Rehabilitacja w pięknych okolicznościach przyrody

Dla: Joanna Woźniak, 11629

156%

Kategoria

Leczenie

Cel

2900 PLN

Zebrano

4540 PLN

Wsparło

71 osób

Zakończono

01.07.2020

inicjator

Joanna Woźniak

założyciel

Joanna Woźniak

udostępnij

zakończony

Rehabilitacja w pięknych okolicznościach przyrody

Na imię mi Joanna.

 

Jestem absolwentką ASP w Poznaniu i Glasgow School of Art w Szkocji oraz… pacjentką Wielkopolskiego Centrum Onkologii, osobą z najwyższym stopniem niepełnosprawności.

 

Na początku 2019 roku otrzymałam diagnozę nowotworu jelita grubego. Guza usunięto w marcu, a od maja do listopada przechodziłam chemioterapię. W maju tego roku usunięto mi tarczycę. Po drodze było wiele badań i konsultacji.

 

Pochodzę z Poznania, gdzie od 3 lat znów mieszkam. Wcześniej sporo się przemieszczałam, mieszkałam kilka lat w Wielkiej Brytanii (między innymi). Zawodowo zajmuję się promocją, marketingiem i public relations, ale też kulturą i edukacją. Przed chorobą pracowałam w galerii sztuki współczesnej, gdzie odpowiadałam za organizację wydarzeń artystycznych i edukacyjnych. Pracowałam także jako arteterapeutka, instruktorka warsztatów i nauczycielka. Lubię być w ruchu.

 

Choroba na dłuższy czas odebrała mi zarówno zwiększoną aktywność fizyczną, jak i możliwość podróżowania, ale liczę na to, że wrócę do swojej pasji. Diagnoza nowotworu sprawiła, że musiałam radykalnie zmienić swój styl życia i przewartościować priorytety.

 

Rzeczą bardzo ważną w procesie mojego zdrowienia i odbudowywania sprawności jest rehabilitacja. Potrzebuję jej, by łagodzić neuropatię spowodowaną chemioterapią, poradzić sobie z problemami z prawą ręką i barkiem oraz podnieść ogólną wydolność organizmu po długotrwałym leczeniu.

 

W związku z pandemią moja rehabilitacja została przerwana. Teraz, kiedy obostrzenia są łagodzone, chcę wrócić do zabiegów, zorganizowanych ćwiczeń oraz wybrać się na turnus rehabilitacyjny.

 

Turnus, który wybrałam, zacząłby się w drugiej połowie lipca i trwał 13 dni. W hotelu Leśna Knieja w Supraślu, gdzie byłabym zakwaterowana, znajduje się basen oraz sprzęt do ćwiczeń. Ważne jest dla mnie otoczenie, możliwość spacerowania, „wycieczkowania”. Obiekt jest blisko lasu, miejscowość jest niewielka i spokojna. Znajduje się tam pijalnia ziół, a w tamtejszym Domu Ludowym organizowane są różne wydarzenia.

 

Na Podlasiu byłam dotąd raz, na krótkich wakacjach (przed chorobą) i moim dużym marzeniem jest, żeby znów tam pojechać. Podoba mi się, że jest tam czyste powietrze. Seria zabiegów i ćwiczeń usprawniających pomogłaby mi wrócić do formy po intensywnym leczeniu.

 

Zmiana otoczenia również byłaby bardzo ożywcza. Ostatnie półtora roku spędziłam głównie w domu i szpitalu, a marzec i kwiecień upłynęły mi pod znakiem izolacji, gdy czekałam na kolejną operację.

 

Będę Wam wdzięczna za pomoc i wsparcie mnie w realizacji tego planu!

Co to są akcje?

Jeśli lubisz aktywne pomaganie, możesz zrobić AKCJĘ na rzecz Podopiecznego/ Podopiecznej Fundacji Avalon. Proponujemy Ci trzy rodzaje AKCJI. Masz więc wiele sposobów na świetną zabawę i pomysłowe działanie, a środki zebrane w ramach AKCJI zasilają kwotę całkowitą CELU.

Zbiórka nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy :)

Wpłaty (71)
50
Anonimowy Helper
01.07.2020 o 21:57
50
Leśny stolarz
01.07.2020 o 17:49
50
Agata
01.07.2020 o 16:20
10
Anonimowy Helper
01.07.2020 o 15:46
50
Anonimowy Helper
01.07.2020 o 15:39
100
Anonimowy Helper
01.07.2020 o 15:04
100
Ania K Udanej rehabilitacji i odpoczynku w Supraślu. Trzymaj się, Tekla!
24.06.2020 o 22:52

W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

x