Uciec przed ciszą

Dla: Karolina Mihułka, 11329

102%

Kategoria

Leczenie

Cel

2000 PLN

Zebrano

2050 PLN

Wsparło

41 osób

Zakończono

25.12.2019

inicjator

Karolina Mihułka

założyciel

Karolina Mihułka

udostępnij

zakończony

Aktualności

Karolina Mihułka Moi Drodzy! 20.12.2019 roku, w Światowym Centrum Słuchu Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach pod Warszawą, został więcej >>
29.12.2019 o 19:45

Uciec przed ciszą

Wielu z Was zna lub przynajmniej kojarzy piosenkę Budki Suflera „Cisza jak ta”. Opowiada ona o ciszy, która – we współczesnym świecie, wypełnionym zgiełkiem i hukiem rozrastających się miast – jest czymś upragnionym i wyczekiwanym. Czymś, co daje wytchnienie, zanim rzucimy się ponownie w wir dźwięków tętniących na ulicach, w pracy, w słuchawce telefonu.

Gdy mamy ich dość, wystarczy wrócić do domu i zamknąć się w cichym pokoju; zakończyć rozmowę i odłożyć telefon; wyłączyć telewizor lub radio; w tłumie ludzi założyć słuchawki; wyjść do lasu lub wyjechać - nawet na bezludną wyspę ;)

Wyobraźcie sobie jednak, że to nie dźwięki Was gonią, a cisza. Jednak nie ta spokojna, która „prawdziwy ma smak” i niesie ukojenie. Goni Was cisza brudna, pełna cichych pisków, głośniejszych, nieprzewidzianych zgrzytów. Cisza tłumiąca i zniekształcająca dźwięki. Wszystkie, bez wyjątku. Cisza, która nie pozwala zrozumieć drugiej osoby, choć ta stoi tuż obok. Cisza, w której telefon jest już na najwyższej głośności, a i tak coraz mocniej przyciska się słuchawkę do ucha - bo może będzie choć trochę lepiej słychać. Cisza zabierająca największą miłość, jaką jest słuchanie muzyki. Cisza wywołująca wstyd każdym kolejnym „Możesz powtórzyć?”.

Mam na imię Karolina. Urodziłam się z obustronnym niedosłuchem postępującym, spowodowanym przez rzadką chorobę, znaną jako zespół Klippla-Feila. Zmagam się również z wieloma dodatkowymi schorzeniami. Aparaty słuchowe noszę od 12 roku życia. Z powodów zdrowotnych musiałam zrezygnować z aparatu w prawym uchu.

W maju tego roku, mając 32 lata, zostałam w końcu kompleksowo zdiagnozowana przez specjalistów z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach. Potwierdzili oni wrodzony niedosłuch, stwierdzili także zniekształcenie kostek słuchowych, pogrubienie i perforację błony bębenkowej (mówiąc wprost, jest ona po prostu dziurawa jak sito) oraz złe wykształcenie i zdegenerowanie kości, która znajduje się za małżowiną uszną. Ostatnia z tych rzeczy uniemożliwia zarówno wszczepienie implantu kostnego, jak i założenie tradycyjnego aparatu zausznego.

Najgorszą informacją była dla mnie jednak wiadomość o istnieniu w moim prawym uchu, a konkretnie w uchu środkowym, narośli zwanej perlakiem. Jest to zmiana o silnych właściwościach destrukcyjnych. Nieusunięta, niszczy kostki słuchowe, podstawę czaszki i nerwy. Może spowodować całkowitą utratę słuchu.

Zespół z kajetańskiego Instytutu zakwalifikował mnie do operacji, która zostanie przeprowadzona pod koniec tego roku. Operacja jest finansowana przez NFZ, jednak przygotowania do niej już nie. Otrzymałam długą listę badań do wykonania; muszę zaszczepić się na WZW typu B, wyleczyć wszystkie ubytki w zębach oraz zebrać opinie specjalistów: ortopedy, neurologa, kardiologa i dentysty. Część badań mogę zrobić na koszt NFZ, jednak opłacenie szczepienia, leczenia stomatologicznego i wizyt lekarskich pozostaje po mojej stronie.

Sfinansowanie takiej ilości świadczeń w krótkim czasie przekracza moje możliwości finansowe. Do tych wydatków dochodzą koszty przejazdów na trasie Wrocław – Kajetany, zarówno na samą operację, jak i późniejsze wizyty kontrolne (częste w pierwszej fazie po zabiegu).

Zwracam się do Was z prośbą o wsparcie. Pomóżcie mi zebrać fundusze na wykonanie zleconych badań, odbycie wizyt kontrolnych oraz przejazdy związane z operacją.

Będę Wam ogromnie wdzięczna.

„Tak Cię uczyli od lat,

Tylko krzykiem zdobywa się świat,

A to nie tak, nie tak!”

 

Zgadzam się z Krzysztofem Cugowskim. Dla mnie świat zdobywa się dźwiękiem. Muzyką rozmów, śpiewem ptaków i szumem wiatru. Usłyszanym dzwonkiem do drzwi, rozumieniem filmu bez czytania napisów, odpowiedzią na „Dzień dobry” od znajomego mijanego na ulicy.

Dzięki Waszej pomocy, cisza, przed którą teraz uciekam, może ze śmiertelnego wroga zmienić się w wyczekiwanego przyjaciela, do którego się udam, gdy będę chciała po prostu przez chwilę odpocząć.   

Co to są akcje?

Jeśli lubisz aktywne pomaganie, możesz zrobić AKCJĘ na rzecz Podopiecznego/ Podopiecznej Fundacji Avalon. Proponujemy Ci trzy rodzaje AKCJI. Masz więc wiele sposobów na świetną zabawę i pomysłowe działanie, a środki zebrane w ramach AKCJI zasilają kwotę całkowitą CELU.

Karolina Mihułka
Karolina Mihułka Kochani Darczyńcy!!! W dwa tygodnie zrobiliście coś, co dla mnie jest niewiarygodne. Pomogliście uzbierać 2 tysiące złotych, dzięki który więcej >>
08.12.2019 o 09:37
Karolina Mihułka
Karolina Mihułka Drodzy Darczyńczy! Minęło 7 dni od ogłoszenia mojej zbiórki. Siedem! Tylko tyle, a dzięki Wam jest już uzbierane ponad 60% ustalonej kwoty.. więcej >>
02.12.2019 o 19:09
Ewelina z Fundacji Avalon
Ewelina z Fundacji Avalon Wystarczyło kilka dni, by Karolina zebrała prawie połowę sumy potrzebnej na opłacenie kosztów związanych z operacją - bardzo Wam dziękujemy! więcej >>
01.12.2019 o 17:43
Wpłaty (41)
30
Anonimowy Helper
10.12.2019 o 16:26
20
Anonimowy Helper
08.12.2019 o 15:01
75
Anonimowy Helper
08.12.2019 o 04:17
20
Anonimowy Helper powodzenia! poznalysmy się dzięki muzyce i nie wyobrażam sobie, ze życie mogłoby Ci zabrać taka pasję. aktualnie koncerty to nasza jedyna szansa na dalsze kontakty więc mam nadzieję, ze Tobie uda sie zachować zdolność slyszenia i zobaczymy się na jakimś fajnym wydarzeniu.
07.12.2019 o 08:12
100
Anonimowy Helper
06.12.2019 o 14:49
20
Anonimowy Helper Powodzenia
06.12.2019 o 09:25
50
Ragnar
06.12.2019 o 09:14

W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

x