mama.

Potrzebuję stałej rehabilitacji, która pomoże mi w codziennym funkcjonowaniu. Moje choroby wymagają stałej opieki lekarskiej, rehabilitacji i farmakologii. To wszystko kosztuje. Czekam na szczepionkę, która będzie moją pierwszą szczepionką, a dostanę ją jak skończę 3 latka. Czekam też na wizytę u Pani doktor, na którą czekam od roku. Może ona powie co mi dolega. Mama bardzo się martwi o moje zdrowie.

Kolejki do lekarzy na NFZ są bardzo długie, a prywatne bardzo kosztowne. Bardzo proszę o wsparcie mojej zbiórki, abym mogła walczyć ze wszystkimi przeciwnościami. Nie poddaje się, będę walczyć o swoją sprawność i wierzę, że są ludzie o bardzo dobrych sercach, którzy mi pomogą dojść do lepszej sprawności.

Dziękuję wszystkim z całego serca.

50 PLN 0% 7000 PLN
do końca: 3 miesięcy

Zbiórka na rehabilitację Basi Kaczmarek

dla: Barbara Kaczmarek
kategoria: Leczenie

Basia urodziła się zupełnie niesłysząca. W 10 miesiącu życia przeszła operację wszczepienia implantu ślimakowego do uszka prawego. W lipcu 2015 roku otrzymała implant na drugie ucho.

Ta malutka, 4 letnia dziewczynka bardzo wiele już osiągnęła. Dzielnie znosi żmudną rehabilitację, dzięki której zrobiła ogromny krok do świata, który wydawał się dla niej niedostępny, do świata dźwięków, mowy, do świata prawdziwego dzieciństwa.

Najlepsze efekty rehabilitacyjne Basia osiąga podczas intensywnej pracy na turnusach rehabilitacyjnych. Dotychczas byliśmy już na sześciu. Przed nami zaplanowane kolejne. Koszt dwutygodniowego turnusu to 6000 zł. Przekracza to obecnie nasze możliwości finansowe. Dlatego zwracamy się o pomoc.

Basia, pomimo przeciwności losu, ma szansę dogonić rówieśników i żyć jak jej słyszące koleżanki. Warto jej pomóc.

Z całego serca dziękujemy ♥️

65 PLN 1% 6000 PLN
do końca: 3 miesięcy

Zbieram na ocieplenie dachu domu

dla: Ewelina Szczepańska
kategoria: Marzenie

Witam wszystkich! Mam na imię Ewelina mam 35 lat i dwoje małych dzieci: 3 lata i 10 lat. Od kilku lat choruję na Mieszaną Chorobę Tkanki Łącznej, która wyniszcza mój organizm.

Jest mi bardzo ciężko opłacać rachunki, kupować węgiel na opał i drogie leki dla mnie. Nie wspominając o remoncie domu, na który mnie nie stać. Dach na domu nam przemarza i zacieka. Wychodzi na ścianach i suficie grzyb, który jest niebezpieczny dla zdrowia mojego i moich dzieci. Moim największym marzeniem jest ocieplenie dachu styropapą. By dach nie zaciekał i pozbyć się grzyba. Nie mogę się załamywać, muszę żyć dla moich dzieci. One potrzebują mamy.

Pozdrawiam.

Dziękuję za okazaną pomoc, za każdą Waszą wpłatę.

20 PLN 0% 35000 PLN
do końca: 3 miesięcy

Zbieram na specjalistyczny wózek inwalidzki

dla: Wojciech Kaniuka
kategoria: Leczenie

Cierpię na Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe z głębokimi zaburzeniami mowy, przez co potrzebuję stałej kompleksowej opieki ze strony drugiej osoby. Mieszkam w Iławie, w marcu tego roku kończę 35 lat, z wykształcenia jestem magistrem politologii. Jestem całkowicie zależny od członków swojej rodziny – zwłaszcza rodziców, którzy mają także problemy zdrowotne (w tym z kręgosłupem) z oczywistej przyczyny.

Brak wózka specjalistycznego sprawia, że nie mogę samodzielnie opuścić swojego domu, wyjechać na spacer czy po prostu kontaktować oraz integrować się z innymi ludźmi. Cierpi na tym moja niezależność, która i tak jest ograniczona do maksimum. Dofinansowanie, jakie oferuje mi NFZ i PCPR może pokryć jedynie połowę kosztu zakupu takiego wózka.

Będę ogromnie wdzięczny każdemu z Was, kto zechce mi pomóc w miarę swoich możliwości.

0 PLN 0% 8308 PLN
do końca: 3 miesięcy

W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

x