Cele

Lot balonem, czyli Kasia "Gołąbek" Gołębie...

dla: Katarzyna Malinowska
kategoria: Marzenie

„Niepełnosprawność nie musi ograniczać!”

 

Takie hasło od zawsze towarzyszy mi w życiu. Stąd pomysł by wzbić się w przestworza i poczuć, że naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych.

 

Od dziecka moim marzeniem był lot balonem.Podziwianie z lotu ptaka, na otwartym powietrzu, pięknych widoków.

 

Spełnienie marzenia to dla mnie motywacja do podejmowania dalszych wyzwań pomimo, a może bardziej na przekór niepełnosprawności!

 

Będzie to rodzaj terapii. Na co dzień, od pierwszych miesięcy życia, walczę o lepszą sprawność ruchową - poprzez regularną rehabilitację.

 

Lot balonem da mi siłę do dalszej walki o lepszą sprawność, umocni we mnie poczucie, że warto walczyć z barierami i ograniczeniami.

2620 PLN 100% 2600 PLN
zakończono: 03.11.2018

Kosztowna terapia zagraniczna dla Artura

dla: Artur Barcikowski
kategoria: Leczenie
Artur jest moim mężem i tatą naszego niespełna dwuletniego Kacperka.Kiedy nasz synek miał 11 miesięcy u Artura zdiagnozowano guza mózgu – glejak wielopostaciowy o najwyższym (IV) stopniu złośliwości.

Gdy po operacji usłyszeliśmy wyrok – pół roku do dwóch lat życia, to całkowicie wywróciło nasz świat do góry nogami.

Minął już rok i standardowa terapia – radio i chemioterapia dobiegły już końca. Nie zamierzamy czekać i zbieramy fundusze na dalsze leczenie za granicą, które może przedłużyć życie Artura o wiele lat.

Immunoterapia to nowoczesna metoda leczenia raka, która daje bardzo duże szanse. Jej koszt jest indywidualnie ustalany i waha się od 60-90 000 euro. W klinice w Kolonii wstępnie wyceniono terapię Artura na ok. 60 000 euro.

Dlatego przyda się każdy grosz. Pomóżcie nam w walce z tą chorobą! Dziękujemy z całego serca za wszelką pomoc.
11288 PLN 112% 10000 PLN
zakończono: 20.11.2018

Pomóż nam wybudować dom, który jest naszym...

dla: Jarosław Różanowski
kategoria: Marzenie
Cześć, jesteśmy czwórką rodzeństwa, razem mamy 123 lata (Marzena, Jarek, Waldek i Natalia Różanowscy). Troje z nas choruje na zanik mięśni.

Dokładnie nie wiemy, jaki to rodzaj zaniku, ponieważ w badaniach genetycznych wykryto bardzo dużo zmian i ciężko jest określić tę jedną nieprawidłowość, która powoduje naszą chorobę. Od mniej więcej 8 roku życia poruszamy się na wózku, a od niedawna nasz oddech w nocy wymaga wsparcia nieinwazyjnego respiratora.

Pomimo dość ciężkiej choroby, staramy się czerpać z życia jak najwięcej. Pracujemy przez Internet. Waldek zajmuje się obsługą klienta. Marzena tworzy bazy danych substancji medycznych. Ja (Jarek) zajmuję się administracją stron. Natalia studiuje księgowość, a w czasie wolnym dużo nam pomaga.

Naszym marzeniem, które realizujemy, jest wybudowanie własnego domu. Do tej pory udało nam się kupić działkę, projekt domu oraz odłożyć 80 tys. zł na budowę. Jak na nasze możliwości to bardzo dużo. Naszym celem na przyszły rok jest rozpoczęcie budowy i wybudowanie domu do stanu surowego otwartego.

By udało nam się zrealizować ten cel brakuje nam około 50 tys. zł. Dlatego będziemy bardzo wdzięczni za wsparcie.

Marzymy o wybudowaniu domu, ponieważ w obecnym, gdzie mieszkamy razem z rodzicami, brakuje przestrzeni. Nasza czwórka ma do dyspozycji dwa pokoje, a w naszym wieku przydałoby się trochę prywatności. Poza tym nasi rodzice są coraz starsi i dlatego również potrzebujemy więcej przestrzeni, by móc zatrudnić osobę która będzie z nami mieszkać i nam pomagać w czynnościach życia codziennego. W przeciwnym razie boimy się, że w przyszłości musielibyśmy trafić do DPS-u.
985 PLN 1% 50000 PLN
zakończono: 04.12.2018

Zakup protezy kończyny dolnej

dla: Andrzej Nowak
kategoria: Leczenie
Potrzebuję nowych bardziej nowoczesnych protez. Protezy, które służyły mi dotychczas, wymagają wymiany.

Moja sytuacja finansowa nie pozawala mi na zgromadzenie potrzebnej kwoty. Będę wdzięczny za każdą złotówkę przekazaną na mój cel.
0 PLN 0% 17000 PLN
zakończono: 04.12.2018

Kosztowna rehabilitacja Mariusza Garbacza

dla: Mariusz Garbacz
kategoria: Leczenie
Witam wszystkich, nazywam się Mariusz. Jestem osobą niepełnosprawną, ponieważ doznałem urazu kręgosłupa i jestem po operacji stabilizacji międzywyrostkowej.

Od tamtej pory się leczę i rehabilituję, jednak koszty wizyt i zabiegów znacznie przekraczają moje możliwości finansowe.

Zwracam się z prośbą o wsparcie mojej rehabilitacji i leczenia.
130 PLN 5% 2600 PLN
zakończono: 10.12.2018

Leczenie i rehabilitacja bliźniaczek

dla: Ewa Laufer
kategoria: Leczenie
Ewa i Sara są 27-letnimi bliźniaczkami. Obie urodziły się z czterokończynowym dziecięcym porażeniem mózgowym.

Ewa urodziła się z MPD i wodogłowiem. Choruje także na epilepsję. Cierpi na niewydolność oddechową spowodowaną skoliozą. Ma również uszkodzeny nerw wzrokowy. Jest osobą leżącą, wymaga nakarmienia, przewinięcia i zmiany położenia ciała. Potrzebuje pomocy drugiej osoby we wszystkich czynnościach.

Sara od urodzenia cierpi na mózgowe porażenie dziecięce. Sprawność jej rąk jest znacznie ograniczona. Towarzyszą temu zaburzenia równowagi.

Bez kompleksowej i specjalistycznej rehabilitacji w formie turnusów rehabilitacyjnych stan zdrowia Ewy i Sary będzie się pogarszał.

Rezygnacja z fachowej pomocy przekreśli wieloletnią pracę w drodze ku samodzielności...

Prosimy, pomóżcie Ewie i Sarze!

Dziękujemy!
0 PLN 0% 9500 PLN
zakończono: 05.12.2018

Koszty związane z pobytem w szpitalu uzdro...

dla: Piotr Maciuk
kategoria: Leczenie
Nasz syn Piotrek ma skierowanie na leczenie w dziecięcym szpitalu uzdrowiskowym na przełomie października i listopada 2018 r.

Potrzebuje tam jednak opieki rodzica ─ a skierowanie pozwala na bezpłatny pobyt jedynie dziecka. Koszty noclegu i wyżywienia rodzica przez 4 tygodnie trwania turnusu (100 zł dziennie) są dla naszej rodziny sporym wyzwaniem.

Bardzo jednak chcemy, by Piotrek mógł skorzystać z zalecanego mu leczenia. Mimo zakończonej 3 lata temu chemioterapii jego niska odporność wciąż powoduje, że miesiące jesienno-zimowe spędza w domu. Utrudnia to oczywiście bardzo naukę w szkole oraz budowanie relacji z rówieśnikami ─ na czym mu szczególnie zależy.

Co gorsza: infekcje sprawiają, że przerywa niezbędną rehabilitację, a wtedy w galopującym tempie pogłębiają się jego deficyty (efekt choroby nowotworowej, operacji mózgu i uboczne skutki leczenia). Dlatego wdzięczni będziemy niezmiernie za każdą okazaną nam pomoc.
3113 PLN 106% 2913 PLN
zakończono: 24.10.2018

Kosztowna kuracja komórkami macierzystymi

dla: Wiktor Robak
kategoria: Leczenie
Choroba mięśniowa jest chorobą genetyczną, na którą nie ma lekarstw. Jedyną szansą na lepsze funkcjonowanie jest rehabilitacja.

Bardzo dobre wyniki wykazują kuracje komórkami macierzystymi, niestety nierefundowane. Dlatego apel do wszystkich o pomoc: pomóżcie w zebraniu kwoty umożliwiającej dalsze leczenie.
3166 PLN 5% 55000 PLN
zakończono: 05.12.2018

Kontynuacja leczenia i terapii

dla: Maksymilian Królikowski
kategoria: Leczenie
Nazywam się Maksio i od trzech lat zmagam się z diagnozą autyzmu wczesnodziecięcego oraz licznymi problemami zdrowotnymi: wtórnym brakiem odporności, przewlekłym stanem zapalnym jelit, nawracającym infekcjami bakteryjnymi oraz wirusowymi, alergiami, nietolerancjami pokarmowymi, atopowym zapaleniem skóry, przesuszoną skórą ze względu na niedobór witaminy A.

Trzy lata temu nie reagowałem, nie mówiłem, każdy dźwięk, bodziec wzrokowy czy dotykowy bolał okropnie, moje jelita były zaś w opłakanym stanie, co skutkowało comiesięczną przewlekłą infekcją górnych i dolnych dróg oddechowych.

Podczas trzech lat od postawienia właściwej diagnozy i włączenia stosownego leczenia, ścisłej diety FODMAP oraz 3 x bez i terapii prawie powróciłem do świata, potrzebuję jednak kontynuacji leczenia biomedycznego, żeby iść dalej, nie cofając się.

Kluczem do sukcesu w autyzmie jest zarówno terapja, jak i leczenie z dietą. Odbudowanie odporności i całkowite wyleczenie jelit, to od trzech lat priorytet, który osiągnę tylko i wyłącznie przy pomocy diety oraz kontynuacji leczenia.

Dlatego niezbędne są leki zalecone przez Panią Doktor w styczniu, niezrealizowane ze względu na wysoki koszt. Rerum, GcMAF to ratunek dla mojego słabego stanu immunologicznego, koszt jednej fiolki to 2390 zł. Potrzebne są 3 fiolki.

Pozostałe leki to: Ultra B Complex 3 opakowania to lekarstwo dla mojego układu nerwowego, Truflora (enzymy trawienne) 3 opakowania to wsparcie dla mojego układu pokarmowego oraz Puregenomics multi 3 opakowania.

Koszt leków szacuje się na około 8423 zł. Z drugiej strony pojawiła się szansa uczestnictwa w treningu słuchowym TOMATIS, który wspomoże moją mowę jeszcze bardziej, rozwinie mnie społecznie. Koszt jednej sesji to 300 zł.

Walka w pojedynkę jest ciężka, ale w grupie jest raźniej. To tak wiele dla mnie, dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Nie chcę się cofać, chcę iść dalej, jednak bez Twojej pomocy będzie ciężko. Dlatego będę wdzięczny za każdą pomoc.
1865 PLN 14% 13023 PLN
zakończono: 05.11.2018

Przystosowanie kuchni dla potrzeb 2 niepeł...

dla: Ewa Laufer
kategoria: Marzenie
Ewa i Sara są 27-letnimi niepełnosprawnymi bliźniaczkami, urodziły się z czterokończynowym dziecięcym porażeniem mózgowym oraz wieloma innymi schorzeniami współtowarzyszącymi.

Ewa jest osobą leżącą, wymagającą stałej pomocy drugiej osoby. Sara natomiast przez wiele lat funkcjonowała również w wózku. Dzięki ciężkiej pracy zaczęła chodzić, ale potrzebuje tak jak siostra odpowiednio stworzonych warunków mieszkalnych do odpowiedniego funkcjonowania.

NASZYM MARZENIEM jest kuchnia bez barier, która zapewnia bezpieczeństwo oraz umożliwia bardziej samodzielne życie. Pomieszczenie kuchenne po wielu latach wymaga generalnego remontu: bezpieczne szafki kuchenne, odpowiedni sprzęt gospodarstwa domowego to nasze marzenie.

Marzymy, aby zjeść razem posiłek w prawdziwej kuchni. Ewa będzie mogła być wprowadzona wózkiem, a Sara będzie mogła bezpiecznie się poruszać... i samodzielnie przyrządzać posiłki.

Stworzymy normalną Rodzinę, która funkcjonuje w godziwych warunkach. Prawdziwa i bezpieczna Kuchnia ─ nasze Marzenie, które dzięki ofiarności wspaniałych ludzi... może zostać spełnione.

Dziękujemy
87 PLN 0% 22500 PLN
zakończono: 05.12.2018

Zajęcia terapeutyczne Bartusia

dla: Bartosz Witczak
kategoria: Leczenie
Mój syn Bartek urodził się 12.12.2012. W 2014 roku zdiagnozowano u Bartusia autyzm dziecięcy. Syn jest cudownym chłopcem wesołym i uśmiechniętym.

Niestety, mimo intensywnej terapii Bartek ma duże problemy rozwojowe. Bartuś potrzebuje wielu godzin zajęć terapeutycznych, fizykoterapii i ogromnego wspomagania rozwoju. Terapie, na które uczęszcza, są bardzo drogie. Nie jesteśmy w stanie samodzielnie opłacić zajęć terapeutycznych.

Będę wdzięczna za każdą pomoc. Pragnę, aby mój chłopiec miał szansę dorównać swoim rówieśnikom, a tylko zajęcia przybliżają nas do osiągnięcia tego celu. Dziękuję wszystkim za okazaną pomoc w imieniu swoim i Bartusia.
50 PLN 0% 10000 PLN
zakończono: 05.12.2018

Potrzebuję opału na zimę

dla: Marzena Urbaniak
kategoria: Marzenie
Moim marzeniem jest to, by chociaż raz nie martwić się o to, czym i za co ogrzać mieszkanie w zimie.
50 PLN 1% 3000 PLN
zakończono: 05.11.2018

Zbieram na pietruszkę i inną zdrową żywność

dla: Magdalena Komorowska
kategoria: Marzenie
Takie czasy niestety, że pietruszka droższa od mięsa.

Więc apeluję o pomoc w uzbieraniu jak największej kwoty "na pietruszkę" oraz inną zdrową żywność, która wspomoże mój proces leczenia.

Znajomi, nieznajomi i rodzina nieraz mi wspominali, jak ważne teraz podczas choroby jest, bym się odżywiała zdrowo, lecz koszty zdrowej żywności przewyższają moje możliwości.

To od was zależy, ile wydam w ciągu roku na zdrową żywność, np. na robienie soków. Mam nadzieję, że pomożecie uzbierać jak najwięcej!
130 PLN 4% 3000 PLN
zakończono: 06.12.2018

Przystawka elektryczna do wózka inwalidzkiego

dla: Marcin Wypchło
kategoria: Marzenie
Witam, jestem Marcin. Chorując na porażenie polekowe objawiające się w sumie tak samo jak inne postaci MPD, postawiłem sobie za cel jak największe usamodzielnienie. Przechodząc wiele załamań zdrowotnych, od ponad roku zacząłem korzystać z wózka i mimo porażenia czterokończynowego zrobiłem duże postępy w jeździe.

Od dawna marzę o przystawce elektrycznej do wózka inwalidzkiego, pozwoli mi ona na zrobienie zakupów, załatwienie spraw na mieście.

Przede wszystkim chciałbym odciążyć swoich bliskich, zapewne wiele ograniczeń by znikło, a w miejsca, w które sam nie jestem w stanie dotrzeć, z tym urządzeniem nie będzie problemu.

Dlatego proszę was o wsparcie.

Za wszelką pomoc serdecznie dziękuję i pozdrawiam.
0 PLN 0% 8000 PLN
zakończono: 05.12.2018

Koszty rehabilitacji i leków

dla: Gabriela Cierniak
kategoria: Leczenie
Cześć, mam na imię Gabriela, mieszkam niedaleko Tarnowa. W tym roku kończę 23 lata. Od 3 lat choruję na ZZSK (zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa), gonartozę (zwyrodnienie stawów kolanowych) i chorobę Buergera.

Wszystko zaczęło się w listopadzie 2013 r. od bólu w stawie biodrowym, chociaż już jako dziecko pamiętam, że ten ból był, lecz mniejszy. Pamiętam z tego okresu nieprzespane noce, niezrozumiały ból, którego nie mogłam znieść.

"A taką dzielną dziewczynką jest w dzień" - mówiono w rodzinie. Nikt nie widział, co mi jest. To, co pomagało, to słuchanie bajek opowiadanych przez mamę i aspiryna, którą dostawałam, gdy bolało.

Pierwsze wizyty u lekarza i prześwietlenie odcinka lędźwiowego nie wykazało żadnych zaburzeń, a zaowocowały skierowaniem do neurologa, który uznał, że warto skonsultować mój przypadek z reumatologiem.

Grudzień 2013 r., pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. Informacja ciężka, lecz do przetrawienia. "Mamy tu do czynienia z chorobą jak na razie nieuleczalną o podłożu genetycznym". Za każdą złotówkę z Całego Serca Dziękuję.
0 PLN 0% 5000 PLN
zakończono: 06.12.2018

Proteza oczna dla Nikoli

dla: Nikola Iwanow
kategoria: Leczenie
Nikola jest bardzo pogodna dziewczynką pomimo choroby, jaka ją dotknęła.

Nikolka choruję od urodzenia. Obecnie nie widzi na jedno prawe oczko. Ma zanik gałki ocznej. Na drugie widzi bardzo słabo.

Nikola potrzebuje środków na zabieg usunięcia oczka i na protezę oczną. Chciałaby wyglądać jak inne dziewczynki i mieć ładne niebieskie oczko, żeby nikt się już z niej nie śmiał, że ma zgniłe oko, bo i takie przykre sytuacje się zdarzały, ale niestety zabieg jest kosztowny.

Dlatego prosimy o pomoc i bardzo dziękujemy.
5 PLN 0% 8000 PLN
zakończono: 06.12.2018

Rehabilitacja i leczenie ran

dla: Mariusz Przybysz
kategoria: Leczenie
Od 12 lat jestem po wypadku, w którym moja miednica uległa złamaniu. Przerwanie tętnicy w nodze doprowadziło do jej niewłaściwego ukrwienia.

W tym roku na mojej nodze powstały owrzodzenia i nie mogę zakończyć leczenia od ponad pół roku.

Przebyłem dwie operacje, które miały naprawić pomost na tętnicy.

Zakup opatrunków i zaopatrzenia rany jest bardzo ciężkim codziennym zadaniem.

Rehabilitacja, która może pomóc, jest kosztowna i niestety z tego powodu zawsze odsuwana przeze mnie w czasie. Wesprzyjcie mnie!
170 PLN 3% 5500 PLN
zakończono: 09.12.2018

Aktywny wózek inwalidzki elektryczny

dla: Michał Łukaszuk
kategoria: Leczenie
Witam, mam 22 lata i jestem po amputacji obu nóg na wysokości uda.

Żeby normalnie w życiu funkcjonować, potrzebuję aktywnego wózka elektrycznego, ponieważ ten, który posiadam, wywraca się, kiedy chcę na niego usiąść. Brakuje mu wyważonego środka ciężkości.

Liczę na Wasze dobre serca.
30 PLN 0% 25000 PLN
zakończono: 16.12.2018

Kontynuacja terapii preparatem MSC − jedy...

dla: Antoni Tomicki
kategoria: Leczenie
Antoś urodził się w marcu 2014 roku w Toruniu. Dla nas jest wszystkim, czekaliśmy ponad 10 lat.

Dzieckiem, które beztrosko patrzy na świat i nie wie, że to, co dzieje się z jego ciałem, jest wynikiem śmiertelnej choroby. Antoś nie zna życia bez upadku, bez braku siły w dłoniach, bez senności, która potrafi przyjść wtedy, gdy on się bawi w najlepsze. Niestety wtedy wygrywa choroba. Są dni, kiedy wspólnie pokonamy 16 stopni schodów, a są też takie, w których Antoś upada co kilka kroków. On jest dzielny. Po każdym upadku, a jest ich sporo, wspina się po sobie i oznajmia: nic się nie stało.

Antoś bardzo szybko został zdiagnozowany. W chwili pobierania materiału genetycznego nie miał ani jednego objawu choroby. Miał wtedy kilkanaście miesięcy. Badanie miało być tylko rutynowym badaniem, gdyż u jego taty (z zawodu fizjoterapeuty, który całe swoje zawodowe życie poświęcił rehabilitacji dzieci z dystrofią Duchenne' a) niespodziewanie w 2016 roku zdiagnozowano chorobę genetyczną - Dystrofię miotoniczną typu 1, a że choroba ta jest chorobą genetyczną, postępującą, mającą w każdym następnym pokoleniu silniejszy przebieg i szybsze występowanie objawów, były podstawy do przeprowadzenia tych badań także u synka.

Patrząc na Antka i jego normalny rozwój, nie myśleliśmy, że on mógłby być chory. Tak naprawdę to jeszcze nie zdążyliśmy oswoić się z diagnozą Tomka − taty Antosia, a już wiemy, że Antoś odziedziczył wadliwy gen po swoim tacie.

Rok 2016 nie miał dla nas litości. Postawił przed nami dwie diagnozy i oczekuje walki z przeciwnościami losu. Dziś nie możemy powiedzieć o prawidłowym rozwoju Antosia, bo on taki nie jest, nie możemy mówić że będzie lepiej, bo rokowania są złe, nie możemy nic nie robić i czekać na lek, którego dotychczas nikt nie wynalazł. Nie możemy patrzeć jak choroba odbiera Antosiowi życie, wiedząc że można poddać się terapii mezenchymalnymi komórkami macierzystymi (MSC).

Nie pozwólmy, by Antoś stał się nieobecny!
4655 PLN 9% 50000 PLN
zakończono: 06.12.2018

Na leczenie i rehablitację Mojej Mamy

dla: Alicja Dziemianko
kategoria: Leczenie
Moja Mama Alicja Dziemianko jest po udarze mózgu z ukrwotocznieniem, z niedowładem czterokończynowym oraz afazją (zanikiem mowy). Jest karmiona przez sondę dzięki specjalistycznej pompie Flocare Infinity, pokarmami firmy Nutricia –1000 complete Multi Fibre oraz Nutrison Advanced Protison. Jest także odsysana przez ssak w celu udrażniania górnych dróg oddechowych. Posiada również cewnik. Mama wymaga teraz całodobowej opieki i pielęgnacji, wcześniej sytuacja była inna…

Przez wiele lat Mama pracowała jako lekarz pediatra i pulmonolog, pomagając chorym dzieciom. Dyżurowała w Szpitalu Miejskim w Tychach, przyjmowała pacjentów w Centrum Medycznym – Neuca Med, Arka-Med oraz w Poradni Chorób Płuc i Gruźlicy w Tychach.

A teraz sama potrzebuje pomocy. Jeżeli Ktoś z Państwa może, to proszę o wsparcie w codziennej całodobowej i już siedmioletniej opiece nad chorą Mamą.

Koszty leczenia, rehabilitacji, specjalistycznych badań, transportu sanitarnego do szpitali, środków do pielęgnacji oraz lekarstw są bardzo wysokie, dlatego zwracam się z prośbą o pomoc.

Przekazując darowiznę dla Mojej Mamy, pomogą mi Państwo w walce o jej życie. Za wszelkie okazane wsparcie serdecznie dziękuję. Beata Dziemianko
30 PLN 0% 10000 PLN
zakończono: 06.11.2018

Nowy komputer dla Zuzanny Szyłak

dla: Zuzanna Szyłak
kategoria: Marzenie
Nowy komputer jest mi niezbędny do komunikowania się i poszukiwania nowych terapii lekowych do leczenia stwardnienia rozsianego, na które choruje od 2008 r.

Proszę, wesprzyjcie mój cel.
0 PLN 0% 3375 PLN
zakończono: 06.12.2018

Zajęcia logopedyczne

dla: Maja Tutko
kategoria: Leczenie

Nasza córka Majka ma 4 latka. Mimo swojej choroby – mózgowego porażenia dziecięcego – jest bardzo wesołym i inteligentnym dzieckiem. Niestety nie mówi.

Chcielibyśmy zapewnić jej terapię logopedyczną, dzięki której być może ruszymy do przodu z mową...

Nieraz mogliśmy liczyć na waszą pomoc i wsparcie więc prosimy po raz kolejny! Każdy – nawet najdrobniejszy gest – bardzo nam pomoże, dlatego prosimy i jednocześnie dziękujemy za te drobne gesty.

280 PLN 17% 1600 PLN
zakończono: 06.12.2018

Urodzinowa zbiórka na turnus dla Miłoszka

dla: Miłosz Wasilewski
kategoria: Leczenie

Witaj Darczyńco, jeżeli trafiłeś na tą zbiórkę to oznacza, że chciałbyś podarować prezent Miłoszkowi na 5 urodziny :) Miłoszek to dzielny 5 latek, który zmaga się z rdzeniowym zanikiem mięśni (SMA).

Każdy dzień to dla niego ciężka walka o samodzielność! Pomimo otrzymywania specjalnego i jedynego dostępnego leku, podawanego do rdzenia kręgowego — musi być codziennie intensywnie rehabilitowany. Sam lek nie wystarczy, aby zapewnić mu sprawność i w miarę samodzielne życie. Postępy jakie zrobił do tej pory są duże i wiemy, że lek i rehabilitacja to najlepsza droga do samodzielności!

Zrób prezent Miłoszowi i wesprzyj Jego zbiórkę na turnus rehabilitacyjny :)

Z całego serca Wam dziękujemy i obiecujemy wykorzystać każdą złotówkę w jak najbardziej skuteczny i odbudowujący mięśnie Miłoszka sposób :) Miłosz z Rodzicami :) <3

2165 PLN 21% 10000 PLN
zakończono: 21.04.2019

Wyjazd Kamili na wakacje w 2019 roku

dla: Kamila Kowalczyk
kategoria: Marzenie
Kamila ma 36 lat i urodziła się jako dziecko w pełni zdrowe. Mając 5 miesięcy, zachorowała na zapalenie płuc, potem pojawiły się ropnie skóry na głowie.

Po dwóch tygodniach dostała pierwszych drgawek, ze względu na które często przebywała w szpitalu. Rozwój córki był prawidłowy, ale ciągle nawracające drgawki ją osłabiały i trzeba było dobrać leki. Po dwóch tygodniach pobytu w klinice moja córka znalazła się w izolatce. Miała uszkodzony mózg, nie widziała, nie było z nią kontaktu. Leżała tam jeszcze 3 miesiące.

W domu Kamilka zaczęła siedzieć, ale dopiero mając 5 lat zaczęła chodzić. Wystąpiła u niej autoagresja. Na stałe orzeczono u niej znaczny stopień niepełnosprawności.

Nigdy nie prosiłam o pomoc, ale teraz jest mi coraz trudniej, bo przy córce muszę wszystko zrobić. Kamilka bardzo choruje na nerki, dolegliwości kobiece. Nie śpi czasami cały tydzień i mało je. Wcześniej ważyła 50 kg, teraz – 36. Córka nie mówi, dlatego kontakt z nią jest bardzo ograniczony. Na turnusie rehabilitacyjnym byliśmy dopiero dwa razy.

Potrzeb przybywa, a my nie jesteśmy w stanie im sprostać. Dlatego proszę w imieniu Kamili o pomoc. Wyjazd Kamilki wiąże się z wypoczynkiem, wyjazdem z miasta. Kamila uwielbia wycieczki. By mogła wyjechać, musi mieć dwóch opiekunów, a że najbardziej przyzwyczajona jest do rodziców, więc musimy jechać wszyscy. Córka po prostu tęskni i nie może spać.
60 PLN 1% 3122 PLN
zakończono: 07.12.2018

Zakup protezy podudzia

dla: Adam Krakowiak
kategoria: Leczenie

Zbiórkę organizuję na protezę podudzia, która pozwoli mi funkcjonować w codziennym życiu i pomoże w znalezieniu stałego zatrudnienia. Koszty protezowania w Polsce są bardzo wysokie i liczy się dla mnie każdy grosz.

Z góry dziękuję wszystkim ludziom, którzy pomogą mi w zdobyciu potrzebnej kwoty.

3235 PLN 12% 25000 PLN
zakończono: 09.12.2018

Pierwsze prawdziwe wakacje z rodziną

dla: Jakub Wiewióra
kategoria: Marzenie
Kuba to wesoły, prawie już ośmioletni chłopiec. Całe jego dzieciństwo jest podyktowane przez walkę z chorobami oraz pobyty w szpitalu. Rodzice każde pieniądze przeznaczają na leczenie, rehabilitację i wizyty lekarskie.

Aż trudno uwierzyć, że ten mały wielki człowiek jeszcze nigdy nie był na prawdziwych wakacjach.

Niestety rodziców nie było stać na rodzinny wyjazd, gdyż pracuje jedynie Tata Kuby, który jest nauczycielem. Kuba kocha morze, marzy, aby móc spędzić choć tydzień lub dwa na beztroskich wakacjach z rodzicami i braciszkiem zanim znów trafi pod nóż kardiochirurgów.

Pomóż mu spełnić to marzenie ❤️

Kuba zmaga się ze złożoną wadą serca. Jest po dwóch operacjach serca, trzech cewnikowaniach, a kolejne operacje jeszcze przed nim. Poza wadą serca Kuba ma padaczkę, śródmiąższową chorobę płuc, rozedmę płuca prawego i niedodmę płuca lewego, które prawie nie funkcjonuje.

Ze względu na wrodzony brak odporności, kłopoty z krzepliwością krwi oraz pooperacyjne porażenie przepony jest obecnie diagnozowany w kierunku wady genetycznej w postaci zespołu di Georga.
219 PLN 5% 4000 PLN
zakończono: 09.12.2018

Powrót do sprawności ─ rehabilitacja

dla: Krzysztof Paulig
kategoria: Leczenie
Mój mąż jest chory na stwardnienie rozsiane i bardzo potrzebuje rehabilitacji, która pomoże mu wrócić chociaż w pewnym stopniu do sprawności. Proszę, wesprzyjcie nasz cel.
0 PLN 0% 10000 PLN
zakończono: 09.12.2018

Stała rehabilitacja

dla: Paulina Żmudowska
kategoria: Leczenie
Nazywam się Paulina Żmudowska, urodziłam się 22 września 1989 roku z dziecięcym porażeniem mózgowym.

Nie mogę się samodzielnie poruszać. Mimo trudności i cierpień staram się być uśmiechniętą i pogodną osobą, mam w sobie dużo radości i ciepła. Marzę o stałej rehabilitacji, bo potrzebuję jej jak powietrza, aby mój stan się nie pogorszył.

Ogromną szansą dla mnie byłyby cykle turnusów rehabilitacyjnych dostosowane do mojego stanu zdrowia oraz odpowiedni sprzęt specjalistyczny.

Koszty zabiegów rehabilitacyjnych przekraczają moje możliwości finansowe, dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o wsparcie.

"Ci, co rezygnują, nigdy nie zwyciężają, a zwycięzcy nigdy nie pozwalają sobie na rezygnację".

Walczę o marzenia i lepsze życie dla siebie!!!
50 PLN 2% 1890 PLN
zakończono: 10.10.2018

Zbieram na wymarzonego Handbike'a

dla: Artur Retig
kategoria: Marzenie

Cześć, mam na imię Artur, mam 32 lata i od dziecka poruszam się na wózku. Rzeczą oczywistą jest, że napotykam przez to różnego rodzaju utrudnienia, ale staram się wykorzystać jak najlepiej to co dostałem od życia.

Ciężko złamać mojego ducha walki. Marzeń mam wiele, jak każdy z nas. Obecnie największym jest zebranie funduszy na handbike'a, który pozwoli mi na większą aktywność fizyczną oraz otworzy przede mną nowe możliwości wycieczkowo-rekreacyjnie.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję wszystkim, którzy wspomogą moją zbiórkę :)

0 PLN 0% 14000 PLN
zakończono: 25.02.2019

Konieczna stała rehabilitacja

dla: Halina Malińska
kategoria: Leczenie
Witam serdecznie,

od 13 lat choruję na chorobę Parkinsona. Osłabione mięśnie nie trzymają kręgosłupa powodując deformację ciała i okropny ból. Stała, systematyczna i specjalistyczna rehabilitacja pozwala na dłuższe utrzymanie sprawności oraz spowolnienie postępu choroby.

Koszty zabiegów rehabilitacyjnych przekraczają moje możliwości finansowe, dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o wsparcie.

Więcej informacji można uzyskać na stronie https://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/malinska_halina.html

Dziękuję!
1290 PLN 53% 2400 PLN
zakończono: 13.12.2018

Na dostosowanie łazienki, drzwi oraz wymia...

dla: Bogumił Dębkowski
kategoria: Marzenie
Pomoc dla Boguszka to akcja, która ma na celu pomóc dostosować łazienkę i drzwi dla Bogumiła Dębkowskiego oraz zebrać fundusze na wymianę okien.

Świat Boguszkowi zawalił się w wieku 15 lat. Wtedy dowiedział się o chorobie, jaką jest dystrofia mięśniowa Beckera (zanik mięśni). Gdy miał 18 lat, przestał całkowicie chodzić. Od tego czasu porusza się na wózku oraz wymaga całodobowej opieki.

Kilka lat później szczęście się do niego uśmiechnęło i na jego drodze pojawiła się przyszła żona Ewelina i synek Natanek. Jak sam mówi: "Życie nabrało sensu". Mimo wszelkich trudności, jakie ich spotykały, udało im się stworzyć to, czego pragnęli najbardziej ─ szczęślwą rodzinę.

Spokój dnia codziennego przerwała choroba Boguszka ─ przewlekłe zapalenie płuc, które doprowadziło do niewydolności krążeniowo-oddechowej. Na ponad miesiąc znalazł się w Szpitalu Klinicznym w Białymstoku na oddziale intensywnej terapii, po czym wrócił do domu, ale zaledwie na dwie noce. Jego stan się pogorszył i znów trafił do szpitala ─ okazało się, że z powodu choroby został zakwalifikowany do nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej w domu. Maszyna pomaga mu oddychać.

Pieniądze nigdy nie były najważniejsze, a oni nigdy nie potrafili prosić o pomoc, która jest konieczna.
555 PLN 3% 15000 PLN
zakończono: 13.12.2018

Przystawka do wózka inwalidzkiego

dla: Robert Ryfczyński
kategoria: Marzenie
Mam na imię Robert jestem od urodzenia osobą niepełnosprawną po przepuklinie mózgowo-rdzeniowej. Borykam się także z wieloma dodatkowymi dolegliwościami.

Pomimo niepełnosprawności nie zamykam się w domu ani w sobie. Wychodzę do ludzi, spotykam się ze znajomymi. Staram się żyć w miarę aktywnie.

Przystawka umożliwia podejmowanie aktywności fizycznej przez osobę niepełnosprawną. Napęd silnikowy okazuje się przydatny w momentach zmęczenia lub przy bardziej wymagających trasach, np. podczas jazdy pod górkę.

Niestety największym minusem przystawki jest jej koszt ─ koło 25 tysięcy. Dla zainteresowanych cennik mogę dosłać droga mailową.

Z góry dziękuję!
10 PLN 0% 25000 PLN
zakończono: 25.12.2018

Zbieram na rehabilitację domową

dla: Małgorzata Pitek
kategoria: Leczenie

Witam wszystkich, mam na imię Małgosia i od wczesnego dzieciństwa zmagam się z zespołem nieruchomych rzęsek.

Jest to nieuleczalna choroba genetyczna, która prowadzi do wielu problemów zdrowotnych. Od dzieciństwa mierzę się m.in. z rozstrzeniem oskrzeli, astmą oskrzelową, przewlekłą chorobą płuc, marskością płata górnego płuca prawego, nadciśnieniem tętniczym, niedoczynność tarczycy, skoliozą kręgosłupa, obustronnym niedosłuchem i wieloma innymi chorobami.

Moim celem jest, aby mieć domowy drenaż, ponieważ jest to niezbędne przy tej chorobie, a nie stać mnie na jego opłacenie. Potrzebuję przynajmniej trzy razy w tygodniu po godzinie wizyty fizjoterapeuty.

Bardzo Was proszę o pomoc na ten cel – aby ta wydzielina nie zalegała mi w płucach.

60 PLN 2% 3000 PLN
zakończono: 13.12.2018

Na przenośny koncentrator tlenu

dla: Małgorzata Pitek
kategoria: Leczenie

Witam wszystkich, mam na imię Małgosia i zbieram na przenośny koncentrator tlenu. Koncentrator jest urządzeniem, które jest mi niezbędne do życia - bez niego nawet najprostsze wyjście przed dom jest nierealne, nie mówiąc o dojeździe do lekarzy specjalistów.

Korzystam z pomocy wielu specjalistów: diabetologów, neurologów, kardiologów i innych. Leczę się w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, ale też w Kielcach. Pokonywanie tych odległości jest dla mnie ogromnym wyzwaniem, w którym ogromnym wsparciem jest mój mąż. Chociaż jest również schorowany, wspiera mnie na każdym kroku i jeździ ze mną po szpitalach. Moje życie kręci się wokół szpitali, wizyt lekarskich, rehabilitacji i leczenia.

Nie stać nas na kupno koncentratora, dlatego proszę o pomoc Was – ludzi o dobrych sercach, wierząc, że razem uda nam się uzbierać na ten sprzęt.

100 PLN 0% 15000 PLN
zakończono: 11.06.2019

Rehabilitacja i leczenie

dla: Klaudia Głowacka
kategoria: Leczenie
Klaudia to mała dziewczynka, która od urodzenia walczy o życie z przeciwnościami, jakie ją spotkały.

Walczy każdego dnia ─ mimo wzlotów i upadków nigdy się nie poddaje.

Zmaga się z wieloma chorobami: Zespół Edwardsa, małogłowie prawdziwe, dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe, wada wzroku, zespół Pierre'a Robina, zwichnięte lewe biodro, zdeformowane stopy, padaczka lekooporna i wiele innych.

Klaudia od urodzenia ma rehabilitację, która kosztuje krocie. Calineczka jest pod opieką hospicjum domowego. Ćwiczy 5 razy w tyg w domu. Koszty zajęć przekraczają nasze możliwości finansowe. Za rehabilitację płacimy z pieniędzy uzbieranych na subkoncie w fundacji.

Dlatego, Kochani, proszę o pomoc. Klaudia musi ćwiczyć i przyjmować leki.
260 PLN 2% 10000 PLN
zakończono: 18.12.2018

Obóz narciarski dla Pawła

dla: Paweł Dura
kategoria: Marzenie
Poczuć się wolnym choć przez chwilę, poszusować po stoku pomiędzy chmurami, dotknąć nieba, ścigać się z wiatrem. To marzenia Pawła.

Czy realne dla sparaliżowanego chłopaka? Tak. Dzięki ośrodkowi, który organizuje narciarskie turnusy dla niepełnosprawnych.

Marzenia sprawiają, że życie ma sens. Dążymy do ich spełnienia, a więc pokonujemy swoje słabości, przełamujemy bariery.

Paweł zna swoje możliwości, jest świadomy ograniczeń. Sam niewiele może, ale żyje, chce żyć i z pomocą innych doświadczać świata.

Kąpiel w zimnym Bałtyku, bieg przełajowy z młodszym bratem i tatą w roli przewodnika, to udało się zrealizować. Czas na nowe odkrycia.

Sprawmy mu tę odrobinę radości, pomóżmy oderwać się od codzienności. Zapomnieć przez chwilę o bólu podczas przeżywania wspaniałej przygody.
500 PLN 12% 4000 PLN
zakończono: 11.12.2018

Leki oraz środki pomocnicze związane z opi...

dla: Kamila Kowalczyk
kategoria: Leczenie

Grudzień 2017 r. Dzisiejsza noc była koszmarem.

Po ponad 18 latach Kamilcia dostała ataku padaczki. Odzwyczailiśmy się, wyciszyliśmy, a tu takie straszne zdarzenie zawaliło nam na nowo nasze życie. Modlimy się, by był to pojedynczy incydent.

Smutek i rozpacz. Życie mojej córki to pasmo nieszczęśliwych przypadków. To ciągłe choroby, żal i tęsknota za tym czego nigdy nie przeżyje. Za miłością, macierzyństwem i radością dnia codziennego ludzi zdrowych. Za to przed nią ciągłe zmaganie z trudnościami i życiem już jako osoba niepełnosprawna. Ból i cierpienie przy chorobach towarzyszących (choroba nerek i straszny ból przy dolegliwościach kobiecych).

Sierpień 2016 r. Kamilcia ma dzisiaj bardzo zły dzień. Coś ją boli, widać, że cierpi. W nocy też nie mogła spać. Jest mi smutno, gdy nie mogę jej pomóc. Leki też nie dają ulgi. Zaczęło się i trwa tak przez tydzień lub dłużej.

Luty 2016 r. Kamilcia nie śpi już szóstą noc. Jest zmęczona, oczki ma przekrwione, jednocześnie jest bardzo pobudzona. Nie chce jeść.

Tak wygląda życie Kamilci. Ale bywają też szczęśliwe chwile. Nie dajemy jej cierpieć i robimy co w naszej mocy. Leki są bardzo drogie, dlatego proszę o pomoc.

Mama Kamili, Bożena Kowalczyk

120 PLN 8% 1500 PLN
zakończono: 11.06.2019

Turnus rehabilitacyjny

dla: Dominika Karpińska
kategoria: Leczenie
Jestem Dominika, mam 39 lat, od 10 lat zmagam się z niedowładem lewostronnym powstałym w wyniku pęknięcia tętniaka.

Celem akcji jest zbiórka pieniędzy na dość kosztowną rehabilitację – 5800 złotych.

Za wszystkie wpłaty serdecznie dziękuję!
670 PLN 11% 6000 PLN
zakończono: 26.12.2018

Elektryczny wózek inwalidzki (skuter)

dla: Jan Olender
kategoria: Leczenie
Jan od kilku lat leczy się na nowotwór krwi i komórek szpiku, który niszczy kości, głównie jest usadowiony w kręgosłupie. Powoduje próchnicę wszystkich kości a kręgi w kręgosłupie są bardzo słabe.

Leczenie nowotworu chemioterapią spowodowało zakrzepy krwi w żyłach (zakrzepica zarostowa), skutkiem tego była amputacja lewej nogi nad kolanem.

Od momentu, kiedy zachorował jego życie toczy się w ścianach mieszkania widok z okna nie zmienia się, zmaga się ze swoją niepełnosprawnością w codziennej egzystencji bez możliwości wyjścia na podwórko.

Jest w trakcie chemioterapii, walczy z nowotworem. Będzie miał przeszczep komórek szpiku. Wsparcie duchowe i pomoc fizyczną daje mu rodzina.

Aby zmienić swój świat, uniknąć wykluczenia społecznego, wzmacniać kości oraz wyjść samodzielnie z domu na rehabilitację i do lekarzy, Jan potrzebuje odpowiedniego wózka.

Proszę o wsparcie i pomoc dla Beneficjenta Fundacji AVALON w charytatywnej zbiórce środków na ten cel.
20 PLN 0% 9000 PLN
zakończono: 16.12.2018

Zbiórka na aparat do oddychania

dla: Dagmara Gorczyńska
kategoria: Leczenie
Mam na imię Dagmara. Choruję na ultrarzadką chorobę Zespół Ehlersa-Danlosa. Związane z nią deficyty powodują, że niewydolne są wszystkie narządy, w których znajduje się kolagen typu 1, a niestety jest on wszędzie ─ to podstawowy budulec naszego ciała. Deficyty te powodują też, że ta odmiana EDS jest odmianą śmiertelną.

Jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej, zapraszam na mojego bloga: http://ehlers-danlos6.blogspot.com/2013/04/manifestacje-niepoetyckie.html

Problemy z oddychaniem towarzyszą mi od zawsze. Wynika to z hipotonii mięśniowej i dużej kifoskoliozy. Aparat do oddychania będzie mi potrzebny do końca życia.

Mój problem z oddychaniem polega na tym, że mózg nie podaje mięśniom sygnału do oddychania, muszę więc samodzielnie podtrzymywać oddech. Robienie tego stale, także we śnie, jest fizycznie niemożliwe. Sytuację utrudnia hipotonia, która sprawia, że jestem zbyt słaba, żeby podtrzymywać oddech przez kilka godzin, a bezdech potrafi trwać 6 godzin i więcej. Najczęściej zdarza się w nocy, co oznacza, że któregoś ranka mogę się po prostu nie wybudzić (tym bardziej, że biorę leki nasenne).

Oprócz aparatu potrzebuję też co najmniej 2 wizyt u neurologa ─ jednej, żeby wybrać typ aparatu, drugiej ─ żeby neurolog ustawił nastawy.

Potrzebuję Waszej pomocy! Proszę!
5510 PLN 105% 5200 PLN
zakończono: 16.12.2018

Ortezy na nogi (brakuje niewiele)

dla: Łukasz Gonta
kategoria: Leczenie
Łukasz choruje na nowotwór mózgu, w wyniku którego pojawiły się inne roblemy, między innymi: epilepsja, zaburzenia emocjonalne, obniżone napięcie mięśniowe, hipermobilność i lekki niedowład lewostronny.

Co miesiąc wydajemy dużą kwotę na leki sprowadzane z zagranicy oraz suplementy diety. Konieczne są ortezy, które są bardzo kosztowne. Uzbieraliśmy już dzięki innej zbiórce 1400zł. Sami również odłożyliśmy ile się udało, więc mamy prawie 3000 zł. Niestety do pełnej kwoty potrzebnej na zakup nadal trochę brakuje.

Prosimy, wesprzyj nasz cel!
0 PLN 0% 2100 PLN
zakończono: 03.12.2018

Koncert Łydki Grubasa

dla: Patryk Rudziński
kategoria: Marzenie
Hej i czołem!

Zbieram 200 zł, aby wybrać się z grupą moich znajomych na koncert Łydki Grubasa.

Czemu Łydka? Ponieważ uwielbiam ich kawałki i za TEN dystans do siebie, a o poczuciu humoru już nie wspomnę. Po drugie był to pierwszy i najlepszy koncert na jakim byłem w Toruniu. I chce iść na kolejny właśnie tego zespołu!

Pomagajmy, a i nam pomogą ;)
210 PLN 105% 200 PLN
zakończono: 17.12.2018

Urodzinowa zbiórka na rehabilitację Precla

dla: Szymon Bończak
kategoria: Leczenie
Szymon zwany Preclem jest chory na rdzeniowy zanik mięśni typu 1 (SMA1). SMA to wredna choroba genetyczna, która powoduje postępujący zanik mięśni, a typ 1 jest jej najbardziej agresywną postacią.

Chorzy na SMA typ 1, również Szymon, bardzo szybko tracą możliwość całkowitego poruszania się, samodzielnego oddychania i połykania (do tego też są potrzebne mięśnie!)

Kiedy diagnozowano Precla, miał zaledwie 4 miesiące. Nie poddaliśmy się. Nie poddał się też Precel i walczył z potworem, jakim jest SMA, całą swoją radosną mocą. Tą walką zawsze była i jest intensywna i codzienna rehabilitacja powstrzymująca zanik mięśni. Od 1,5 roku Precel w swojej walce ma wielkiego sprzymierzeńca, czyli pierwszą na świecie terapię na SMA, w której ma niebywałe szczęście uczestniczyć. Szymon dalej potrzebuje rehabilitacji, aby jak najwięcej odzyskać z tego, co do tej pory zabrała mu choroba.

Ze względu na swój stan (Szymon oddycha przy pomocy respiratora) taka rehabilitacja musi odbywać się u nas w domu, a każda domowa wizyta fizjoterapeuty kosztuje około 100 złotych.

30 Października 2018 roku Precel skończy 13 lat!

Jeśli chcecie zrobić Preclowi prezent na urodziny, dodajcie swoją cegiełkę do jego codziennej rehabilitacji poprzez uczestnictwo w tej zbiórce. Bardzo byśmy chcieli zebrać na jego urodziny tyle, aby zapewnić mu 3 miesiące frajdy i jednocześnie walki o mięśnie z naszymi nieocenionymi fizjoterapeutami. Każda złotówka się liczy!

Więcej o Preclu na: www.facebook.com/PreclowaStrona

Dziękujemy

Rodzice Precla
6311 PLN 84% 7500 PLN
zakończono: 17.12.2018

Zbieram na nowy wózek elektryczny

dla: Karolina Szalińska
kategoria: Marzenie

Mam 28 lat i od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe. Mimo, iż poruszam się na wózku, staram się czerpać z życia sto procent.

Tylko jest taki kłopot, że opiekuje się mną samotnie ojciec, który sam jest chory. Dlatego ja muszę liczyć głównie na siebie. Moim marzeniem jest być jak najbardziej samodzielną i niezależną osobą, a do tego potrzebuję nowej furki elektrycznej, której koszt mnie przerasta bo wynosi 9000 zł. Wybrałam taki wozek ponieważ kocham podróże i nie chcę z nich rezygnować, a mój obecny wózek jest już w bardzo złym stanie technicznym, co uniemożliwia pokonywanie dalekich tras. 

Każda Wasza złotówka przybliża mnie do celu, szczerze Wam za to dziękuję!

9980 PLN 110% 9000 PLN
zakończono: 14.04.2019

Rehabilitacja i leczenie Immanuelka

dla: Immanuel Sobczyk
kategoria: Leczenie
Immuś pragnie chodzić i mówić! Wychowuje go babcia i dziadek. Jak żyć ma dziecko, które nie płacze, nie ma łez, nie mówi, nie woła, kiedy ma atak padaczki i leży sine, bezsilne? Jak żyć, jak się tylko leży? Jak żyć, kiedy nie można przełykać, smakować, jak jest się karmionym strzykawkami do brzuszka?

Pomimo tego cierpienia Immanuel obejmuje rączkami twarz babci i głaszcze mnie po włosach z miłością, patrzy uśmiechniętymi oczkami.

Od urodzenia chłopiec nie miał głosu, nie płakał, miał padaczkę lekooporną, niedowład czterokończynowy i wodogłowie. Z czasem Immuś stał się kontaktowy i ciekawy świata, zabawek, polubił terapeutów, rehabilitantów, swojego kota. Pragnie żyć i walczy o życie każdego dnia. Jestem babcią Immusia. Sąd przyznał mi opiekę nad nim i uczynił mnie prawną rodziną zastępczą spokrewnioną.

Obserwuję, jak coraz bardziej staje się kontaktowy, przewraca się na boczki i wspaniale się rozwija.To prawdziwy cud, że żyje! Pomimo że jest karmiony rurką prosto do żołądka i za pomocą strzykawek, jest bardzo pogodnym dzieckiem.

Obecnie uczy się przełykać, dlatego potrzebna jest niezmiernie rehabilitacja neurologopedy, która jest niestety bardzo kosztowna. Immanuel potrzebuje także ciągłej rehabilitacji ruchowej, wyjazdów na turnusy rehabilitacyjne, które są również niestety bardzo drogie.

Te wszystkie wydatki związane z zakupem leków, opłaceniem rehabilitacji, prywatnych wizyt lekarskich przekraczają moje możliwości, dlatego pragnę zwrócić się do Państwa z prośbą o pomoc w zebraniu funduszy na turnusy rehabilitacyjne dla mojego wnusia, bo dostrzegam, jak cudownie rehabilitacja wpływa na jego powrót do zdrowia.

Marzę i wierzę, że Immanuel kiedyś stanie na nóżki, będzie biegał i mówił. I że powie: ,,Kocham cię Babciu”!
4130 PLN 18% 22000 PLN
zakończono: 19.12.2018

Samochód z rampą

dla: Patryk Rudziński
kategoria: Marzenie

Hej kochani! Z Wami udało mi się zebrać na koncert, teraz proszę o pomoc w uzbieraniu na samochód z rampą. Z Wami uda się napewno! Samochód z rampą to auto, które ma podjazd i jest przystosowane do przemieszczania się osób niepełnosprawnych. Gdzie się przemieszczam? Uwielbiam zwiedzać, wychodzić ze znajomymi, bo ja po prostu kocham ludzi :) Jestem bardzo towarzyski, a wyjazdy pozwalają mi odpocząć i naładować baterie.

Przemieszczam się na dystansie Gdańsk & Toruń. Są to wyjazdy na masaże i rehabilitacje. Aby być sprawniejszym, jeżdżę na masaże, ktore pomagają utrzymać moj aparat ruchu w stałej i świetnej kondycji. Poza tym odwiedzam rownież swoją uczelnię, gdzie zdaję egzaminy i załatwiam formalności. Samochód z rampą pomoże mi się usamodzielnić i poprawić komfort życia. Do tego jednak potrzebuję Waszej pomocy. Dziękuję Wam za każdą wpłaconą złotówkę, ma to dla mnie ogromne znaczenie i przybliża mnie do wymarzonego samochodu!

5106 PLN 39% 13000 PLN
zakończono: 01.05.2019

Krzesełko przyschodowe

dla: Piotr Pierchała
kategoria: Leczenie
Piotruś ma 13 lat i cierpi na mózgowe porażenie dziecięce. Nie chodzi, używa wózka inwalidzkiego. Niestety, w naszym domu są liczne schody, których chłopiec nie pokona. Nasza klatka schodowa jest wąska, schody drewniane, lakierowane, kręte i śliskie.

By ułatwić nam funkcjonowanie, chcemy zainstalować krzesełko przyschodowe. Piszę "nam", ponieważ to ja jako mama dźwigam Piotrusia każdego dnia. Nie ukrywam,że mam już coraz mniej siły...

Mamy już zgromadzoną większą część środków. Brakuje nam 8 000 zł, by zlikwidować barierę.

Z całego serca dziękujemy za okazaną pomoc.
5000 PLN 62% 8000 PLN
zakończono: 11.10.2018

Nowa proteza dla Helenki

dla: Helena Kiszka
kategoria: Leczenie
Zwracamy się z prośbą o wsparcie. Naszym celem jest zgromadzenie kwoty niezbędnej na zakup protezy wyrównania skrótu kończyny dolnej naszej córki Helenki.

Ma trzy latka, jest pogodnym, ruchliwym dzieckiem. Potrzebuje jednak protezy, która zastąpi kość udową, której jej niestety brakuje. Jest to nasza czwarta proteza.

Im szybciej uda nam się zebrać środki, tym szybciej Helenka będzie cieszyła się z nowej "nogi". Liczymy na Wasze dobre serca❤️ Rodzice
7691 PLN 76% 10000 PLN
zakończono: 23.11.2018

Kwartalny zapas suplementów

dla: Magdalena Szczurek
kategoria: Leczenie
Witam :) Jakiś czas temu umieściłam w Internecie wierszyk opisujący mój "problem":

"Nazywam się Magda Melasowa, 4 rok problem ma moja Głowa. (...) Przygodę z szpitalem przeżywam niesympatyczną, odkąd chorobę mam genetyczną. Spłatały mi Państwo Mitochondria figla i była w mych żyłach niejedna igła. Nie spełniają swej roli te małe szuje, energii nie dają tyle, ile mózg potrzebuje. W Dzień Walentego święto moje przypada, bo doświadczenie mam w padaczki napadach. Również wzrokowe miałam halucynacje, ale niejedne są w zdrowiu moim sensacje. Raz dźwięków w głowie przyniósł mi wiele, lecz zespół ten nie jest moim przyjacielem. Dziennie stos leków biorę i suplementy, by stabilnie żyć i spokój mieć święty. Oto czas bajki tej minął, chcesz dalej iść z chorą dziewczyną?"

Niedawno znalazłam się w gronie podopiecznych Fundacji AVALON. Choruję od 2014 roku.

Moja choroba – zespół MELAS (Encefalomiopatia mitochondrialna z kwasicą mleczanową i epizodami udaropodobnymi (ang. Mitochondrial Encephalopathy-Lactic Acidosis-Stroke-like Episodes) należy do bardzo rzadkich (a co za tym idzie - mało znanych) chorób genetycznych. Dotyczy głównie układu nerwowego i mięśni. Ujawianie się objawów za każdym razem jest różne, ich nasilanie lub osłabianie, regresja lub progresja zmian w mózgu oraz cały jej przebieg.

Widnieje dotychczas jako nieuleczalna. Nie ma lekarstwa, można jedynie stosować liczne i kosztowne suplementy oraz leki zapobiegające objawom, takim jak padaczka czy migrena.

Uczciwie i otwarcie przyznaję: Aktualnie posiadam orzeczenie o niepełnosprawności, a koszty leczenia przekraczają moje możliwości finansowe.

Dlatego zwracam się dzisiaj z prośbą o pomoc :-) Każdy Twój datek — zarówno mały, jak i duży — będzie się liczyć. Przyda się każdy grosz. Dziękuję za wsparcie.

W galerii dodaję na dowód screen kosztów trzymiesięcznych na suplementy (nie wliczając kosztów leków).
2895 PLN 208% 1388 PLN
zakończono: 23.12.2018

Remont mieszkania i centralne ogrzewanie

dla: Danuta Staroń
kategoria: Marzenie
Witam, nazywam się Danuta Staroń. Mam 54 lata i jestem chora na nieuleczalną chorobę genetyczną polineuropatię ruchowo-czuciową.

Nie ma na to leku, choroba postępuje powoli. Orzeczono u mnie niepełnosprawność w stopniu umiarkowanym. Koszty remontu przekraczają moje możliwości finansowe.

Mam córkę w wieku 17 lat, która się uczy. Nasze mieszkanie jest zimne, centralne ogrzewanie zdecydowanie poprawiłoby nasz warunki życiowe. Obecnie palę w kominku. Chciałbym także dokończyć podłogi i przeprowadzić remont łazienki. Jest mi bardzo ciężko, czasami nie mam już sił.

Proszę o pomoc na mój cel, na moje marzenie.
200 PLN 1% 15000 PLN
zakończono: 24.12.2018

Asystor kaszlu

dla: Krystian Jabloński
kategoria: Leczenie
Witam, ogromnie proszę o wsparcie w zakupie asystora kaszlu dla męża Krystiana. Ponad roku temu uległ wypadkowi w parku trampolin.

Diagnoza: porażenie czterokończynowe. W wyniku tego też porażone ma mięśnie odpowiedzialne za odkrztuszanie, dlatego też potrzebny jest asystor kaszlu. Bez tego sprzętu nie może egzystować, aktualnie posiada wypożyczony, który niestety trzeba będzie zwrócić.

Bardzo prosimy o wsparcie.
130 PLN 0% 23000 PLN
zakończono: 30.12.2018

Remont mieszkania i łazienki

dla: Dariusz Grzyb
kategoria: Marzenie

Jestem po wypadku komunikacyjnym i mam orzeczenie o niepełnosprawności (schorzenia neurologiczne). W 2015 r. miałem też wypadek przy pracy.

 

Jestem ojcem rodziny wielodzietnej Mam 36 lat, syn Bartosz ma 12 lat, syn Dominik – 9, a córeczka Amelka ma 2,5 roku.

Obecnie wynajmujemy mieszkanie, co wiąże się z opłatami za czynsz, wodę, śmieci oraz centralne ogrzewanie.

Naszym marzeniem jest ciepły dom i mieszkanie, dziękujemy bardzo za pomoc w zbiórce na remont. Każda pomoc się przyda. Chciałbym, żeby była tapeta i łazienka przystosowana do dzieci.

Bardzo prosimy o pomoc!

150 PLN 5% 3000 PLN
zakończono: 26.12.2018

Rehabilitacja i leki

dla: Mariola Bieniaszewska
kategoria: Leczenie
Choruję na rdzeniowy zanik mięśni. Jest to choroba uwarunkowana genetycznie. Charakteryzuje się zanikiem mięśni kończyn górnych i dolnych jak również zanikiem mięśni układu oddechowego.

Od trzech lat oddycham za pomocą respiratora inwazyjnego. Wymagam stałej całododobowej opieki. Jedyną szansą na spowolnienie choroby jest stała codzienna rehabilitacja.

Z uwagi na bardzo wysokie koszty rehabilitacji, których nie nie jestem w stanie samodzielnie pokryć – 1 godzina to około 100 zł, zwracam się o pomoc do wszystkich życzliwych osób. Każda wpłacona złotówka to szansa na spowolnienie choroby i poprawienie jakości mojego zdrowia i życia.
400 PLN 13% 3000 PLN
zakończono: 26.11.2018

Rehabilitacja Eleni

dla: Eleni Kwiatkowska
kategoria: Leczenie
Eleni urodziła się osiem lat temu w 24 tygodniu ciąży z wagą 530 gram i mierzyła 27 cm.

Pierwszy rok swojego życia spędziła na oddziałach intensywnej terapii. Po porodzie przez długi czas była zaintubowana, była zależna od biernej całodniowej tlenoterapii. U dziewczynki zdiagnozowano dziecięce porażenie mózgowe, encefalopatię, opóźnienie rozwoju psychoruchowego, a także obustronny ciężki niedosłuch i dużą wadę wzroku.

Eleni wymaga intensywnej rehabilitacji. Jest pod stałą kontrolą wielospecjalistyczną. Chętnie uczestniczy w zajęciach szkolnych i uwielbia jazdę konna.

Prosimy, wesprzyjcie Eleni w jej zmaganiach!
250 PLN 6% 4000 PLN
zakończono: 26.12.2018

Zakup elektrycznego wózka inwalidzkiego

dla: Aneta Dobrowolska
kategoria: Leczenie
Marzę o zakupie elektrycznego wózka inwalidzkiego, który pozwoliłby mi na większą samodzielność w poruszaniu się poza domem, a nie spędzaniu większości czasu w czterech ścianach.

W wyniku pęknięcia tętniaka w 2013 roku mam niedowład lewostronny. Oprócz tego mam problemy z kręgosłupem i kolanami, co powoduje, że poruszanie się przy pomocy kuli łokciowej bardzo szybko mnie męczy i nie jestem w stanie pokonywać dużych odległości.

Wózek pozwoliłby mi swobodnie poruszać się na świeżym powietrzu gdzie mogłabym spędzać więcej czasu i robić bez wysiłku zakupy.

Bardzo liczę na Waszą pomoc.
2830 PLN 25% 11000 PLN
zakończono: 26.12.2018

Zakup protezy przedramienia

dla: Aneta Dzięcioł
kategoria: Leczenie
Nazywam się Aneta Dzięcioł. Urodziłam się bez lewej dłoni i części przedramienia

Prowadzę zbiórkę na zakup protezy, która będzie spełniała nie tylko funkcje kosmetyczne, ale przede wszystkim pozwoli na podniesienie aktywności i sprawności ruchowej.

Umożliwi mi udział w zajęciach z pilatesu i jogi razem z osobami pełnosprawnymi, pozwalając na lepszą integrację społeczną. Koszt protezy znacznie przekracza moje możliwości finansowe.

Dziękuję za każdą złotówkę przekazaną na mój cel.
155 PLN 1% 8000 PLN
zakończono: 27.12.2018

Zakup leku dla męża

dla: Andrzej Morczyński
kategoria: Leczenie
Dzień dobry, jesteśmy małżeństwem 33 lata. W 2015 r. postawiono mężowi diagnozę: stwardnienie boczne zanikowe, SLA.

Choroba objawia się bardzo szybko postępującym zanikiem mięśni. W tym momencie nasze życie się zawaliło. Mąż już nie chodzi, większość dnia i nocy oddycha z pomocą respiratora, potrzebuje opieki 24 godziny na dobę.

Próbowaliśmy wszystkiego co możliwe, jednak choroba nadal postępuje. Pojawił się nowy lek, koszt 2 opakowań to ok. 5200 zł, wystarczy na jeden miesiąc.

Bardzo prosimy o pomoc w tej nierównej walce o życie. Za każdą złotówkę bardzo serdecznie dziękujemy.
111 PLN 2% 5200 PLN
zakończono: 01.01.2019

Rehabilitacja Julki

dla: Julia Klaś
kategoria: Leczenie

Nasza córeczka Julia urodziła się 22 stycznia 2018 roku. W 9 tygodniu ciąży po raz pierwszy usłyszeliśmy, że nasze dziecko prawdopodobnie będzie miało Zespół Downa. Diagnoza potwierdziła się. Julka urodziła się z trisomią chromosomu 21 oraz wadami serca VSD i ASD 1. Wymaga stałej rehabilitacji metodą Vojty ze względu na słabe napięcie mięśniowe, na którą uczęszcza głównie prywatnie.

 

Niestety refundowane turnusy odbywają się co około 3 miesiące, a Julka musi być rehabilitowana nieustannie, dlatego zwracamy się do Państwa o pomoc.

 

Julia ma 8 miesięcy, na razie nie siada ani nie raczkuje. Uczęszcza na fachową rehabilitację raz w tygodniu, ponieważ ograniczają nas finanse. Chcielibyśmy by chodziła na ćwiczenia 2 razy w tygodniu, co wspomoże ją w szybszym rozwoju.

 

Serdecznie prosimy o pomoc i pozdrawiamy!

3201 PLN 106% 3000 PLN
zakończono: 23.11.2018

Leczenie Marysi w Bambino Gesù Hospital

dla: Maria Szlązak
kategoria: Leczenie
Zamiast pisać tkliwe, wzruszające i wyciskające łzy słowa, napiszę wprost: życie Marysi, malutkiej dziewczynki, córeczki moich przyjaciół Piotra i Agaty, zależy od nas.

Marysia cierpi na guza móżdżku (medulloblastoma). Potrzeba 370 tys. zł, żeby Marysię przenieść do specjalistycznej kliniki Bambino Gesu w Rzymie, gdzie będzie poddana leczeniu. Zamiast czekać i oglądać się na innych chcę działać, bo liczy się każdy dzień, a nawet godzina!

Nie czekajcie. Wpłacajcie. Dobro powraca. Tak jak wierzę, że Marysia wróci dzięki nam do zdrowia...

Za każdą złotówkę, dwie, pięć, dziewięć i więcej – już teraz z serducha Wam DZIĘKUJĘ!

Wajsel
1550 PLN 51% 3000 PLN
zakończono: 02.11.2018

Stała rehabilitacja

dla: Grzegorz Nawrocki
kategoria: Leczenie

Mój kolega ze szkoły uległ wypadkowi. W wyniku urazu żyje z porażeniem czterokończynowym.

Aby mógł funkcjonować w codziennym życiu, potrzebuje pieniędzy na długą, drogą i ciężką rehabilitację. Jego historia mocno chwyta za serce – wcześniej był kierowcą. Pomimo tego, co się stało, nadal jest osobą pełną ciepła i optymizmu oraz chęci, by walczyć o lepsze jutro.

Wesprzyjcie Grzegorza!

10 PLN 0% 15000 PLN
zakończono: 06.01.2019

Zakup sprzętu do codziennej rehabilitacji ...

dla: Bernadeta Gołębiowska
kategoria: Leczenie
Od 20 lat walczę o utrzymanie sprawności kręgosłupa. Poszukuję wszelkich możliwości, żeby móc być aktywną i spełniać się w różnych dziedzinach życia.

Pomaga mi codzienna rehabilitacja. W przypadku mojej deformacji kręgosłupa rozwiązaniem będzie system wsparcia mięśni dostępny w Stanach Zjednoczonych.

Proszę o wsparcie tego planu rehabilitacji. To dla mnie szansa na poprawę funkcjonowania kręgosłupa, spełnienie marzenia :)
0 PLN 0% 7000 PLN
zakończono: 02.11.2018

Zakup urządzenia do presoterapii

dla: Paweł Kozłowski
kategoria: Leczenie

Zbieram na zakup urządzenia do presoterapii.

Ze względu na śruby w nodze, które wystają z kości, potrzebuję urządzenia z min. sześcioma komorami, które można pojedynczo wyłączać.

Zabiegi presoterapii mają na celu terapię i profilaktykę obrzęku limfatycznego, a co za tym idzie – poprawiają komfort życia. Często przez opuchliznę nóg nie jestem w stanie ubrać obuwia, co utrudnia, a wręcz uniemożliwia wyjście z domu.

Zakup urządzenia w znacznym stopniu poprawiłby mój komfort życia.

Dziękuję za wsparcie!

130 PLN 4% 2780 PLN
zakończono: 16.01.2019

Trening umiejętności społecznych

dla: Krzysztof Wasik
kategoria: Leczenie
Krzyś cierpi na całościowe zaburzenia rozwojowe ze spektrum autyzmu. Dodatkowo ma zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Trening umiejętności społecznych pozwoli mu wypracować ogólnie przyjęte zachowania społeczne.

Prosimy, wesprzyjcie nasz cel!
0 PLN 0% 1100 PLN
zakończono: 02.01.2019

Leczenie i rehabilitacja

dla: Katarzyna Mucha
kategoria: Leczenie
Nazywam się Katarzyna Mucha, mam 33 lata. Od 25 lat choruję na młodzieńcze zapalenie stawów. Codzienne zmagam się z bólem. Potrzebuję pomocy w wykonywaniu najprostszych czynności.

Przeszłam kilka operacji, w tym endoplastykę stawu biodrowego prawego w wieku 26 lat. Miałam także usuwaną zaćmę polekową w obu oczach.

Choroba postępuje. Czeka mnie kolejna poważna operacja – wstawienie endoprotezy lewego biodra, a także ratowanie pozostałych stawów.

Potrzebne są środki na bieżące leczenie, leki oraz rehabilitację.

Dobro powraca ♥ Za wszelką pomoc z całego serca dziękuję.

Katarzyna Mucha
100 PLN 5% 2000 PLN
zakończono: 06.01.2019

Lepszy start dla Oskara – koszty leczenia ...

dla: Oskar Wandelt
kategoria: Leczenie
Cześć, to ja Oskar :) Daj mi szansę i przeczytaj do końca! Przebywam obecnie w szpitalu – tym razem w Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie czekam aż znajdzie się dla mnie dawca szpiku kostnego.

Mama z Tatą są bardzo dzielni i nie lubią prosić o pomoc, ale niestety dojazdy Tatusia do mnie, noclegi, a także późniejsza rehabilitacja będzie bardzo kosztowna. A gdzie tu jeszcze Wrocław... Rodzice muszą kupić ssak, rurki do tracheo, opłacić wizyty u lekarzy. Przyda mi się także turnus rehabilitacyjny, a jak wyjdę po przeszczepie, to tir jałowych rękawiczek, cysterna octaniseptu i miliard innych sterylnych rzeczy. Nie wierzysz? Wejdź na stronę Kliniki Transplantacji we Wrocławiu i ściągnij zakładkę po przeszczepie.

Przeraża mnie to, ale mama mówi, że nie będę tego pamiętał na szczęście. Postanowiłem pomóc im tak jak oni pomagają mnie. Jeśli możesz, wesprzyj moja zbiórkę, a obiecuję, że podziękuję Ci uśmiechem i laurką jak tylko będę umiał ja narysować :) Jeśli mnie wspomożesz, to będzie to szybciej niż myślisz :)
5554 PLN 55% 10000 PLN
zakończono: 08.01.2019

Regeneracja nerwów wzrokowych

dla: Michał Gierszewski
kategoria: Leczenie
Utrata wzroku jest jedną z największych strat, jaka może się przytrafić. Nie sądziłem, że kiedykolwiek taka strata dotknie mnie, ale niestety…

Nazywam się Michał, mam 38 lat i od około dwóch lat jestem osobą prawie niewidomą. Wzrok utraciłem w wyniku zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Po długotrwałej walce z chorobą okazało się, że uszkodzenia nerwów i drogi wzrokowej są trwałe i nieodwracalne.

Nie mniej jednak wraz z rodziną nie poddajemy się! Znaleźliśmy klinikę okulistyczną, która prowadzi nowatorską terapię eksperymentalną z użyciem komórek macierzystych, której celem jest odbudowa uszkodzonych tkanek, a w rezultacie przywrócenie wzroku. Dotychczasowe wyniki badań są bardzo obiecujące ale jeszcze daleka droga do uznania tej terapii za oficjalną metodę leczenia.

Po przejściu serii badań wstępnych zostałem zakwalifikowany do udziału w eksperymencie i w styczniu 2019 ma się odbyć pierwszy zabieg.

Pomimo że jest to terapia eksperymentalna, wymagane jest częściowe pokrycie kosztów z mojej strony... I tutaj mój apel o Państwa pomoc.

Pomagając w zbiórce na ten cel, nie tylko przyczynisz się do chociaż częściowego przywrócenia mi wzroku, lecz także do rozwoju medycyny w tej dziedzinie.
16769 PLN 111% 15000 PLN
zakończono: 21.12.2018

Zbiórka na psa beagle dla Kubusia

dla: Jakub Biniecki
kategoria: Marzenie
Zbieramy na pierwszego zwiarzaka. Kuba marzy o szczeniaku. Jak dotychczas pozostają nam zabawy tylko z psem znajomych, ale mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni.

Kubuś ma autyzm. Za każdym razem, kiedy ma możliwość zabawy z jakimkolwiek psem, pada pytanie, kiedy kupimy psa. Bardzo bym chciała spełnić jego marzenie. Wierzę, że beagle kiedyś pojawi się w naszym domu. Kuba będzie wtedy najszczęśliwszym dzieckiem pod słońcem.
300 PLN 14% 2100 PLN
zakończono: 10.01.2019

Leczenie i rehabilitacja

dla: Kacper Maj
kategoria: Leczenie
Mam na imię Kacperek. Jestem po przeszczepie serduszka. Mieszkam razem z mamą, tatą i czwórką rodzeństwa. Na serce czekałem 2 lata przywiązany do szpitalnego łóżka. Bylem podłączony do sztucznego wspomagania komory serca. Ale dostałem dar życia i bardzo dbam o nowe serduszko❤

Mam 11 lat i jestem bardzo wdzięczny za taki dar. Teraz moje leki i wyjazdy na częste kontrole są drogie. Częste wizyty u specjalistów też są bardzo drogie. Moja mama robi wszystko, żeby mieć na moje leczenie. Wiele badań musimy robić odpłatnie.

Żebym mógł normalnie żyć, proszę o przekazanie chociaż 1 zł – to bardzo wiele❤ DZIĘKUJĘ.
35 PLN 1% 2000 PLN
zakończono: 11.11.2018

Codzienna rehabilitacja

dla: Mikołaj Kaszczyński
kategoria: Leczenie

Mikołaj to nasze oczko w głowie. Jest radosny, zawsze uśmiechnięty. Jego oczy są pełne nadziei.

Mikołaj w wyniku ciężkiego niedotlenienia w czasie porodu choruje na mózgowe porażenie dziecięce (co wiąże się z nieprawidłowym napięciem mięśniowym, opóźnionym rozwojem psychomotorycznym, opóźnionym rozwojem mowy, zaburzeniami przetwarzania sensorycznego, niedowładami).

Kolejne miesiące życia Mikołaja zaczęły przynosić kolejne diagnozy. Pojawiły się problemy ze wzrokiem, pojawiła się padaczka lekooporna, z czasem nieprawidłowe napięcie doprowadziło do skoliozy.

Codzienna, intensywna rehabilitacja pozwoliła na postępy w rozwoju. Już ponad 5 lat walczymy!

Mikołaj pokazał swoją siłę i to, że warto wierzyć. Dzięki wieloletniej rehabilitacji dzisiaj Mikołaj stara się mówić i chodzić! Jednak nadal czeka go wiele ciężkiej pracy podczas rehabilitacji.

Walczymy o sprawne życie Mikołaja. Synek musi być cały czas intensywnie rehabilitowany, nie możemy przerwać terapii. Dzięki Waszej pomocy przez poprzednie lata nie musieliśmy martwić się o koszty rehabilitacji, a synek zrobił spore postępy - samodzielnie potrafi przejść coraz dłuższy dystans!

Niestety, aby dążyć do celu, ze względu na epilepsję Mikołaj musi wkładać podwójny wysiłek. Mikołaj potrzebuje wielospecjalistycznej rehabilitacji tj. rehabilitacji ruchowej, zajęć z terapeutą SI, ćwiczeń z neurologopedą, zajęć z psychologiem dziecięcym i pedagogiem.

Zwracamy się do Państwa o pomoc. Aby utrzymać postępy w rozwoju potrzebna jest dalsza intensywna rehabilitacja, terapie oraz wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne.

126 PLN 1% 10000 PLN
zakończono: 16.01.2019

Zbiórka na leczenie nogi Tomasza

dla: Tomasz Fic
kategoria: Leczenie

Tomasz ma 36 lat, jest tatą dwóch synów (4 lata i 10 miesięcy) i głównym żywicielem rodziny. Od urodzenia mieszka w Bielsku-Białej.

W 2008 roku wszczepiono Tomaszowi endoprotezę stawu biodrowego. Obecnie cierpi z powodu silnych dolegliwości bólowych stopy lewej oraz rozległej rany na śródstopiu, która powstała samoistnie. W tym miejscu pojawiło się owrzodzenie, zakażenie tkanki podskórnej.

Nie wychodzi z domu, jedynie z pomocą innych osób udaje się do lekarza na konsultacje i badania. Choroba stopy nieodpowiednio leczona może doprowadzić do nieodwracalnych zmian w lewej nodze – deformacji czy trudnych do wyleczenia ran i stanów zapalnych.

Przy braku odpowiedniej, nowoczesnej, wielodyscyplinarnej terapii schorzenia te mogą doprowadzić do amputacji. Właściwe leczenie poprawi funkcjonowanie Tomasza, będzie jednak wymagające i długotrwałe. Wiąże się z wykorzystaniem antyseptyków, leków, a także ciągłą zmianą opatrunków.

Prosimy o wsparcie w zbiórce środków na leczenie.

0 PLN 0% 3000 PLN
zakończono: 16.12.2018

Wspaniałe Urodziny

dla: Jakub Chruszcz
kategoria: Marzenie

Pragniemy zorganizować wyjątkowe i niepowtarzalne urodziny dla naszego Kuby, który obchodzi je wraz ze swoim tatą w wyjątkowym dniu 6 grudnia :-) :-) :-)

Chcemy, aby ten dzień był wspaniały i niezapomniany dla naszego Kuby, stąd też pomysł organizacji urodzin na sali zabaw, gdzie Kuba bez problemu będzie mógł zaprosić kolegów i koleżanki z przedszkola, a rodzice w spokoju wypiją kawę ;-)

Wszystkim, którzy zechcą nam pomóc z góry serdecznie dziękujemy :-* :-* :-*

110 PLN 11% 1000 PLN
zakończono: 18.12.2018

Turnus rehabilitacyjny

dla: Adrian Płyk
kategoria: Leczenie

Nazywam się Adrian Płyk, mam 29 lat. W 2007 r. uległem wypadkowi - przez niefortunny skok do wody doznałem urazu kręgosłupa z uszkodzeniem rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym. Teraz poruszam się na wózku inwalidzkim i każdego dnia uczę się na nowo samodzielności i niezależności. Dążę do tego, by stanąć na nogi. Tylko kosztowna rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne oraz odpowiedni sprzęt pomagają mi zmagać się z moją niepełnosprawnością.

Zwracam się do Państwa z prośbą o wsparcie finansowe na pokrycie kosztów rehabilitacji.

0 PLN 0% 10000 PLN
zakończono: 21.01.2019

Turnus rekolekcji z Drabiną Jakubową

dla: Marek Wasilewski
kategoria: Marzenie

Marek chciałby pojechać do Brańszczyka na rekolekcje dla osób o różnym poziomie sprawności.

Pomóżmy mu. To jest czas, kiedy może odpocząć we wspólnocie, umacniać wiarę i zyskać siłę do zmagania się o zdrowie, nawiązywać piękne relacje z ludźmi. Czas wzrostu duchowego, który przynosi owoce w całym życiu :)

Marek już od wielu lat pomaga aktywnie na turnusach jako wolontariusz. Pomaga innym osobom, udzielając się jako muzyk i wspiera organizację działań podczas rekolekcji. 

1000 PLN 100% 1000 PLN
zakończono: 04.01.2019

Moc Komunikacji, słowo ma znaczenie

dla: Lena Kisłowska
kategoria: Marzenie

Hej Kochane Ludziska!

Długo zastanawiałem się czy cel na jaki zbieram to marzenie czy leczenie. Nie jest to oczywiste, bo zbieramy dla naszej córki na zestaw do komunikacji alternatywnej i wspomagającej - tablet wraz oprogramowaniem Mówik.

Lena zmaga się syndromem Cornelia de Lange (CDLS - taka rzadka choroba genetyczna) i brak jest u niej mowy czynnej. A naszym marzeniem jest by córka komunikowała się ze światem i czerpała z niego jak najwięcej.

Potrzeb jest wiele jak turnus rehabilitacyjno-logopedyczny i inne terapie, ale od czegoś trzeba zacząć, nie można od razu prosić o wszystko.

Może jesteście w stanie nas wesprzeć w tym celu?

100 PLN 3% 2749 PLN
zakończono: 21.11.2018

Rehabilitacja

dla: Radosław Ostrowski
kategoria: Leczenie

Nazywam się Radosław Ostrowski mieszkam w powiecie Płońskim, w miejscowości Sochocin.

W wieku 4 lat miałem wypadek samochodowy. Mój stan był bardzo ciężki, pół roku byłem w śpiączce. Po wybudzeniu, kolejne 4 lata jeździłem na wózku inwalidzkim. Przeszedłem kilka operacji. Jestem niepełnosprawny w stopniu znacznym i cały czas potrzebuję rehabilitacji.

Proszę o pomoc w zmaganiach z niepełnosprawnością. Za wszelkie wsparcie będę bardzo wdzięczny.

70 PLN 2% 3500 PLN
zakończono: 27.01.2019

Wózek inwalidzki elektryczny wzmocniony

dla: Barbara Krzykała
kategoria: Leczenie

Jestem unieruchomiona na wózku inwalidzkim. 

Małżonek — mój jedyny opiekun — z uwagi na swój stan zdrowia, nie może pchać wózka, na którym siedzę.

Jestem więc uwięziona w mieszkaniu, nie wychodzę w ogóle i nawet wizyta u lekarza jest uzależniona od pomocy obcych osób, które znajdą czas, aby mi pomóc dotrzeć na miejsce.

Tylko kupno wózka elektrycznego pozwoli mi na powrót do (w miarę) normalnego życia.

Proszę, wesprzyjcie mój Cel. Będę bardzo wdzięczna za każde wsparcie!

480 PLN 4% 10500 PLN
zakończono: 28.01.2019

Wózek elektryczny

dla: Łukasz Rębelski
kategoria: Leczenie

Witam serdecznie,

mam na imię Łukasz i od urodzenia, czyli od 29 lat choruję na nieuleczalną i postępującą chorobę — zanik mięśni (dystrofia mięśniowa). Pomimo pogarszającego się stanu, staram się żyć i funkcjonować w miarę swoich możliwości.

Od wielu lat poruszam się na wózku elektrycznym. Jest dla mnie oknem na świat, dzięki niemu mogę wychodzić na zewnątrz, załatwiać różne sprawy, spotykać się z przyjaciółmi, uczestniczyć w życiu społecznym i, co najważniejsze, dojeżdżać na rehabilitację, która pomaga utrzymać moje ciało w dobrej formie i spowolnić postęp choroby. Obecny sprzęt, mimo dbania i regularnych przeglądów jest wyeksploatowany, a akumulatory słabe.

Z tego powodu zwracam się do Państwa z prośbą o wsparcie mojej zbiórki. Jeśli ktoś chciałby i mógłby mi pomóc w osiągnięciu tego celu, bardzo DZIĘKUJĘ i niech do każdego z Was dobro powróci pomnożone!

Dziękuję serdecznie za Waszą pomoc i pozdrawiam!

0 PLN 0% 14500 PLN
zakończono: 04.01.2019

Zbieram na remont domu i dostosowanie dla ...

dla: Mateusz Szczepek
kategoria: Marzenie

Witajcie,

jestem chłopcem z porażeniem mózgowym. Pół roku temu przeszedłem trudną operację kręgosłupa i praktycznie od tego momentu jeżdżę na wózku. Nasz dom wymaga remontu i dostosowania go do wózka. Nie posiadamy podjazdu, a każdorazowe wciąganie mnie po schodach jest bardzo męczące dla moich rodziców.

Chciałbym również mieć oddzielny pokój dostosowany do moich potrzeb oraz łazienkę, po której mógłbym samodzielnie się poruszać. Wydatki na moje leczenie i rehabilitacje pochłaniają praktycznie każde oszczędności.

Byłbym przeszczęśliwy jakby ta zbiórka pieniędzy się udała. Będziemy wdzięczni za każdą złotówkę.

220 PLN 0% 25000 PLN
zakończono: 07.02.2019

Zbieram na rehabilitację po mastektomii

dla: Marzena Urbaniak
kategoria: Leczenie

Witam serdecznie,

należę do kobiet dotkniętych chorobą nowotworową piersi. Jestem po całkowitej mastektomii lewej piersi. W związku z tym mam duże problemy z ręką, silne przykurcze, dolegliwości związane z chłonką.

Potrzebuję masaży limfatycznych, które niestety są odpłatne.

Proszę pokornie ludzi dobrej woli o pomoc dla mnie i z całego serca Wam wszystkim dziękuję.

35 PLN 3% 1000 PLN
zakończono: 09.12.2018

Zbieram na zakup elektrycznego wózka inwal...

dla: Tomasz Świątkiewicz
kategoria: Leczenie

Nazywam się Tomasz Świątkiewicz i jestem osobą niepełnosprawną. Choruję na zespół Arnolda Chiari II.

Choroba stopniowo postępuje, od niedawna nie jestem w stanie samodzielnie chodzić, więc do codziennej egzystencji niezbędny jest zakup wózka elektrycznego.

Nie stać mnie na taki wydatek, dlatego zwracam się z prośbą o wsparcie finansowe, za które będę bardzo wdzięczny. Wszystkim już teraz serdecznie dziękuję.

100 PLN 1% 10000 PLN
zakończono: 07.02.2019

Zbieramy na rehabilitację i opiekę dla Karola

dla: Karol Swatek
kategoria: Leczenie

W sierpniu 2017 roku Karol uległ ciężkiemu wypadkowi samochodowemu. Po wypadku potrzebuje nieustannej rehabilitacji i opieki, aby w przyszłości móc się usamodzielnić.

Z okazji zbliżających się urodzin Karola - 29 listopada, postanowiliśmy zorganizować zbiórkę, którą przeznaczymy na cele rehabilitacji i opieki. Najbliższy i najważniejszy cel to pomóc Karolowi w chodzeniu. Pieniądze ze zbiórki zostaną przeznaczone na ten cel! Niedługo czeka go operacja uda, które nadal sprawia problemy po wypadku. Karol obecnie dużo czasu spędza w domu w Płocku, rehabilitując się pod czujnym okiem Justyny, Kacperka i rehabilitantów.

Dziękujemy za wszelki rodzaj wsparcia osobom, które pomogły nam dotychczas finansowo i na wszystkie inne sposoby!

7540 PLN 75% 10000 PLN
zakończono: 18.01.2019

Zbieram na dużą trampolinę i huśtawkę ogro...

dla: Zuzanna Szeszko
kategoria: Marzenie

Zuzia ma 4 lata, Zespół Downa i głęboki niedosłuch zmysłowo-nerwowy. Jest przy tym dzieckiem szalenie energicznym i ruchliwym. Jednak są w jej życiu bariery, które musi pokonać. Ćwiczenia na trampolinie byłyby dla Niej świetną rehabilitacją i ogromną pomocą w  przełamaniu barier ruchowych.

Pomimo, że Zuzia jest energiczna, boi się bujać na huśtawce. Posiadanie własnej pomogłoby przełamać Jej strach z codziennym obcowaniem z tym przedmiotem. Głuchota naszej córki sprawia, że w swoim życiu napotyka na wiele trudnych sytuacji. Mimo wszczepionego implantu ślimakowego w lewym uchu, Zuzia słyszy niewiele. 

Jej mowa w ogóle sie na dzień dzisiejszy nie rozwinęła. Zuzia jest od urodzenia skazana na stałą opiekę z naszej strony. Nie może pozostać sama na dłuższą chwilę, bo ma różne pomysły i nie rozumie, że niektóre sytuacje zagrażają Jej zdrowiu i życiu. Obie choroby Naszej córki są nieuleczalne i będą Jej "towarzyszyć" do końca.

Oprócz Zuzi mamy jeszcze trzy zdrowe córki, które wspierają siostrę w Jej trudnym życiu. Z uwagi na stałe wyjazdy do przedszkola, oddalonego od nas o ponad 35 km, lekarzy w DSK i w IFiPS w Kajetanach i rehabilitacje w Suwałkach oraz wydatki na leki — nie stać nas na taki zakup. Liczymy na Wasze wsparcie i dziękujemy za każdą wpłatę. Wierzymy w powodzenie zbiórki i że wiosną Zuzia będzie mogła rehabilitować się na podwórku dzięki Waszym dobrym serduszkom.

Życie na samym wstępie rzuciło Naszej córce kłody pod nogi ale dzięki stałej rehabilitacji chodzi samodzielne. Z Jej ust jeszcze nie padły tak mocno wyczekiwane słowa: *mama*, *tata*, *siostra*. Wiem, że nie każde marzenie można spełnić.... ale są takie, które można, i dlatego proszę o pomoc w zrealizowaniu naszego marzenia.

Nie ma nic piękniejszego od uśmiechu dziecka. Będziemy Wam relacjonować o postępach w rozwoju naszego skarba. Każdy z nas chciałby aby Jego dziecko było zdrowe i samodzielne. My wiemy, że w przypadku Zuzi to jest niemożliwe. Kochamy ją równie mocno jak jej starsze siostry.

Dziękujemy <3 

250 PLN 6% 3999 PLN
zakończono: 11.02.2019

Zbieram na oczyszczacz powietrza

dla: Barbara Bączyk
kategoria: Marzenie

Szanowni Państwo!

Jestem osobą przewlekle chorą, przeszłam wiele poważnych operacji.

W moim mieście w sezonie grzewczym obecny jest ogromny smog. Normy są nierzadko przekraczane nawet o 1000%! Jako osoba przewlekle chora odczuwam szereg dolegliwości związanych ze złym stanem powietrza, co dodatkowo pogarsza stan mojego zdrowia. Lekarze zalecają mi zakup oczyszcza powietrza, aby zniwelować jego wpływ na moje codzienne funkcjonowanie. 

Ponieważ nie jestem w stanie samodzielnie sfinansować wydatku, zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc w zebraniu środków na moje marzenie. Będę bardzo wdzięczna za każdy gest dobrej woli, za każdy dar serca.

0 PLN 0% 1490 PLN
zakończono: 13.12.2018

Zbieramy na zakup sensorów do pomiaru glik...

dla: Jakub Skura
kategoria: Leczenie

Kubuś wkrótce skończy 7 lat. Od 5 choruje na cukrzycę typu 1.

Nasza codzienność to kłucie jego małych paluszków nawet do kilkunastu razy na dobę w celu sprawdzenia poziomu cukru we krwi.

Istnieje możliwość zmniejszenia ilości nakłuć do 1 na dwa tygodnie. Jest to system FreeStyle Libre. Niestety, 1 sensor, który wystarcza na 14 dni to koszt około 260 zł.

Zróbmy Kubusiowi prezent na jego 7 urodziny i uzbierajmy razem na półroczny zapas sensorów, dzięki którym jego pokłute jak sito paluszki choć trochę odpoczną.

0 PLN 0% 3000 PLN
zakończono: 25.12.2018

Zbieram na terapie i leczenie

dla: Adam Pańczyna
kategoria: Leczenie

Adaś urodził się jako skrajny wcześniak, ważył zaledwie 610g. Przeszedł przez wiele chorób i powikłań związanych z wcześniactwem. Spędził w szpitalu ponad 3 miesiące.

Obecnie nasz synek ma 3 latka i oprócz powikłań związanych ze zbyt wczesnym pojawieniem się na świecie borykamy się z autyzmem, który niedawno został zdiagnozowany u Adasia. Synek wymaga wielospecjalistycznej terapii, ma problemy z jedzeniem i piciem, nie potrafi porozumiewać się werbalnie, ma nadwrażliwość w obrębie jamy ustnej, wyniszczoną florę bakteryjną jelit, a także problemy z integracją sensoryczną.

Niestety koszty terapii, leczenia, wizyt u specjalistów przewyższają nasze możliwości finansowe, dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc do Państwa.

Z góry dziękujemy za każde wsparcie!

0 PLN 0% 5000 PLN
zakończono: 20.12.2018

Zbieram na łóżko, komodę i szafę

dla: Laura Dziembowska
kategoria: Marzenie

Chcę pomóc spełnić marzenie mojej córeczki i urządzić jej pokój marzeń: z wygodnym łóżkiem, komodą, na której ustawi swoje cenne pamiątki z wyjazdów na turnusy rehabilitacyjne oraz szafą na ubrania.

Laura urodziła się z wadami genetycznymi tzw. zespołem Ohdo. Pomimo swojego wieku czyli 19 lat, tak naprawdę jest małą dziewczynką. Pokój jest Jej azylem i królestwem, gdzie czuje się bezpiecznie. Od wielu lat marzę wraz z Laurą, aby stworzyć bajkowy kawałek Jej świata. Nie stać mnie na to, dlatego zwracam się do Was o pomoc w uzbieraniu na to marzenie. Za każdą złotówkę bardzo Wam dziękuję.

 

260 PLN 5% 5000 PLN
zakończono: 22.12.2018

Zbieram aby wrócić pod wodę… na kolejną nu...

dla: Izabela Kawczyńska
kategoria: Marzenie

O czym marzysz? Masz swoje wielkie marzenie? Tak naprawdę chyba każdy z nas je ma. Czasem są one małe, całkiem przyziemne, a czasem marzymy o czymś wiedząc, że jego spełnienie jest raczej mało realne.

Podobno już za dzieciaka, mając jakieś z 10 lat przyznałam się mamie, że moim największym marzeniem jest nurkowanie. Jako dziecko miałam wiele szalonych pomysłów, w których w ogóle nie brałam pod uwagę swojej niepełnosprawności. Rodzice niejednokrotnie musieli „sprowadzać mnie na ziemię”. Tak było i tym razem. Przy mojej atetozie i problemach oddechowych uważali, że nurkowanie w moim wydaniu jest nierealne. Z czasem przyznałam im rację, jednak to marzenie zostało w moje głowie na zawsze.

Pewnego dnia spotkałam ludzi, którzy powiedzieli "TAK" moim marzeniom, którzy powiedzieli "TAK - możesz", którzy powiedzieli "TAK bierzemy Cię" i wzięli… To właśnie dzięki nim znalazłam swój nowy, życiowy cel, odnalazłam swoją pasję. Dla mnie nurkowanie jest doskonałą formą aktywności, a także rehabilitacji.

Osobie posiadającej ograniczenia fizyczne, swobodne poruszanie się w toni wodnej daje poczucie niezależności, pomaga odkryć nieznane dotąd możliwości ruchowe własnego ciała, uwierzyć we własne siły i przekroczyć barierę fizycznej niepełnosprawności. Dlatego dziś zbieram na kolejną nurkową wyprawę, by wrócić tam gdzie czuję wolność jaką Ty masz na co dzień…

Za każdą złotówkę serdecznie dziękuję!! :) Jeśli chciałbyś lepiej mnie poznać zapraszam na mojego bloga https://myslizmojejglowy.blogspot.com

50 PLN 1% 4000 PLN
zakończono: 20.02.2019

Zbieramy na kosztowną terapię zagraniczną ...

dla: Artur Barcikowski
kategoria: Leczenie

Artur jest moim mężem i tatą naszego niespełna dwuletniego Kacperka. Kiedy nasz synek miał 11 miesięcy u Artura zdiagnozowano guza mózgu – glejak wielopostaciowy o najwyższym (IV) stopniu złośliwości.

Gdy po operacji usłyszeliśmy wyrok – pół roku do dwóch lat życia, to całkowicie wywróciło nasz świat do góry nogami.

Minął już rok i standardowa terapia – radio i chemioterapia dobiegły już końca. Wszelkie metody leczenia w kraju się wyczerpały, a lekarze każą czekać. My jednak nie zamierzamy czekać i zbieramy fundusze na dalsze leczenie za granicą, które może przedłużyć życie Artura o wiele lat.

Immunoterapia to nowoczesna metoda leczenia raka, która daje bardzo duże szanse. Jej koszt jest indywidualnie ustalany i waha się od 50 do 90 000 euro. Artur został zakwalifikowany do tej terapii w niemieckiej klinice w Kolonii, gdzie pierwszą fazę leczenia wyceniono na ok. 51 000 euro. Dlatego przyda się każdy grosz.

Pomóżcie nam w walce z tą chorobą! Chcemy tylko wspólnie patrzeć jak rośnie nasz synek i cieszyć się każdą chwilą spędzoną razem. Dziękujemy z całego serca za wszelką pomoc.

 

16619 PLN 33% 50000 PLN
zakończono: 20.02.2019

Zbieram na walkę z nowotworem

dla: Adrian Ściubak
kategoria: Leczenie

Cześć, jestem Adrian, mam 15 lat. Jeszcze parę lat temu byłem pełnym życia i radości nastolatkiem z planami na dorosłe życie. Niestety, zdiagnozowano u mnie nowotwór tkanek miękkich tzw. "mięsak". To ciężki do wyleczenia typ nowotworu, jednak nie tracąc dotychczasowych marzeń na przyszłość podjąłem walkę z nowotworem. Odbyłem wiele cykli chemioterapii i kilka operacji.

Wiele miesięcy spędziłem na oddziałach szpitalnych. Niestety, za każdym razem kiedy miało być już lepiej pojawiała się nowa przeszkoda - przerzuty nowotworu lub jego zbyt szybki wzrost. Nie poddaje się i walczę, jednak mój organizm bardzo źle przyjął kolejną chemioterapię, a wycięty guz odrasta. Jakby tego było mało, chwilę po ostatniej operacji dostałem ostrego martwiczego zapalenia trzustki, przez które musiałem spędzić kolejne tygodnie w szpitalu.

Moje życie to ciągłe pobyty w szpitalach, konsultacje, rehabilitacja. Choć sił mam coraz mniej, to wiem, że muszę dalej walczyć o swoje życie. Moim ratunkiem jest ciągła rehabilitacja, a także inne zabiegi takie jak hydriatyka, którą właśnie odbywam, ale jeszcze wiele turnusów potrzeba oraz wlewy z witaminy C. Nie chcę się poddawać, jednak cała terapia jest niestety bardzo droga, dlatego proszę pomóżcie mi w tej nierównej walce o moje zdrowie i życie.

860 PLN 4% 20000 PLN
zakończono: 25.01.2019

Zbieram na meble i godne życie dla synka

dla: Julita Pietryga
kategoria: Marzenie

Od 12 lat leczę się na ciężką w przebiegu chorobę psychiczną - afektywną dwubiegunową z objawami psychotycznymi. Jestem samotną matką 3 latka.

Chciałabym spełnić nasze wspólne marzenie o godnym życiu - marzę o tym, żeby moje dziecko nie cierpiało z powodu mojej choroby. Marzę też o nowej kanapie (stara się rodpada) i łóżku dla dziecka (z łóżeczka już wyrósł). Chciałabym też kupić meble do pokoju Gabriela, obecne odziedziczył po dziadku.

Dziękuję z góry za każdy gest Państwa dobrego serca.

0 PLN 0% 2000 PLN
zakończono: 25.02.2019

Zbieram na nowy wózek

dla: Natalia Kowalczyk
kategoria: Leczenie

Jestem mamą Natalii Kowalczyk, która ma dziecięce porażenie mózgowe, spastyczność kończyn górnych i dolnych. Zbieramy na nowy wózek inwalidzki, ponieważ dotychczasowy jest niestety za mały.

NFZ udziela nam dofinansowania w wysokości 3 tys zł. Nie stać nas na opłacenie całości wydatku, dlatego zwracamy się z prośbą o wsparcie finansowe. Wózek jest nam niezbędny do codziennego funkcjonowania. Proszę, pomóżcie nam zebrać potrzebną kwotę. Wszystkim już teraz serdecznie DZIĘKUJEMY.

160 PLN 3% 5000 PLN
zakończono: 01.02.2019

Zbieram na zakup wózka elektrycznego

dla: Fabiola Mikler
kategoria: Leczenie

Chętnie zmalowałabym coś ciekawego. Dlaczego? Bo lubię malować, rysować, ubrudzić sobie palce farbą czy kredkami. Co mnie inspiruje? Wszystko dookoła. Uwielbiam włóczyć się po okolicy i zbierać tematy do obrazów. Park, drzewa, las, rzeka, zachód słońca.

Oto mój profil na Facebooku, gdybyście chcieli obejrzeć moje malarskie poczynania: https://www.facebook.com/fabiola.art.craft/

Niestety! Świergot ptaków jest zagłuszany przez skrzypienie mojego starego wózka! Brzmi to śmiesznie, ale naprawdę! Moja wieloletnia bryka już ledwo sapie. Niektórzy się dziwią, że jeszcze jeździ. Moim marzeniem jest nowiutki, cichutki wózek elektryczny. Mogłabym dalej urządzać swoje miniwycieczki w poszukiwaniu natchnienia.

Proszę więc o wsparcie, bo każdy, nawet niewielki grosik pomoże mi w kontynuowaniu mojej pasji, ale także w codziennych czynnościach.

130 PLN 1% 10000 PLN
zakończono: 03.03.2019

Zbieram na codzienną walkę z guzem mózgu

dla: Paweł Pawlak
kategoria: Leczenie

Witajcie, mam na imię Paweł, mam 33 lata. Niedawno byłem przeciętnym chłopakiem - pracowałem, żyłem aktywnie, realizowałem swoje pasje, wspólnie z moją Partnerką - Iwonką myśleliśmy o powiększeniu rodziny.

Niestety nasze plany i marzenia legły w gruzach. W marcu 2018 roku zdiagnozowano u mnie złośliwego guza mózgu, którego trzeba było natychmiast usunąć. Operacja niosła ze sobą ryzyko paraliżu, utraty mowy i wzroku, ale dostałem fory od losu. Żadne skutki uboczne nie wystąpiły. Przeszedłem radio i chemioterapię. Byliśmy przekonani, że wykorzystaliśmy nasz limit pecha. Bardzo się jednak myliliśmy…

Na początku listopada dowiedzieliśmy się, że nastąpiła wznowa guza. Obecnie szykuję się do kolejnej operacji i walczę o zdrowie. Droga do wyzdrowienia jest obarczona niemałymi kosztami związanymi z zakupem leków i opłaceniem terapii wspomagających leczenie konwencjonalne, dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc.

Z góry dziękuję za każde wsparcie!

3500 PLN 23% 15000 PLN
zakończono: 22.01.2019

Zbieram na pilną operację kręgosłupa szyjnego

dla: Piotr Gawrysiak
kategoria: Leczenie

Mam na Piotrek, zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o pomoc w sfinansowaniu skomplikowanej operacji. W wieku 23 lat uległem bardzo poważnemu wypadkowi. Obecnie mam 48 lat. W wyniku tego wypadku został złamany kręgosłup na odcinku piersiowym th 10 z uszkodzeniem rdzenia kręgowego (paraliż kończyn dolnych, brak czucia od pasa w dół). Resztę życia spędzę poruszając się za pomocą wózka inwalidzkiego.

Mam bóle głowy, kończyn górnych, barków, drętwienia… z bólu już nie mogę wytrzymać. Aby poprawić moje funkcjonowanie na codzień i zmniejszyć ból konieczna jest operacja kręgosłupa szyjnego.

W pełni endoskopowe operacje kręgosłupa to dużo mniejszy ból okołooperacyjny, krótki czas rekonwalescencji i zwiększone bezpieczeństwo operacji. Nie chcę się poddawać bo mam dla kogo żyć: mam małego synka, który w marcu skończy dopiero 6 lat. Bardzo chciałbym jeszcze nacieszyć się jego dorastaniem.

Dlatego serdecznie proszę o udzielenie wsparcia finansowego, choćby najmniejszego, które pozwoli zebrać potrzebną sumę i pokryć koszty operacji, gdyż 20 tyś. zł, jest dla mnie kwotą nieosiągalną. Z góry bardzo dziękuję za okazane wsparcie.

 

432 PLN 2% 20000 PLN
zakończono: 05.03.2019

Zbieramy na operację usunięcia migdałków

dla: Alicja Krogulecka
kategoria: Leczenie

Witajcie! Alicja potrzebuje pilnego wycięcia trzeciego migdałka i podcięcia dwóch bocznych. Niestety częste choroby układu oddechowego i związane z tym pobyty w szpitalach, doprowadziły do takiego rozrostu migdałów, w bardzo krótkim czasie, że Alicja miewa bezdech i chrapie głośniej niż jej tata...

Dodatkowo w jednym uchu ma ciśnienie powyżej 230dPa co powoduje problemy ze słuchem, obrzęknięte zatoki, problemy z przełykaniem... Niestety terminy z NFZ są odległe (od 8-12 miesięcy), a w związku z tymi dolegliwościami zmuszeni jesteśmy wykonać zabieg prywatnie z własnych środków. Alicja nie wysypia się, budzi się w nocy próbując złapać oddech, a my - rodzice - śpimy na tzw. 'czuwaniu'. Zabieg ten jest planowany na 19.12.2018 roku w Chorzowie (o ile Alicja nie złapie innej infekcji, która uniemożliwi jego przeprowadzenie).

Prosimy Was o skromne wsparcie. Dla nas każdy grosz się liczy.

Pozdrawiam serdecznie,

Rodzice - Brygida i Szymon :)

2055 PLN 64% 3200 PLN
zakończono: 04.01.2019

Zbieram na turnus rehabilitacyjny

dla: Magdalena Komorowska
kategoria: Leczenie

Nazywam się Magda i od urodzenia choruję na wiele chorób. Lista jest bardzo długa, jedną z nich jest martwicze zapalenie naczyń — Ziarniniak Wegenera i jest to choroba, na którą nie ma leku, można jedynie przedłużać życie chemioterapią i sterydami.

Przez moje schorzenia najsłabsze mam nogi i poruszam się na wózku inwalidzkim. W momentach gdy czuję się lepiej, jestem w stanie przejść parę metrów o kulach z asekuracją innej osoby. Abym mogła dalej poruszać się w ten sposób konieczne są rehabilitacje, niestety nie należą one do najtańszych.

Dlatego proszę o pomoc w zbiórce na dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny razem z kosztem dojazdu i dopłatą do dodatkowych zabiegów. Na turnus muszę pojechać z opiekunem, ponieważ potrzebuję stałej pomocy drugiej osoby. Turnus pomoże połączyć leczenie farmakologiczne z rehabilitacją, ale też — co jest dla mnie bardzo ważne — odpocząć psychicznie od codziennej rzeczywistości, zarówno mi, jak i opiekunowi.

Na turnusie rehabilitacyjnym mogę nabrać sił do dalszej walki z chorobą o każdy kolejny dzień. Bez waszej pomocy wyjazd jest niemożliwy ponieważ moje leczenie pochłania każdy nasz grosz.

Dziękuję za każdą przekazaną złotówkę.

180 PLN 4% 3800 PLN
zakończono: 08.02.2019

Zbieram na wakacje nad morzem

dla: Kamila Kowalczyk
kategoria: Marzenie

Kamila ma 36 lat i urodziła się jako dziecko w pełni zdrowe. Mając 5 miesięcy, zachorowała na zapalenie płuc, potem pojawiły się ropnie skóry na głowie. 

Po dwóch tygodniach dostała pierwszych drgawek, ze względu na które często przebywała w szpitalu. Rozwój córki był prawidłowy, ale ciągle nawracające drgawki ją osłabiały i trzeba było dobrać leki. Po dwóch tygodniach pobytu w klinice moja córka znalazła się w izolatce. Miała uszkodzony mózg, nie widziała, nie było z nią kontaktu. Leżała tam jeszcze 3 miesiące. 

W domu Kamilka zaczęła siedzieć, ale dopiero mając 5 lat zaczęła chodzić. Wystąpiła u niej autoagresja. Na stałe orzeczono u niej znaczny stopień niepełnosprawności. 

Nigdy nie prosiłam o pomoc, ale teraz jest mi coraz trudniej, bo przy córce muszę wszystko zrobić. Kamilka bardzo choruje na nerki, dolegliwości kobiece. Nie śpi czasami cały tydzień i mało je. Wcześniej ważyła 50 kg, teraz – 36. Córka nie mówi, dlatego kontakt z nią jest bardzo ograniczony. Na turnusie rehabilitacyjnym byliśmy dopiero dwa razy. 

Potrzeb przybywa, a my nie jesteśmy w stanie im sprostać. 
Dlatego proszę w imieniu Kamili o pomoc. Wyjazd Kamilki wiąże się z wypoczynkiem, wyjazdem z miasta. Kamila uwielbia wycieczki. By mogła wyjechać, musi mieć dwóch opiekunów, a że najbardziej przyzwyczajona jest do rodziców, więc musimy jechać wszyscy. 
Córka po prostu tęskni i nie może spać.

210 PLN 7% 3000 PLN
zakończono: 10.03.2019

Zbieram na książki

dla: Dominik Borkowski
kategoria: Marzenie

Mam na imię Dominik. Od kilku lat prowadzę forum katolickie, znajduje się ono pod adresem http://zchrystusem.pl

Żeby móc lepiej prowadzić forum, potrzebuję większej wiedzy. Żeby ją poszerzać co jakiś czas kupuję książki, które nie są tanie w dzisiejszych czasach. Jestem osobą niepełnosprawną, nie pracuję. Takie wydatki przekraczają moje możliwości finansowe. Dlatego proszę Was o pomoc w zakupie książek.

Co planuję kupić:

"Międzynarodowy komentarz do Pisma Świętego", koszt to około 300zł,

"Trudne fragmenty Biblii", koszt to około 150zł,

... i wiele innych książek, jeszcze nie wiem jakie dokładnie, ale osobom zainteresowanym wyślę potwierdzenia zakupów.

Proszę, pomóżcie mi osiągnął mój cel!

0 PLN 0% 1000 PLN
zakończono: 13.03.2019

Zbieramy na sensory do pomiaru glikemii

dla: Maja Małucka
kategoria: Leczenie

Jestem Maja, mam 12 lat. Od 6 roku życia choruje na cukrzycę typu 1. Choroba wymaga ciągłego monitorowania poziomu cukru we krwi, który polega na naniesieniu krwi na pasek testowy w glukometrze. Aby dobrze prowadzić chorobę, należy często mierzyć poziom nawet kilkanaście razy dziennie i w nocy. Aby uniknąć częstego nakłuwania palców, został zakupiony specjalny czytnik FreeStyle Libre. By móc zmniejszyć nakłuwania moich palców, które mnie już bardzo bolą od częstych pomiarów, potrzebne są sensory. Jeden sensor na 14 dni kosztuje 255zł i niestety nie jest refundowany. Miesięczny koszt sensorów to 510zl.

Bardzo proszę o wsparcie, aby moje palce mogły odpocząć od ciągłego nakłuwania. 

510 PLN 100% 510 PLN
zakończono: 15.02.2019

Zbieram na konieczną rehabilitację

dla: Paulina Żmudowska
kategoria: Leczenie

Nazywam się Paulina Żmudowska, urodziłam się 22 września 1989 roku z dziecięcym porażeniem mózgowym. Nie mogę się samodzielnie poruszać.

Mimo trudności i cierpień staram się być uśmiechniętą i pogodną osobą, mam w sobie dużo radości i ciepła. Mam także marzenie, abym miała stałą rehabilitację, aby mój stan się nie pogorszył.

Rehabilitacja jest dla mnie bardzo ważna. Kiedy ją przerywam, moje stawy natychmiast sztywnieją, a nerwy przestają przewodzić bodźce - używając medycznego języka "pogłębia mi się spastyka", a po ludzku mówiąc "kamienieję". W rozluźnieniu przykurczonych chorobą mięśni pomagają też kąpiele, laseroterapia i masaże.

Korzystam z rehabilitacji przyznanej przez NFZ, ale jej zakres jest niewielkim ułamkiem potrzeb. Chcąc zwiększyć intensywność zabiegów do wystarczającego poziomu, muszę płacić. Moja sytuacja finansowa nie pozwala mi w pełni pokryć kosztów rehabilitacji, której bardzo potrzebuję. 

Dla tego proszę o Wasze wsparcie.

50 PLN 1% 3000 PLN
zakończono: 17.03.2019

Zbieram na nowy wózek inwalidzki

dla: Piotr Rozum
kategoria: Leczenie

Zawsze sobie żartuję, że czy idę, czy stoję, to i tak siedzę.

Dwadzieścia lat mija jak jestem na wózku inwalidzkim. Mimo, że siedzę to czasami trzeba gdzieś iść :)

Zdrowy człowiek chodzi w butach, a ja chodzę, jadąc na wózku. Dlatego zbieram na nowy, bardziej dostosowany do moich ograniczeń wózek aktywny. Lekki — żeby sprawniej się przemieszczać i składany — żeby łatwiej go przewozić — w końcu nie wszędzie da się dojść na piechotę :)

Więc, jeżeli masz życzenie mi pomóc, to proszę przekaż na ten cel symboliczną kwotę.

Dziękuję i do zobaczenia na spacerze.

9050 PLN 113% 8000 PLN
zakończono: 19.03.2019

Zbieram na spłatę kredytu mieszkaniowego

dla: Piotr Zdunek
kategoria: Marzenie

Piotr to jeden z nas − korpoludek. Handlowiec w dużej firmie w stolicy. Wyjadacz targetów jakich mało. Pewnego dnia rozbolała go glowa (a że akurat był po aktywnym weekendzie) stwierdził, że to raczej objawy poprzedniego wieczoru ;) Kolejnego dnia głowa bolała dalej. Piotr udał się do lekarza pierwszego kontaktu i otrzymał silniejsze proszki na ból głowy.

Trzeciego dnia obudził się już z inny. Okazało się, że w głowie ma tykającą bombę. Piotr jest po operacji tętniaka mózgu, w wyniku której nastąpił prawostronny niedowład i utrata mowy. Piotr ma 50 lat. Jego życie − nie muszę Wam mówić − jak się zmieniło.

To może dotknąć każdego z nas. W każdym momencie. Ilu z Was profilaktycznie robi rezonans głowy? No właśnie... tak myślałam. On też nie robił. Z 45-letniego wyjadacza targetów w kilka dni stał się osobą uzależnioną od pomocy rodziny i bliskich. Daje radę... optymizm 200%, ale potrzebna mu Wasza pomoc. Marzeniem Piotra jest całkowita spłata kredytu hipotecznego i pewność, że nie straci wymarzonego własnego mieszkania.

Także korpoludy do roboty... Pokażcie, że umiemy i potrafimy sobie pomagać. Korporacje uczą różnych rzeczy − i dobrych, i złych, ale każdy z nas wie jak jest ciężko z dedlajnami, asapami itd. To teraz pomyślcie, jak ciężko musi być aktualnie Piotrowi.

Justyna Szawłowska − siostra Piotra, Redaktor Naczelna "Korpo Voice", uciekinierka z korpo przy Domaniewskiej

140 PLN 0% 20000 PLN
zakończono: 20.03.2019

Zbieram na aktywny wózek inwalidzki elektr...

dla: Michał Łukaszuk
kategoria: Leczenie

Witam wszystkich ludzi o dobrym sercu, mam na imię Michał, mam 22 lata i od 5 lat jestem na wózku.

Od roku mam amputowane obie nogi na wysokości uda. Mój obecny wózek nie spełnia moich potrzeb, ponieważ nie ma wyważonego środka ciężkości i przewraca się do tyłu pod moim ciężarem. Dlatego marzę, aby mieć nowy wózek elektryczny.

Marzę, aby nie być uzależnionym od innych, żeby samemu móc wyjść na podwórko i pooddychać świeżym powietrzem.

https://www.orteo.pl/wozki-inwalidzkie/wozek-inwalidzki-elektryczny-joystickowy-meyra-optimus-2?gclid=EAIaIQobChMIoqaNj8Op3QIVSc-yCh2aEA9MEAQYHSABEgKrsfD_BwE

Wierzę, że z Waszą pomocą uda mi się spełnić moje marzenie. Za każdą złotówkę serdecznie Wam dziękuję!

10 PLN 0% 11000 PLN
zakończono: 02.04.2019

Zbieram na opał

dla: Marzena Urbaniak
kategoria: Marzenie

Szanowni Państwo, mam na imię Marzena i od kilku lat zmagam się z nowotworem piersi. Orzeczono u mnie niezdolność do pracy.

Jest mi bardzo ciężko utrzymać się, płacić rachunki, a jednocześnie opłacać leczenie. Okres zimowy jest wyjątkowo trudny do przetrwania, szczególnie dla osób starszych, samotnych, chorych. Dlatego tak sobie marzę, by mieć za co kupić opał i nie martwić się o to czy będę miała jak ogrzać swoje mieszkanie zimą.

Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję wszystkim za okazaną mi pomoc!

60 PLN 12% 500 PLN
zakończono: 20.01.2019

Zbieram na stałą terapię

dla: Bartosz Witczak
kategoria: Leczenie

Dzień dobry. Mam na imię Bartek i mam 6 lat. W wieku 2,5 roku stwierdzono u mnie autyzm dziecięcy. Jestem wesołym chłopcem, który potrzebuje ogromnego wsparcia. Moim marzeniem jest stała terapia, ale jest ona bardzo kosztowna.

Codziennie uczę się czegoś nowego: terapia ręki, zajęcia z fizykoterapeutą i pedagogiem specjalnym wzmacniają moją pewność siebie i uczą mnie jak zachowywać się w otaczającym mnie świecie. Na zajęciach z Panią Martą uczę się spontanicznej zabawy i naprzemienności w wykonywanych czynnościach. Z Panem Marcinem, ćwiczę poprawę mojej motoryki, którą mam obniżoną. Robię postępy każdego dnia. Zacząłem dostrzegać otaczający mnie świat, mówię coraz lepiej i wyraźniej, zaczynam uczyć się liter.

Zajęcia, na które chodzę, bardzo mi pomagają i poprawiają moje funkcjonowanie, dlatego bardzo proszę o pomoc w sfinansowaniu kolejnych zajęć.

My, rodzice Bartusia, będziemy wdzięczni za każdą pomoc. Pragniemy, aby nasz syn funkcjonował coraz lepiej, aby był wstanie dorównać swoim rówieśnikom. Wiemy jednak, że tylko odpowiednia i konsekwentna terapia przybliży syna do osiągnięcia tego celu.

Z całego serca dziękujemy wszystkim za okazaną pomoc.

0 PLN 0% 1000 PLN
zakończono: 26.02.2019

Zbieram na aparat fotograficzny

dla: Magdalena Sabicka
kategoria: Marzenie

Cześć :) Jestem Magda i mam 35 lat. 13 lat temu zachorowałam na Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa.

Codzienne zmagania ze Zesztywniającym zapaleniem stawów kręgosłupa i towarzyszącymi mu innymi schorzeniami, nie dają mi zapomnieć o tym, że potrzebuję stałego leczenia i rehabilitacji. Nie wiem ile jeszcze przy tej chorobie będę w stanie chodzić na własnych nogach... wiem tylko, że moja choroba prowadzi do trwałego inwalidztwa — póki mogę chodzić, łapię każdą chwilę. Dlatego postanowiłam w tym roku — to moje też noworoczne postanowienie — zadbać o siebie. Dotychczas dbałam o marzenia innych... bałam się wypowiedzieć i prosić ludzi o to, co tak na prawdę kocham — o lustrzankę, o której marzę, abym mogła się rozwinąć... i na chwilę zapomnieć o chorobie i bólu... a przede wszystkim, abym mogła zacząć zarabiać dzięki temu na chleb.

Gdy przyszła choroba zamiast rozpaczać, zajęłam się fotografią. Fotografia sprawiła, iż mimo bólu, zaczęłam wychodzić z domu i szybko okazało się, że robienie zdjęć zarówno ludzi, jak i przyrody, przynosi mi wiele przyjemności, jest źródłem satysfakcji i niegasnących inspiracji.

Niestety aparat, który służył mi przez lata, nie jest wieczny i jego czas powoli dobiega końca. Bardzo bym chciała pomimo choroby móc pomagać innym wykonując sesje zdjęciowe. Marzę, aby w przyszłości wydać swój własny album przyrodniczy.

Dla mnie narzędzie jakim jest aparat jest furtką do spełnienia mojego marzenia, którym jest praca na własny rachunek jako fotografka. Jestem artystyczną duszą, śpiewam, gram, robię zdjęcia, kocham sztukę, przyrodę, zwierzęta, ludzi i bardzo lubię pomagać innym. Jeśli uważasz, że mogę być szczęśliwa dzięki Twojej pomocy — proszę wrzuć złotówkę do koszyka i dołóż się do mojego aparatu.

Moim marzeniem jest Sony Alpha 77 II — ponieważ mam obiektywy od poprzedniego aparatu mogłabym dokupić tylko samo body i... zacząć pracę.

Czy pomożesz mi spełnić moje marzenie?

160 PLN 3% 5200 PLN
zakończono: 27.03.2019

Zbieram na podnośnik pionowy — windę

dla: Alicja Gołąbek - Zawadzka
kategoria: Marzenie

Od urodzenia choruję na SMA typu 2 (rdzeniowy zanik mięśni). Jest to choroba stale postępująca, wyniszczająca moje mięśnie i niestety powodująca, że z roku na rok jestem coraz słabsza. Jestem osobą aktywną, pomimo choroby pracuję, podróżuję i „wszędzie mnie pełno”.

W tej chwili najważniejsze jest dla mnie zebranie funduszy na podnośnik pionowy (windę). Do tej pory, żeby wyjść z domu mogłam korzystać z podjazdu wybudowanego przez spółdzielnie mieszkaniową, niestety przy obecnych przepisach budowlanych nie spełnia on warunków budowlanych, trzeba go wyburzyć , poza tym w miejsce podjazdu mają być dobudowane balkony dla sąsiadów. Jestem zmuszona poszukać innego rozwiązania.

Koszty podnośnika pionowego (windy) to kwota 45.000-50.000 zł. Połowę tej sumy dofinansuje mi PCPR, niestety pozostałą część muszę uzbierać sama. Muszę zebrać 25.000 zł. Taka winda jest mi niezbędna żeby w miarę swoich możliwości „normalnie” funkcjonować. Wyjście do pracy, po zakupy, do lekarza, na spacer. Mój mąż choruje i nie jest w stanie schodzić ze mną po schodach, a nie mamy bliskiej rodziny, która mogła by nam pomóc. Bardzo proszę o wsparcie żebym mogła zrealizować bardzo ważną i konieczną dla mnie inwestycję.

0 PLN 0% 4500 PLN
zakończono: 25.02.2019

Zbieram na wyjazd na mecz Arsenalu do Londynu

dla: Karol Puchalski
kategoria: Marzenie

Cześć :) Nazywam się Karol i cierpię na wrodzoną łamliwość kości. Mam 24 lata i w trakcie swojego życia miałem ponad 50 złamań (przestałem dokładnie liczyć po 20 ;)). Obecnie poruszam się na wózku inwalidzkim i stale uczęszczam na rehabilitację, żeby polepszyć swój stan zdrowia.

Ostatni rok był dla mnie niezwykle ciężki, w trakcie jednego miesiąca złamałem kość udową oraz dwie ręce co sprawiło, że przez pół roku niemal nie wstawałem z łóżka, nie wspominając o wychodzeniu z domu.

Teraz, gdy mój stan zdrowia się polepszył, chciałbym spełnić swoje marzenie i wyjechać do Londynu, żeby zobaczyć mecz Arsenalu. Jestem wielkim fanem piłki nożnej i śledzę każdy mecz mojej ulubionej drużyny. Byłem już na stadionie Barcelony oraz AC Milanu i marzę żeby pójść i poczuć atmosferę angielskiej Premier League.

Bardzo proszę o pomoc w realizacji mojego marzenia! :)

10 PLN 0% 4000 PLN
zakończono: 31.03.2019

Zbieram na utrzymanie mieszkania

dla: Dariusz Grzyb
kategoria: Marzenie

Witam. Jestem ojcem rodziny wielodzietnej. Mam 36 lat, syn Bartosz ma 12 lat, syn Dominik – 9, a córeczka Amelka ma 2,5 roku. Jestem po wypadku komunikacyjnym i mam orzeczenie o niepełnosprawności (schorzenia neurologiczne). W 2015 r. miałem też wypadek przy pracy.

Obecnie wynajmujemy mieszkanie, co wiąże się z opłatami za czynsz, wodę, śmieci, centralne ogrzewanie oraz energię elektryczną. Chcę stworzyć dzieciom ciepło domowego ogniska, ale brakuje mi środków na pokrycie wszystkich kosztów. Dlatego zwracam się do Was z ogromną prośbą o wsparcie w mojej zbiórce.

Naszym marzeniem jest ciepły dom, dziękujemy bardzo za pomoc w zbiórce na bieżące koszty utrzymania mieszkania. Każda pomoc się przyda. 


Bardzo prosimy o pomoc!

20 PLN 0% 3000 PLN
zakończono: 03.04.2019

Zbieramy na zakup leku dla męża

dla: Andrzej Morczyński
kategoria: Leczenie

Dzień dobry, jesteśmy małżeństwem 33 lata. W 2015 r. postawiono mężowi diagnozę: stwardnienie boczne zanikowe, SLA. 


Choroba objawia się bardzo szybko postępującym zanikiem mięśni. W tym momencie nasze życie się zawaliło. Mąż już nie chodzi, większość dnia i nocy oddycha z pomocą respiratora, potrzebuje opieki 24 godziny na dobę. 

Próbowaliśmy wszystkiego co możliwe, jednak choroba nadal postępuje. Pojawił się nowy lek, koszt 2 opakowań to ok. 5200 zł, wystarczy na jeden miesiąc. 

Bardzo prosimy o pomoc w tej nierównej walce o życie. Za każdą złotówkę bardzo serdecznie dziękujemy.

65 PLN 1% 5200 PLN
zakończono: 02.04.2019

Zbieram na wózek dla niepełnosprawnej

dla: Katarzyna Karczmarek
kategoria: Leczenie

Witam wszystkich! Zbieram na wózek elektryczny, ponieważ jestem osobą niepełnosprawną i potrzebuję pomocy, żeby wyjść z domu.

Nogi odmawiają posłuszeństwa, choroba postępuje. Nie wspomniałam jeszcze, że choruję na SM i jest ciężko. Praktycznie nie wychodzę, bo nie mam siły. Marzę, żeby pojechać na spacer, do sklepu lub tak po prostu bez problemu wyjść z domu. Zawsze mogę liczyć na męża i dzieci, ale chciałabym być choć trochę samodzielna.

Pomóżcie, proszę.

1895 PLN 17% 11000 PLN
zakończono: 03.04.2019

Kwartalny turnus rehabilitacji neurologicznej

dla: Karol Zwolan
kategoria: Leczenie

Witam. Mam na imię Karol. Mam 32 lata. W czasie kiedy urodził mi się drugi synek w 2017 r. uległem wypadkowi, który wywołał "wybuchowe" złamanie kręgosłupa w odcinku szyjnym. Doznałem porażenie czterokończynowego, przez co zostałem przykuty do łóżka.

Niestety przez wypadek nie dane mi było uczestniczyć w odkrywaniu świata przez moich dzieci. Od wypadku minęło już prawie 2 lata. Jestem po dwóch rehabilitacjach. Po roku od wypadku dostałem infekcji, nastąpił obrzęku mózgu i mój stan był krytyczny. Cała praca poszła na marne, a rehabilitację musiałem zacząć od początku. Teraz powoli, powoli zaczynają wracać mięśnie.

Dzięki drugiej rehabilitacji odzyskałem częściowo sprawność na tyle, że mogę zabezpieczony pasami siedzieć na wózku. Mam dwójkę małych dzieci i to dla nich bardzo bym chciał odzyskać sprawność na tyle, by móc samodzielnie poruszać się na wózku i mieć możliwości uczestniczenia w spacerach i zabawach z moimi synkami. Wierzę, że to osiągnę tylko dzięki rehabilitacji, która jest bardzo kosztowna.

Sam nie dam rady, ale dzięki Wam i wsparciu finansowym będę mógł dalej się usprawniać. Każdy Wasz grosz, każda Wasza złotówka przybliży mnie do osiągnięcia tego celu. Bardzo Was proszę o wsparcie finansowe. Potrzebna jest jeszcze długa droga do odzyskania sprawności. Kocham moje dzieci ponad wszystko i próbuję wszystkiego, aby osiągnąć wymarzony cel. Proszę, pomóż mi czerpać razem z dziećmi radość z życia.

0 PLN 0% 15597 PLN
zakończono: 11.04.2019

Wózek inwalidzki z napędem elektrycznym

dla: Bernard Cybulski
kategoria: Leczenie

Witam Was! Nazywam się Bernard Cybulski. Jestem osobą niepełnosprawną. Od ośmiu lat leżę sparaliżowany (uszkodzenie rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym).

Mimo operacji i rehabilitacji porażenie czterokończynowe nie ustąpiło. Żeby przebywać na dworze, choćby czasami potrzebuję wózka elektrycznego z funkcją leżenia. Dlaczego taki? Bo tylko na takim wózku mogę w miarę normalnie funkcjonować. Kosztuje on około 20.000 zł.

Dlatego Was bardzo proszę o wsparcie mojego marzenia, żeby być na miarę swoich możliwości samodzielnym.

Z góry bardzo dziękuję za pomoc i wielkie serce! Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

3585 PLN 17% 20800 PLN
zakończono: 11.04.2019

Zbieram na turnus rehabilitacyjny

dla: Rafał Kuźniarski
kategoria: Leczenie

Dzień dobry. Mam na imię Rafał i mam 11 lat. Gdy się urodziłem doszło do niedotlenienia mózgu i obustronnego zapalenia płuc. Jako niemowlak przeszedłem ciężką walkę o zdrowie i życie, wiele razy byłem respirowany, pod tlenem.

Gdy byłem malutki, to przechodziłem intensywną rehabilitację z powodu wzmożonego napięcia mięśniowego i tylko dzięki temu chodzę. Niestety, nadal mam problemy z napięciem mięśniowym i nie radzę sobie z wieloma rzeczami: plastelina, farby, przysiady, podskakiwanie, ubieranie się, jedzenie — to wszystko nie sprawia mi radości, a wręcz prowadzi do frustracji i rozczarowania, gdyż zazwyczaj nie wychodzą tak, jak bym tego chciał.

Opóźnienie w rozwoju spowodowało u mnie duże problemy z nauką i koncentracją. Ostatnie badanie EEG głowy wykazało nieprawidłowości w lewej półkuli mózgu. Niestety, w 2017 roku zdiagnozowano u mnie celiakię. Jestem na diecie bezglutenowej i bezmlecznej. Dieta jest bardzo droga.

Co tydzień jeżdżę na terapię integracji sensorycznej. Jest to terapia dla dzieci, które są mało aktywne, mają trudności z koncentracją, z czytaniem, pisaniem, liczeniem, ich rozwój ruchowy jest osłabiony, mają zaburzenia równowagi, koordynacji, cierpią na problemy emocjonalne i społeczne, ale też na niską samoocenę.  

Bardzo lubię czytać książki przygodowe, rozwiązywać testy i quizy. Lubię też jeździć na rowerze. Wychowuje mnie moja mama, która swój czas dzieli dla mnie i mojego chorego braciszka. Razem z mamą bardzo proszę o pomoc w sfinansowaniu pobytu na turnusie rehabilitacyjnym. Tam będę miał rehabilitację, o jakiej teraz mogę tylko marzyć.

Bez Państwa pomocy nie pojadę… dlatego dziękuję za każdą złotówkę od Państwa, to ma dla mnie ogromne znaczenie!

0 PLN 0% 2500 PLN
zakończono: 09.04.2019

Turnus rehabilitacyjny

dla: Rafał Biegaj
kategoria: Leczenie

Mam na imię Rafał. Od urodzenia cierpię na Mózgowe Porażenie Dziecięce. Każdy nowy dzień zaczynam od różnego rodzaju zajęć terapeutycznych i rehabiltacji, gdyż spastyka bez ćwiczeń zwiększa się z każdym dniem. To utrudnia wszelkie ruchy, a nawet powoduje problemy z oddychaniem.

W tym roku pragnę wyjechać z rodzicami nad morze, aby pooddychać świeżym powietrzem bez smogu, który dominuje w moim rodzinnym mieście. Ponadto chcę skorzystać z rehabilitacji, a turnusy sa dość kosztowne. Dlatego proszę o pomoc w sfinansowaniu tego wyjazdu, który jest moim marzeniem.

Będę wdzięczny za każdą wpłatę.

50 PLN 0% 6500 PLN
zakończono: 10.03.2019

Zbieram na terapię logopedyczną

dla: Dawid Bujny
kategoria: Leczenie

Mam na imię Dawid. Mam 7 lat. Na codzień zmagam się z autyzmem, niepełnosprawnością intelektualną oraz padaczką lekooporną.

W związku z tym nie mówię, co bardzo chciałbym zmienić. Tylko intensywna terapia logopedyczna wzbogacona o inne ćwiczenia (jak np. integrację sensoryczną) daje mi możliwość poprawy mojego funkcjonowania.

Wraz z rodzicami bardzo proszę o pomoc. Każda Wasza wpłata ma dla mnie znaczenie! Za Waszą pomoc serdecznie dziękuję!

5 PLN 0% 2000 PLN
zakończono: 11.04.2019

Zbieram na opał

dla: Marzena Urbaniak
kategoria: Marzenie

Szanowni Państwo, mam na imię Marzena i od kilku lat zmagam się z nowotworem piersi. Orzeczono u mnie niezdolność do pracy.

Jest mi bardzo ciężko utrzymać się, płacić rachunki, a jednocześnie opłacać leczenie. Okres zimowy jest wyjątkowo trudny do przetrwania, szczególnie dla osób starszych, samotnych, chorych. Dlatego tak sobie marzę, by mieć za co kupić opał i nie martwić się o to czy będę miała jak ogrzać swoje mieszkanie zimą.

Do tej pory udało nam się zebrać 92 zł z 500 zł. Bardzo dziękuję za okazaną mi pomoc i serdecznie pozdrawiam Darczyńców, którzy pomagają mi zebrać całą kwotę potrzebną do ogrzania mojego mieszkania.

Dziękuję Wam za każdą złotówkę!

50 PLN 10% 500 PLN
zakończono: 27.02.2019

Ratowanie ręki! Zakup lekkiego wózka

dla: Adam Podsiad
kategoria: Leczenie

Miałem 6 lat. Poważny wypadek w rolnictwie prawie pozbawił mnie życia. Lekarze nie dawali mi żadnych szans na przeżycie. Cudem, udało się! Przeżyłem. Niestety straciłem całkowicie prawą rękę, a w wyniku urazów wielonarządowych — w tym kręgosłupa — do końca życia poruszał się będę na wózku inwalidzkim.

Nie poddałem się! Mam tylko jedną rękę, ale staram się być samodzielny i żyć optymistycznie. Staram się być aktywny społecznie i zawodowo. Pomimo wielu trudności  — uzyskałem prawo jazdy, co uważam za największy mój sukces :) Zwiększona mobilność dała mi wolność.

Każdy dzień to walka o zdrowie. Utrzymanie ręki w sprawności jest dla mnie priorytetem, co wiąże się ze specjalistyczną rehabilitacją. Dodatkowo konieczny jest zakup bardzo lekkiego wózka inwalidzkiego, który znacznie odciąży jedyną rękę. Wasza pomoc pozwoli mi być dłużej samodzielnym i czerpać radość z aktywnego życia mimo wszystko!

Ręka cały czas poddawana jest obciążeniom, które w normalnym przypadku rozkładają się na dwie ręce. Może to z czasem doprowadzić do tego, że ręka odmówi posłuszeństwa, co będzie dla mnie największą tragedią — a tyle już osiągnąłem. Nie mogę na to pozwolić! Dlatego zbieram na zakup specjalnego, lekkiego wózka z napędem na jedną rękę, który pozwoli odciążyć rękę i jak najdłużej utrzymać ją w sprawności.

Koszt wózka jest wysoki — wynosi 30 000 zł. Na koszt składa się indywidualna produkcja, użycie najlżejszych stopów metali oraz przystosowanie do napędzania go jedna ręka, co jest konieczne. Już teraz dziękuję wszystkim za udostępnienie informacji o zbiórce w mediach społecznościowych i wśród znajomych. Z osobna bardzo dziękuję tym, którzy wesprą mój cel o nawet 1 zł.

Pomóż mi żyć aktywnie i cieszyć się życiem!

56 PLN 0% 30000 PLN
zakończono: 01.05.2019

Rehabilitacja serduszkowego Synka!

dla: Szymon Łabiszak
kategoria: Leczenie

Mój synek urodził się z mnogimi wadami wrodzonymi. Najpoważniejsze z nich to wada serca pod postacią ubytku w przegrodzie komór oraz anomalii łuku aorty pod postacią nieprawidłowego odejścia lewej tętnicy podobojczykowej.

Gdy Szymuś miał miesiąc przeszedł pierwszą operację kardiochirurgiczną w Łodzi. Nie było nam łatwo się po niej pozbierać, więc w domku byliśmy dopiero po prawie 3 miesiącach od narodzin.

Będąc w domu myśleliśmy, że będzie już jak ze zdrowym dzieckiem... niestety tak nie było. Wyszliśmy do domu pod opieką hospicjum dla dzieci, z sondą w nosku do karmienia Szymka i wskazaniem intensywnej rehabilitacji.

Od razu zaczęliśmy działać. Z pomocą neurologopedy uczyliśmy się jeść. Zaczęliśmy uczęszczać na fizjoterapię metodą Vojtyi metodą NDT bobath.

Oprócz tego liczne konsultacje z neurologiem, gastroenterologiem, nefrologiem, ortopedą, kardiologami... A od niedawna zaczęliśmy nowa metodę rehabilitacji, czaszkowo-krzyżową. Mamy nadzieję, że dzięki niej uda się wyprostować główkę Szymusia, która teraz opada na jedna stronę. Na szczęście dzięki uporowi Szymka i pracy specjalistów idziemy do przodu, mały je sam — co prawda tylko papki — ale od niedawna potrafi nawet samodzielnie pić; siedzi, chodzi, a dobrze wiemy, że mogło być różnie.

Czekamy na wyznaczenie terminu kolejnej operacji, byc moze ostatniej. Niestety wszystko to kosztuje, a jak wiadomo im więcej rehabilitacji tym lepiej, dlatego jeśli możesz pomóż. Każda złotówka przybliża nas do pełnej sprawności.

Dziękujemy!

Rodzice Szymonka

535 PLN 21% 2500 PLN
zakończono: 28.02.2019

System wspomagający słyszenie FM stereo

dla: Maja Zabłocka
kategoria: Leczenie

Maja jest moją siedmioletnią wnuczką. Jestem jej rodziną zastępczą. Ma problemy ze zrozumieniem mowy, ponieważ jej mózg nie przetwarza tego, co słyszy ucho. Majeczka cierpi również na afazję motoryczną, zaburzenia SI i małogłowie.

Aby Maja mogła się rozwijać niezbędny jest jej aparat, który wspomoże jej słuch. Koszt aparatu to 12500 złotych. NFZ refunduje część tych kosztów tj. 2750 złotych. Niestety, pozostała suma jest poza naszym zasięgiem.

Sporo kosztuje jej rehabilitacja, więc trudno zgromadzić mi środki na aparat. Dlatego proszę o pomoc dla Mai, aby chociaż trochę ułatwić jej życie. Będziemy wdzięczne za każdą Waszą złotówkę.

Dziękujemy

babcia i Maja

0 PLN 0% 6000 PLN
zakończono: 29.04.2019

Rehabilitacja po udarze

dla: Edward Chmielowiec
kategoria: Leczenie

W 2013 roku doznałem udaru lewostronnego. Od tamtej pory nie jestem w stanie samodzielnie się poruszać. Stale angażuję więc do pomocy innych. Udar pozostawił po sobie m.in. duże zachwiania równowagi i sparaliżowaną jedną stronę mojego ciała.

Chciałbym prosić Państwa o pomoc w uzyskaniu środków na rehabilitację, która pomoże mi w odzyskiwaniu sprawności. 

Będę Państwu wdzięczny za każdą złotówkę.

Z góry bardzo serdecznie dziękuję!

Edward

160 PLN 16% 1000 PLN
zakończono: 01.04.2019

Leczenie metodą immunoterapii w Niemczech

dla: Krzysztof Żurek
kategoria: Leczenie

Krzysiek jest moim starszym bratem. Połowę życia spędził na koszykarskim parkiecie, a ja zawsze byłam jego wiernym kibicem. Aktywny facet, żyjący w ciągłym biegu. Niestety w listopadzie nasz świat przewrócił się do góry nogami. U Krzysia stwierdzono guza mózgu.

Szybka operacja, a potem diagnoza - glejak wielopostaciowy IV stopnia złośliwości i wyrok do 12 miesięcy życia. Krzysztof obecnie przechodzi standardową radio i chemioterapię. Niestety, przedłuża to tylko czas do kolejnej wznowy nowotworu. Nie możemy na to czekać.

Znaleźliśmy w Niemczech klinikę leczącą metodą immunoterapii. Pozytywne wyniki leczenia innych pacjentów dały nam nadzieję na "nowe życie " dla Krzyśka niestety koszt terapii przekracza wielokrotnie możliwości naszej rodziny i znajomych. Dlatego bardzo proszę o wsparcie. Pomóżcie nam wspólnie pokonać glejaka.

Z góry serdecznie dziękuję - siostra najlepszego brata...

29620 PLN 59% 50000 PLN
zakończono: 30.04.2019

Zbiórka pieniędzy na zakup ortezy

dla: Tomasz Załęcki
kategoria: Leczenie

Cześć, mam na imię Tomek. Od prawie 10 lat jestem osoba niepełnosprawną z niedowładem połowiczym prawostronnym. Niepełnosprawność jest wynikiem pooperacyjnym, po usunięciu naczyniaka jamistego na rdzeniu kręgowym na odcinku c1-c3.

W miarę możliwości finansowych jak i terminowych, rehabilituję się, lecz z roku na rok mój organizm, a w szczególności jego mięśnie robią się słabsze. Skutkiem tego, od ponad roku wspomagam się wózkiem.

Na codzień jestem szczęśliwym tatą, mam kochającą narzeczoną oraz cudownego 4,5 letniego synka. Kocham sport. Od niedawna prowadzę własną Akademię Piłki Nożnej dla przedszkolaków. Pozwala mi to być bliżej sportu jak również na kontakt z ludźmi będący formą rehabilitacji.

Mam ogromną prośbę do wszystkich dobrych serc. Proszę Was o pomoc w zebraniu kwoty 12 000 zł na zakup specjalnej ortezy na opadającą stopę. Orteza ta jest dla mnie mocnym światłem w tunelu. Jest szansą na lepsze jutro. Na próbę normalnego funkcjonowania w życiu codziennym. Jest nadzieją na spełnienie moich najskrytszych marzeń — zabaw z synem, kopnięcia piłki i wspólnych spacerów z rodzina.

https://www.youtube.com/watch?v=5apGF2eCQ7g&t=17s

0 PLN 0% 12000 PLN
zakończono: 05.05.2019

Zbieram na ocieplenie dachu domu

dla: Ewelina Szczepańska
kategoria: Marzenie

Witam wszystkich! Mam na imię Ewelina mam 35 lat i dwoje małych dzieci: 3 lata i 10 lat. Od kilku lat choruję na Mieszaną Chorobę Tkanki Łącznej, która wyniszcza mój organizm.

Jest mi bardzo ciężko opłacać rachunki, kupować węgiel na opał i drogie leki dla mnie. Nie wspominając o remoncie domu, na który mnie nie stać. Dach na domu nam przemarza i zacieka. Wychodzi na ścianach i suficie grzyb, który jest niebezpieczny dla zdrowia mojego i moich dzieci. Moim największym marzeniem jest ocieplenie dachu styropapą. By dach nie zaciekał i pozbyć się grzyba. Nie mogę się załamywać, muszę żyć dla moich dzieci. One potrzebują mamy.

Pozdrawiam.

Dziękuję za okazaną pomoc, za każdą Waszą wpłatę.

125 PLN 0% 35000 PLN
zakończono: 16.05.2019

Wózek inwalidzki elektryczny wzmocniony

dla: Barbara Krzykała
kategoria: Leczenie

Wózek elektryczny to moja wolność i niezależność!

Poprzednia zbiórka nie zakończyła się zebraniem potrzebnej sumy, a zebrana kwota pomoże mi w zakupie niezbędnych w moim procesie leczenia medykamentów i opatrunków chroniących moje otwarte rany na nogach przed zakażeniem.

Małżonek — mój jedyny opiekun — z uwagi na swój stan zdrowia, nie może pchać wózka, na którym siedzę. Jestem więc uwięziona w mieszkaniu, nie wychodzę w ogóle i nawet wizyta u lekarza jest uzależniona od pomocy obcych osób, które znajdą czas, aby mi pomóc dotrzeć na miejsce.

Tylko kupno wózka elektrycznego pozwoli mi na powrót do (w miarę) normalnego życia, a także do otrzymania większej pomocy medycznej.

Proszę, wesprzyjcie mój Cel. Będę bardzo wdzięczna za każde wsparcie!

70 PLN 0% 10500 PLN
zakończono: 09.05.2019

Leczenie i rehabilitacja Zuzi

dla: Zuzanna Nagelska
kategoria: Leczenie

Mam na imię Zuzia, urodziłam się 06.05.2016 roku. Po porodzie spędziłam dwa tygodnie w szpitalu przyjmując silny antybiotyk, po wyjściu miałam wizytę u kardiologa. Mam wadę nerek, atopie i wiele innych wad rozwojowych.

Jestem pod opieką wielu specjalistów. Znajduję się pod stałą kontrolą kardiologa, alergologa, endokrynologa, nefrologa, poradni rehabilitacyjnej, okulisty, genetyka, psychologa, gastrologa...  

Wychowuje mnie i moje rodzeństwo mama, która jest sama. Ciężko nam jest ponieważ bardzo często choruję. Podczas biegania kolanka same mi się uginają i upadam. Nawet jak stoję to spadam do tyłu i upadam na główkę. Noce mam nieprzespane, przepłakane bo dretwieją mi nóżki i wtedy masuje mi je mama.

Potrzebuję stałej rehabilitacji, która pomoże mi w codziennym funkcjonowaniu. Moje choroby wymagają stałej opieki lekarskiej, rehabilitacji i farmakologii. To wszystko kosztuje. Czekam na szczepionkę, która będzie moją pierwszą szczepionką, a dostanę ją jak skończę 3 latka. Czekam też na wizytę u Pani doktor, na którą czekam od roku. Może ona powie co mi dolega. Mama bardzo się martwi o moje zdrowie.

Kolejki do lekarzy na NFZ są bardzo długie, a prywatne bardzo kosztowne. Bardzo proszę o wsparcie mojej zbiórki, abym mogła walczyć ze wszystkimi przeciwnościami. Nie poddaje się, będę walczyć o swoją sprawność i wierzę, że są ludzie o bardzo dobrych sercach, którzy mi pomogą dojść do lepszej sprawności.

Dziękuję wszystkim z całego serca.

50 PLN 0% 7000 PLN
zakończono: 09.05.2019

Zakup wymarzonego nosidła do noszenia dzieci

dla: Katarzyna Kowalczyk
kategoria: Marzenie

Jestem mamą 2 synów: 2,5 roku oraz 4 miesiące. Obaj uwielbiają jak ich noszę, tylko mi, jako niepełnosprawnej mamie z wieloma chorobami, ciężko ich nosić. Z tego powodu używam materiałowej chusty do ich noszenia.

Jednak nie jest to rozwiązanie uniwersalne i posiada swoje wady. Na przykład, kiedy w brzydką pogodę lub z jakiś powodów nie mam możliwości zamotania dziecka, wtedy bardzo przydatne byłoby takie nosidło jak na zdjęciu. Dlatego też postanowiłam założyć zbiórkę i prosić Was o pomoc w sfinansowaniu takiego nosidełka. 400 złotych to niby niewiele, ale obecnie jeżdżę na prywatną rehabilitację 60 km i jest to dla mnie spore obciążenie finansowe. Nie chcę rezygnować z rehabilitacji, bo chcę być zdrowa dla moich synków. 

Może Ty zdecydujesz się pomóc spełnić moje marzenie? 

Dziękuję!

Kasia

40 PLN 10% 400 PLN
zakończono: 06.03.2019

Zbieram na aparaty słuchowe

dla: Judyta Kanarek
kategoria: Leczenie

Nazywam się Judyta Kanarek. Mam 32 lata. Mieszkam w miejscowości Mogilno (woj. kujawsko – pomorskie). Pracuję w Bydgoszczy, codziennie dojeżdżam 65 km z miejsca zamieszkania do zakładu pracy. W wieku 5 lat stwierdzono u mnie obustronny głęboki niedosłuch, niedługo potem pojawiły się problemy ze wzorkiem, czego następstwem jest zwężenie pola wzrokowego.

Nie dawano mi szansy, abym mogła żyć w społeczeństwie słyszących. Dzięki mojej silnej woli i pomocy rodziny udowodniłam, że mogę nauczyć się słyszeć poprzez noszenie aparatów słuchowych. Jako siedmiolatka zaczęłam również poprawnie mówić. Ukończyłam szkołę podstawową i gimnazjum w szkole państwowej oraz liceum dla słabosłyszących na profilu informatycznym. Po szkole średniej zrealizowałam studia licencjackie (pedagogika ze specjalnością opieka i wychowanie z profilaktyką uzależnień), studia magisterskie (pedagogika ze specjalnością doradztwo zawodowe i poradnictwo karier) oraz studia podyplomowe z zakresu rachunkowość i zarządzania finansami.

Od dziecka noszę dwa aparaty słuchowe i dzięki nim słyszę oraz mogę uczestniczyć aktywnie w życiu społecznym. Jak dotąd miałam pomoc w postaci refundacji z NFZ, lecz z racji przekroczenia progu wiekowego skończyła się możliwość dofinansowania zakupu aparatów słuchowych w takim zakresie jak wcześniej. Niestety aparaty słuchowe dla osoby z głębokim ubytkiem słuchowym są kosztowne, a należy je zmieniać, ponieważ zużywają się bardzo szybko. Oba aparaty są mi niezbędne do samodzielnego funkcjonowania w życiu.

Proszę pomóżcie mi i przekażcie wpłatę na zbiórkę, abym mogła dalej uczestniczyć aktywnie wśród ludzi słyszących.

0 PLN 0% 10000 PLN
zakończono: 08.03.2019

Rehabilitacja neurologiczna i logopedyczna

dla: Jarosław Tarkowski
kategoria: Leczenie

Nazywam się Jarek Tarkowski i mam 33 lata. W czerwcu ubiegłego roku uległem wypadkowi komunikacyjnemu - zostałem potrącony przez samochód osobowy. W wyniku wypadku doznałem poważnego urazu głowy z licznymi złamaniami w obrębie kości czaszki oraz twarzoczaszki. Po dwumiesięcznym pobycie na intensywnej terapii i walce o przywrócenie funkcji życiowych, zostałem zakwalifikowany do dalszego leczenia na oddział rehabilitacji neurologicznej w IPIN.

Jestem osobą bardzo towarzyską, która zawsze lubiła przebywać z ludźmi. Po wypadku oraz doznanym urazie niestety zostało to dość mocno ograniczone. Na co dzień wymagam wsparcia osób trzecich w codziennym życiu, przyjmowaniu leków. Bardzo chciałbym móc jak najszybciej wrócić do wcześniejszego trybu życia oraz do pracy. Lekarze dają nadzieję na wyzdrowienie. Potrzebuję do tego ciągłej rehabilitacji neurologicznej, logopedycznej i czaszkowo-krzyżowej. Założona kwota zbiórki przewiduje koszty związane z leczeniem na okres około 3 miesięcy.

Dlatego bardzo proszę Was o wsparcie i wpłatę darowizny na mój cel! Z góry bardzo dziękuję za pomoc i wielkie serce! Pozdrawiam wszystkich serdecznie! :)

22296 PLN 222% 10000 PLN
zakończono: 09.04.2019

Zakup kombinezonu TheraSuit + przeszkolenie

dla: Antonina Minor
kategoria: Leczenie

Antosia urodziła się z rozległą przepukliną oponowo-rdzeniową, ma też wszczepioną zastawkę komorowo-otrzewnową. W grudniu skończyła 5 lat. Porusza się na wózku inwalidzkim. Ma jednak zachowane czucie w nogach, co daje szansę na samodzielne chodzenie w przyszłości. Efekt ten możliwy jest do uzyskania przede wszystkim dzięki rehabilitacji w specjalistycznym kombinezonie TheraSuit, w którym córeczka będzie musiała ćwiczyć codziennie przez minimum 3 godziny. Podczas jednego z turnusów wystarczyło tylko kilka godzin w kombinezonie, by Tosia przy pomocy ortez i chodzika zrobiła samodzielnie kilka kroków. Zakup kombinezonu oraz nauka jego obsługi w trakcie wyjazdowego turnusu to koszt ponad 16 tysięcy złotych. Antosia jest bardzo zmotywowana, my rodzice również.

Całą kwotę trzeba zebrać do końca marca 2019 r. Serdecznie prosimy o wsparcie. Dodatkowo na Facebooku w najbliższym czasie pojawi się wydarzenie: "Good time for Tosia", gdzie będą licytowane ilustracje taty Tosi— Marcina Minora oraz sprzedawane wysokiej jakości artprinty (giclee) po niższej cenie (dzięki wsparciu Galerii Lumarte). Adres wydarzenia już wkrótce.

1200 PLN 7% 16000 PLN
zakończono: 23.03.2019

Zbiórka na rehabilitację Basi Kaczmarek

dla: Barbara Kaczmarek
kategoria: Leczenie

Basia urodziła się zupełnie niesłysząca. W 10 miesiącu życia przeszła operację wszczepienia implantu ślimakowego do uszka prawego. W lipcu 2015 roku otrzymała implant na drugie ucho.

Ta malutka, 4 letnia dziewczynka bardzo wiele już osiągnęła. Dzielnie znosi żmudną rehabilitację, dzięki której zrobiła ogromny krok do świata, który wydawał się dla niej niedostępny, do świata dźwięków, mowy, do świata prawdziwego dzieciństwa.

Najlepsze efekty rehabilitacyjne Basia osiąga podczas intensywnej pracy na turnusach rehabilitacyjnych. Dotychczas byliśmy już na sześciu. Przed nami zaplanowane kolejne. Koszt dwutygodniowego turnusu to 6000 zł. Przekracza to obecnie nasze możliwości finansowe. Dlatego zwracamy się o pomoc.

Basia, pomimo przeciwności losu, ma szansę dogonić rówieśników i żyć jak jej słyszące koleżanki. Warto jej pomóc.

Z całego serca dziękujemy ♥️

95 PLN 1% 6000 PLN
zakończono: 13.05.2019

Turnus rehabilitacyjny — zbieram dalej!

dla: Magdalena Komorowska
kategoria: Leczenie

Nazywam się Magda i od urodzenia choruję na wiele chorób. Lista jest bardzo długa, jedną z nich jest martwicze zapalenie naczyń — Ziarniniak Wegenera i jest to choroba, na którą nie ma leku, można jedynie przedłużać życie chemioterapią i sterydami.

Przez moje schorzenia najsłabsze mam nogi i poruszam się na wózku inwalidzkim. W momentach gdy czuję się lepiej, jestem w stanie przejść parę metrów o kulach z asekuracją innej osoby. Abym mogła dalej poruszać się w ten sposób konieczne są rehabilitacje, niestety nie należą one do najtańszych. Dlatego proszę o pomoc w zbiórce na dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny razem z kosztem dojazdu i dopłatą do dodatkowych zabiegów.

Koszt to 3800 zł. W pierwszej zbiórce udało nam się uzbierać część tej kwoty, wierzę, że uda się dozbierać resztę! Na turnus muszę pojechać z opiekunem, ponieważ potrzebuję stałej pomocy drugiej osoby. Turnus pomoże połączyć leczenie farmakologiczne z rehabilitacją, ale też — co jest dla mnie bardzo ważne — odpocząć psychicznie od codziennej rzeczywistości, zarówno mi, jak i opiekunowi.

Na turnusie rehabilitacyjnym mogę nabrać sił do dalszej walki z chorobą o każdy kolejny dzień. Bez waszej pomocy wyjazd jest niemożliwy ponieważ moje leczenie pochłania każdy nasz grosz. Dziękuję za każdą przekazaną złotówkę.

Po raz drugi próbuję zebrać pieniążki na turnus. Pokazaliście, że chcecie pomóc, za co jestem Wam bardzo wdzięczna — udało się nam zebrać 180 zł — może uda się i więcej! Jestem wdzięczna za każdą Waszą złotówkę i fakt, że nie jest Wam obojetny mój los. 

Bardzo dziękuję za okazaną mi pomoc!

1220 PLN 33% 3620 PLN
zakończono: 03.05.2019

Karol Wstań - zbiórka na rehabilitację

dla: Karol Wiśniewski
kategoria: Leczenie

Karol ma 24 lata i wielkie plany na przyszłość. W piątek 08.08.2018 miał wypadek komunikacyjny, w którym doznał złamania złamania kręgów odcinka piersiowego kręgosłupa na wysokości Th9/Th10 z przemieszczeniem i porażeniem kończyn dolnych. Karol porusza się na wózku inwalidzkim.

Przed wypadkiem był bardzo aktywną osobą, spełniał się w swojej pasji, którą była siłownia. Przynosiła mu ona wielką przyjemność, wiązał z nią swoje marzenia. Pracował i uczył się jako elektryk. Teraz, kiedy jego marzenia o wysportowanej sylwetce, ułożonym życiu "legły w gruzach", pomóżmy mu znowu stanąć na nogi!

Karol, pomimo swojej niepełnosprawności, każdego dnia walczy o lepsze jutro. Obecnie przebywa na 6-tygodniowej rehabilitacji NFZ. Specjalistyczna rehabilitacja, której musi się podjąć, by znowu stanąć na nogi jest bardzo kosztowna. Ostatnie 6 tygodni rehabilitacji refundowanej już wykorzystuje, dlatego każda złotówka się liczy!

Karol dostał szanse leczenia się przy wykwalifikowanej kadrze fizjoterapeutów w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym. By móc się tam leczyć potrzebujemy Państwa wsparcia. Kwota 78 tys. wystarczy na ok. 6 miesięcy leczenia. Przy złamanym kręgosłupie potrzebna jest intensywna rehabilitacja, kilka godzin dziennie. Jesteśmy pewni, że pobyt w takim ośrodku, przy dobrze wyszkolonej kadrze poprawi stan zdrowia Karola.

Bardzo dziękujemy w imieniu swoim i Karola za każdą pomoc z Państwa strony. Dla nas, jako rodziny jest to bardzo ważne, by znowu zobaczyć na twarzy Karola uśmiech i radość z życia, które jest tylko jedno!

0 PLN 0% 78000 PLN
zakończono: 20.05.2019

Dojazd i pobyt w szpitalu klinicznym w Szc...

dla: Michał Stanisławiak
kategoria: Leczenie

Witam;) Mam na imię Michał i mam 26 lat. Od urodzenia cierpię na rzadką genetyczną chorobę zwaną Oksaluria typ 1, która niedawno została zdiagnozowana w klinice w Niemczech. Następstwem tej choroby jest niewydolność nerek i problemy w poruszaniu się. Przez ból nie mogę chodzić i poruszam się na wózku inwalidzkim.

Aby ten stan uległ poprawie, muszę poddać się jednoczesnemu przeszczepowi wątroby i nerki. Aktualnie jestem kwalifikowany do przeszczepu w Szczecinie i jak na razie spełniam wszystkie warunki, właściwie oprócz jednego: muszę mieć usuniętą moją lewą nerkę, ponieważ znajdują się tam torbiele, które mogą zagrażać i wywoływać infekcje w nowych narządach przeszczepionych.

Dlatego proszę Wszystkich znajomych i nieznajomych o małe wsparcie finansowe, bo grosz do grosza daje... sami wiecie co ;)

Wspólnie możemy zdziałać wiele.

Z góry serdecznie dziękuję wszystkim darczyńcom ;))))

2045 PLN 136% 1500 PLN
zakończono: 07.03.2019

Zbieram na specjalistyczny wózek inwalidzki

dla: Wojciech Kaniuka
kategoria: Leczenie

Cierpię na Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe z głębokimi zaburzeniami mowy, przez co potrzebuję stałej kompleksowej opieki ze strony drugiej osoby. Mieszkam w Iławie, w marcu tego roku kończę 35 lat, z wykształcenia jestem magistrem politologii. Jestem całkowicie zależny od członków swojej rodziny – zwłaszcza rodziców, którzy mają także problemy zdrowotne (w tym z kręgosłupem) z oczywistej przyczyny.

Brak wózka specjalistycznego sprawia, że nie mogę samodzielnie opuścić swojego domu, wyjechać na spacer czy po prostu kontaktować oraz integrować się z innymi ludźmi. Cierpi na tym moja niezależność, która i tak jest ograniczona do maksimum. Dofinansowanie, jakie oferuje mi NFZ i PCPR może pokryć jedynie połowę kosztu zakupu takiego wózka.

Będę ogromnie wdzięczny każdemu z Was, kto zechce mi pomóc w miarę swoich możliwości.

5186 PLN 62% 8308 PLN
zakończono: 07.05.2019

Zbieram na terapię wzroku komórkami macier...

dla: Magdalena Klasa
kategoria: Leczenie

Cześć, nazywam się Magda. Po ostatniej operacji neurochirurgicznej straciłam prawie w 100% wzrok, co skutecznie uniemożliwia mi zarówno pracę zawodową, jak i dalszą edukację na studiach. Jedyną szansą na powrót do normalnego życia jest terapia komórkami macierzystymi, na którą aktualnie zbieram fundusze.

Całość terapii to 10 podań komórek. Koszt jednego podania to 9,3 - 14 tys. zł. Funkcjonuję dzięki pomocy osób trzecich, z pomocą których radzę sobie coraz lepiej w codziennym życiu. Chciałabym jednak wrócić do pracy zawodowej, prowadzić samochód i skończyć studia, co bez problemu robiłam jeszcze w tamtym roku.

Dziękuję wszystkim, którzy postanowili pomóc mi osiągnąć ten cel.

11900 PLN 119% 10000 PLN
zakończono: 09.06.2019

Wózek elektryczny dla mojej żony

dla: Magdalena Sikorska
kategoria: Marzenie

Chciałbym prosić Państwa o wsparcie marzenia mojej żony — kupna wózka elektrycznego. Oczywiście nie nowego (bo jego cena wynosi tyle co za nowy samochód). Cena wózka to 12500 złotych. Dofinansowanie NFZ i PCPR nie przekroczy 6 tysięcy złotych.

Moja żona, Magdalena Sikorska od urodzenia choruje na rdzeniowy zanik mięśni tzw SMA typu 2. Oznacza to, że nigdy nie chodziła, ma słabnące mięśnie i wózek elektryczny jest dla niej czymś sprawiającym, że staje się w miarę samodzielną osobą: je, pije, porusza się po domu i na zewnątrz samodzielnie. Nawet w relacjach z ludźmi jest traktowana inaczej siedząc na "elektryku". Niestety, obecny wózek po kilkunastoletniej służbie coraz częściej domaga się emerytury, psuje się. Przyszedł czas na jego wymianę.

Proszę o wsparcie mojej żony, bo jest dla mnie osobą niezwykłą. Pomimo swojej choroby, postępującej, aktywnie pomaga innym osobom niepełnosprawnym, pracuje, wychowuje naszego 8 letniego syna i ma nieprzebrane zasoby uśmiechu i optymizmu i zrozumienia dla innych. Naprawdę warto wesprzeć marzenie mojej żony.

Bardzo dziękujemy za każdą złotówkę. Mogę Państwu zdradzić, że na wieść o konieczności wymiany mamy wózka, nasz syn przekazał całe swoje oszczędności — bo mama tego wózka potrzebuje.

5737 PLN 88% 6500 PLN
zakończono: 22.03.2019

Pilne zakończenie remontu

dla: Ewa Owsiak
kategoria: Marzenie

Jestem podopieczną Fundacji Avalon. Bardzo proszę Was o wsparcie w dokończeniu remontu. Obecne mieszkanie to dla mnie jedyna szansa na wyjście z bezdomności. Został mi zaledwie miesiąc, abym mogła wywiązać się z umowy z gminą Brzeg, która udostępniła mi lokal. Dzięki Waszej pomocy już niewiele zostało do zrobienia. Dziękuję znajomym, którzy zadłużają się, aby pomóc mi godnie mieszkać.

Wcześniej przez cztery lata mieszkałam w starym, opuszczonym browarze – bez prądu, bieżącej wody oraz ogrzewania. Choruję na padaczkę z częstymi napadami i zapalenie wątroby. Mam także oczopląs i hiponatremię.

Potrzebuję usunąć wszystkie zęby ze względu na stan zapalny korzeni, który może prowadzić do sepsy. Usunęłam już 23 zęby. Z powodu padaczki cierpię na stany lękowe oraz silne zawroty głowy. Orzeczono u mnie niepełnosprawność. Przyjmuję wiele leków, stale przebywam w szpitalach i przychodniach. Jestem w trudnej sytuacji materialnej. Otrzymuję stałe świadczenie z MOPS-u w wysokości 645 zł. Brakuje mi na podstawowe rzeczy – żywność czy lekarstwa. Chciałabym żyć godnie. Najważniejsze dla mnie w tej chwili jest ukończenie remontu mieszkania.

Wierzę w Wasze dobre serca. Już nieraz je okazaliście. Bardzo Wam dziękuję.

Kochani, każda złotówka to krok do przodu – pomóżcie mi go uczynić.

 

 

  

Sytuacja bytowa Pani Ewy została poświadczona dokumentacją.

145 PLN 12% 1200 PLN
zakończono: 19.03.2019

Zbieram na rehabilitację i leczenie neurol...

dla: Edyta Kliszcz
kategoria: Leczenie

Nazywam się Edyta Kliszcz. Mam 36 lat. W 2014 roku zachorowałam na stwardnienie rozsiane.

Choroba zmieniła mój dotychczasowy tryb życia i teraz potrzebuję być pod stałą opieką lekarską i uczęszczać na rehabilitację neurologiczną. Dlatego proszę o pomoc w uzbieraniu na rehabilitację, dzięki której będę mogła normalnie żyć, bo mam dla kogo. Mam dwóch wspaniałych synów i to dla nich chcę żyć i śpiewać.

Dzięki waszej pomocy będę mogła rozwijać swoje marzenia i śpiewać z moim kochanym zespole ludowym.

Dlatego bardzo proszę Was o wsparcie i wpłatę na moją zbiórkę.

Z góry dziękuję za wielkie serce i pomoc!

420 PLN 8% 5000 PLN
zakończono: 28.03.2019

Zbieram na intensywną rehabilitację

dla: Magdalena Kilarska
kategoria: Leczenie

Jestem Madzia, mam 11 lat i bardzo chcę chodzić o własnych siłach. Ale niestety będę miała do was ogromną prośbę, abyście mi troszkę w tym marzeniu pomogli wpłacając na rehabilitację dla mnie.

Córka Madzia zachorowała bardzo ciężko na GUZA MÓZGU. Pierwsza operacja, którą przeszła była pod znakiem zapytania: czy przeżyje? A jednak cud — przeżyła, moja kochana iskierka. Niestety skutki pooperacyjne stały się tragiczne.

Madzia ma niedowład czterokoniczynowy oraz uszkodzony nerw wzrokowy. Czyli nie chodzi, musi intensywnie ćwiczyć, żeby przez wyćwiczone wzorce ruchowe osiągnęła jakąkolwiek samodzielność. Niestety, po drodze przyplątała się progresja guza. Guz odrósł i znowu kolejna operacja, kolejna chemioterapia. Teraz, po tych ciężkich przeżyciach została nam tylko ciężka, długotrwała rehabilitacja, długa, bardzo długa. Ale przede wszystkim bardzo droga, na którą mnie nie stać, ponieważ Madzię i młodszą córkę wychowuję sama.

Musimy walczyć same. Jedna godzina to koszt 140 zł z dojazdem. Liczy się każdy dzień i godzina. Dlatego proszę o wpłatę dla Madzi na rehabilitację, aby mogła wrócić do szkoły do swoich przyjaciół, ponieważ choroba zabrała jej najpiękniejsze chwile z dzieciństwa. Madzia bardzo prosi Państwa o jakakolwiek wpłatę, ponieważ jest to droga do tego, aby mogła funkcjonować, bardzo brakuje jej kontaktu z dziećmi.

Dziękujemy Państwu bardzo za każdą złotówkę, to dla nas znaczy bardzo dużo!

33 PLN 0% 30000 PLN
zakończono: 23.04.2019

Zbieram na laptopa

dla: Jan Kubeł
kategoria: Marzenie

Mam 58 lat, mieszkam we Włocławku. Jestem osobą niepełnosprawną, od wielu lat choruję na stwardnienie rozsiane. Od trzech lat nie wychodzę z domu. Po swoim mieszkaniu poruszam się na wózku. Nie wychodzę na dwór, dużym wyzwaniem są dla mnie bariery architektoniczne.

Niestety, nie stać mnie na spełnienia marzenia, jakim jest dla mnie laptop. Pomógłby mi w komunikowaniu się z najbliższym otoczeniem.

Dzięki podtrzymywaniu stałej relacji ze znajomymi nie będę myślał o swojej trudnej sytuacji. 

Proszę o wsparcie finansowe na powyższy cel, by moje życie miało jakiś sens. Dziękuję i pozdrawiam osoby, które mnie wspierają.

75 PLN 5% 1500 PLN
zakończono: 28.03.2019

Kosztowna terapia zagraniczna dla Artura

dla: Artur Barcikowski
kategoria: Leczenie

Artur jest moim mężem i tatą naszego niespełna dwuletniego Kacperka. Kiedy nasz synek miał 11 miesięcy u Artura zdiagnozowano guza mózgu – glejak wielopostaciowy o najwyższym (IV) stopniu złośliwości.

Gdy po operacji usłyszeliśmy wyrok – pół roku do dwóch lat życia, to całkowicie wywróciło nasz świat do góry nogami.

Minął już rok i standardowa terapia – radio i chemioterapia dobiegły już końca. Wszelkie metody leczenia w kraju się wyczerpały, a lekarze każą czekać. My jednak nie zamierzamy czekać i zbieramy fundusze na dalsze leczenie za granicą, które może przedłużyć życie Artura o wiele lat.

Immunoterapia to nowoczesna metoda leczenia raka, która daje bardzo duże szanse. Jej koszt jest indywidualnie ustalany i waha się od 50 do 90 000 euro. Artur został zakwalifikowany do tej terapii w niemieckiej klinice w Kolonii, gdzie pierwszą fazę leczenia wyceniono na ok. 51 000 euro. Dlatego przyda się każdy grosz.

Pomóżcie nam w walce z tą chorobą! Chcemy tylko wspólnie patrzeć jak rośnie nasz synek i cieszyć się każdą chwilą spędzoną razem. Dziękujemy z całego serca za wszelką pomoc.

6525 PLN 21% 30000 PLN
zakończono: 23.05.2019

Zbieram na rehabilitację

dla: Zuzanna Szyłak
kategoria: Leczenie

Witam serdecznie. Od 2008 roku choruję na stwardnienie rozsiane, nieuleczalną chorobę, która bardzo mnie spowalnia i męczy. Dzięki rehabilitacji mogę w miarę sprawnie funkcjonować, dlatego proszę o wsparcie mojej zbiórki.

Dzięki Tobie i Twojemu wsparciu będę mogła dłużej być sprawna.

 

Wszystkim osobom, które pomogą uzbierać środki na moją rehabilitację serdecznie i z całego serca bardzo DZIĘKUJĘ.

 

5 PLN 0% 620 PLN
zakończono: 27.03.2019

Zbieram na rehabilitację

dla: Tomasz Świątkiewicz
kategoria: Leczenie

Nazywam się Świątkiewicz Tomasz, jestem osobą niepełnosprawną z powodu zespołu Arnolda Chiarii i jamistości rdzenia kręgowego — zaniki mięśni, przykurcz czterokończynowy.

Choroba stopniowo postępuje, od niedawna nie jestem w stanie samodzielnie chodzić.

Jedynym ratunkiem, aby zatrzymać postęp mojej choroby jest rehabilitacja, która usprawni funkcjonowanie organizmu na tym etapie, w którym się znajduję. Założona kwota zbiórki przewiduje koszty związane z rehabilitacją na okres około 4 miesięcy. 

Dlatego bardzo proszę o wsparcie w mojej walce o rehabilitację. Każda Wasza złotówka przybliża mnie do ćwiczeń, za co Wam serdecznie dziękuję!

Z góry bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam wszystkich serdecznie.

0 PLN 0% 10000 PLN
zakończono: 27.05.2019

Zbieramy na roczną rehabilitację po operac...

dla: Mikołaj Archacki
kategoria: Leczenie

Jesteśmy czteroosobową kochającą się rodziną. Tata Arek, mama Emi, Mikuś 9 lat i Antek 3 latka.

1 lutego 2018 roku zawalił nam się świat. U Mikołaja zdiagnozowano guza mózgu tylnej jamy czaszki. Nasz ukochany synek rozpoczął walkę o życie. Guz był bardzo duży (4,6x3,6x3,9 cm) — powodował obrzęk mózgu i dawał objawy w postaci bardzo silnych bóli głowy, wymiotów, zaburzeń równowagi. Z oddziału neurologii w Gdańsku zostaliśmy przetransportowani do szpitala w Szczecinie, aby tam można było przeprowadzić operację ratującą jego życie. Operacja trwała ok. 8 godzin. Po operacji wystąpiły powikłania neurologiczne w postaci oczopląsu, niedowładu prawej strony, które utrzymują się do dziś. Po tygodniu od zabiegu przyszła zła wiadomość. W badaniu histopatologicznym rozpoznano, że guz, który został wycięty to rdzeniak (medulloblastoma) z najwyższym IV stopniem złośliwości. Dodatkowo jego anaplastyczny typ lokuje Mikołaja w grupie podwyższonego ryzyka. W lutym zaczęliśmy protokół chemioterapii dla naszego guza na oddziale Chemioterapii Dziecięcej w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku.

Na przełomie maja i czerwca, dzięki darczyńcom, którzy wsparli naszą zbiórkę udało nam się pojechać na naświetlania protonami do Essen (Niemcy). Koszty leczenia (33 naświetlania + 33 narkozy) i pobytu były bardzo wysokie. Terapia trwała do końca lipca. Od sierpnia 2018 trwa chemioterapia podtrzymująca. Składa się na nią 8 cykli co ok. 6 tygodni. Mikołaj z cyklu na cykl coraz bardziej odczuwa skutki uboczne leczenia, ale staramy się, aby jego dzieciństwo, choć nieco przerwane przez chorobę, było pełne uśmiechu i radości. Rehabilitacja przywracająca Mikołajowi sprawność potrwa kilkanaście miesięcy.

Dziękujemy za każde wsparcie.

Rodzina Mikołaja Archackiego

2320 PLN 23% 10000 PLN
zakończono: 28.05.2019

Wyjazd rehabilitacyjny do sanatorium

dla: Jakub Sulewski
kategoria: Leczenie

Nazywam się Jakub Sulewski, mam 37 lat i czterokończynowe MPD. Potrzebuję pomocy przy wszystkich codziennych czynnościach.

To na moją mamę zawsze mogę liczyć. To ona sama, od śmierci taty, opiekuje się mną i pomaga we wszystkim: jedzeniu, kąpieli i innych prozaicznych czynnościach.

Jeszcze do niedawna mogliśmy razem wyjechać na leczenie sanatoryjne, które bardzo mi pomaga i bardzo potrzebne jest już mojej mamie. Niestety, w związku z Dz. U. z 2012 r. poz. 14, od trzech lat nie mogę być zakwalifikowany na taką rehabilitację ze względu na to, że jestem niesamodzielny. Nie będę się rozwodził nad tym, że jest to bardzo niesprawiedliwe i dyskryminujące mnie, ale chcę przedstawić naszą skomplikowaną sytuację.

Moja mama doczekała się w końcu skierowania na bardzo jej potrzebne leczenie do Ciechocinka no i ma dwa wyjścia: albo nie pojechać, bo nie ma mnie z kim zostawić, albo zabrać mnie ze sobą na pełnopłatny pobyt sanatoryjny. Turnus taki wraz z dojazdem i koniecznymi opłatami kosztuje około 3700 zł.

Czy możecie nam pomóc w uzbieraniu na wyjazd?

Kuba Sulewski

5510 PLN 148% 3700 PLN
zakończono: 11.03.2019

Zbieram na rehabilitację i dojazdy do lekarzy

dla: Mikołaj Walczak
kategoria: Leczenie

Zwracam się z prośbą o finansowe wsparcie mojego syna Mikołaja Walczaka, podopiecznego Fundacji Avalon, który urodził się 31 grudnia 2001 r. z rozszczepem kręgosłupa, wtórnym wodogłowiem i stopami końsko-szpotawymi.

Syn przeszedł wiele operacji. Część z nich opłacaliśmy z własnych środków. Mikołaj jest pod stałą opieką lekarzy specjalistów z Łodzi i Krakowa.

W codziennym funkcjonowaniu wymaga pomocy drugiej osoby. Jestem matką samotnie wychowującą dwoje dzieci i nie posiadam własnego samochodu, z tego powodu muszę go wynajmować z kierowcą, aby dojeżdżać z synem do lekarzy i na rehabilitację.

Zebrane środki zostaną w całości przekazane na dojazdy do lekarzy specjalistów oraz na rehabilitację.

Bardzo dziękuję za każde wsparcie dla mojego syna.

Małgorzata Walczak

269 PLN 5% 5000 PLN
zakończono: 02.06.2019

Wyprawy z goglami i białą laską => 60!

dla: Radosław Sprawka
kategoria: Marzenie

Jak dotąd udało mi się odwiedzić 47 krajów i terytoriów zależnych. W ubiegłym roku chciałem osiągnąć poziom 50-u, ale z różnych powodów się nie udało, dlatego też w tym roku podniosłem sobie poprzeczkę i postawiłem sobie za cel 60 — jako liczbę odwiedzonych krajów do końca 2019.

Liczę, że z Waszą pomocą będzie to łatwiejsze i bardziej realne... Mimo, że pracuję, to jako osoba słabowidząca w podróży, szczególnie gdy to wyprawy samodzielne, za różne rzeczy muszę płacić dodatkowo. Niestety choć bardzo to lubię, to sam autostopem nie jestem w stanie się poruszać, a wręcz często jestem skazany korzystać z takich drogich środków lokomocji jak taksówki, riksze — a nawet (co miało miejsce w Etiopii) — konia i muła:)

Ponadto, jako osobie niedowidzącej, ciężko jest znaleźć naprawdę dobrze płatną pracę, a w podróżach niektóre rzeczy jak np. wstępy do parków narodowych czy niektórych zabytków kosztują naprawdę dużo... Dlatego postanowiłem zabiegać o społeczne wsparcie dla swoich planów podróżniczych. Wierzę, że znajdą się miłośnicy podróży, którzy zdecydują się mnie wesprzeć. W tym roku przede wszystkim chciałbym odwiedzić Amerykę Południową i Środkową, wrócić do Indii, by znów, po latach spotkać się z Dalajlamą i przy okazji zahaczyć może o sąsiadów, jak Nepal czy Sri Lanka, dokończyć zwiedzanie Europy, a kilka krajów mi jeszcze zostało (Finlandia, Irlandia, Islandia, Mołdawia, Słowenia, Ukraina, Luksemburg, Szwajcaria i te małe kraje jak Andora..) i wszędzie tam gdzie nie sięgają moje kiepskie oczy;)

Ile z tych planów uda się zrealizować? Cóż, wierzę, że zdecydowaną większość.

A z Waszą pomocą na pewno się uda :)

185 PLN 1% 10000 PLN
zakończono: 03.06.2019

Udział w turnusie neurologopedycznym

dla: Jakub Chruszcz
kategoria: Leczenie

Witamy wszystkich serdecznie

Udało nam się zakwalifikować na turnus neurologopedyczny do Lądka Zdroju, który jest bardzo ważny zarówno dla Kuby, jak i dla nas rodziców. Kuba będzie miał zajęcia, terapię dostosowaną do jego potrzeb, a my rodzice odpowiednie wsparcie merytoryczne od specjalistów, gdzie dowiemy się jak lepiej pomóc naszemu synkowi w funkcjonowaniu i zrozumieniu świata.

Jest to dla nas bardzo ważne, tym bardziej, że jest to dla nas pierwsza taka możliwość, aby skorzystać z tej formy pomocy.

❤ BARDZO WSZYSTKICH PROSIMY O POMOC I WSPARCIE ❤

0 PLN 0% 8000 PLN
zakończono: 01.03.2019

Na dalszą rehabilitację i powrót do zdrowia

dla: Natalia Borowa
kategoria: Leczenie

Natalka to słodka, bardzo dzielna 9-letnia dziewczynka. W sierpniu 2015 roku została zdiagnozowana u niej ostra Białaczka Limfoblastyczna.

Na szczęście choroba jest już za nami i skończyliśmy podstawowe leczenie. Nadal pozostajemy pod kontrolą onkologa i wielu innych specjalistów. Z tego powodu zdecydowaliśmy się założyć zbiórkę i prosić Was o pomoc. Zebrane środki zostaną przeznaczone na dalsze leczenie i rehabilitację Natalii.

Natalka potrzebuje specjalistycznej rehabilitacji, która pomoże jej w codziennym funkcjonowaniu. Po przebytej chorobie wymaga stałej opieki lekarskiej oraz farmakologii. Koszty z tym związane znacznie przewyższają możliwości finansowe rodziny.

Bardzo prosimy o wsparcie naszej zbiórki dla Natalki.

Dziękujemy wszystkim z całego serca.

0 PLN 0% 4000 PLN
zakończono: 30.05.2019

Nowe Leki, Nowe Życie

dla: Agnieszka Ostrowska-Janowicz
kategoria: Leczenie

Bo Mama jest tylko jedna... Kochani, moja Mama choruje na niedrobnokomórkowego raka płuc. 

W lutym 2018 roku lekarze dawali jej tylko 6 miesięcy życia! Obecnie przyjmuje nowatorski lek (pembrolizumab), który działa! Guz zmniejszył się aż o 50%. Lek nie daje prawie żadnych skutków ubocznych, więc Mama czuje się dobrze. Niestety z powodu nieszczęśliwego zbiegu wydarzeń, Mama nie kwalifikuje się już do leczenia refundowanego, gdyż przeoczono u niej symptomy polekowego zapalenia wątroby.

Zapalenie zniknęło, ale leczenia nie da się już kontynuować bezpłatnie. Każda dawka leku to 14 686 PLN potrzebne co 21 dni. Do dziś Mama otrzymała 3 pełnopłatne dawki. Kolejna zaplanowana jest na 28.03.

Każda pomoc ma znaczenie!

Dzięki!

Zuza

1700 PLN 11% 15000 PLN
zakończono: 30.05.2019

Zbiórka na aparat do oddychania cd.

dla: Dagmara Gorczyńska
kategoria: Leczenie

Mam na imię Dagmara. Choruję na ultrarzadką chorobę Zespół Ehlersa-Danlosa. Związane z nią deficyty powodują, że niewydolne są wszystkie narządy, w których znajduje się kolagen typu 1, a niestety jest on wszędzie ─ to podstawowy budulec naszego ciała. Deficyty te powodują też, że ta odmiana EDS jest odmianą śmiertelną. 

Problemy z oddychaniem towarzyszą mi od zawsze. Wynika to z hipotonii mięśniowej i dużej kifoskoliozy. Aparat do oddychania będzie mi potrzebny do końca życia.

Mój problem z oddychaniem polega na tym, że mózg nie podaje mięśniom sygnału do oddychania, muszę więc samodzielnie podtrzymywać oddech. Robienie tego stale, także we śnie, jest fizycznie niemożliwe. Sytuację utrudnia hipotonia, która sprawia, że jestem zbyt słaba, żeby podtrzymywać oddech przez kilka godzin, a bezdech potrafi trwać 6 godzin i więcej. Najczęściej zdarza się w nocy, co oznacza, że któregoś ranka mogę się po prostu nie wybudzić (tym bardziej, że biorę leki nasenne). Oprócz aparatu potrzebuję też co najmniej 2 wizyt u neurologa ─ jednej, żeby wybrać typ aparatu, drugiej ─ żeby neurolog ustawił nastawy. Potrzebuję Waszej pomocy!

Jest to ciąg dalszy poprzedniej zbiórki, na której dzięki Wam udało się uzbierać ok. 5 tys zł. Niestety, po kolejnej wizycie u neurologa okazało się, że przy tego typu neurologicznych bezdechach niezbędny jest aparat BiPAP, a ten jest znacznie droższy niż ten, który wtedy braliśmy pod uwagę. Dodatkowo niezbędna jest maska dokupowana oddzielnie oraz dodatki - nawilżacz i ogrzewacz powietrza. Czekam na odpowiedź firmy mającej mi przedstawić aparaty do wyboru, więc na razie nie znam jeszcze dokładnej ceny aparatu, ale mam nadzieję, że cena zamknie się w ok. 10 tys zł. Jeśli nie, będę zmuszona kontynuować zbiórkę, ponieważ nie mogę użyć środków z 1% - są przeznaczone na podstawowe leki.

Potrzebuję Waszej pomocy! Proszę!

Jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej, zapraszam na mojego bloga: http://ehlers-danlos6.blogspot.com/2013/04/manifestacje-niepoetyckie.html

 

3755 PLN 62% 6000 PLN
zakończono: 04.05.2019

Zbieram na leczenie i rehabilitację pani H...

dla: Halina Guział
kategoria: Leczenie

Halina Guział − mieszkanka Wągrowca − straciła zdrowie latem 2018 roku. Doznała rozległego udaru mózgu i ledwo przeżyła. Dobę po wydarzeniu odzyskała przytomność i świadomość. Dzięki intensywnemu leczeniu jej stan poprawił się, ale jej życie wyglądało już zupełnie inaczej.

Dotąd opiekowała się niepełnosprawnym synem i domem, teraz sama potrzebuje opieki. Jest lewostronnie sparaliżowana, ma przykurcze w ręce i kolanie. Z powodu złamania szyjki kości udowej przeszła operację. Obecnie przebywa w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Wągrowcu i bardzo potrzebuje wsparcia, ponieważ ze skromnej emerytury wynoszącej 1035,86 zł nie zdoła opłacić 7 miesięcy leczenia w ośrodku. Koszt 1 miesiąca przekracza wysokość emerytury – dla potwierdzenia załączam fakturę.  

Pani Halina jest zupełnie sama ze swoim bólem – ma tylko syna i mnie jako pełnomocnika. Wymaga intensywnej i długotrwałej rehabilitacji. Nie ma w tym wszystkim nikogo bliskiego. Ucieszyłoby ją, jeśli ktoś by ją odwiedził lub przysłał list.

Goni nas czas, ponieważ pierwsza faktura w kwocie 1143,33 zł ma być opłacona do 15 marca 2019 roku.

Wiem, że razem możemy pomóc pani Halinie w tej trudnej sytuacji, dlatego proszę w jej imieniu o wsparcie i wpłatę na pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji w zakładzie.

60 PLN 0% 8000 PLN
zakończono: 11.06.2019

Wymarzony turnus rehabilitacyjny Mateuszka

dla: Mateusz Mackiewicz
kategoria: Leczenie

Nasz synek Mateusz skończy niedługo 10 lat. Od września jest uczniem klasy pierwszej w szkole specjalnej. Jest chłopcem niesamowicie pogodnym, codziennie walczy o swoją sprawność.

Mateusz ma opóźnienie rozwoju, upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym, opóźnienie rozwoju mowy – Mati nie mówi, korzysta z różnych form komunikacji alternatywnej w tym z Mówika, ma wadę wzroku i zaburzenia napięcia mięśniowego. Naszym marzeniem był wyjazd na turnus rehabilitacyjny do Zabajki.

Udało się! Jesteśmy na liście na turnus nr. 16 w terminie przewidzianym od 20 sierpnia do 2 września 2019r. Koszt takiego wyjazdu to 6250 zł – pakiet z ćwiczeniami w wodzie (6100 zł - wskazany w piśmie to pakiet podstawowy). Mateusz codziennie prócz zajęć w szkole także, tych specjalistycznych, jest rehabilitowany i ma różnego rodzaju zajęcia – zajęcia z neurologopedą, zajęcia SI, zajęcia terapii ręki, zajęcia na basenie metodą halliwick’a.

Poniżej umieszczam link do ośrodka Zabajka w, którym organizowane są dwutygodniowe turnusy rehabilitacyjne dla dzieci takich jak Mati. http://www.zabajka.home.pl/?pl_pakiet-z-cwiczeniami-w-wodzie,295

Mam świadomość tego, iż kwota jaką chciałabym zebrać jest bardzo duża wierzę jednak, że dzięki Państwa pomocy to się uda.

To wielka szansa dla Mateuszka!!!

Dziękujemy!

Mati i rodzice

6250 PLN 100% 6250 PLN
zakończono: 12.04.2019

Zbieram na urodzinową rehabilitację dla mo...

dla: Dominika Janczyszyn
kategoria: Leczenie

Moja najukochańsza i jedyna córka niedługo ma 23 urodziny. Dominika jest całym moim światem, szczęściem, miłością.

Ponad cztery lata temu poważnie zachorowała, miała wylew śródmózgowy i podpajęczynówkowy i od tego czasu wymaga intensywnej rehabilitacji. Dla niej zmieniłam i poświęciłam całe swoje życie, a postępy jakie czyni dają mi siłę i wiarę, że kiedyś będzie samodzielna, bo przecież oprócz nas - rodziców nie ma nikogo...

Rehabilitacja jest kosztowna, ale bez niej nie będzie postępów. Wspólnie walczymy o powrót do zdrowia, o młodość Dominiki, o marzenia.

Nie jest łatwe prosić o pomoc, ale przyszedł ten czas, kiedy i ja muszę to zrobić... Dlatego też może ktoś w ramach prezentu dla Dominiki przekaże datek na jej rehabilitację.

Dziękuję, za wszystko.

Izabella, mama Dominiki

2090 PLN 209% 1000 PLN
zakończono: 25.03.2019

Słuchawka Bluetooth

dla: Marcin Piórkowski
kategoria: Marzenie

Nazywam się Marcin i mam 32 lata. W dziesiątym roku życia nastąpiło u mnie zatrzymanie krążenia, a w konsekwencji niedotlenienie mózgu. Straciłem wzrok i mam niedowład czterokończynowy spastyczny. Wymagam stałej opieki i rehabilitacji.

Słuchawka bluetooth ułatwi mi komunikowanie się z ludźmi przez telefon.

To też mały krok do samodzielności.

Dziękuję za Waszą pomoc!

180 PLN 100% 180 PLN
zakończono: 11.04.2019

Zakup wózka elektrycznego

dla: Olga Ziółkowska
kategoria: Leczenie

Nazywam się Olga Ziółkowska, mam 32 lata. Od urodzenia choruję na Mózgowe Porażenie Dziecięce czterokończynowe spastyczne. Nie jestem wstanie sama się poruszać dlatego niezbędny jest mi do codziennego funkcjonowania w społeczeństwie wózek elektryczny.

Koszt zakupu takiego wózka wynosi 31000 tysięcy złotych, niestety ta kwota przekracza możliwości finansowe moje i mojej rodziny. Dlatego zwracam się z ogromną prośbą do wszystkich ludzi dobrego serca o pomoc w zebraniu środków na zakup wózka.

Za każdą przekazaną złotówkę na moją rzecz będę bardzo wdzięczna.

31000 PLN 100% 31000 PLN
zakończono: 11.06.2019

Zbieram na zastrzyki hialuronowe

dla: Michał Kamiński
kategoria: Leczenie

Witam serdecznie, chciałbym się podzielić z Państwem historią - dlaczego zakładam tę zbiórkę i jaki jest jej cel.
Na początku stycznia tego roku postanowiłem udać się do ortopedy, ponieważ od pół roku dokuczał mi ból prawego barku. Jednak po wykonaniu prześwietlenia oraz badaniu USG, nie mógł jednoznacznie stwierdzić, jaka jest przyczyna, więc skierował mnie na badanie rezonansem magnetycznym. Z wynikiem, na który de facto nie musiałem za długo czekać udałem się z powrotem do ów lekarza. Po wnikliwym przeczytaniu epikryzy, postanowił skierować mnie na rehabilitacje, a po nich na podawanie zastrzyków z kwasem hialuronowym...
Po wyjściu z gabinetu postanowiłem, że odciążę trochę rodziców i sam zrefunduje sobie takie zastrzyki. Jednak są one bardzo drogie, dlatego założyłem tą zbiórkę i liczę na to, że Państwo pomogą mi w osiągnięciu celu.


Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę.
Michał

250 PLN 12% 2000 PLN
zakończono: 11.06.2019

Bieżnia elektryczna

dla: Monika Banaś
kategoria: Leczenie

Kochani znajomi, rodzino, przyjaciele! Zwracam się do Was o pomoc w zbiórce pieniędzy.

Moim celem jest bieżnia elektryczna ponieważ najbardziej jest przydatna do zalecanych mi ćwiczeń rehabilitacyjnych. Nie mogę biegać jeszcze sama tylko muszę być pod stałą kontrolą opiekuna. Wierzę, że pomożecie, liczy się każda złotówka.

Z góry Wam bardzo dziękuję!

365 PLN 28% 1300 PLN
zakończono: 12.06.2019

Zbieram na terapię i rehabilitację

dla: Arkadiusz Daniszewski
kategoria: Leczenie

Cześć. Nazywam się Arek i mam 4 lata. Jestem dzieckiem niedosłyszącym i autystycznym z chorobą tikową.

Aby w przyszłości stać się samodzielnym człowiekiem, już teraz potrzebuję poświęcać dużo czasu na rehabilitację i terapię. Mam wspaniałych terapeutów, którzy pomagają mi pokonać moje trudności i nadrobić zaległości. Bardzo lubię swoje zajęcia. 

Niestety, korzystanie z terapii jest w tym momencie nieosiągalnym wydatkiem finansowym dla moich rodziców. Dlatego proszę Cię o pomoc w uzbieraniu na zajęcia terapeutyczne, które tak bardzo mi pomagają. Wszystkie pieniądze zebrane w tej zbiórce przeznaczę na terapię i rehabilitację.

Dziękuję Ci za Twoją pomoc!

1497 PLN 59% 2500 PLN
zakończono: 17.05.2019

Zbieram na rehabilitację

dla: Mikołaj Chaja
kategoria: Leczenie

Nazywam się Mikołaj Chaja. Od ponad 12 lat choruję na stwardnienie rozsiane. Medycyna na dzień dzisiejszy niestety nie jest w stanie wyleczyć tej choroby, a jedynie ją spowolnić.

Odpowiednie leki i rehabilitacja to jedne ze środków, które mogą mi pomóc w walce z chorobą poprzez spowolnienie jej. Rzut choroby sprawił, że mam problemy z chodzeniem, a chodzenie jest szczególnie znaczące dla osób chorujących na SM, ponieważ przynosi ono wiele pozytywnych efektów (nie tylko poprawę kondycji serca i mięśni). Sama świadomość, że będę w stanie chodzić jeszcze przez dłuższy czas pozwoli mi umocnić się w przekonaniu, że można walczyć z tą chorobą.

Dlatego też apeluję o pomoc w sfinansowaniu kosztownych rehabilitacji potrzebnych mi do walki z chorobą. Na turnusie rehabilitacyjnym mogę nabrać sił do dalszej walki z chorobą o każdy kolejny dzień. Bez Waszej pomocy wyjazd jest niemożliwy ponieważ moje leczenie pochłania każdy nasz grosz. Wystarczy, że każdy z Was wpłaci tylko 5 zł. Każda taka wpłata przybliży mnie do osiągnięcia kwoty, która jest mi niezbędna do dalszego leczenia.

Z góry dziękuję za okazaną mi pomoc!

1125 PLN 10% 11000 PLN
zakończono: 23.06.2019

Pokój z bajki

dla: Maja Drzazga
kategoria: Marzenie

Apeluję do Państwa w imieniu mojej córeczki Mai.

Majka urodziła się jako wcześniak. Ważyła niecałe 1,5 kg, mierzyła 41 cm. W 28. dobie jej życia ujawniło się wodogłowie oraz wodonercze. Gdy czekaliśmy na operację, Majeczka zachorowała na zapalenie opon mózgowych, wywiązała się również sepsa. Po długim leczeniu możliwe było wstawienie córce zastawki komorowo-otrzewnowej. W 2018 r. operowana była jedna z nerek. Niestety wciąż nie pracuje tak, jak powinna. Obecnie największym kłopotem jest znacznie osłabiona odporność, przez którą Maja bardzo często choruje.

Jako mama chciałabym zapewnić swemu dziecko wszystko co najlepsze. Nie tylko profesjonalną opiekę szeregu specjalistów, która jest Majce niezbędna, ale i własny kącik, gdzie będzie mogła spędzać wolny czas, bawić się i rozwijać.

Aby Maja mogła zamieszkać we własnym pokoju, musimy wykończyć dach naszego domu, a w wybranym pomieszczeniu położyć podłogę, pomalować ściany i wstawić drzwi. W ramach zebranych funduszy kupilibyśmy meble i oczyszczacz powietrza, na którym bardzo mi zależy.

Majeczka uwielbia bajki. Pomóżcie nam wyczarować dla niej bajkowy pokój i sprawić, że jej dzieciństwo upłynie w miłym, kolorowym otoczeniu.

Dziękuję za Wasz czas oraz każdą wpłaconą złotówkę!

0 PLN 0% 15000 PLN
zakończono: 25.07.2019

Zbieram na zakup wózka specjalistycznego

dla: Mirosław Plewa
kategoria: Leczenie

Nazywam się Mirosław Plewa, mam 59 lat. W swoim życiu przeszedłem 3 udary, ostatni z nich był udarem krwotocznym. Od lutego 2015 roku jestem osobą prawostronnie sparaliżowaną. Przywiązaną do łóżka.

Moje codzienne funkcjonowanie wymaga całodobowej asysty i pomocy od drugiej osoby. Dodatkowo choruję na padaczkę i cukrzycę.

Osobiście nie posiadam żadnych dochodów. Potrzebuję pieniędzy na leki, pampersy, rehabilitacje, środki czystości, ogólne utrzymanie. Jednak w mojej zbiórce, nie proszę o wsparcie tych potrzeb. Proszę o pomoc w uzbieraniu na wózek elektryczny. Wózek dałby mi możliwość wyjścia z łóżka, do którego jestem przywiązany. Dałby mi możliwość poruszania się, coś czego teraz nie doświadczam.

Nie jestem w stanie samodzielnie uzbierać kwoty niezbędnej do dopłaty za wózek. Koszt wózka to 7 500 zł. 

Zwracam się z ogromną prośbą do ludzi dobrego serca o pomoc w zebraniu środków na wyznaczony cel. Będę bardzo wdzięczny za przekazanie każdej złotówki.

Dziękuję!

Mirosław

70 PLN 3% 2000 PLN
zakończono: 20.05.2019

Terapia komórkami macierzystymi

dla: Anna Sienkiewicz
kategoria: Leczenie

Mam na imię Ania i od urodzenia choruję na rozszczep kręgosłupa. W związku z moją chorobą poruszam się na wózku inwalidzkim. Aktualnie zbieram środki na terapię komórkami macierzystymi, która jest bardzo kosztowna. Planowanych jest 5 podań, z czego cena pojedynczego podania to 14 tys. zł (łącznie potrzebnych jest więc 70 tysięcy zł).

Bardzo proszę o pomoc w uzbieraniu kwoty na rozpoczęcie leczenia.

 

Każdemu kto może i zechce mi pomóc bardzo gorąco dziękuję!

0 PLN 0% 15000 PLN
zakończono: 18.06.2019

Zbieram na nowy rower

dla: Kacper Maj
kategoria: Marzenie

Mam na imię Kacper. Zawsze byłem uśmiechniętym chłopcem. Od urodzenia chorowałem na serduszko. Mając 9 lat moje serduszko przestawało pracować i bardzo się męczyłem.

Trafiłem do szpitala, gdzie podłączono mnie do maszyny, która utrzymywała mnie przy życiu. W szpitalu spędziłem razem z rodzicami prawie 2 lata. Byłem wpisany na listę do pilnego przeszczepu serca. Pewnego dnia zdarzył się cud i znalazł się dawca. Bałem się, ale jednocześnie byłem bardzo szczęśliwy. Wróciłem z rodziną do domu. To były ciężkie chwile, ale do końca życia będę wdzięczny za to, że żyję.

Zawsze marzyłem o nowym rowerze abym mógł miło spędzać czas i przy tym móc się rehabilitować. Ponieważ moje leczenie jest drogie to moich rodziców nie stać jest teraz na rower, z którego bardzo bym się cieszył. Proszę Was o pomoc w uzbieraniu na moje marzenie.

Dziękuję za okazane serduszka <3

525 PLN 105% 500 PLN
zakończono: 19.05.2019

Zbieram na pilny remont mieszkania

dla: Grzegorz Radecki
kategoria: Marzenie

Mam na imię Grzegorz, od urodzenia borykam się z mózgowym porażeniem dziecięcym.

Moja choroba to m.in. niepełnosprawność ruchowa, zaburzenia słuchu i mowy, w związku z czym mam wszczepiony implant ślimakowy. Pomimo wielu trudności jestem szczęśliwym mężem i ojcem.

Kilka lat temu kupiliśmy mieszkanie, okazało się, że mieszkanie jest do gruntownego remontu, o czym nie wiedzieliśmy. Mamy ogromny problem z wilgocią, ściany wręcz gniją, a każdy zakamarek jest wypełniony zapachem zgnilizny. To stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia naszego i naszych dzieci.

Nie jest mi łatwo prosić o pomoc, ale nie chcę dłużej narażać siebie i swojej rodziny. Proszę Was o pomoc i wpłatę na moją zbiórkę. Każda wpłacona złotówka to krok dla mnie i mojej rodziny w stronę godnego i bezpiecznego życia.

Dziękuję Wam za pomoc. 

750 PLN 1% 42000 PLN
zakończono: 16.04.2019

Zbieram na nowe akumulatory do skutera

dla: Tomasz Świątkiewicz
kategoria: Marzenie

Nazywam się Świątkiewicz Tomasz, jestem osobą niepełnosprawną z powodu zespołu Arnolda Chiarii i jamistości rdzenia kręgowego — zaniki mięśni, przykurcz czterokończynowy.

Choroba stopniowo postępuje, od niedawna nie jestem w stanie samodzielnie chodzić.

Na mojej drodze pojawili się dobrzy ludzie, którzy wprowadzili zmianę w moje życie: podarowali mi używany skuter elektryczny, którego stan jest bardzo dobry. Pozostało mi jedynie wymienić akumulatory, aby móc z niego korzystać.

Stąd też proszę Was serdecznie o pomoc.

Za każdą złotówkę jestem Wam bardzo wdzięczny.

0 PLN 0% 1100 PLN
zakończono: 20.05.2019

Leczenie i rehabilitacja Jasia — naszego w...

dla: Jan Kamiński
kategoria: Leczenie

Witamy Was na naszej zbiórce. Jesteśmy rodzicami Jasia.

Jaś — nasz mały wojownik urodził się w 25 tygodniu ciąży. Na świat przyszedł czwartego października 2018 roku, ważąc 850 gramów. Był wielkości ołówka. Niestety, kilka godzin po porodzie usłyszeliśmy, że jego stan jest krytyczny, a każda godzina decyduje o jego życiu. Nasz świat całkowicie runął. Mijały kolejne dni i godziny, a on pomimo maleńkiego, skrajnie niewykształconego organizmu walczył.

Pierwsze trzy miesiące swojego życia spędził podłączony do aparatury w szpitalu. Ostatniego dnia grudnia opuściliśmy mury szpitala, rozpoczynając wędrówki po specjalistach i niekończące się badania. Skrajne wcześniactwo i to co za sobą przyniosło: od poważnej wady wzroku, po niewykształcony słuch, problemy z tarczycą, słabe napięcie mięśniowe, asymetryczną budowę ciała … to wszystko wymaga odpowiedniego leczenia. Jaś przyjmuje obfite dawki lekarstw, a ich brak powoduje natychmiastowe osłabienie organizmu.

Kolejną trudnością, z którą zmierzył się nasz synek, była rozwojowa wada serca. Na szczęście, zauważamy, że serce Jaśka się rozwija, a wada cofa. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie jej szybkie wykrycie w pierwszych dniach jego życia.

Dzisiaj Jaś ma już skończone 5 miesięcy. Wyglądem i zachowaniem nie różni się niczym od swoich rówieśników. Stąd nasza prośba o wpłacenie na  rehabilitację i leczenie dla wojownika. Jaś każdego dnia walczy o swoje życie. Pomóż mu normalnie się rozwijać i wpłać na jego rehabilitację.

Za każdą pomoc bardzo dziękujemy!

Rodzice Jasia

425 PLN 8% 5000 PLN
zakończono: 27.05.2019

Zakup lekarstwa

dla: Aleksandra Krzeszewska
kategoria: Leczenie

Kochani, cały czas zbieramy pieniążki na zakup leku. By kuracja przyniosła jakieś skutki musi być regularnie kontynuowana. Ja walczę już piąty rok i będę walczyć nadal, ale finansowo niestety nie poradzę sobie bez Waszego wsparcia. Dla mnie każda złotówka jest na wagę złota bo może się okazać, że to właśnie Ona uratuje mi życie.

Już nie raz pokazaliście mi, że mogę na Was liczyć więc proszę....nie zostawiajcie mnie z tym samej, bo bez Was nie ma mnie!

0 PLN 0% 4000 PLN
zakończono: 04.06.2019

Zakup wózka elektrycznego

dla: Katarzyna Barszczewska-Duda
kategoria: Leczenie

Nazywam się Katarzyna Barszczewska-Duda. Choruję na Mózgowe Porażenie Dziecięce. Zbieram na wózek elektryczny, który pomoże mi w samodzielnym poruszaniu się. Pomoże mi również poczuć się wśród społeczeństwa całkiem normalnie. Nie ukrywam, że jest to dla mnie bardzo ważne.

Moje dochody niestety nie pozwalają mi na samodzielny zakup tego sprzętu. Wszystkim bardzo dziękuję za okazaną pomoc.

Mam nadzieję, że dzięki Wam będę mogła cieszyć się upragnioną samodzielnością.

55 PLN 0% 9000 PLN
zakończono: 03.07.2019

Zbieram na nowy wózek inwalidzki elektryczny

dla: Magda Ślipeńczuk
kategoria: Marzenie

 Cześć nazywam się Magda Ślipeńczuk, mam 28 lat. Od urodzenia jestem osobą niepełnosprawną. Choruję na chondrodysplazję tj. karłowatość, hipoglikemię, niedobór wzrostu, opóźnienie rozwoju, i dysplazje kostną.

Od 2016r. pojawiły się u mnie pierwsze objawy osłabienia ruchowego. Pomimo niepełnosprawności jestem wspaniałą matką mojego kochanego syna. Mam dla kogo żyć i być sprawniejsza. Dla syna, który ukończył 6 lat, dla męża i taty, którzy mnie wsparają.

W tej zbiórce proszę Was o pomoc w uzbieraniu na nowy elektryczny wózek inwalidzki. Mój obecny wózek uległ uszkodzeniu, tak że już nie wspiera mojego poruszania. Poza tym zbliża się komunia mojej chrześnicy, na którą nie mogę się wybrać ze względu na awarię wózka. Proszę o pomoc w zebraniu środków na nowy sprzęt.

Dziękuję wszystkim, którzy mi zdecydują się mi pomóc!

 

55 PLN 0% 15000 PLN
zakończono: 01.05.2019

Zbieram na potrzebny zabieg

dla: Alicja Pęszyńska
kategoria: Leczenie

ZBIÓRKA ZOSTAŁA ZAKOŃCZONA NA PROŚBĘ INICJUJĄCEGO. ALA KONTYNUUJE POZYSKIWANIE ŚRODKÓW NA ZABIEG W RAMACH NOWEJ ZBIÓRKI: https://helpuj.pl/cele/372-wciaz-zbieram-na-potrzebny-zabieg

 

Cześć! Jestem Alicja Pęszyńska i mam 14 lat. Urodziłam się z rzadkim zespołem genetycznym Smith-Magenis, mam spectrum autyzmu i jestem niepełnosprawna intelektualnie w stopniu umiarkowanym.

Do ubiegłego roku nie wiedziałam co to cewnikowanie. Obecnie jestem cewnikowana co 3 godziny w ciągu dnia z przerwą nocną, bo mój pęcherz przestał pracować. Okazało się, że mam jedną zdrową nerkę. Jak widzicie nie jest dobrze... Mam szansę na powrót do normalnej pracy pęcherza, poprzez zabieg neuromodulacji krzyżowej, którą zaplanowano w Polsce na 8 maja w Krakowie. Dowiedziałam się o tym 12 marca.

Koszt całego zabiegu to 46 000 zł. Pierwszy etap zaplanowany na 8 maja będzie kosztował 15 000 zł. Drugi etap przewidywany jest po 3 tygodniach i ma polegać na założeniu na stałe neuromodulatora − koszt to 31 000 zł.

Jest to wielka szansa dla mnie, bo zabieg ten nie jest refundowany przez NFZ, a wykonywany za granicą kosztuje jeszcze więcej. Musimy opłacić także pobyt, dojazd i konsultację po zabiegu. Mam stany dysforii, więc na wizyty muszę dojeżdżać dzień wcześniej, żebym dała się zbadać. Gdy jestem zmęczona, to krzyczę, rzucam przedmiotami i nie poddaję się zabiegom leczniczym. Taka uroda mojego zespołu genetycznego.

Bardzo proszę o pomoc. Mam takie marzenie jakby 9 200 osób podarowało mi 5 zł lub 23 000 osób podarowało mi 2 zł, to mam szansę na wyleczenie. Bardzo Cię proszę: pomóż mi wyzdrowieć. Ponieważ walczę z wieloma schorzeniami, w moim życiu nie ma miesiąca bez pobytu w szpitalu lub wizyty u specjalisty. Trzeba tak niewiele, abym utrzymała zdrową nerkę, a mój pęcherz pracował prawidłowo. Pamiętaj, mam czas jedynie do 8 maja.

Alicja

14641 PLN 91% 16000 PLN
zakończono: 06.05.2019

Zbieram na maszynę Theragun

dla: Dominika Mizera
kategoria: Leczenie

🖐Hej, mam na imię Dominika i mam 22 lata. Chyba jak każda młoda osoba chciałam zrobić to co wszyscy, wyprowadzić się z domu, znaleźć fajną pracę, mieszkanie i cieszyć się życiem. Ale choroba pokrzyżowała te plany.

W wieku 15 lat zdiagnozowano u mnie fibromatozę... nowotwór podudzia.

Chcąc mnie wyleczyć kilkakrotnie mnie operowano, aż usunięto mięśnie nogi. Niestety na próżno, dlatego poddano mnie radioterapii. Nie zostałam ostatecznie wyleczona a efekty uboczne zostały. 😞 Znalazłam wspaniałych ludzi, świetnego masażystę i fizjoterapeutę oraz trenera. Jak nigdy wcześniej nie byłam tak zmotywowana żeby zawalczyć o swoje zdrowie i nogi 🏋️‍♀️🧗‍♀️.

Wiąże się to z dużym nakładem finansowym. 💵 🎯 Dlatego też chciałabym zakupić maszynę do masażu, która pozwoliłaby mi zmniejszyć koszty rehabilitacji. Wspomoże ona w regeneracji i lepszej pracy nogi. Posiadając tę maszynę będę mogła dodatkowo samodzielnie w domu jeszcze bardziej zadbać o sprawność swojej nogi oraz zahamować postępujące skutki operacji. Będę wdzięczna za twoje wsparcie 🙏🙏

0 PLN 0% 2000 PLN
zakończono: 26.06.2019

Zbieram na łóżko i meble

dla: Krzysztof Kurzawa
kategoria: Marzenie

Jestem osobą niepełnosprawną po amputacji nóg. Mieszkam u schorowanej mamy na pierwszym piętrze bez windy i balkonu. Jest to maleńka jednopokojowa kawalerka z wąskim aneksem kuchennym i niedostepną dla mnie maleńką łazienką z wanną.

Miesiącami przebywam w tym pokoju, gdyż moja mama nie ma siły zwozić mnie na wózku po schodach. Śpię na podłodze.

Marzę o niewielkim łóżku, stoliku i fotelu, abym mógł bez wózka jeść posiłki przy stole, jak mnie ktoś odwiedzi.

Bardzo proszę o pomoc w spełnieniu mojego marzenia. Wierzę, że z Wami mi się uda...

Osobom, które zdecydują się mi pomóc i wpłacą na moją zbiórkę bardzo serdecznie dziękuję. 

Krzysztof

30 PLN 2% 1040 PLN
zakończono: 30.06.2019

Rehabilitacja, leczenie, samodzielność

dla: Aleksandra Chmielewska
kategoria: Leczenie

Mam 23 lata, od urodzenia choruje na MPD. W związku z tym od dziecka potrzebuję rehabilitacji oraz częstych wizyt u logopedy oraz innych lekarzy. Jako dziecko z MPD miałam zapewnioną rehabilitację, niestety gdy skoczyłam 18 lat, pomoc od Państwa zniknęła, a porażenie dziecięce zostało.

Utrzymuję się i leczę z mojej wypłaty, niestety to nie wystarcza. Miesięczny koszt rehabilitacji wynosi ok. 600 zł. Do tego dochodzą wizyty u ortopedy, a to się wiąże z dodatkowymi kosztami. MPD mnie nie ogranicza, jestem pracownicą, uczennicą, siostrą, przyjaciółką. Chce jak najdłużej cieszyć się  samodzielnością, nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mi pomagał w najprostszych czynnościach.

I tu prośba do Was, dla mnie każda złotówka jest cenna. Jeśli zechcesz mi pomóc, będę wdzięczna za każde wsparcie.

Dziękuję!

35 PLN 1% 2500 PLN
zakończono: 30.06.2019

Zbieramy na terapię i rehabilitację dla na...

dla: Jakub Sabala
kategoria: Leczenie

Jakub to zdolny chłopiec, który energią przegania wszystkich swoich rówieśników. 

Od trzeciego roku życia Jakub intensywnie ćwiczy na rehabilitacji i jest leczony. Zaburzenia integracji sensorycznej, nadpobudliwość psychoruchowa, zaburzona koncentracja wcale nie ułatwiają mu dzieciństwa. Dlatego, jako rodzice chcemy wspomóc jego rozwój wspierać go rehabilitacją i leczeniem jak długo trzeba będzie. 

Leczenie jest kosztowne, prosimy o cenną dla nas złotówkę...

Wszystkim, którzy zdecydują się nam pomóc, bardzo serdecznie dziękujemy!

50 PLN 5% 1000 PLN
zakończono: 24.04.2019

Na dalszą rehabilitację i powrót do zdrowia

dla: Urszula Działak
kategoria: Leczenie

Ula –

1. Jak żyć, kiedy trzeba żyć?

2. Jak żyć, kiedy los dał jeszcze jedną szansę?

Ula już od wielu lat zmagała się z ciężką chorobą ZZSK, która zniekształciła jej szyjno-piersiowy odcinek kręgosłupa, całkowicie go usztywniając w pochyleniu do przodu około 30 stopni. Choroba wyeliminowała ją z rynku pracy. Mimo to zawsze była osobą pogodną, towarzyską, lubianą przez przyjaciół i rodzinę.

Tego dnia 22.12.2018 roku, wstała jak co dzień wcześnie rano, chcąc skorzystać z toalety. Lekki zawrót głowy i chwilowa utrata świadomości spowodowały niefortunny upadek, w czasie którego zmiażdżony został szósty krąg szyjny i uszkodzony rdzeń kręgowy. Natychmiastowe przewiezienie jej helikopterem do szpitala w Piekarach Śląskich, wielogodzinna operacja kręgosłupa, dwukrotna reanimacja utrzymały ją przy życiu, ale nie przywróciły zdrowia. Po kilku tygodniach walki o życie okazało się, że nastąpiło porażenie czterokończynowe. Na szczęście nie doszło do niedotlenienia mózgu i Ula nadal jest osobą kontaktową, doskonale zdaje sobie sprawę z sytuacji w jakiej się znalazła, jest gotowa podjąć walkę o swoje zdrowie, a przede wszystkim pragnie być w domu z rodziną.

Ula straciła samodzielność, ale nie wpływ na swoje życie. Na razie jest więźniem w swoim ciele, przykuta do łóżka będzie potrzebowała wiele czasu, żeby odzyskać jakiś procent dawnej sprawności. Każdy ma jakieś marzenia. Jej marzeniem jest ruszyć choćby jedną ręką, poczuć dotyk syna i męża, a może w przyszłości przesiąść się na wózek inwalidzki.

Te marzenia mogą być zrealizowane tylko poprzez nieustanną rehabilitacje i pomoc ludzi dobrej woli. Rodzina chce zabrać Ulę do domu, zapewnić jej opiekę pielęgniarską, medyczną, rehabilitację, walczyć małymi kroczkami o kolejne cele. Dajmy jej szanse uczestniczenia w życiu rodziny, dajmy szanse bycia z synem, który po tych wszystkich wydarzeniach sam potrzebuje wsparcia psychicznego.

7000 PLN 58% 12000 PLN
zakończono: 16.05.2019

Zbieram na rehabilitację

dla: Franciszek Radziszewicz
kategoria: Leczenie

 

Dzień dobry. Zwracamy się z próbą o wsparcie naszej zbiórki na rehabilitację i leczenie naszego syna Franciszka.

Franek urodził się w 2016 roku. Niepełnosprawność syna to Zespół Downa. Obecnie jest pod opieką wielu specjalistów, między innymi ze względu na niedoczynność tarczycy, niepełnosprawność sprzężonąi inne schorzenia. Z powodu obniżonej odporności Franek narażony jest na częste choroby. 

Bardzo ważna jest dla nas rehabilitacja naszego synka. Widzimy, jak wspomaga jego rozwój i wiemy, że to dzięki niej w przyszłości będzie mógł lepiej funkcjonować. Aby wesprzeć i wspomóc rozwój jego zmysłów, planujemy również zapisać Franciszka na zajęcia z integracji sensorycznej. Brakuje nam funduszy, żeby pokryć koszty rehabilitacji, dlatego prosimy o pomoc dla naszego synka.

Za każdą złotówkę z góry serdecznie dziękujemy.

Rodzice

505 PLN 101% 500 PLN
zakończono: 16.07.2019

Zbieram na dalsze leczenie

dla: Sebastian Janaszak
kategoria: Leczenie

Mam na imię Sebastian, mam 19 lat.

Od wczesnego dzieciństwa mam niepełnosprawność sprzężoną z powodu zaburzeń ze spektrum Autyzmu, upośledzenia w stopniu lekkim oraz uszkodzenia płatu czołowego z niedokształceniem mowy, zaburzeniami pamięci… i nie jest to niestety koniec listy moich schorzeń…

Większość moich leków, paski do glukometru oraz szczepionka odczulająca, jest w 100% płatna. Dzięki niej mniej choruję. Dzięki lekom mogę trochę bardziej się skoncentrować, wysławiać czy funkcjonować w szkole i w życiu codziennym. Bez leków nie jestem w stanie.

Dlatego proszę wesprzyj mnie finansowo.

Dziękuję Ci za każdą Twoją złotówkę!

150 PLN 7% 2000 PLN
zakończono: 09.07.2019

Przedszkole terapeutyczne dla naszego synka

dla: Patryk Czyżowicz
kategoria: Leczenie

Jesteśmy rodzicami 4-letniego Patryka. Dwa lata temu u naszego synka zdiagnozowano autyzm wczesnodziecięcy. Jest to złożone zaburzenie rozwoju i funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego, które wiąże się z wieloma zakłóceniami i trudnościami oraz „zamyka” dziecko w trudno dostępnym dla innych świecie.

Przed pójściem do przedszkola terapeutycznego Patryk praktycznie nie mówił – wypowiadał jedynie pojedyncze słowa. Gdyby nie pomoc rodziny, przyjaciół, Fundacji i terapeutów w przedszkolu, nasz synek nie komunikowałby się z nami tak dobrze jak teraz. Dopasowane zajęcia prowadzone w małej grupie pomagają mu wszechstronnie się rozwijać. Miesięczny koszt związany z pobytem w przedszkolu wynosi 1300 zł. Ponadto Patryk jest na diecie bezglutenowej, bezmlecznej i bezcukrowej, która też wymaga dużych nakładów finansowych z naszej strony.

Zwracamy się do Was z prośbą o pomoc dla naszego synka. Celem zbiórki jest zgromadzenie pieniędzy na dziesięć miesięcy terapii w przedszkolu. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę.

12 PLN 0% 13519 PLN
zakończono: 25.07.2019

Zbieramy na zakup suplementów

dla: Andrzej Morczyński
kategoria: Leczenie

Dzień dobry. Stwardnienie boczne zanikowe, SLA — to diagnoza postawiona mężowi w 2015 roku. W tym momencie nasze życie się zawaliło.

Choroba objawia się bardzo szybko postępującym zanikiem mięśni. Mąż już nie chodzi, większość dnia i nocy oddycha z pomocą respiratora, potrzebuje opieki 24 godziny na dobę. Próbowaliśmy wszystkiego co możliwe, jednak choroba nadal postępuje.

Leki spowalniające postęp choroby są bardzo drogie. Jedyna nadzieja to rehabilitacja, odpowiednio dobrana dieta oraz suplementacja. Podając odpowiednie suplementy, np. lunazyna czy tudca, wierzę, że mąż będzie łagodniej przechodził chorobę.

Bardzo prosimy o pomoc w tej nierównej walce o życie. Za każdą złotówkę bardzo serdecznie dziękujemy.

485 PLN 97% 500 PLN
zakończono: 15.05.2019

Turnus leczniczy i pulsoksymetr

dla: Julia Zygmunt-Szostak
kategoria: Leczenie

Mam na imię Julia i choruję na rzadką chorobę genetyczną — Zespół de Morsiera. Z tego powodu moje oczka widzą tylko światło, a organizm nie produkuje hormonów. Bez leków, które uzupełniają te niedobory hormonów, nie byłabym w stanie przeżyć jednego dnia. Mimo tego, że w czerwcu skończę już 6 lat, to jeszcze nie umiem rozmawiać, gryźć jedzonka i dopiero niedawno nauczyłam się chodzić, trzymając kogoś za rękę.

 

Julia w ciągu tygodnia uczestniczy w różnych zajęciach. Część z nich musi być opłacona z naszych środków. Pochodzą one głównie z 1%, czyli od Was :) Niestety nie jesteśmy w stanie finansowo pozwolić sobie chociażby na 7-dniowy turnus leczniczy nad morzem. Turnusy z zajęciami terapeutycznymi to duży wydatek, ponieważ oprócz samego pobytu i zajęć dla Julki trzeba opłacić również pobyt opiekuna.

Julia pilnie potrzebuje także pulsoksymetru. Takie urządzenie jest pomocne w momentach, gdy stan zdrowia się pogarsza. Pulsoksymetr pozwoli nam monitorować parametry życiowe Julii w trakcie choroby i zaalarmuje w krytycznym momencie, np. gdy pojawią się drgawki. Koniecznie musi to być zaawansowany sprzęt medyczny z wymiennymi końcówkami czujników, które można przylepić na stałe do palca.

Stąd gorąca prośba do Was o wsparcie zbiórki! Będziemy szczęśliwi, nawet jeśli uda nam się uzbierać tylko część kwoty. Pieniądze przekazywane są bezpośrednio na subkonto Julii w Fundacji Avalon, co oznacza, że zbiórka została zweryfikowana w oparciu o odpowiednią dokumentację.

Dziękujemy za każdą Waszą wpłatę <3

85 PLN 1% 6000 PLN
zakończono: 17.07.2019

Spełnienie marzenia o własnym pokoju

dla: Bartłomiej Blask
kategoria: Marzenie

Witajcie, mam na imię Bartek i od urodzenia jestem niepełnosprawny. Choruję na wiele chorób, m.in. Mózgowe Porażenie Dziecięce, Zespół Dandy-Walkera, padaczkę, nie mówię i nie chodzę sam (poruszam się przy balkoniku lub trzymając moją mamę za rękę).

Mimo tych chorób i przeciwności losu, jak każdy człowiek mam marzenia. Jestem wielkim fanem skoków narciarskich. Chciałbym kiedyś osobiście poznać chłopaków z kadry, których teraz oglądam tylko w telewizji.

Jak każdy nastolatek chciałbym również mieć swój własny pokój i w nim trochę prywatności dla siebie, taki mój azyl... Jak sami widzicie moje marzenia nie są zbyt wygórowane, ale do ich realizacji potrzebne są fundusze, których niestety moja mama nie jest w stanie zebrać sama, dlatego proszę Was o pomoc.

 

30 PLN 3% 1000 PLN
zakończono: 15.07.2019

Turnus rehabilitacyjny dla komputerowca

dla: Radosław Ostrowski
kategoria: Leczenie

Hej wszystkim!

Mam na imię Radek, jestem 30-letnim mieszkańcem Sochocina w powiecie płońskim. Moją pasją są komputery. Jako 4-latek uczestniczyłem w poważnym wypadku samochodowym, w czasie którego doznałem urazu czaszkowo-mózgowego. „Pamiątką” po nim jest niedowład. Mój stan był bardzo ciężki, przez pół roku byłem w śpiączce. Przez 4 lata po wybudzeniu jeździłem na wózku inwalidzkim. Przeszedłem kilka operacji. Jestem niepełnosprawny w stopniu umiarkowanym, leczę się również na epilepsję.

By móc samodzielnie i w miarę sprawnie funkcjonować, potrzebuję stałej rehabilitacji. Najlepsze rezultaty przynoszą turnusy, które bardzo lubię.

Z Waszą pomocą chciałbym uzbierać fundusze na taki wyjazd.

Będę wdzięczny za każdą wpłatę.

Pozdrawiam, trzymajcie się!

0 PLN 0% 3000 PLN
zakończono: 11.08.2019

Turnus rehabilitacyjny

dla: Marcin Dylik
kategoria: Leczenie

Witam wszystkich gorąco!

Mimo, iż mija 4 dekada mojego życia, w tym 23 rok zmagań ze stwardnieniem rozsianym, nie straciłem ochoty, by mimo przeciwności losu, cieszyć się każdym kolejnym sylwestrem. Aby to się udało potrzebuję ciągłej aktywności i rehabilitacji.

Niestety, w tym roku nie udało mi się zdobyć żadnego dofinansowania na turnus rehabilitacyjny, który bardzo mnie usprawnia i spowalnia postęp choroby. W związku z tym gorąca moja prośba o wsparcie finansowe na ten cel.

Koszt 2-tygodniowego pobytu na turnusie rehabilitacyjnym wraz z niezbędnymi zabiegami i transportem dla osób niepełnosprawnych to ok. 3.500 zł.

Każda wpłata zbliży mnie do zrealizowania mojego wyjazdu i za każdą z całego serca dziękuję.

Marcin Dylik

2130 PLN 60% 3500 PLN
zakończono: 15.07.2019

Zakup komputera stacjonarnego

dla: Eryk Czarnota
kategoria: Marzenie

Na imię mam Eryk, mam 26 lat i od urodzenia choruję na rdzeniowy zanik mięśni (SMA). Życie niesie ze sobą sporo wyzwań, moim jest choroba, która uniemożliwia mi spełnianie się w swoich pasjach, normalne komunikowanie się z ludźmi, ze światem czy chociażby podjęcie pracy.

Nigdy nie prosiłem o pomoc, a już na pewno nie o finansową, ludzie mają sporo swoich problemów i wydatków, ale teraz nie mam wyjścia. Ostatnimi czasy pojawiła się możliwość podjęcia pracy zdalnej, a do tego potrzebny jest mi komputer o odpowiednich parametrach. Korzystałbym z niego również w ramach rozwijania swoich zainteresowań. Lubię grafikę komputerową, uczę się tworzyć strony internetowe, w przyszłości mam nadzieję stworzyć swoją aplikację. Jestem samoukiem, również ze względu na chorobę i miejsce zamieszkania.

Pech chciał, że wysłużony, wielokrotnie naprawiany laptop, z którego obecnie korzystam odmawia współpracy.

Kupno nowego sprzętu to żaden problem, ale warunkiem są tutaj pieniądze. Nie stać mnie na kupno komputera. Choć bardzo chcę i próbuję, to nie mogę na taki sprzęt odłożyć. Chciałbym w końcu podjąć pracę. Marzę o tym, żeby choć trochę się usamodzielnić, rozwijać się zawodowo, utrzymywać kontakty z ludźmi — chociażby siedząc przed monitorem, skoro z domu wyjść nie mogę, spełniać swoje pasje przede wszystkim.

Na większość rzeczy niestety nie mamy wpływu i, nie mając innego wyjścia, jestem zmuszony prosić was o pomoc.

Z góry bardzo dziękuję każdej osobie, która zdecyduje się mi pomóc. Każda wpłacona złotówka zbliża mnie do wymarzonej samodzielności.

1250 PLN 35% 3500 PLN
zakończono: 17.07.2019

Walka o oddech - zbiórka na rehabilitację ...

dla: Rafał Biegaj
kategoria: Leczenie

Cześć wszystkim!

Mam na imię Rafał. Gdy się rodziłem, doszło do urazu okołoporodowego. W jego wyniku pojawiło się u mnie zaawansowane mózgowe porażenie dziecięce. Zmagam się również z niedowładem czterokończynowym spastycznym i padaczką.
Jestem całkowicie uzależniony od pomocy innych. Każdy dzień zaczynam od różnego rodzaju zajęć rehabilitacyjnych. Bez odpowiednich ćwiczeń spastyczne przykurcze występują znacznie częściej i są coraz silniejsze. Utrudnia mi to wszelkie ruchy i powoduje problemy z oddychaniem. Moje płuca są coraz słabsze i konieczna jest długoterminowa opieka pielęgnacyjna. Potrzebuję kilkugodzinnej terapii domowej respiratorem.
Wszystkie wydatki związane z zakupem leków, terapią, opłaceniem rehabilitacji i prywatnych wizyt lekarskich przekraczają możliwości mojej rodziny.

Będę wdzięczny za każdą wpłatę, która pomoże mi w codziennej walce o oddech.

950 PLN 15% 6000 PLN
zakończono: 25.06.2019

Telefon z klapką

dla: Jan Kubeł
kategoria: Marzenie

Mam na imię Jan i jestem 58-letnim mieszkańcem Włocławka. Jestem również osobą niepełnosprawną – od wielu lat choruję na stwardnienie rozsiane. Skutkiem choroby jest, między innymi, niedowład trójkończynowy. Po mieszkaniu, którego od trzech lat nie opuszczam, poruszam się na wózku inwalidzkim. Dużym wyzwaniem są dla mnie wszelkie bariery architektoniczne.

Jakiś czas temu lekarze odkryli w okolicach mojej prawej skroni torbiel pajęczynówki. Jej umiejscowienie uniemożliwia mi korzystanie z tradycyjnych telefonów komórkowych – emitowane przez nie promieniowanie powoduje bóle i zawroty głowy.

Marzę o tym, by móc swobodnie kontaktować się z osobami, które nie mogą mnie odwiedzić lub są daleko. Pomógłby mi telefon z klapką, na który zbieram fundusze za pośrednictwem tej zbiórki.

Będę wdzięczny za każde wsparcie.

Dziękuję i pozdrawiam.

100 PLN 33% 300 PLN
zakończono: 25.05.2019

Wózek inwalidzki z napędem elektrycznym

dla: Bernard Cybulski
kategoria: Leczenie

Witam Was!

Mam na imię Bernard, być może mnie pamiętacie. W wyniku uszkodzenia rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym jestem osobą niepełnosprawną, ściślej mówiąc – sparaliżowaną. Leżę bez ruchu od ośmiu lat. Chciałbym móc od czasu do czasu zmienić otoczenie, poprzebywać na świeżym powietrzu. Zbieram na specjalistyczny wózek elektryczny z funkcją leżenia. Taki sprzęt kosztuje około 20 000 zł. To bardzo duża kwota. Dzięki Waszej pomocy, którą otrzymałem w ramach pierwszej zbiórki, udało mi się zebrać już 3 585 zł. Bardzo Wam dziękuję!

Walczę dalej. Do osiągnięcia celu brakuje mi 17 215 zł. Dlatego bardzo proszę Was o wsparcie mojego marzenia, jakim jest bycie samodzielnym w miarę swoich możliwości.

Z góry bardzo dziękuję za pomoc i wielkie serce! Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

50 PLN 0% 17215 PLN
zakończono: 24.07.2019

Leczenie dla dziewczyny z głową w górach

dla: Lidia Pomierny
kategoria: Leczenie

Cześć!


Mam na imię Lidia, a moją największą pasją są góry. Z powodu znacznej niepełnosprawności nie mogę po nich spacerować (Choć bardzo bym chciała!), ale mogę o nich czytać, marzyć i kochać je.

Kocham również swoje życie, bo – chociaż pełne przewlekłego bólu – jest piękne.


Urodziłam się z rozszczepem kręgosłupa oraz niedowładem kończyn dolnych i lewej ręki. W związku z chorobą usunięto mi szyjkę i głowę kości udowej. Poruszam się na wózku inwalidzkim, jednak – jak widzicie – staram się nie siedzieć w domu. Pomagają mi leki, które przyjmuję na stałe. Miesięczny koszt farmakoterapii jest bardzo wysoki, dlatego chciałabym prosić Was o wsparcie.

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy zdecydują się wpłacić dowolną kwotę na moje leczenie.

0 PLN 0% 2000 PLN
zakończono: 29.07.2019

Włączmy klimę dla Mariusza

dla: Mariusz Stępień
kategoria: Marzenie

Cześć!

Mam na imię Mariusz i mieszkam z rodzicami w Łodzi. Mam 29 lat i wiem, że nie będę miał możliwości doświadczenia samodzielności. Od ponad 20 lat choruję na dystrofię Duchenne’a, czyli postępujący zanik mięśni.

Choroba sprawiła, że jestem osobą całkowicie uzależnioną od pomocy innych. Nie mogę bowiem wykonać samodzielnie żadnej czynności, przeważającą część dnia spędzam w pozycji leżącej i praktycznie całą dobę oddycham za pomocą respiratora.

Jestem jednak osobą pełną woli walki. Mam ogromną chęć samorealizacji, podążania za swoimi pasjami i podejmowania nowych wyzwań. Wszystko to sprawiło, że ukończyłem z wyróżnieniem dzienne studia prawnicze na Uniwersytecie Łódzkim, potocznie zwanym „Paragrafem”, i otrzymałem Medal „Za chlubne studia”.

Moi Drodzy, lato nadchodzi wielkimi krokami, a z nim coroczne upały, niezmiernie doskwierające takim osobom jak ja. Przy moich problemach oddechowych przetrwanie podczas upałów na kanapie czy w łóżku jest niczym sport ekstremalny ;-).

W związku z tym proszę Was o wsparcie mojego celu, jakim jest założenie w naszym mieszkaniu klimatyzacji i przeprowadzenie związanego z tym remontu. Da mi to szansę na oddech, gdy za oknem żar się leje z nieba.

W naszej rodzinie pracuje tylko tata, gdyż mama od przeszło 20 lat opiekuje się mną i z tego powodu musiała zrezygnować z rozwoju zawodowego.

Dziękuję za każdą wpłatę, która przybliży mnie do realizacji tego niezmiernie dla mnie ważnego celu.

5800 PLN 105% 5500 PLN
zakończono: 06.06.2019

Rehabilitacja nad morzem

dla: Edyta Kliszcz
kategoria: Leczenie

Mam na imię Edyta i mam 36 lat. Jestem młodą osobą, która – jak każdy z Was – ma swoje marzenia. Jednym z nich jest turnus rehabilitacyjny nad morzem, gdzie - korzystając ze świeżego powietrza i wsłuchując się w szum fal - odbyłabym rehabilitację, zregenerowała się i nabrała sił do walki z chorobą.

Stwardnienie rozsiane, z którym mierzę się na co dzień, to przewlekła choroba ośrodkowego układu nerwowego, prowadząca do wieloogniskowego uszkodzenia tkanki nerwowej. SM jest obecnie nieuleczalne, w Europie zarejestrowano jedynie lek spowalniający postęp tej choroby. Główną metodą radzenia sobie ze stwardnieniem rozsianym pozostaje wszechstronne ograniczanie niepełnosprawności.

Tak, SM mnie spowalnia, ale wierzę, że dzięki Tobie mnie nie zatrzyma. Dziękuję za każde wsparcie.

110 PLN 3% 3000 PLN
zakończono: 30.05.2019

Cd. zbiórki na leczenie metodą immunoterap...

dla: Krzysztof Żurek
kategoria: Leczenie

Kochani!

Wasze ogromne zaangażowanie i pomoc w trzymiesięczną zbiórkę, którą prowadziliśmy na Helpuj.pl przyniosły ponad 29 000 zł. Jesteście wspaniali!!! Bardzo, bardzo Wam dziękujemy.

To ogromna kwota, która zbliża nas do osiągnięcia celu. Jednak meta tego wyścigu wciąż znajduje się daleko przed nami – całkowity koszt terapii Krzyśka to kilkaset tysięcy złotych. Dlatego zbieramy dalej, wierząc, że się uda i Krzyś dostanie swoją szansę na powrót do zdrowia.

Poznajcie naszą historię.

Krzysiek jest moim starszym bratem. Połowę życia spędził na koszykarskim parkiecie, a ja zawsze byłam jego wiernym kibicem. Aktywny facet, żyjący w ciągłym biegu. Rzeczywistość, którą znaliśmy, przewróciła się do góry nogami, gdy u Krzysia stwierdzono guza mózgu. Szybka operacja, a potem diagnoza - glejak wielopostaciowy IV stopnia złośliwości i wyrok do 12 miesięcy życia. Krzysztof jest wciąż w trakcie chemioterapii. Niestety, przedłuża to tylko czas do kolejnej wznowy nowotworu. Nie możemy na to czekać. Znaleźliśmy w Niemczech klinikę leczącą metodą immunoterapii. Pozytywne wyniki leczenia innych pacjentów dały nam nadzieję na "nowe życie " dla Krzyśka. Koszt terapii przekracza wielokrotnie możliwości naszej rodziny i znajomych. Dlatego bardzo proszę o wsparcie. Pomóżcie nam wspólnie pokonać glejaka.

Z góry serdecznie dziękuję - siostra najlepszego brata

8706 PLN 17% 50000 PLN
zakończono: 29.07.2019

Wciąż zbieram na potrzebny zabieg

dla: Alicja Pęszyńska
kategoria: Leczenie

Cześć!

Część z Was pewnie mnie kojarzy, pozostałym się przedstawię: mam na imię Alicja i jestem dość niezwykłą 14-latką. Urodziłam się z rzadkim zespołem genetycznym Smith-Magenis, mam zaburzenia ze spektrum autyzmu i jestem niepełnosprawna intelektualnie w stopniu umiarkowanym. Mam stany dysforii, więc na wizyty muszę dojeżdżać dzień wcześniej, żebym dała się zbadać. Gdy jestem zmęczona, to krzyczę, rzucam przedmiotami i nie poddaję się zabiegom leczniczym. Taka „uroda” mojego schorzenia.

Do ubiegłego roku nie wiedziałam co to cewnikowanie. Obecnie jestem cewnikowana co 3 godziny w ciągu dnia z przerwą nocną, bo mój pęcherz przestał pracować. Okazało się, że tylko jedna moja nerka jest zdrowa. Jak widzicie, nie jest dobrze... Mój pęcherz ma jeszcze szansę, by normalnie pracować. Pomóc może zabieg neuromodulacji krzyżowej wykonany przez zagranicznego specjalistę.

Całkowity koszt zabiegu to 46 000 zł. Dzięki Waszym wpłatom na poprzednią zbiórkę mam już za sobą jego pierwszy etap! Drugi etap zaplanowano na 31 maja. Ma on polegać na założeniu na stałe neuromodulatora, a kosztuje 31 000 zł. Oprócz samej operacji musimy opłacić także dojazd, pobyt i konsultację po zabiegu.

Jest to dla mnie ogromna szansa. Bardzo proszę Was o pomoc. Myślę sobie, że jakby 6 200 osób podarowało mi 5 zł lub 15 500 osób podarowało mi 2 zł, to miałabym szansę na wyleczenie. Ponieważ walczę z wieloma schorzeniami, w moim życiu nie ma miesiąca bez pobytu w szpitalu lub wizyty u specjalisty. Trzeba tak niewiele, abym utrzymała zdrową nerkę, a mój pęcherz pracował prawidłowo.

Pamiętaj, mam czas jedynie do 31 maja.

10289 PLN 32% 32000 PLN
zakończono: 28.05.2019

Pierś do przodu!

dla: Paulina Buczek
kategoria: Leczenie

Hej!

Mam na imię Paulina, w tym roku skończę 37 lat. Rok, w którym świętowałam 34. urodziny przyniósł mi „w prezencie” diagnozę inwazyjnego raka piersi; ryzyko: wysokie.

Po półrocznej czerwonej i białej chemii choroba pozbawiła mnie atrybutów, przez które wiele osób definiuje kobiecość. Poddano mnie mastektomii jednej piersi, a następnie adneksektomii, czyli usunięciu jajników i jajowodów. Metoda wykorzystana przy rekonstrukcji piersi, którą przeszłam w Centrum Onkologii, okazała się dla mnie nieodpowiednia, między innymi z powodu budowy mojego ciała – jestem bardzo szczupłą osobą. Proteza została umieszczona pod mięśniem piersiowym większym, przez co nie mam pełnej ruchomości w stawie barkowym. Każdorazowe użycie ręki np. przy otwieraniu drzwi, ale też odczucie zimna powodują ból, gdyż proteza się zniekształca i przemieszcza. Chirurg nie popełnił błędu, operacja została wykonana prawidłowo. Po prostu - jak przy każdym zabiegu operacyjnym – możliwe są powikłania, a ich lista jest długa. Wystąpiły w moim wypadku. Konsultowałam się z kilkoma chirurgami onkologami w całym kraju. Zostałam zakwalifikowana do konwersji innowacyjną metodą tzw. prepektoralną (proteza zostanie umiejscowiona na mięśniu piersiowym większym, oszczędzając go) i mastektomii drugiej piersi z jednoczesną rekonstrukcją metodą prepektoralną. Rekonstrukcja tą metodą wiąże się dla mnie z nadzieją na minimalne dolegliwości bólowe oraz możliwość powrotu do pełnej sprawności.

Jestem młoda i wiem, że jeszcze dużo przede mną. Rak mnie nie spowolnił, a wręcz przeciwnie. Motocykl, a zwłaszcza samotne podróże motocyklowe są nie tylko moją pasją od lat, ale też stały się odskocznią od raka, bólu i myśli o śmierci. Wszędzie doszukuję się piękna i dobra, a swoim uśmiechem zarażam innych. Jestem aktywna zawodowo, a praca jest moją radością.

Operacja, na którą uruchomiłam zbiórkę jest nierefundowana, a – niestety - bardzo kosztowna. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o dołożenie swojej cegiełki do kwoty potrzebnej na wykonanie zabiegu.

Jeżeli chcecie poznać mnie bliżej, zapraszam na blog: https://www.facebook.com/MarzeniaTrzebaSpelniac

Pozdrawiam wszystkich!

40535 PLN 101% 40000 PLN
zakończono: 01.07.2019

Grosz do grosza, włos do włosa - zbiórka n...

dla: Julia Brodzińska
kategoria: Marzenie

Poznajcie Julię, naszą ukochaną córkę.

Julia ma 14 lat. Lubi plastykę – dużo rysuje i maluje, słucha muzyki pop i uwielbia tańczyć; przez wiele lat uczęszczała na kurs tańca hip-hop. Kocha przyrodę i podróże – zwłaszcza spacery po górach. Można pomyśleć: „zwykła nastolatka”. Nie do końca.

U Julki zdiagnozowano chłoniak Hodgkina – nowotwór złośliwy. Konsultacje, badania, wizyty szpitalne stały się naszą codziennością. Po operacji lekarz zalecił chemioterapię, która składa się z sześciu cykli. Obecnie Julia jest w trakcie drugiego cyklu przyjmowania chemii, w wyniku czego straciła włosy.

Zwracamy się do Was z prośbą o pomoc w spełnieniu marzenia naszej córki, jakim jest poczucie swobody i komfortu. Zbierzcie razem z nami pieniądze na profesjonalną perukę. Pozwólmy Julii poczuć się pięknie :)

Za każde udzielone wsparcie i ciepłą myśl o niej - bardzo DZIĘKUJEMY! Może to "drobiazg", ale "małe rzeczy" mają często bardzo dużą wartość. Dla nas liczy się każda złotówka, dzięki której jesteśmy coraz bliżej celu. Wierzymy w Wasze dobre serca.

Pozdrawiamy serdecznie

Rodzice Julii

2505 PLN 125% 2000 PLN
zakończono: 07.06.2019

Turnus rehabilitacyjny — zbieram dalej!

dla: Magdalena Komorowska
kategoria: Leczenie

Witajcie!

Nazywam się Magda i od urodzenia zmagam się z wieloma chorobami. Jedną z nich jest rzadko występująca ziarniniakowatość z zapaleniem naczyń. Jest to choroba nieuleczalna, dająca wiele ciężkich objawów. Ze względu na liczne schorzenia poruszam się na wózku inwalidzkim. Są momenty, kiedy czuję się lepiej – wtedy jestem w stanie przejść parę metrów o kulach – potrzebuję jednak asekuracji. Chciałabym bardzo, by było więcej takich chwil i samodzielnych kroków. Do tego niezbędna jest systematyczna rehabilitacja.

W miarę możliwości staram się korzystać z intensywnej rehabilitacji na turnusach. Właśnie na taki wyjazd zbieram obecnie fundusze. Na turnus muszę pojechać z opiekunem, ponieważ potrzebuję stałej pomocy drugiej osoby. W czasie takiego turnusu nie tylko skorzystam z leczenia farmakologicznego i ćwiczeń rehabilitacyjnych, ale również – co jest dla mnie bardzo ważne -  odpocznę psychicznie od rzeczywistości dnia codziennego, która często jest trudna oraz nabiorę sił do walki z chorobą.

Koszt wyjazdu to 3 800 zł. W pierwszej i drugiej zbiórce udało nam się zgromadzić część tej kwoty (1 400 zł). Wierzę, że uda się dozbierać resztę! Bez Waszej pomocy nie sfinansuję uczestnictwa w turnusie, ponieważ moje leczenie pochłania każdy nasz grosz.

Pokazaliście, że chcecie pomóc, za co jestem Wam bardzo wdzięczna. Jestem wdzięczna za każdą Waszą złotówkę i fakt, że nie jest Wam obojętny mój los. Bardzo dziękuję za okazaną mi pomoc!

0 PLN 0% 2400 PLN
zakończono: 13.07.2019

Samochód z rampą

dla: Patryk Rudziński
kategoria: Marzenie

Cześć, Kochani!

Jestem Patryk i robię to wszystko, do czego, według lekarzy, miałem nigdy nie być zdolny: słyszę, widzę, odczuwam i rozumiem komunikaty napływające z zewnątrz. Mój umysł i moje zmysły pracują prawidłowo, porozumiewam się i wyrażam przy pomocy alternatywnych sposobów komunikowania.

Mimo porażenia mózgowego, z którym zmagam się od dzieciństwa, jestem szczęśliwą osobą z wielką chęcią do życia, zbierania doświadczeń, przekraczania barier i łamania stereotypów. Staram się być dobrym człowiekiem, który codziennie walczy o przyszłość pełną marzeń i sukcesów. Moi bliscy twierdzą, że jak nikt inny pokazuję, jak cieszyć się każdym dniem i daję siłę każdemu, kto potrzebuje wsparcia. Mnie bardzo wspiera moja mama 💕

Uwielbiam zwiedzać i wychodzić ze znajomymi. Po prostu kocham ludzi 😎 Jestem bardzo towarzyski, a wyjazdy pozwalają mi odpocząć i naładować baterie.

Swoimi działaniami pomagam osobom takim jak ja uwierzyć w siebie oraz zachęcam innych do większej otwartości na osoby niepełnosprawne.

Jednak ja sam też czasem potrzebuję pomocy. Zmagam się z przewlekłym bólem spowodowanym chorobą i wymagam stałej rehabilitacji. Jeżdżę na masaże, które pomagają mi utrzymać mój aparat ruchu w dobrej formie.

Marzę o samochodzie z rampą, dostosowanym do potrzeb osób niepełnosprawnych. Pomoże mi się usamodzielnić i poprawić komfort życia. Oprócz poradni rehabilitacyjnych odwiedzam również swoją uczelnię, gdzie zdaję egzaminy i załatwiam formalności.

W poprzedniej zbiórce zebraliśmy na ten cel aż 5106 zł, ale trochę jeszcze brakuje.

Razem udało się Nam uzbierać na koncert. Wierzę, że razem możemy wszystko, czuję Wasze wsparcie i mam nadzieję, że jesteście ze mną nadal. Wasze wsparcie finansowe niesamowicie by mi pomogło. Sukces jest już tak blisko, na wyciągnięcie ręki…

Już teraz dziękuję za każdą wpłaconą złotówkę!

Przybijam piątkę wszystkim, trzymajcie się!

 

A tutaj odpowiadam na ważne pytania: https://www.plusik-minusik.pl/o-nas/inspiracja/wywiad-dla-portalu-psychologia-przy-kawie 😉

250 PLN 3% 7894 PLN
zakończono: 18.08.2019

Uporządkujmy zmysły Kuby

dla: Jakub Sabala
kategoria: Leczenie

Witamy Was serdecznie.

Dziękujemy za zainteresowanie zbiórką, którą założyliśmy dla naszego synka.

Jakub to inteligentny chłopiec, nieco ruchliwszy od swoich rówieśników. Jak każdy chłopiec w jego wieku ma swoje pasje i marzenia. Lubi podróżować i interesuje się robotyką. Naszym wspólnym pragnieniem jest zamieszkać w domku na wsi.

Dzieciństwo Kuby komplikują nadpobudliwość psycho-ruchowa, zaburzenia emocji, koncentracji uwagi i zachowania oraz zaburzenia przetwarzania sensorycznego (czyli niewłaściwe reakcje organizmu na bodźce zmysłowe). Dysfunkcje w zakresie integracji sensorycznej utrudniają Kubie uczenie się i rozwój społeczno-emocjonalny.

By Kubuś mógł swobodnie funkcjonować w domu i wśród innych, potrzebna jest systematyczna rehabilitacja, m.in. terapia integracji sensorycznej, zajęcia z psychologiem.

Będziemy wdzięczni, jeśli pomożecie nam zrealizować cel, jakim jest spokojne i radosne dzieciństwo naszego dziecka. Każda złotówka jest dla nas na wagę sztabki złota.

Z góry dziękujemy za wsparcie i pozdrawiamy wszystkich.

10 PLN 0% 2000 PLN
zakończono: 14.06.2019

Kawałek ziemi pod własne niebo

dla: Anna Baranek-Jurkowska
kategoria: Marzenie

Cześć wszystkim! Z tej strony Ania 🙂

Pamiętacie popularne jakiś czas temu Ice Bucket Challenge? Wyzwanie to miało propagować wiedzę o stwardnieniu zanikowym bocznym, w zgrabnym skrócie: SLA. To nieuleczalna, postępująca choroba, która niszczy neurony ruchowe, prowadząc do zaniku kolejnych mięśni i, w konsekwencji, do śmierci. Z tą diagnozą żyję od paru lat.

Obecnie jestem osobą niezdolną do samodzielnej egzystencji, zależną od innych. Mam bardzo ograniczone możliwości ruchu, a w nocy oddycham przy pomocy respiratora.

W moim życiu nie brakuje jednak miłości i pięknych chwil. Kilka miesięcy przed otrzymaniem diagnozy urodziłam synka Jasia 😊💖 Moje pasje to malarstwo olejne na dużych formatach oraz gra na instrumentach - szczególnie na fortepianie i gitarze klasycznej. Uwielbiam pieśni religijne i kontakt z przyrodą. Kochałam chodzić po górach - czuć powiew wiatru i ciepło słońca, zwłaszcza w wyższych partiach wzniesień, obserwować niebo i kolory chmur. Wspaniałe jest poznawanie ciszy - zwłaszcza głęboką nocą - tak wiele można wtedy usłyszeć...

Ponieważ nie mogę już malować oraz grać, swoje refleksje i wrażenia przekazuję w wierszach. Wydałam dwa tomiki poezji.

Bycie mamą daje mi niewysłowioną radość. Choroba sprawia, że ta wielka radość jest jednak zabarwiona bólem. Boli mnie, że nie mogę mocno przytulić synka, zająć się nim i pomóc mu, gdy nie potrafi czegoś zrobić.

Ze względu na moje SLA wciąż mieszkam z rodzicami. Mając ponad 40 lat, marzę o czymś tak oczywistym dla wielu osób dużo młodszych ode mnie: własnej przestrzeni, gdzie mogłabym być gospodynią. Wspólne mieszkanie potrafi być uciążliwe dla obu stron - szczególnie, gdy jeden z członków rodziny ciężko choruje.

Razem z mężem pragniemy być "na swoim", mimo mojego poważnego stanu. Zbieramy fundusze na budowę własnego domu lub domku chociażby. To wielkie wyzwanie pod każdym względem i potrzebujemy pomocy. Pomyśleliśmy, że zaczniemy od początku, czyli od miejsca, gdzie mogłaby stanąć nasza przystań. Naszym celem, który przyświeca również tej zbiórce, jest więc zakup działki.

Będziemy głęboko wdzięczni, jeśli wesprzecie nas wpłatami (Każda jest dla nas na wagę złota!) i, jeśli czujecie, że możecie - krótką modlitwą w intencji odzyskania przeze mnie zdrowia.

Z góry dziękujemy za wszelką pomoc.

Pozdrawiam serdecznie 🤗

 

2656 PLN 26% 10000 PLN
zakończono: 03.09.2019

Rehabilitacyjne spacery na LOKOMACIE

dla: Dominika Chruściel
kategoria: Leczenie

Witajcie,

mam na imię Dominika i choruję na mózgowe porażenie dziecięce. W związku z nim przeszłam  już dwie poważne operacje nóg, po których wymagam intensywnej rehabilitacji na specjalistycznym sprzęcie.

LOKOMAT to orteza do nauki chodu. Godzina ćwiczeń na tym urządzeniu kosztuje 200 zł. Sporo, prawda? Ale daje bardzo dobre efekty.

Z Waszą pomocą chciałabym zebrać środki na dwutygodniowy turnus w Niedrzwicy, którego główną atrakcją będzie dla mnie rehabilitacja na LOKOMACIE. Wierzę, że się uda!

Za wszystkie wpłaty już teraz z całego serca dziękuję.

0 PLN 0% 7000 PLN
zakończono: 21.06.2019

Zakup pompy insulinowej oraz systemu CGM

dla: Sławomir Gwizdała
kategoria: Leczenie

Cześć!

Nazywam się Sławek, a cukrzyca typu 1 towarzyszy mi od 7 roku życia. Przeżyliśmy razem ponad 30 lat, ale muszę przyznać, że nie zawsze było łatwo. Od samego początku moich zmagań z tą chorobą największym problemem było ustabilizowanie poziomów cukru i uniknięcie hipoglikemii.

Z każdym rokiem wahania poziomu cukru coraz mocniej wpływały na moje codzienne funkcjonowanie. Generowało to wiele niebezpiecznych dla mnie sytuacji i mnóstwo stresu dla moich najbliższych. Po konsultacji z lekarzem prowadzącym stwierdziłem, że właśnie pompa insulinowa oraz system ciągłego monitorowania glikemii będą dla mnie szansą na normalne życie, a moim bliskim i współpracownikom zaoszczędzą dodatkowym zmartwień.

Zdradzę Wam, że mam już nawet „upatrzony” model pompy insulinowej: MiniMed® 640G, która we współpracy z sensorem pozwala lepiej kontrolować zarówno poziom cukru, jak i ilość podawanej insuliny. To dla mnie szansa na normalniejsze życie i robienie tego, co lubię najbardziej. Długie rowerowe wycieczki i wędrówki po lesie z żoną i naszymi dwoma psami Stefanem oraz Luną to jest to, co sprawia mi najwięcej radości. Kiedyś organizowaliśmy je znacznie częściej. Teraz jednak, ze względu na wahania glikemii, musiałem z nich zrezygnować.

Mam wielką nadzieję, że powrócę do tych rytuałów. Będę Wam ogromnie wdzięczny za pomoc w realizacji mojego celu.

11400 PLN 45% 25000 PLN
zakończono: 18.08.2019

Uzupełnienie apteczki o niezbędne leki

dla: Eugeniusz Sawicki
kategoria: Leczenie

Szanowni Państwo,

nazywam się Eugeniusz Sawicki, jestem osobą niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym.

Zmagam się z chorobami układu sercowo-naczyniowego, m.in. z chorobą wieńcową. Czekam na zabieg ablacji. Mam za sobą wieloodłamowe złamanie obu kości lewego podudzia, które spowodowało miejscową martwicę skóry. Do tej pory w mojej nodze znajdują się śruby, utrudniające mi chodzenie. Pozostaję pod stałą opieką poradni kardiologicznej i ortopedycznej.

Przyjmuję siedem rodzajów leków, co wiąże się z ogromnymi kosztami. Sytuacja finansowa mojej rodziny jest bardzo ciężka. W domu mieszkają dwie chore osoby, które każdego dnia muszą mierzyć się z ograniczeniami, jakie niesie ze sobą ich niepełnosprawność.

Zwracam się z gorącym apelem o wsparcie do wszystkich życzliwych i wyrozumiałych ludzi. Serdecznie proszę o wpłatę na mój cel, jakim jest wykupienie niezbędnych leków. Dzięki nim będzie mi łatwiej na co dzień i bez lęku będę mógł wychodzić z domu.

Jeżeli nie mogą Państwo przekazać darowizny, proszę o podzielenie się informacją o mojej zbiórce z innymi. Za każdą okazaną pomoc jestem i zawsze będę ogromnie wdzięczny.

Z pozdrowieniami

Eugeniusz

22 PLN 2% 1000 PLN
zakończono: 20.08.2019

Wrócić do domu, wrócić do życia

dla: Urszula Działak
kategoria: Leczenie

Zatrzymaj się i poznaj moją historię.

Mam na imię Urszula. Od wielu lat zmagam się z bardzo uciążliwą, postępującą chorobą: zesztywniającym zapaleniem stawów kręgosłupa. Choroba ta wyeliminowała mnie z rynku pracy. Mimo to pozostałam osobą pogodną, towarzyską, lubianą przez przyjaciół i rodzinę.

Jeden dzień w grudniu 2018 roku zmienił moje życie. Wstałam jak co rano, by skorzystać z toalety. Wystarczył chwilowy zawrót głowy, utrata równowagi – upadłam tak nieszczęśliwie, że doszło do zmiażdżenia szóstego kręgu szyjnego oraz uszkodzenia rdzenia kręgowego.

Operacja trwała wiele godzin, w jej trakcie dwukrotnie mnie reanimowano. Po kilku tygodniach walki o moje życie lekarze stwierdzili porażenie czterokończynowe. Na szczęście nie doszło do niedotlenienia mózgu i nadal jestem osobą kontaktową. Doskonale zdaję sobie sprawę z sytuacji, w jakiej się znalazłam. Na razie jestem więźniem w swoim ciele. Przykuta do łóżka, będę potrzebowała wiele czasu, żeby odzyskać jakiś procent dawnej sprawności.

Są dni, gdy różne myśli kołaczą mi się w głowie. O niektórych wolę nie mówić moim bliskim, którzy od kilku miesięcy każdego dnia ofiarnie pomagają mi przy każdej czynności i starają się jak mogą, by podtrzymać mnie na duchu. Jednak, mimo ich wielkiego zaangażowania i ogromnego wsparcia, ciągle nachodzą mnie stany depresji i zwątpienia. Bo jak uniknąć depresji, kiedy w wieku 49 lat całkowicie traci się kontrolę nad własnym ciałem? Tak bardzo się boję, że jednak nie dam rady, że w końcu zabraknie mi motywacji do dalszej walki… Staram się pokochać moje bezwładne nogi, bezwładne stopy, bezwładne palce u nóg… Czasami nawet przemawiam do nich czule, bo mam nadzieję, że może drgną, poruszone siłą sugestii! Nie mogę jednak zaakceptować moich bezwładnych dłoni, szczególnie palców, które tak bardzo by mi się przydały! Marzę, żeby móc samodzielnie jeść, podrapać się po głowie, wziąć do ręki książkę i przewracać kartki…

Cztery miesiące intensywnej rehabilitacji nie dały oczekiwanych rezultatów. Wszyscy powtarzają: „Trzeba czasu, trzeba czekać, trzeba być cierpliwym…”. Nie stracić nadziei to niesamowicie trudne zadanie, kiedy każda próba samodzielnego siadania kończy się omdleniem. Nigdy nie sądziłam, że będę marzyła o tym, by jeździć wózkiem inwalidzkim!

Jestem jednak gotowa podjąć walkę o swoje zdrowie, a przede wszystkim pragnę być w domu z rodziną. Wciąż wierzę, że dzięki długotrwałej, intensywnej rehabilitacji mój stan się poprawi i odzyskam choć cząstkę tego, co miałam kiedyś.

W lutym tego roku zwróciliśmy się do Fundacji Avalon o pomoc w zbiórce pieniędzy na moje leczenie i rehabilitację. Dzięki wsparciu finansowemu wspaniałych ludzi dobrej woli udało się zgromadzić 7 tysięcy zł. Niewypowiedzianie się z tego cieszę!

Jednocześnie wciąż towarzyszy mi lęk, że nie podołamy finansowo wydatkom związanym z rehabilitacją i tym wynikającym z życia codziennego. Potrzebuję funduszy na opiekę pielęgniarską, fizjoterapię oraz środki do codziennej pielęgnacji.

Moim marzeniem jest powracać do zdrowia w domu, wśród bliskich. Już teraz z całego serca dziękuję tym, którzy poprzez wpłatę na mój cel będą mieli swój udział w jego spełnieniu.

1369 PLN 6% 20000 PLN
zakończono: 03.09.2019

Turnus rehabilitacyjny w sanatorium

dla: Kinga Denoch
kategoria: Leczenie

Mam na imię Kinga.

Choruję na ciężką postać zespołu Ehlersa-Danlosa (EDS). Jest to bardzo rzadka, postępująca choroba genetyczna tkanki łącznej. Na ten moment jest nieuleczalna. Objawia się wielonarządowymi dolegliwościami oraz niewyobrażalnym bólem i powoduje wiele ograniczeń. W związku z torbielą przysadki mózgowej zmagam się również z dużymi zaburzeniami hormonalnymi. Sporo problemów sprawia mi również układ pokarmowy, który próbuję „obłaskawiać” specjalną dietą wykluczająca wiele produktów. Do tego dochodzą też poważne niedogodności neurologiczne. Hipermobilny typ mojego głównego schorzenia (EDS) wiąże się z nadmierną ruchomością stawów, przez co dochodzi do ciągłych przeciążeń, zwichnięć, podwichnięć itd. Generuje to nieustanny ból związany z samym urazem, jaki i ciągłymi stanami zapalnymi. W tej chwili bez silnych środków przeciwbólowych nie jestem w stanie funkcjonować.

Niekończąca się walka z bólem powoduje, że dopada mnie silna depresja. Wkładam naprawdę dużo wysiłku w rehabilitację i codzienne ćwiczenia, dzięki czemu udaje mi się na razie zachować sprawność fizyczną, choć potrzebuję już stałej pomocy i wsparcia osób trzecich. Pragnę zawalczyć o powrót do samodzielności, a może i powrót do tańca - mojej wielkiej miłości, dającej mi niesamowitą radość.

Do tej pory korzystałam głównie z rehabilitacji stacjonarnej. Obecnie marzę o wyjeździe na intensywny, kompleksowy turnus rehabilitacyjny, którego koszt w części muszę pokryć samodzielnie. Z uwagi na moją obecną sytuację finansową i brak stałego źródła dochodu będzie to dla mnie bardzo trudne. Zmotywowało mnie to do założenia zbiórki z celem zebrania funduszy na turnus.

To wszystko, czym się z Wami podzieliłam sprawia, że mój legendarny uśmiech mocno zbladł, a nieustający optymizm zagubił się w ciągłej walce z bólem i przeciwnościami losu. Pomóżcie mi je odzyskać! Wierzę w Wasze dobre serca. Za każdą wpłaconą złotówkę, wsparcie, ciepłą myśl i udostępnienie mojej prośby – SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!

 

Jeśli chcecie mnie bliżej poznać, zapraszam na blog: https://denochkinga.blogspot.com

1100 PLN 100% 1100 PLN
zakończono: 04.08.2019

Wciąż zbieramy na kosztowną terapię zagran...

dla: Artur Barcikowski
kategoria: Leczenie

Artur jest moim mężem i tatą naszego 2,5-letniego Kacperka. 

Kiedy nasz synek miał 11 miesięcy u Artura zdiagnozowano guza mózgu – glejak wielopostaciowy o najwyższym stopniu złośliwości. Gdy po operacji usłyszeliśmy wyrok – pół roku do dwóch lat życia, to całkowicie wywróciło nasz świat do góry nogami.

Minął już rok i standardowa terapia – radio i chemioterapia dobiegły już końca. Wszelkie metody leczenia w kraju się wyczerpały, a lekarze każą czekać.

My jednak nie zamierzamy czekać i zbieramy fundusze na dalsze leczenie za granicą, które może przedłużyć życie Artura o wiele lat.

Immunoterapia to nowoczesna metoda leczenia raka, która daje bardzo duże szanse. Jej koszt jest jednak poza naszym zasięgiem. Pierwsza faza leczenia w niemieckiej klinice w Kolonii została wyceniona na 51 tys. euro, a kolejne comiesięczne sesje utrwalające kosztują 5 tys. euro każda.

Dzięki Waszej dotychczasowej pomocy uzbieraliśmy już 34 432 zł. Wciąż potrzebujemy Waszego wsparcia.

Prosimy, pomóżcie nam w walce z tą chorobą! Chcemy tylko wspólnie patrzeć jak rośnie nasz synek i cieszyć się każdą chwilą spędzoną razem. Dziękujemy z całego serca za wszelką pomoc.

Ania z rodziną

3614 PLN 18% 20000 PLN
zakończono: 22.08.2019

Samodzielny w terenie

dla: Marcin Pudełko
kategoria: Marzenie

Dzień dobry wszystkim Helpującym!

Mam na imię Marcin i jestem pozytywnie nastawionym do życia 37-latkiem, od lat szczęśliwie żonatym z Edytą. Jedną z najważniejszych wartości jest dla nas nasza wiara – źródło miłości i siły, które staramy się przekazywać innym.

Wskutek dziecięcego porażenia mózgowego jestem osobą niepełnosprawną i poruszam się na wózku inwalidzkim. Dzięki wsparciu najbliższych nie było to przeszkodą w zdobyciu przeze mnie wykształcenia wyższego na kierunku socjologia i praca socjalna. Pasjonuję się informatyką, literaturą oraz kinem science fiction i fantasy. Uwielbiam serię „Star-Trek” i „Gwiezdne Wojny”.

Założyłem zbiórkę, ponieważ marzę o poprawieniu jakości wózka, z którego korzystam. Dzięki zeszłorocznym darowiznom i wpłatom z 1%, za które serdecznie wszystkim dziękuję, udało mi się kupić dodatkowe oprzyrządowanie do mojego wehikułu. Na dołączonych filmikach możecie zobaczyć moje pierwsze jazdy po mieście i jazdy terenowe.

Teraz przyszedł czas na koła – wzmocniony model do jazdy terenowej ułatwiłby mi stabilne pokonywanie krawężników i innych barier architektonicznych oraz usprawnił przemieszczanie się na zewnątrz. Założona kwota zbiórki uwzględnia koszt kół, elementów montażowych oraz zabezpieczeń na ciągi.

Będę wdzięczny za Wasze wsparcie, a mój wózek – za nowe koła ;)

Z pozdrowieniami

Marcin

380 PLN 25% 1498 PLN
zakończono: 27.08.2019

Rządzić w europejskiej bocci

dla: Konrad Lipowski
kategoria: Marzenie

Sportowiec z MPD? To ja!

Mam na imię Konrad. Dużo się śmieję, wiernie kibicuję Legii Warszawa i od 12 lat trenuję paraolimpijską dyscyplinę sportową o nazwie boccia. Choruję na mózgowe porażenie dziecięce, przez co jest mi w życiu trochę trudniej, ale staram się, by nie ograniczało mnie to w realizacji planów i marzeń.

Moje marzenia są związane ze sportem, który uprawiam. Mam na swoim koncie już spore sukcesy, ale nie odpuszczam, bo wierzę, ze największy wciąż przede mną, a mam poważne ambicje 🏆😁

Dostałem wyjatkową szansę zagrania w International Boccia Event Poznań 2019. Jest to dla mnie ogromna szansa rozwoju w tej dyscyplinie, bo w zawodach wezmą udział zawodnicy z ośmiu krajów Europy.

Bardzo zależy mi na uczestniczeniu w tej imprezie. Potrzebuję Waszego wsparcia, by zebrać pieniądze na zwrot kosztów wpisowego.

Za każdą wpłatę i pomoc w spełnieniu mojego marzenia serdecznie dziękuję! 

175 PLN 12% 1400 PLN
zakończono: 28.08.2019

Zmierzyć cukier bez bólu

dla: Maja Małucka
kategoria: Leczenie

Maja ma 13 lat. Jest energiczną i radosną dziewczyną, która pozytywnie patrzy na świat i chętnie pomaga innym. Uwielbia długie spacery i wycieczki rowerowe.

Nie zawsze jednak może realizować swoje pasje i obecnie sama potrzebuje pomocy. Jest to związane z cukrzycą typu 1, na którą Maja choruje od 6 roku życia. Choroba ta wymaga ciągłego monitorowania poziomu cukru we krwi – właściwe prowadzenie leczenia wiąże się z nawet kilkunastoma nakłuciami palców w ciągu dnia i w nocy. By móc ograniczyć ból związany z pobieraniem krwi do pomiarów, kupiliśmy specjalny czytnik Free Style Libre, wykorzystujący sensory.

Jeden sensor, z którego można korzystać przez 14 dni kosztuje 255 zł. Ich zakup, niestety, nie jest refundowany. Sensory ułatwiają i przyśpieszają pomiar glikemii. 

Jako rodzice Mai będziemy bardzo wdzięczni, jeśli po raz kolejny wesprzecie nas w sfinansowaniu tego wydatku. 

Wszystkim Darczyńcom przesyłamy serdeczne pozdrowienia.

450 PLN 56% 800 PLN
zakończono: 19.07.2019

Zbiórka na aparat do oddychania cz. 3

dla: Dagmara Gorczyńska
kategoria: Leczenie

Mam na imię Dagmara.

Choruję na bardzo rzadką chorobę: zespół Ehlersa-Danlosa. Związane z nią deficyty powodują, że niewydolne są wszystkie narządy, w których znajduje się kolagen typu 1, a niestety jest on wszędzie ─ to podstawowy budulec naszego ciała. Deficyty te powodują też, że ta odmiana EDS jest odmianą śmiertelną.

Problemy z oddychaniem towarzyszą mi od zawsze. Wynikają one z trzech rzeczy: obniżonego napięcia mięśniowego (związane z nim częste nocne bezdechy potrafią trwać nawet 6 godzin i więcej, co oznacza, że pewnego dnia mogę się po prostu nie wybudzić), znacznego skrzywienia kręgosłupa oraz faktu, ze mój mózg nie przekazuje mięśniom bodźców do oddychania. Samodzielne podtrzymywanie oddechu przez długi czas jest dla mnie fizycznie niemożliwe.

Do końca życia będę potrzebowała wsparcia aparatu do oddychania. W czasie jednej z wizyt u lekarza specjalisty okazało się, że przy bezdechach neurologicznych niezbędny jest aparat typu BiPAP. Do aparatu należy dokupić maskę oraz nawilżacz i ogrzewacz powietrza. Mam nadzieję, że uda mi się zamknąć w kwocie 10 tysięcy złotych.

Obecna zbiórka jest kontynuacją poprzednich, w czasie których udało się zgromadzić większość potrzebnych funduszy, za co ogromnie, ogromnie dziękuję.

Wierzę w Wasze wsparcie. Będę wdzięczna za każdą wpłatę przekazaną na mój cel ❤

2300 PLN 76% 3000 PLN
zakończono: 30.07.2019

Moje pierwsze samodzielne kroki

dla: Ernest Ismayilova
kategoria: Leczenie

Puk, puk…

Mam na imię Ernest. Urodziłem się trochę za wcześnie, w dodatku z wadą krtani, do której szybko doszły przewlekła choroba płuc i obustronny wylew dokomorowy III stopnia. Mama mówi, że mam też spastyczne porażenie czterokończynowe.

Chyba jeszcze nie do końca zdaję sobie z tego wszystkiego sprawę, bo na co dzień jestem pogodnym, spokojnym i radosnym chłopcem. Każdego dnia staram się uczyć czegoś nowego, ale czasem jest to bardzo trudne.

Teraz próbuję stawiać swoje pierwsze kroki. Będzie mi łatwiej, jeśli poćwiczę ze specjalistami. Wpłacając na moją rehabilitację, podajecie mi rękę, na której mogę się oprzeć przy nauce chodzenia i umożliwiacie prawidłowy rozwój.

Wspólnie z rodzicami marzę o tym, by być sprawnym na tyle, na ile to możliwe i móc cieszyć się byciem dzieckiem.

Przesyłam Wam dużo uśmiechów i dziękuję za każde wsparcie.

3320 PLN 79% 4200 PLN
zakończono: 02.09.2019

Leczenie boreliozy z koinfekcjami

dla: Iwona Warmińska
kategoria: Leczenie

Cześć, tu Iwona.

10 lat temu zostałam ugryziona przez kleszcza. Niby nic niezwykłego, części z Was pewnie się to przytrafiło. Niestety okazało się, że pajęczak, który wprowadził neurotoksyny do mojego organizmu był zakażony bakteriami boreliozy. Choroba przez długi czas była uśpiona. Zaczęła uaktywniać się 3 lata temu, czemu towarzyszyły potworne bóle głowy i mięśni, osłabienie stawów i coraz większe zmęczenie. Diagnozę ostatecznie postawiono w styczniu tego roku.

Lekarze odnajdują w moim organizmie kolejne bakterie, które zostały przeniesione przez kleszcza; w badaniach wychodzą koinfekcje i zmiany o charakterze neurologicznym. Borelioza atakuje również mój mózg, powodując różnego rodzaju problemy.

W leczeniu stosuję antybiotyko- i fitoterapię. Koszt odpowiednich lekarstw oraz ziół dochodzi do 2 tysięcy zł miesięcznie – walka z „przechodzoną" boreliozą nie jest prosta.

Bardzo chciałabym wrócić do normalnego życia bez bólu i ciągłego osłabienia, zatrzymać proces niszczenia mojego organizmu. Uwielbiam góry – marzę o wejściu na Giewont. Wierzę, że jeszcze to zrobię.

Będę wdzięczna za każdą wpłatę. Jeśli nie możesz finansowo wesprzeć mojego celu – przekaż informację o nim dalej.

Bardzo, bardzo dziękuję.

12 PLN 0% 5000 PLN
zakończono: 04.09.2019

Spacerowy wózek inwalidzki na roczek Frania

dla: Franciszek Furowicz
kategoria: Marzenie

5 lipca nasz synek Franio skończy roczek.

Gdy przychodził na świat, doszło u niego do niedotlenienia organizmu i - w efekcie - uszkodzenia mózgu. Smutną "pamiątką" po tym dniu jest czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce.

Dziś Franek ma 11 miesięcy. Nie siedzi samodzielnie, nie pełza, nie raczkuje. Mimo tego jest ciekawym świata chłopcem. To prawdziwy wesołek, który uwielbia wygłupy i interakcje z ludźmi. Szuka kontaktu, zaczepia, wokalizując. Bardzo lubi obserwować drzewa, ale najlepiej czuje się w wodzie. Bardzo często jeździmy z nim na basen.

Franio systematycznie uczęszcza na rehabilitację, gdzie wykonuje dużo ważnej, ogólnorozwojowej pracy. By jej efekty mogły się prawidłowo utrwalać oraz by nasz synek mógł stabilnie i wygodnie siedzieć w czasie spacerów, podróży, a nawet zabawy w domu, potrzebny jest odpowiednio dostosowany, spacerowy wózek inwalidzki.

Bardzo kochamy Franka i pragniemy, by mógł swobodnie cieszyć się dzieciństwem.

Będziemy wdzięczni, jeśli dorzucicie się do jego urodzinowej skarbonki i pomożecie nam w ten sposób podarować Franiowi wyjątkowy prezent na pierwsze urodziny.

3600 PLN 34% 10500 PLN
zakończono: 18.07.2019

Zwycięstwo w grze o zdrowie

dla: Alicja Pęszyńska
kategoria: Leczenie

Cześć!

Część z Was pewnie mnie kojarzy, pozostałym się przedstawię: mam na imię Alicja i jestem dość niezwykłą 14-latką. Urodziłam się z rzadkim zespołem genetycznym Smith-Magenis, mam zaburzenia ze spektrum autyzmu i jestem niepełnosprawna intelektualnie w stopniu umiarkowanym. Do moich schorzeń dochodzą bezdech senny (wymaga zakupu aparatu CPAP, do którego musimy dopłacić 2620 zł), nadciśnienie tętnicze, częstoskurcz serca i niedorozwój prawej nerki ze zwężeniem tętnic. Mam stany dysforii, więc na wizyty muszę dojeżdżać dzień wcześniej, żebym dała się zbadać. Gdy jestem zmęczona, to krzyczę, rzucam przedmiotami i nie poddaję się zabiegom leczniczym. Taka „uroda” mojego stanu.

Na 25 czerwca mam zaplanowane specjalistyczne badania w Klinice Nefrologii Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Po nich lekarze zadecydują, czy niewykształcona do końca nerka zostanie usunięta. 

Dzięki Waszemu wsparciu mogłam poddać się zabiegowi wstawienia neuromodulatora krzyżowego, który pobudził pracę mojego pęcherza. To ważny przystanek na mojej trasie do zdrowia.

Z racji licznych, poważnych schorzeń wciąż zbieram fundusze na leczenie. Jak dotąd rok upływa mi pod znakiem diagnostyki i hospitalizacji w ośrodkach rozsianych po całej Polsce. Wiem jednak, że celem tych wyczerpujących podróży jest łatwiejsze i lepsze życie. Mam nadzieję, że uda się zebrać założoną kwotę. Wiem, że mnie wspieracie. Bardzo Wam dziękuję! 💕

Pozdrawiam serdecznie

Ala🌼

15684 PLN 78% 20000 PLN
zakończono: 15.07.2019

Pomóż mi urosnąć

dla: Kasjan Kuczyński
kategoria: Leczenie

Poznajcie Kasjana.


Kasjan to radosny, ciekawy świata i energiczny 4-latek. Jest bardzo otwarty, uwielbia otaczać się ludźmi. Ma słabość do ciasteczek 🍪😋 i marzy o własnym rowerku.


Jego marzenia muszą jednak poczekać, ponieważ nie jest w stanie dosięgnąć kierownicy i pedałów. Kasjan od urodzenia choruje na achondroplazję, co potwierdziły badania genetyczne. Jest to schorzenie, które zaburza rozwój niektórych kości i objawia się tak zwaną karłowatością. Chłopiec, mimo szczerych chęci, nie nadąża za rówieśnikami, bardzo szybko się męczy, nie potrafi skakać, nie może sam się ubrać. Nie ma mowy, by niepostrzeżenie ściągnął ze stołu ciasteczko (co od czasu do czasu próbuje robić, licząc, że mama nie zauważy 😉).

Lekarze mówią, że Kasjan nie urośnie na więcej niż 140 cm. Ciężko pogodzić się z taką diagnozą. Istnieje zabieg, który mógłby „podarować” Kasjankowi dodatkowe 20 cm: to wydłużanie kości za pomocą gwoździ śródszpikowych sterowanych elektromagnetycznie. Dwa takie gwoździe kosztują ponad 114 500 zł. Synkowi potrzebne są minimum cztery.


Wiem, że kwota jest ogromna, dlatego zdecydowałam się prowadzić zbiórkę etapową. Mam nadzieję, że w ten sposób łatwiej będzie zgromadzić fundusze na operację.

Będę wdzięczna, jeśli dołączycie do walki o centymetry dla Kasjanka. Już teraz serdecznie dziękuję za każdą wpłatę na tak ważny dla nas cel 🤗

Ola, mama Kasjana

14436 PLN 28% 50000 PLN
zakończono: 19.09.2019

Monitor moich aktywności — smartband

dla: Marcin Piórkowski
kategoria: Marzenie

Mam na imię Marcin i mam 32 lata. W dziesiątym roku życia podczas operacji nastąpiło u mnie zatrzymanie krążenia, a w konsekwencji niedotlenienie mózgu. Mam niedowład czterokończynowy spastyczny. Wymagam pomocy osób bliskich i pozostaję pod stałą opieką lekarzy oraz rehabilitantów.

Nie rezygnuję z życia i dążę do sprawności. Wpłacając na moją zbiórkę, przyczyniacie się do realnej poprawy jakości moich ćwiczeń.

To małe urządzenie — opaska smartband — to taki przenośny "trener", który przejmie kontrolę podczas moich codziennych ćwiczeń rehabilitacyjnych. Smartband to urządzenie, które pomaga „trzymać rękę na pulsie”: aktywności, które się podejmuje w ciągu dnia są wysyłane na smartfona, gdzie można śledzić swoje postępy i kontrolować efektywność swoich ćwiczeń. Przy opracowywaniu planów treningowych taka funkcja jest bardzo przydatna.

Dziękuję Wam za każde wsparcie.

220 PLN 100% 220 PLN
zakończono: 09.08.2019

Finał walki o kobiecość

dla: Marzena Urbaniak
kategoria: Leczenie

Witajcie!

Mam na imię Marzena i jestem 49-letnią amazonką. W związku z rakiem piersi miałam wykonaną mastektomię, chemio- i radioterapię. Obecnie jestem na etapie rekonstrukcji piersi. Pomyślnie przeszłam zabieg wszczepienia implantu oraz odbudowy sutka. Do pełnej rekonstrukcji pozostała mi mikropigmentacja brodawki.

Właśnie ona jest celem mojej zbiórki. Otrzymywane świadczenia nie wystarczą na opłacenie tego zabiegu, a jest on dla mnie bardzo ważnym elementem walki o własną kobiecość i zdrowie – zarówno fizyczne, jak i psychiczne.

Należę do klubu amazonek, gdzie wspólnie z koleżankami realizujemy różne projekty, które mają na celu wspierać kobiety, będące na początku nierównej walki z chorobą. Ja sama, zmagając się z rakiem, spotkałam na swej drodze wspaniałych ludzi. Wierzę, że tacy są również wśród Was.

Będę wdzięczna za każdą pomoc. Ściskam wszystkich 🤗🌷

0 PLN 0% 2000 PLN
zakończono: 18.07.2019

20 razy neurorehabilitacja

dla: Edyta Kliszcz
kategoria: Leczenie

Nazywam się Edyta, mam 36 lat.

W 2014 roku zachorowałam na stwardnienie rozsiane. Jest to przewlekła choroba, obecnie nieuleczalna. W Europie zarejestrowano jedynie lek spowalniający jej postęp. Główną metodą radzenia sobie z SM pozostaje wszechstronne ograniczanie niepełnosprawności.

Choroba zmieniła mój dotychczasowy tryb życia. Stałymi elementami codzienności stały się opieka lekarska i rehabilitacja neurologiczna. W ramach tej zbiórki chciałabym zgromadzić fundusze właśnie na rehabilitację.

Zebrany 1000 zł umożliwiłby mi odbycie 20 zajęć z fizjoterapeutą. Neurorehabilitacja to dla mnie szansa na w miarę normalne życie. Mam dwóch wspaniałych synów, dla których chcę żyć i być sprawna jak najdłużej.

Moje największe marzenie to wciąż koncertować z ukochanym zespołem ludowym, żeby kolejni ludzie mogli z radością słuchać naszej muzyki.

Proszę, pomóż mi – bez Ciebie nie dam rady. Każda złotówka się liczy.

Dziękuję z całego serca! ❤

142 PLN 14% 1000 PLN
do końca: 4 dni

Komputer dla słodziaka

dla: Jakub Skura
kategoria: Marzenie

Nazywam się Kubuś i mam 7 lat.

Moją pasją są zwierzęta, wycieczki oraz odkrywanie historii dinozaurów. Lubię spędzać wolny czas przy komputerze – gram w gry i szukam ciekawostek o dinozaurach.

To chwile, kiedy zapominam o swojej chorobie – cukrzycy typu 1, która towarzyszy mi od 6 lat. Przy komputerze nie myślę o tym, że moje palce są nakłuwane około 12 razy dziennie, by pobrać krew do pomiaru poziomu cukru. Nie zastanawiam się nad bolesnymi zastrzykami z insuliny, które dostaję przed każdym posiłkiem i nad tym, że nie zawsze mogę pozwolić sobie na przyjemności typu ciastko czy lody.

Niestety niedawno mój komputer się zepsuł i wiemy już, że nie da się go naprawić. Ze względu na kosztowne leczenie, którego potrzebuję, moja mama nie może kupić nowego urządzenia.

Postanowiłem więc, że zwrócimy się do Was z prośbą o pomoc w uzbieraniu pieniążków na nowy komputer. Umili mi on czas i pozwoli odkrywać ciekawe informacje na temat otaczającego świata. Dzięki niemu cukrzyca, moja „słodka kumpela” będzie musiała od czasu do czasu usunąć się w cień 😉

Już teraz dziękuję Wam za każdą wpłatę na mój cel 🦉🐺🐢💻

0 PLN 0% 2000 PLN
zakończono: 26.07.2019

Rok terapii psychologicznej

dla: Kamil Jagodziński
kategoria: Leczenie

Drodzy!

Mam na imię Kamil i należę do grona osób zmagających się z chorobą afektywną dwubiegunową.

CHAD to - w uproszczeniu - zaburzenia nastroju, polegające na naprzemiennym występowaniu epizodów manii (lub hipomanii) i depresji. Jest to schorzenie nieuleczalne i (przy braku odpowiedniej terapii) bardzo utrudniające zarówno normalne funkcjonowanie w życiu społecznym, jak i codzienne bycie ze sobą samym.

W moim przypadku do częstych wahań nastroju doszły próby samookaleczenia, w związku z którymi byłem raz hospitalizowany. W 2014 roku przeszedłem zabieg operacyjnego usunięcia nowotworowego guza zstępnicy. W 2016 roku zdiagnozowano u mnie mikroskopowe zapalenie jelita grubego, które znacznie obniża mój komfort życia.

Okresowo potrzebuję więc wsparcia lekarzy dwóch specjalności: psychiatry i gastrologa. Prywatne konsultacje to każdorazowy wydatek na ponad 100 zł. Najbardziej zależy mi na wznowieniu psychoterapii indywidualnej, którą przerwałem ze względów finansowych.

W okresach względnej równowagi psychofizycznej staram się realizować cel "powrotu do normalnego życia". Obecnie uczęszczam na kurs języka angielskiego, w domu uczę się obsługi Excela. Ukończyłem rozmaite szkolenia podnoszące kwalifikacje.

Plan na przyszłość to studia podyplomowe o specjalizacji integracja społeczna i aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych, a następnie powrót do rozwoju zawodowego i na rynek pracy (celuję w III sektor).

Kiedyś sporo szkicowałem – głównie portrety i architekturę, ale mam wrażenie, że przez swoją niepełnosprawność utraciłem zdolności w tym zakresie. Najwięcej radości i ogromną dawkę pozytywnej energii przynosi mi obecnie spędzanie czasu z Olą i Kacperkiem, dla których jestem ojcem chrzestnym.

Jestem głęboko zdeterminowany, by przez pracę z psychologiem zbudować się na nowo i stworzyć sobie warunki do rozwoju oraz spokojnego, ustabilizowanego życia.

Bez Waszego wsparcia trudno mi będzie zrealizować to marzenie, dlatego proszę o pomoc i dołożenie przysłowiowej cegiełki do mojego celu. Będę wdzięczny.

PS Dobro wraca :-)

280 PLN 5% 5000 PLN
do końca: 2 miesiące

Mieszkanie na miarę potrzeb

dla: Mateusz Nieżura
kategoria: Marzenie

Cześć wszystkim!

Mam na imię Mateusz. Jestem 13-letnim miłośnikiem zwierząt i kolei. Uwielbiam jeździć pociągami i komunikacją miejską. Urodziłem się z wrodzoną wadą kręgosłupa – skoliozą. Gdy miałem 6 lat, zdiagnozowano u mnie autyzm atypowy. Każdego dnia zmagam się z niedoczynnością tarczycy, zaburzeniami metabolizmu oraz funkcji pęcherza. W związku z tymi schorzeniami na stałe przyjmuję różne lekarstwa. Korzystam z opieki psychologa, zajęć logopedycznych, terapii SI i rehabilitacji kręgosłupa. Sporo jak na 13-latka, prawda?

Radzę sobie coraz lepiej, ale przede mną jeszcze długa (i pewnie miejscami wyboista) droga. By było mi łatwiej, rodzice postanowili całkowicie wyremontować mieszkanie i dostosować je do moich potrzeb.

Gdyby udało się zebrać 100% założonej przez nas kwoty, zrobilibyśmy masę rzeczy! Wymienilibyśmy podłogę, hydraulikę, sprzęty w kuchni i w łazience, położylibyśmy kafelki, pomalowalibyśmy ściany. W wersji z marzeń dokupilibyśmy też kilka mebli, np. szafę. Może udałoby się przemycić w wystroju dekoracje z motywami moich ulubionych zwierząt: rybek i papug (najfajniejsze są te duże - żako i kakadu)…?

Będziemy bardzo wdzięczni za każdą wpłatę i superszczęśliwi, jeśli uda się zebrać całą kwotę.

Liczę na Was! 😎🐠🚌🚉🙋‍♂

0 PLN 0% 36000 PLN
zakończono: 26.07.2019

Moje własne "M"

dla: Michał Gruszczyński
kategoria: Marzenie

Cześć! 🖐

Mam na imię Michał, lubię podróżować i oglądać filmy na YouTube. Co jeszcze...? Jestem 30-letnim "empedziakiem" ze znacznym upośledzeniem umysłowym. Urodziłem się z mózgowym porażeniem dziecięcym. Gdy przyszedłem na świat, nie mówiłem - i tak już zostało. Z bliskimi i przyjaciółmi komunikuję się za pomocą piktogramów oraz specjalnej aplikacji mobilnej.

Jestem już dorosły, a mimo to wymagam ciągłej opieki. Czuwają nade mną rodzice. Odwdzięczam się, jak mogę - będąc otwartą i pogodną osobą. Biorę też czynny udział w warsztatach terapii zajęciowej, gdzie uczę się samodzielnie funkcjonować. Prawda jest jednak okrutna: nigdy nie będę w stanie żyć zupełnie sam.

Chciałbym, mimo wszystko, zbliżyć się do tego najbardziej, jak to tylko możliwe. Mama i tata pomyśleli więc o mieszkaniu wspomaganym, w którym mógłbym zamieszkać z wykwalifikowanym opiekunem. Znaleźliśmy już nawet lokum. Nie jest duże - to pokój z kuchnią i łazienką. Na moje potrzeby wystarczy 😉 Wprowadziłbym się już teraz, ale mieszkanie wymaga wykończenia i urządzenia.

I tu będę potrzebował Waszej pomocy. Dzięki przekazanym przez Was funduszom moglibyśmy pomalować ściany, zagospodarować łazienkę, kupić sprzęt RTV i AGD.

Będę Wam bardzo wdzięczny za każdą wpłatę oraz udostępnienie informacji o mojej zbiórce.

Trzymajcie się! ❤

442 PLN 2% 20000 PLN
zakończono: 03.09.2019

Turnus rehabilitacyjny na 5. rocznicę ślubu

dla: Katarzyna Kowalczyk
kategoria: Leczenie

Kochani, tu Kasia 🙂

Mam 28 lat i od urodzenia borykam się z niepełnosprawnością. W moim przypadku składają się na nią m.in. wada serca, stopa końsko-szpotawa i związany z nią przykurcz ścięgien Achillesa oraz skolioza wtórna. Chodzeniu towarzyszy intensywny ból, który łagodzi stała rehabilitacja. Obecnie dojeżdżam na wszystkie zajęcia, ale po cichu marzę, że uda się zorganizować kompleksową terapię stacjonarną.

Mamy lato - czas urlopów. Niektórzy wyjadą w góry, inni nad morze lub nad jeziora. Ktoś może wybierze się do Japonii albo na Karaiby. Mnie i mojej rodzinie wystarczyłby turnus, w trakcie którego skorzystałabym z intensywnej rehabilitacji.

3-tygodniowy pobyt w Ustroniu to wydatek rzędu 3300 zł za jedną osobę. Bardzo chcialabym pojechać tam z mężem i dwójką naszych dzieci.

 

W sierpniu będę świętować 5. rocznicę ślubu - rodzinne wakacje w sanatorium i profesjonalna rehabilitacja byłyby pięknym prezentem.

 

Proszę, dołóż swoją cegiełkę do mojej zbiórki.

Dziękuję Ci.

680 PLN 9% 7000 PLN
zakończono: 08.08.2019

Telefon z klapką - kontynuacja zbiórki

dla: Jan Kubeł
kategoria: Marzenie

Mam na imię Jan i jestem 58-letnim mieszkańcem Włocławka. Jestem również osobą niepełnosprawną – od wielu lat choruję na stwardnienie rozsiane. Skutkiem choroby jest, między innymi, niedowład trójkończynowy. Po mieszkaniu, którego od trzech lat nie opuszczam, poruszam się na wózku inwalidzkim. Dużym wyzwaniem są dla mnie wszelkie bariery architektoniczne.

 

Jakiś czas temu lekarze odkryli w okolicach mojej prawej skroni torbiel pajęczynówki. Jej umiejscowienie uniemożliwia mi korzystanie z tradycyjnych telefonów komórkowych – emitowane przez nie promieniowanie powoduje bóle i zawroty głowy.

 

Marzę o tym, by móc swobodnie kontaktować się z osobami, które nie mogą mnie odwiedzić lub są daleko. Pomógłby mi telefon z klapką, na który juz od jakiegoś czasu zbieram fundusze. Poprzednia zbiórka przyniosła 1/3 potrzebnej kwoty, do 100% brakuje jeszcze 200 zł. Wierzę, że tym razem się uda i będę mógł kupić wymarzony telefon.

 

Będę wdzięczny za każde wsparcie.

 

Dziękuję i pozdrawiam.

150 PLN 75% 200 PLN
zakończono: 07.08.2019

Zostać aktywnym wózkersem

dla: Michał Łukaszuk
kategoria: Leczenie

Witajcie, dobre serca!

Mam na imię Michał i jestem młodym, 23-letnim chłopakiem… bez nóg. Straciłem je w wyniku amputacji po wypadku, który miał miejsce w 2014 roku. Od tamtego czasu jestem sparaliżowany od pasa w dół. Wiąże się to ze stałym cewnikowaniem i – w praktyce – uziemieniem w domu.

Marzę o tym, by wyjść dalej niż do kolegów, którzy czasami do mnie wpadają. Marzę o tym, by żyć jak inni. Bardzo pomógłby mi wózek aktywny. Sprzęt, z którego obecnie korzystam nie ma wyważonego środka ciężkości i przewraca się do tyłu, gdy na nim siedzę.

Moja rodzina nie jest w stanie podołać tak dużemu wydatkowi. Proszę Was więc o pomoc w zebraniu funduszy na nowy wózek. Będę wdzięczny za każda złotówkę wpłaconą na mój cel. Wierzę, że uda mi się uniezależnić. Może – dzięki większej samodzielności i częstszemu przebywaniu z innymi – poznam swoją drugą połówkę, która pokocha mnie takim, jakim jestem…

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.

50 PLN 0% 11000 PLN
zakończono: 14.08.2019

Rehabilitacja dla kucharza potrzebna od zaraz

dla: Mateusz Szymański
kategoria: Leczenie

Przedstawiamy Wam Mateusza.

To ambitny 22-latek z głową pełną marzeń. Emanuje życiową energią. Jest absolwentem szkoły gastronomicznej. Zaczął nawet realizować się w zawodzie kucharza - gotowanie to jego prawdziwa pasja 🍜🥘🥗🍰

Życie Mateusza, przez rodzinę i znajomych nazywanego Matim, kilka miesięcy temu diametralnie się zmieniło. Chłopak uległ wypadkowi, w czasie którego doznał poważnego urazu kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Nie może usiąść, wyprostować się, poruszyć samodzielnie nogami. Ma za sobą już kilka operacji, czekają go kolejne. Przed Mateuszem długa walka o powrót do zdrowia. Jednym z jej etapów - bardzo ważnym - jest intensywna rehabilitacja.

Sam Mati pisze o niej tak:

Hej! Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim za pomoc w postaci darowizn wpłaconych na moje subkonto w Fundacji Avalon. Dzięki Waszej pomocy przebywam obecnie na turnusie w szpitalu rehabilitacyjnym. Ćwiczę tam wytrwale z jednymi z najlepszych fizjoterapeutów. Pomagają mi powoli odzyskiwać to, co osoby sprawne mają na co dzień i czym ja sam cieszyłem się całkiem niedawno. To małe rzeczy. Można powiedzieć - podstawowe. Wcześniej nie zwracałem na nie uwagi. Teraz wywołują uśmiech na mojej twarzy. Na przykład dzisiaj, pierwszy raz od dwóch i pół miesiąca, udało mi się usiąść. Co prawda tylko na kilka minut, ale pierwsze koty za płoty 😎 Moje nogi jeszcze nie działają, ale mam nadzieję na lepsze jutro. Mam też swój cel, którym jest samodzielne chodzenie. Każdego dnia jestem odrobinę bliżej osiągnięcia go.

Praca w ośrodku, w którym obecnie przebywam, daje bardzo dobre efekty. Chciałbym ją kontynuować. Jeden dwutygodniowy turnus kosztuje ok. 6000 zł. Marzę o odbyciu czterech. Będę naprawdę wdzięczny, jeśli pomożecie mi spełnić to marzenie i wesprzecie finansowo mój cel. Może jak zakończę rehabilitację, ugotuję Wam coś pysznego... 😉

Pozdrawiam

Mateusz

4300 PLN 17% 24000 PLN
zakończono: 14.08.2019

"Trzecie oko" Kuzi

dla: Katarzyna Głowacka
kategoria: Leczenie

Witajcie! 👋👋👋

👁 Chciałabym przedstawić Wam moją cudowną, jedyną siostrę cioteczną Kasię, nazywaną Kuzi. Katarzyna kocha życie i uwielbia ludzi. Jej wielkim marzeniem są podróże, w czasie których będzie doświadczać świata (prawie) wszystkimi zmysłami. Nie przywiezie ze swoich wypraw jedynie wspomnień pięknych widoków, ponieważ jej oczy dotknęło wiele schorzeń.

👁 Zanim stała się osobą silnie niedowidzącą, przez 30 lat była zatrudniona jako masażystka w szpitalu w Bytomiu. Jej fachowa wiedza pomogła wrócić do formy wielkiej liczbie osób. Nie może już pracować w swoim zawodzie, ale chce pozostać aktywna i niezależna. Dlatego też uparła się, skoczyła na głęboką wodę i… została tłumaczem profesjonalnych tekstów na język rosyjski. Wyobraźcie sobie, jakie trudności organizacyjne niesie za sobą silnie zaburzony zmysł wzroku, gdy wykonuje się taką pracę!

👁 Kuzi pragnie raźno maszerować przez życie, omijając pojawiające się przeszkody. Biała laska przeznaczona dla osób niewidomych i niedowidzących w jakimś stopniu jej w tym pomaga. Istnieje jednak wyjątkowa technologia, która w nieporównywalny sposób ułatwiłaby Kasi codzienne funkcjonowanie.

👁 Urządzenie OrCam MyEye bazuje na sztucznej inteligencji, a jego możliwości przyprawiają o zawrót głowy! Odczytywanie tekstów, rozpoznawanie twarzy, kolorów, identyfikacja produktów i nominałów banknotów… Niedostępny dla Kasi wizualny aspekt rzeczywistości byłby jej przekazywany dźwiękowo, dając mojej siostrze szansę na powrót do samodzielności i pełnej aktywności.

Nasza Kuzi marzy o takim „trzecim oku”, jednak koszt sprzętu w Polsce jest dla nas przytłaczający - wynosi bowiem 25 tysięcy złotych… Za pomocą tej zbiórki pragniemy zgromadzić chociaż część potrzebnej kwoty.

Będziemy ogromnie, ogromnie wdzięczni, jeśli do nas dołączycie i wesprzecie Katarzynę! 🤗

5100 PLN 39% 13000 PLN
do końca: 1 dzień

Stabilne kroki w specjalistycznej ortezie

dla: Bruno Cichocki
kategoria: Leczenie

Uśmiechnięty solenizant, którego widzicie na zdjęciu to Bruno - kochany syn i fajny brat.

Właśnie skończył 6 lat. Jest bardzo pogodnym, radosnym i nad wyraz aktywnym dzieckiem, niejednokrotnie zadziwiającym swoją sprawnością. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jedna nóżka Brunka (tak go nazywamy w domu) jest znacznie krótsza.

Dzięki Waszym darowiznom i 1% podatku, który przekazujecie Brunowi, mogliśmy podjąć kosztowne leczenie i rehabilitację w Niemczech. Przynoszą one bardzo obiecujące efekty: wydłużana kość zaczęła się zrastać! 😍✌

Jest szansa, że kolejny rok nasz chłopiec przywita już bez aparatu Ilizarowa, przymocowanego drutami do jego drobnego ciała.

Po zdjęciu stabilizatora potrzebna będzie profesjonalna orteza, która usztywni kończynę. Jest to drogi sprzęt. Jego cena wynosi od prawie 2,5 do 3 tysięcy euro (10-13 tyięcy zł). Kwota, którą chcemy zebrać, byłaby przeznaczona na częściowe pokrycie kosztu ortezy.

Brunek niedawno obchodził urodziny. Sprawicie mu najpiękniejszy prezent, jeśli wesprzecie naszą zbiórkę i podacie informację o niej dalej 🤝🗨📨

Serdecznie Wam dziękujemy! 

Rodzice i Rodzeństwo

 

3700 PLN 123% 3000 PLN
zakończono: 17.08.2019

Trzymiesięczna rehabilitacja dla małego elfa

dla: Adam Więcław
kategoria: Leczenie

Poznajcie Adasia – „elfie dziecko”.

Mimo młodziutkiego wieku (zaledwie 15 miesięcy) ma już swój zespół. Niestety, nie jest to grupa muzyczna, ale rzadki, uwarunkowany genetycznie zespół wad wrodzonych, nazywany zespołem Williamsa-Beurena.

Właśnie z tego złożonego schorzenia wynika charakterystyczny, nieco „elfi” wygląd naszego synka.

Mimo wielu problemów zdrowotnych (oprócz zespołu Williamsa, u Adasia zdiagnozowano m.in. opóźnienie rozwojowe oraz słabe napięcie mięśniowe), powtarzanych co jakiś czas wizyt u specjalistów (kardiologa, nefrologa, okulisty, endokrynologa, neurologa, osteopaty…) i czekającego go zabiegu kardiologicznego, nasz kochany chłopczyk jest łagodnym i niezwykle pogodnym dzieckiem.

Adaś kocha muzykę 🎼🥁🎧 Słuchanie ulubionych piosenek bardzo go relaksuje. Uwielbia też długie spacery i zabawy ze starszą siostrą 💕

Staramy się, by miał wszystko, czego potrzebuje i żył tak jak zdrowe dzieci w jego wieku. Jest to możliwe dzięki systematycznej rehabilitacji oraz pracy z logopedą. Miesięczny koszt połączonej terapii wynosi 2 000 zł. Bylibyśmy szczęśliwi, gdyby udało się zgromadzić założoną kwotę. Pozwoliłaby ona opłacić 3 miesiące zajęć z fizjoterapeutą i logopedą.

Jeśli możesz – dorzuć się do zbiórki i wesprzyj naszego elfa 💸

Dziękujemy w imieniu swoim i Adasia.

755 PLN 12% 6000 PLN
zakończono: 21.08.2019

Intensywna rehabilitacja z okazji urodzin

dla: Julia Mikołajczak
kategoria: Leczenie

Julka to (prawie) 11-letnia wojowniczka uwielbiająca podróże.

Jest dziewczynką ciekawą świata, interesuje się kosmosem. Kocha konie, dużo czyta, a w jej głowie jest wiele planów i marzeń do zrealizowania. Jednak jej życie znacząco rożni się od życia dzieci w podobnym wieku.

Julia zmaga się na co dzień z bardzo trudnym i podstępnym przeciwnikiem: rdzeniowym zanikiem mięśni typu 1. To rzadka, uwarunkowana genetycznie choroba nerwowo-mięśniowa, przez którą Julka traci neurony ruchowe. Jej mięśnie są coraz słabsze, a ostatecznie zanikają. Na chwilę obecną nasza dziewczynka nie chodzi, oddycha dzięki respiratorowi, nie może mówić ani samodzielnie jeść. SMA zabrało Julii możliwość poruszania się i uczyniło jej życie zależnym od specjalistycznej aparatury medycznej.

Mimo to Julka się nie poddaje i każdego dnia podejmuje nierówną walkę z chorobą.

Udało się rozpocząć leczenie, które być może przywróci naszej małej bohaterce funkcje ruchowe, a przede wszystkim uratuje jej życie. Terapia wspierana jest intensywną rehabilitacją, której miesięczny koszt wynosi ok. 3 500 zł.

W związku z 11. Urodzinami Julki, wypadającymi 30 lipca, założona została ta zbiórka-prezent.

Zapraszamy Cię serdecznie do wzięcia udziału w inicjatywie. Jeśli możesz – dołóż się do wyjątkowego, urodzinowego prezentu i podaruj Julii miesięczną rehabilitację.

Dziękujemy.

1600 PLN 43% 3700 PLN
zakończono: 24.08.2019

Cz. 3 zbiórki na leczenie metodą immunoter...

dla: Krzysztof Żurek
kategoria: Leczenie

Kochani! Dzięki Waszemu ogromnemu zaangażowaniu w kolejną, trzymiesięczną zbiórkę, którą prowadziliśmy na Helpuj.pl, udało nam się zebrać ponad 8 000 zł. Jesteście cudowni!!!

Bardzo, bardzo Wam dziękujemy. To ogromna kwota, która zbliża nas do osiągnięcia celu.

Meta tego wyścigu wciąż znajduje się jednak daleko przed nami – całkowity koszt terapii Krzyśka to kilkaset tysięcy złotych. Dlatego zbieramy dalej, wierząc, że się uda i Krzyś dostanie swoją szansę na powrót do zdrowia.

Poznajcie naszą historię.

Krzysiek jest moim starszym bratem. Połowę życia spędził na koszykarskim parkiecie, a ja zawsze byłam jego wiernym kibicem. Aktywny facet, żyjący w ciągłym biegu. Rzeczywistość, którą znaliśmy, przewróciła się do góry nogami, gdy u Krzysia stwierdzono guza mózgu. Szybka operacja, a potem diagnoza - glejak wielopostaciowy IV stopnia złośliwości i wyrok: do 12 miesięcy życia.

Krzysztof w sierpniu otrzyma ostatnią chemię i to niestety koniec możliwości leczenia w Polsce. Nie możemy bezczynnie czekać na kolejną wznowę nowotworu, która bez jakichkolwiek działań jest nieunikniona. Znaleźliśmy w Niemczech klinikę leczącą metodą immunoterapii. Pozytywne wyniki leczenia innych pacjentów dały nam nadzieję na "nowe życie " dla Krzyśka. Koszt terapii przekracza wielokrotnie możliwości naszej rodziny i znajomych. Dlatego bardzo proszę o wsparcie. Pomóżcie nam wspólnie pokonać glejaka.

Z góry serdecznie dziękuję - siostra najlepszego brata

6188 PLN 12% 50000 PLN
do końca: 12 dni

Moja nowa stopa

dla: Grzegorz Kopiniak
kategoria: Leczenie

Witajcie!

Mam na imię Grzegorz i choruję na dziedziczną polineuropatię ruchowo-czuciową typu 2b, której patronują trzej panowie: Charcot, Marie i Tooth. W przebiegu schorzenia dochodzi do deformacji stóp i zaniku mięśni strzałkowych. W cięższych przypadkach następuje poważne ograniczenie sprawności ruchowej.

Na ten moment nie ma specyficznego leczenia ani terapii genowej. Stosuje się jedynie leczenie objawowe (chirurgiczne). U mnie konieczna była amputacja kończyn dolnych.

Od 5 lat poruszam się na protezach. Staram się dużo chodzić i wrócić do sprawności sprzed operacji – zawsze byłem aktywną osobą. Uwielbiam spędzać wolny czas w ciszy Beskidu Niskiego, Bieszczad czy Gorców. Turystyka piesza to – obok modelarstwa i fotografii – jedna z moich największych pasji.

Takie hobby ma jednak swoją „cenę”. Po 5 latach intensywnego użytkowania stopa prawej protezy kwalifikuje się do pilnej wymiany. Koszt stopy protezowej, z której korzystam, wynosi 2260 zł. Ostatnio zainwestowałem w nowy lej do protezy i ta kwota przerasta obecnie moje możliwości.

Będę ogromnie, ogromnie wdzięczny za wsparcie! Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy zdecydują się wpłacić dowolną kwotę na mój cel.

Z górskim pozdrowieniem

Grzegorz

2320 PLN 102% 2260 PLN
zakończono: 13.09.2019

Wirtualne okno na świat

dla: Marek Łyskawiński
kategoria: Marzenie

Pozwólcie, że się przedstawię.

Mam na imię Marek. Pochodzę ze stolicy Kaszub – Wejherowa. W styczniu skończyłem 42 lata. Życie, jak to mówią, nigdy mnie nie rozpieszczało.

Wychowałem się w niepełnej rodzinie; mieszkaliśmy w kiepskich warunkach.

W szkole również nie było łatwo. Z powodu dysleksji miałem problemy z nauką języków obcych; niemieckiego nie uczyłem się w ramach protestu (mój dziadek został zastrzelony przez Niemców w czasie II wojny światowej). Za to od 4 roku życia chętnie rysowałem.

Gdy byłem w IV klasie technikum elektrycznego, urodziła się moja córeczka.

Los rzucał mnie kolejno do Bolszewa, Gdyni i Irlandii, skąd wróciłem w 2006 roku. Pracowałem, miedzy innymi, na ORP „Piorun”, w markecie OBI i firmie kamieniarskiej. Lata dużego wysiłku fizycznego pogłębiły problemy z kręgosłupem, które mam od dziecka. Mimo to samodzielnie przeprowadziłem kapitalny remont mieszkania, gdzie mieszkam z moją 94-letnią babcią.

Tata zmarł w 2001 roku. Moja córka jest już dorosła, a z żoną nie jesteśmy razem. Nie mam przyjaciół. Powiem wprost: dokucza mi samotność. Żyję w skromnych warunkach, utrzymując się z renty przyznanej przez MOPS – niecałe 800 zł.

Ze względu na poważne zwyrodnienie kręgosłupa oraz zdiagnozowaną schizofrenię trudno jest mi znaleźć pracę.

Jednak, jak każdy w Was, mam swoje zainteresowania i chciałbym pozostawać w kontakcie z innymi. Jestem pasjonatem fotografii, a wolny czas spędzam, eksplorując Internet. Od jakiegoś czasu prawie nie wychodzę z domu i komputer jest w zasadzie moim jedynym oknem na świat. Niestety, ten, z którego korzystam jest już stary i odmawia współpracy.

Moim marzeniem jest nowy komputer, który będzie mi służył przez kilka lat. Chciałbym swobodnie korzystać z możliwości, jakie daje sprawny sprzęt.

Proszę, wesprzyj tę zbiórkę i moje marzenie. Serdecznie dziękuję za każdą pomoc.

0 PLN 0% 4200 PLN
do końca: 20 dni

Bezpieczna kuchenka dla dzielnej kobiety 🌹

dla: Anna Saj
kategoria: Marzenie

Cześć!

Nazywam się Anna Saj. Mieszkam w Sędziszowie Małopolskim. Jestem żoną, matką i babcią. Od wielu lat choruję na epilepsję. Z czasem zaczęły jej towarzyszyć inne choroby: cukrzyca i depresja.

Życie z epilepsją jest dla mnie ogromnym wyzwaniem. Staram się funkcjonować najlepiej, jak potrafię. Jednak pewne czynności są dla mnie nie do przeskoczenia. Mój stan wpływa na życie tych, którzy są mi najbliżsi. 

Żelazko, suszarka do włosów i odkurzacz to przedmioty, z których nie mogę korzystać na co dzień. Lecz to nie jest tak dotkliwe, jak fakt, że nie jestem w stanie ugotować posiłku dla mojej rodziny na kuchence gazowej. Zdarzały się już ataki epilepsji i wiemy, że jest to bezpośrednie zagrożenie dla mnie i mojej rodziny. Nie mogę gotować na gazie, ponieważ jest to niebezpieczne. Bardzo bym chciała to zmienić.

Marzę o tym, żeby w miarę moich sił po prostu przygotować obiad dla swojej rodziny. Dla mnie, jak dla każdej żony i matki, jest to bardzo ważne. Do tego potrzebuję Waszej pomocy! Pomóżcie mi zebrać na nową kuchenkę indukcyjną, dzięki której będę mogła bez strachu gotować śniadania, obiady i kolacje dla swoich najbliższych. 

Bardzo bym chciała nie być dla nikogo ciężarem, a zwłaszcza dla nich. Zdecydowałam się założyć zbiórkę, ponieważ potrzebuję dokonać pewnej zmiany w moim życiu. Nie stać mnie na to, dlatego proszę Was o pomoc. Każda kwota ma dla mnie znaczenie, za każdą złotówkę będę bardzo wdzięczna. To dużo dla mnie znaczy.

Dziękuję <3

 

706 PLN 35% 2000 PLN
zakończono: 01.10.2019

Nasze miejsce na ziemi

dla: Emilia Studnicka
kategoria: Marzenie

Mam na imię Emilia.

Stworzyłam tę zbiórkę, aby dać moim najbliższym szansę na lepsze jutro.

Opowiem Wam o sobie.

Ukończyłam studia prawnicze. Pracuję zgodnie z wykształceniem. Marzę o zrobieniu doktoratu. Od 13 lat choruję na stwardnienie rozsiane, a 4 lata temu usłyszałam diagnozę nowotworu złośliwego jajnika. Rokowania były bardzo złe, lekarze nie dawali mi szans.

Dzięki wielkiej determinacji mojej i moich najbliższych, udało się znaleźć skuteczne leczenie. Daje obiecujące efekty, jednak koszty lekarstw, badań i rehabilitacji przekraczają najśmielsze wyobrażenia.

Nie raz zastanawiałam się, jak jest cena ludzkiego życia i czy warto o nie walczyć. Były momenty, gdy chciałam odpuścić i postawić kropkę. Patrzyłam wtedy na moje dziecko i czułam, że nie mogę się poddać.

Na każdym kroku wspierała mnie moja rodzina, chociaż im samym nie jest łatwo. Moja mama choruje na SM i fibromialgię. Mimo to pozostała cudowną osobą, której życie polega na niesieniu pomocy innym – szczególnie dzieciom. Bardzo kocha swoją wnuczkę, a moją córkę.

Moja córeczka ma 6 lat. Jest bardzo ruchliwym dzieckiem. Nikt nie powiedziałby, że musiała być rehabilitowana. Mówi, choć kiedy miała 2 latka sugerowano, że nigdy nie będzie. Jak każde dziecko chce mieć mamę cały czas dla siebie, pojechać razem na wakacje. Pomaga mi jak umie.

Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Jest moim motorem do działania, moim największym cudem. Kiedy tylko mogę, trenujemy razem karate albo jeździmy na gokartach. Obydwie kochamy zwierzaki.

Prawie 10 lat temu w naszym domu wybuchł pożar. Straciłyśmy wtedy coś bardzo ważnego: spokojną przystań, w której nabierałyśmy sił i energii do codziennych wyzwań.

Nie da się opisać uczucia, które pojawia się, gdy po powrocie do domu zastajesz zgliszcza. Świat rozpada się wtedy na kawałki… Od tamtego momentu szukamy swojego miejsca na ziemi. Przeprowadzki są stałym elementem naszego życia. Jesteśmy już zmęczone. Staram się nie myśleć o tym, co przyniesie jutro – boję się odpowiedzi.

Jednak codziennie rano wstaję z nadzieją, że będę mogła dać moim najbliższym nowe miejsce, gdzie będą czuć się bezpiecznie i u siebie. DOM.

Fundusze uzyskane ze zbiórki przeznaczę na malutkie mieszkanko. Wiem, że to astronomiczna kwota, ale wierzę, że wspólnym wysiłkiem uda się ją zebrać. Będę ogromnie wdzięczna za Wasze wsparcie. Już teraz dziękuję, że poświęciliście czas, by poznać moją historię.

Emilia

320 PLN 0% 110000 PLN
do końca: 22 dni

Terapia dla przyszłego strażaka

dla: Tymon Chudycz
kategoria: Leczenie

Tymon to bardzo inteligentny i ciekawy świata chłopiec.

Uwielbia traktory, maszyny rolnicze, zabawy na dworze i jazdę na rowerze 🚴‍♂. Gdy się urodził, był naprawdę malutki – ważył zaledwie 1770 g.

Do dziś zmaga się z konsekwencjami wylewu dokomorowego i wrodzonego zapalenia płuc. Jego rozwój psychoruchowy jest opóźniony. Tymonek ma też zdiagnozowany autyzm wczesnodziecięcy, który sprawia, że mój synek jest nerwowy i niespokojny, szybko wpada w złość, a nawet w szał.

Zgodnie z zaleceniem psychiatry, Tymon powinien odbywać miesięcznie 80 godzin złożonej terapii. Godzina kosztuje 60 zł. Sama terapia to wydatek 4800 zł, a na zajęcia dojeżdżamy do miasta oddalonego o 30 km.

Tymonek ma młodszego brata, który również wymaga stałej rehabilitacji. Koszty są ogromne, a ja jestem samotną matką. Nasza sytuacja finansowa jest trudna. Mimo to staram się, by moi chłopcy w miarę normalnie funkcjonowali i żyli wśród swoich rówieśników.

Tymon, jak urośnie, chce zostać strażakiem 👨‍🚒 Mówi, że będzie jeździł innym na ratunek. To mały bohater zamknięty w pułapce swojego umysłu. Możecie mu pomóc choć częściowo się z niej wydostać, wspierając zbiórkę na miesięczną terapię.

Będziemy Wam bardzo wdzięczni.

Mama

50 PLN 0% 5225 PLN
zakończono: 08.09.2019

Rehabilitacja to moja szansa

dla: Miłosz Chudycz
kategoria: Leczenie

To Miłoszek – pogodny dwulatek 👦

Urodził się jako wcześniak ważący 1620 g. Zmaga się z nieszczelnością zastawki oraz mózgowym porażeniem dziecięcym i związanym z nim połowicznym porażeniem kończyn prawych.

By mógł stosunkowo normalnie się rozwijać, potrzebuje stałych ćwiczeń i kilkunastu godzin rehabilitacji miesięcznie. Do tego dochodzi obuwie ortopedyczne i dojazdy na konsultacje ze specjalistami.

Miłosz i jego autystyczny brat Tymon wychowują się bez taty. Mnie samej ciężko jest utrzymać naszą rodzinę, a tym bardziej zapewnić chłopcom opiekę medyczną, jakiej potrzebują.

Miłoszek uwielbia traktory i zwierzęta 🚜🐘🐋 Jak większość jego rówieśników, najchętniej spędzałby całe dnie na dworze. Niestety, choroba i ciągłe wizyty w różnych ośrodkach odbierają mu dziecięcą radość życia.

Dlatego proszę o Wasze wsparcie w sfinansowaniu miesięcznej rehabilitacji Miłosza. Dla niego to szansa na lepsze życie.

Dziękuję.

Mama

100 PLN 1% 5225 PLN
zakończono: 08.09.2019

Bezpieczne dzieciństwo małego cukrzyka

dla: Nikodem Lenartowicz
kategoria: Leczenie

Oto Nikodem – nasz 2-letni synek.

Jest ciekawym świata chłopcem. Zanim zachorował na cukrzycę typu 1, był bardzo energiczny i pogodny. Teraz ma dużo mniej siły. Cukrzyca Nikiego jest insulinozależna, co oznacza, że nasz syn do końca życia będzie miał podawaną insulinę.

Być może rozwój medycyny przyniesie mniej inwazyjną metodę dostarczania tej substancji do organizmu, ale na razie Nikodem ma robione zastrzyki. Jego rączki są kłute kilkanaście razy na dobę.

Ogromną pomoc i zaoszczędzenie bólu Nikodemowi oferuje nam podłączenie do systemu CGM – ciągłego monitorowania glikemii. Jest on zintegrowany z pompą insulinową i pozwala na monitorowanie poziomu cukru we krwi w czasie rzeczywistym. Pokazuje również, czy trend jest spadkowy, czy wzrasta, dzięki czemu istnieje zabezpieczenie przed epizodami hipoglikemii, które mogą skutkować śpiączką, a nawet śmiercią.

Dla nas system CGM to spokój i względna pewność, że w organizmie naszego synka nic złego się nie dzieje, dla Nikosia - ograniczenie stresu, spowodowanego ciągłymi pomiarami i brak niepotrzebnego bólu. Do prawidłowego działania całego systemu niezbędne są sensory, które wymienia się co 6 dni. Koszt jednego sensora wynosi 180 zł, po refundacji – około 45 zł. Refundowane są cztery sensory na miesiąc. Kolejne wydatki wiążą się z zakupem środków do odkażania i pielęgnacji miejsc wkłucia, plastrów zabezpieczających oraz znieczulenia.

Nikosiem całodobowo opiekuje się jego mama: wykonuje pomiary glukozy, podaje synkowi insulinę, oblicza wartości posiłków. Pilnuje również, by nie dochodziło do niebezpiecznych spadków cukru. W związku z tym na razie nie może podjąć stałej pracy na pełny etat.

Założyliśmy tę zbiórkę, by zgromadzić fundusze na sensory, które ostatnio straciliśmy (musimy dokupić trzy sztuki w regularnej cenie), zbiorniczki na insulinę, niezbędne leki (w tym właśnie insulinę) oraz suplementy witaminowe.

Nikodem uwielbia motory, samochody i pociągi 🏍🚕🚉 Bardzo często bawi się ich miniaturkami i modelami. Spraw, by był wtedy bezpieczny i mógł w pełni cieszyć się swoim dzieciństwem.

Z całego serca dziękujemy za wsparcie.

280 PLN 18% 1500 PLN
zakończono: 13.09.2019

Na czterech kołach po sprawność

dla: Franciszek Nowak
kategoria: Leczenie

Cześć wszystkim!

Mam na imię Franek. Urodziłem się 7 lat temu – i to od razu z towarzystwem. Niestety, nie był to brat ani siostra, ale choroba: zespół Arnolda-Chiariego typu I.

Polega ona na przemieszczeniu się móżdżka i pnia mózgu do kanału kręgowego. Oznacza to dla mnie obniżone napięcie mięśniowe, opóźniony rozwój koordynacji i równowagi oraz niską sprawność językową. Moje stawy są zbyt ruchome, przez co mięśnie, które je stabilizują, stają się coraz słabsze.

Moi rodzice dbają o to, bym możliwie jak najlepiej się rozwijał: dowożą mnie na zajęcia logopedyczne, rehabilitację z integracją sensoryczną, zajęcia grupowe prowadzone metodą Montessori i basen. Odwiedzam też osteopatę, bo często ulegam różnym kontuzjom. Jestem całkiem zapracowanym 7-latkiem 😉

Dzięki temu, że mam dużą motywację i ambicję, by nie zostać w tyle za kolegami i koleżankami, a do tego łatwo i chętnie nawiązuję relacje z terapeutami, mogę cieszyć się z systematycznych postępów. Nawet nie wiecie, jaką radość sprawia mi i mojej rodzinie poprawa mojego mówienia, poruszania się i funkcjonowania wśród rówieśników! 🗣🏃‍♂🙆‍♂

Abym mógł brać udział w zajęciach rehabilitacyjnych, rozwijać się i korzystać z rodzinnych wyjazdów, w czasie których ogromnie poszerzam swoje horyzonty i słownictwo, potrzebujemy auta. Nasze powoli odchodzi na zasłużoną emeryturę. Rodzice znaleźli mu zastępstwo: w pełni sprawną, choć używaną, rodzinną Skodę Octavię 🚗

Będzie mi bardzo miło, a mama i tata będą wdzięczni, jeśli wesprzesz moją zbiórkę na nowy samochód. Nie mogę się doczekać, kiedy gdzieś nim pojadę! 🏕

62 PLN 0% 10000 PLN
zakończono: 27.09.2019

Akcja Rehabilitacja

dla: Dominik Nowaczewski
kategoria: Leczenie

Cześć, kochani!

Mam na imię Dominik. Jestem pogodnym i otwartym chłopcem. Uwielbiam transformersy i 🎮 gry komputerowe 🎮 Urodziłem się 8 lat temu.

Strasznie spieszyło mi się do rodziców. Jak się później okazało – za bardzo. Wynikiem mojego zbyt wczesnego przyjścia na świat jest dziecięce porażenie mózgowe. Mam nie do końca sprawne nóżki, przez co trudno mi chodzić i na co dzień potrzebuję wsparcia drugiej osoby.

Od urodzenia jestem intensywnie rehabilitowany. Specjaliści pomagają mi się usamodzielniać.

Zbieram pieniążki na dwa miesiące ćwiczeń z fizjoterapeutami. Byłoby super, gdybyście dołożyli się do mojej zbiórki i wsparli mnie w codziennych zmaganiach.

Żółwik 👊

102 PLN 5% 2000 PLN
zakończono: 19.09.2019

Bijące, sprawne serce

dla: Ryszard Wójcik
kategoria: Leczenie

Szanowni Państwo,

chciałabym przedstawić Wam mojego tatę Ryszarda.

Tata zachorował nagle w listopadzie 2017 roku. Choroba na samym początku nie dawała praktycznie żadnych objawów. O jej istnieniu dowiedzieliśmy po wykonaniu podstawowych, rutynowych badań.

Na początku sytuacja nie wyglądała groźnie – EKG wykazało jedynie niewielkie zmiany. Los jednak okazał się przewrotny i okrutny: kiedy w kwietniu 2018 roku tata trafił do szpitala, był już w bardzo ciężkim stanie. Okazało się wówczas, że jego serce jest w znacznym stopniu uszkodzone, prawdopodobnie po infekcji wirusowej. Lekarze natychmiast wdrożyli leczenie, które uratowało tatę od nagłej śmierci.

We wrześniu tata przeszedł zabieg wszczepienia defibrylatora dwukomorowego. W tym roku miał zrobioną pełną diagnostykę kwalifikacyjną do przeszczepu serca. Równolegle zaproponowano mu nowoczesny program leczenia niewydolności serca za pomocą leku Entresto.

Preparat okazał się bardzo skuteczny. Być może uchroniłby tatę przed przeszczepem, który jest działaniem inwazyjnym i ryzykownym; wiąże się również z oczekiwaniem na dawcę.

Niestety, mimo swojego działania, lek ten nie jest refundowany w Polsce.

Miesięczny koszt leczenia preparatem Entresto oraz substancją wspomagającą przekracza 1000 zł. Tata już drugi rok nie pracuje, niebawem zostanie rencistą. Na powrót do większej aktywności zawodowej nie ma już szans, co jemu samemu trudno zaakceptować. Wiemy, że renta, którą ma uzyskać nie będzie wystarczająca, by pokryć wydatki związane z leczeniem i rehabilitacją kardiologiczną.

Zwracamy się więc do Was z gorącą i uprzejmą prośbą o wsparcie naszego celu. Zebrana kwota pozwoliłaby nam zabezpieczyć leczenie kardiologiczne na 4 miesiące. Jest to dla nas naprawdę ważne.

W imieniu taty już teraz dziękuję za wszelką pomoc.

5640 PLN 134% 4200 PLN
zakończono: 20.09.2019

Zdrowe serce, spokojna głowa

dla: Gabor Pająk
kategoria: Marzenie

Dzień dobry Państwu.

Nazywam się Gabor Pająk. Mam 34 lata. Przyszedłem na świat z wadą serca o nazwie Tetralogia Fallota.

Oznacza to, że niepełnosprawność towarzyszy mi od urodzenia. Po pierwszej operacji serca, którą przeszedłem w 1985 r., pozostał mi niedowład całej prawej ręki. W 1990 r. lekarze przeprowadzili zabieg całkowitej korekty wady, a w 2012, podczas operacji na otwartym sercu, wszczepiono mi zastawkę biologiczną.

Obecnie mam sztuczną zastawkę, która (co wykazały ostatnie badania) jest nieszczelna. Czekam na termin implantacji nowej. Mam nadzieję, że uda się uniknąć kolejnej operacji na otwartym sercu.

Pracowałem jako nocny portier na basenie, jednak z powodu komplikacji zdrowotnych zrezygnowałem z tego stanowiska. Poszukuję zatrudnienia w miejscu, gdzie nie będę musiał pracować fizycznie, ponieważ jest to zbyt duże obciążenie dla mojego organizmu. Jako osoba niepełnosprawna w stopniu umiarkowanym, mam ograniczone możliwości, jeśli chodzi o miejsce wykonywania pracy.

Mieszkam z mamą, jednak staram się, by nie ponosiła z tego względu wysokich kosztów. Renta i zasiłek pielęgnacyjny, które otrzymuję są symboliczne, staram się jednak dokładać do domowego budżetu. Podsumowałem miesięczne wydatki i wiem, że nie mam szansy opłacić ich z przyznanych świadczeń. Bardzo chciałbym również wyjechać do Kołobrzegu na turnus z profesjonalną rehabilitacją kardiologiczną.

Uruchomiłem zbiórkę na miesięczne koszty utrzymania wraz z zakupem 15 m3 drewna opałowego na zimę oraz na turnus rehabilitacyjny.

Miesięczne wydatki obejmują:

  • leki + witaminy - 200 zł;
  • wyjazdy na kontrole lekarskie (paliwo) - 400 zł;
  • rehabilitacja + zabiegi – 800 zł;
  • artykuły chemiczne – 150 zł;
  • rachunki związane z mieszkaniem – 500 zł.

Opał na zimę to wydatek rzędu 2500 zł, koszt wyjazdu na turnus to z kolei 3500 zł.

Chciałbym prosić Was o pomoc w zebraniu funduszy na moje cele. Będę bardzo wdzięczny za wsparcie.

Z wyrazami szacunku

Gabor

5 PLN 0% 8000 PLN
do końca: około miesiąca

By Madzi ciało się nie poddało

dla: Magdalena Kilarska
kategoria: Leczenie

Dzień dobry wszystkim ludziom dobrego serca!

Jestem mamą dwóch wyjątkowych dziewczynek, które wychowuję sama. Starsza z nich ma na imię Magda i to dla niej założyłam tę zbiórkę.

U Madzi 6 lat temu zdiagnozowano guza mózgu. Tego dnia nasz świat posypał się całkowicie. Podczas operacji okazało się, że guz umiejscowiony jest w czwartej komorze mózgu. Po inwazyjnym zabiegu usunięcia go, moja córeczka – wcześniej pełna energii, mądra, inteligentna, kochająca zwierzęta (w szczególności konie) – stała się roślinką. Lekarze przewidywali, że nie będzie ani chodziła, ani mówiła. Na szczęście mylili się. Moja iskierka tak ich zaskoczyła!

Rehabilitacja Madzi rozpoczęła się już w szpitalu. Była konieczna również ze względu na powikłania pooperacyjne: niedowład czterokończynowy oraz porażenie nerwów twarzowego i wzrokowego.

Magda cierpi na padaczkę objawową, przeszła zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, wznowę nowotworu, ma wszczepioną zastawkę komorowo-otrzewnową.

Wiem, że ciężko uwierzyć w to, że tyle nieszczęścia może spotkać jedną osobę. Sama zadaję sobie pytanie, jak to jest możliwe i gdzie jest granica ludzkiego cierpienia.

Przed moją córeczką szereg operacji. Teraz jednak skupiamy się na tym, by samodzielnie chodziła – to jej wielkie marzenie. Pomyśleć, że kiedyś było nim mieć własnego kucyka…

„Mamo, czemu ja nie chodzę jak moje koleżanki?” – pyta mnie często Madzia. Milczę z opuszczoną głową, bo nie potrafię jej odpowiedzieć.

Madzieńka jest rehabilitowana w domu. Urządziłyśmy jej pokój do ćwiczeń. Wytrwale trenuje też na basenie. Jest nieugięta i bardzo, bardzo mocna.

Godzina jej domowej rehabilitacji metodą PNF kosztuje 120 zł. Przy trzech godzinach w tygodniu jest to wydatek rzędu 360 zł. Gdyby udało się zebrać 100% założonej kwoty, samą rehabilitację domową miałybyśmy zabezpieczoną na prawie rok…

Serdecznie proszę o wsparcie celu, jakim jest rehabilitacja Magdusi. Magda chciałaby jeszcze wsiąść na rower i pojeździć z koleżankami po podwórku. Wasze wpłaty mogą pomóc temu marzeniu się spełnić.

Z serca dziękuję

Małgorzata

 

0 PLN 0% 15000 PLN
do końca: około miesiąca

Sen o samodzielności

dla: Olga Alaba
kategoria: Marzenie

Hej!

W życiu doświadczamy różnych uczuć. Dobrych i złych. Wszystkie są potrzebne. Mając 11 lat, doświadczyłam takiego, którego nie życzę nikomu: uczucia, że wali się cały mój świat.

Moje mięśnie z dnia na dzień były coraz słabsze, aż w końcu zupełnie przestały wspierać moje ciało. Okazało się, że w moim organizmie zamieszkał nieproszony gość, który już nie opuści przyjęcia – dystrofia mięśniowa.

Dlaczego wybrał właśnie mnie?

Nie wiem. I – powiem Wam szczerze – już się nad tym nie zastanawiam. Niczego to nie zmieni, a będzie mnie tylko przytłaczało. A przecież chodzi o to, by szukać możliwości w ograniczeniach – nie ograniczeń w możliwościach.

Uwielbiam podróżować, odkrywać nowe miejsca, poznawać nowych ludzi i motywować innych do działania. Jestem typem społecznika, który często angażuje się w pomaganie innym. Nadszedł moment, kiedy to ja potrzebuję pomocy.

Niepełnosprawność wiele mi odebrała, ale też wiele dała. Doceniłam życie i zrozumiałam, że niepełnosprawny nie znaczy gorszy. To od nas zależy, jakimi będziemy ludźmi, jak będą nas odbierać i co osiągniemy. Staram się brać z życia tyle, ile się da.

Niestety, „potwór”, który zaatakował moje ciało skutecznie mi to utrudnia, nie dając szans nawet na odrobinę samodzielności.

Ostatnio pojawiła się jednak iskierka nadziei na odzyskanie pewnej niezależności. Wiąże się to jednak z wydatkiem zupełnie przekraczającym moje możliwości. Dlatego też postanowiłam poprosić Was o wsparcie.

Wierzę w ludzi, wierzę w siłę Internetu i w to, że dzięki Wam uda się zrealizować mój cel. Jest nim zakup elektrycznej dostawki do wózka, na którym się poruszam. Ułatwi mi ona codzienne funkcjonowanie i – co najważniejsze – umożliwi samodzielne wyjście z domu, niezależnie od czasu i pomocy innych.

Marzę o spacerze z córeczką, byciu wśród ludzi. Jest to dla mnie naprawdę ważne. Chcę żyć normalnie i pokazać swojej chorobie, że tak łatwo sobie ze mną nie poradzi. Chcę, aby w przyszłości moja córeczka była ze mnie dumna.

Będzie mi dużo łatwiej spełnić te marzenia, jeśli będę mogła sprawnie się przemieszczać. To ułatwienie kosztuje 10000 zł. Staram się o dofinansowanie do zakupu dostawki, ale nie mam pewności, czy się uda. Poinformowano mnie już, że nie byłaby to wielka kwota, ale liczy się naprawdę każdy grosz.

Bez Państwa pomocy nie uda mi się kupić tego sprzętu, a wraz z nim uzyskać samodzielności, za którą tak tęsknię. Mam szczerą nadzieję, że znajdą się tutaj Anioły, które będą w stanie weprzeć finansowo mój cel.

Dziękuję z całego serca za każdą wpłatę, udostępnienie i dobre słowo.

Pozdrawiam serdecznie

Olga

8880 PLN 111% 8000 PLN
zakończono: 16.09.2019

Wspomagany wózek - samodzielny ja

dla: Bogumił Selwat
kategoria: Marzenie

Witajcie!

Mam na imię Bogumił. Parę lat temu przeżyłem wypadek komunikacyjny. Złamałem wtedy kręgosłup i uszkodziłem rdzeń kręgowy. Od tamtego momentu jestem sparaliżowany od pasa w dół. Poruszam się na wózku inwalidzkim.

Mam 37 lat, życie przede mną. Nie chciałbym, by minęło w czterech ścianach mieszkania, którego nie będę opuszczał. Obecnie prawie cały czas przebywam w domu. Pragnę to zmienić – zwłaszcza że z natury jestem pracowity i aktywny.

By samodzielnie przemieszczać się po mieście oraz móc dotrzeć do ewentualnego miejsca pracy (bardzo zależy mi na znalezieniu stałego zajęcia), potrzebuję pomocy. Wsparcie oferuje mi technologia w postaci przystawki elektrycznej do wózka inwalidzkiego. Możecie zobaczyć ją na zdjęciu.

Szczerze dziękuję wszystkim, którzy zdecydują się pomóc mi w realizacji mojego marzenia o pełnej niezależności i samodzielności.

3775 PLN 127% 2950 PLN
do końca: 7 dni

Ściepka na wózek Eio 🏎

dla: Oliver Brzeziński
kategoria: Leczenie

[werble] Przed Wami Oliver!

Urodził się 6 lat temu, o kilka tygodni za wcześnie. Zaważyło to na całym jego życiu. W piątej dobie od pojawienia się Olivera na świecie jego organizm zaatakowała sepsa, powodując spustoszenie w tym małym ciałku.

Uszkodziła nerki, układ krążenia, oddechowy i nerwowy. W rezultacie Olek jest głęboko upośledzony fizycznie i umysłowo. Nie chodzi, nie mówi, nie może samodzielnie siedzieć. Stała, intensywna rehabilitacja jest w jego przypadku absolutną podstawą.

Jednak, poza chorobą, a w zasadzie chorobami (MPD i epilepsja), Oli to zwyczajny chłopiec. Uwielbia spacery z rodzicami i braćmi. Jego ukochaną zabawką jest mały, grający samochodzik policyjny. Gdy Oliver jest niespokojny, tata włącza mu dziecięce piosenki – muzyka bardzo go wycisza.

Oli jest oczkiem w głowie całej rodziny. Wszyscy martwią się o jego zdrowie, ale jednocześnie niesłychanie cieszą z każdego, najmniejszego nawet postępu.

By ten kochany maluch mógł w miarę dobrze funkcjonować, potrzebuje specjalnego wózka dla dzieci niepełnosprawnych. Koszt takiego sprzętu znacznie przekracza możliwości finansowe rodziców Olivera.

Dlatego, jeśli będzie trzeba, staniemy na głowie, by zebrać fundusze na nową „furę” dla Olka. Wspólnymi siłami możemy pomóc małemu wojownikowi, który od pierwszych dni życia ma pod górkę.

Wyhelpujmy wózek dla dzielnego Maluszka!

477 PLN 19% 2500 PLN
zakończono: 18.09.2019

Zakup pompy insulinowej oraz systemu CGM -...

dla: Sławomir Gwizdała
kategoria: Leczenie

Cześć!

Mam na imię Sławek. Byłem tu już przez jakiś czas, teraz wracam, ponieważ moja misja nie została zakończona 😊😎

Zbieram fundusze na nowoczesną pompę insulinową i system CGM. Przez ostatnie 3 miesiące udało się zgromadzić niemal połowę potrzebnej kwoty (Dziękuję!!!). Brakuje mi jeszcze trochę monet, ale wierzę, że tym razem się uda!

Cukrzyca typu 1 towarzyszy mi od 7. roku życia. Przeżyliśmy razem ponad 30 lat, ale muszę przyznać, że nie zawsze było łatwo. Od samego początku moich zmagań z tą chorobą największym problemem było ustabilizowanie poziomów cukru i uniknięcie hipoglikemii. Z każdym rokiem wahania poziomu cukru coraz mocniej wpływały na moje codzienne funkcjonowanie. Generowało to wiele niebezpiecznych dla mnie sytuacji i mnóstwo stresu dla moich najbliższych.

Po konsultacji z lekarzem prowadzącym stwierdziłem, że właśnie pompa insulinowa oraz system ciągłego monitorowania glikemii będą dla mnie szansą na normalne życie, a moim bliskim i współpracownikom zaoszczędzą dodatkowym zmartwień. Zdradzę Wam, że mam już nawet „upatrzony” model pompy insulinowej: MiniMed® 640G, która we współpracy z sensorem pozwala lepiej kontrolować zarówno poziom cukru, jak i ilość podawanej insuliny.

To dla mnie szansa na normalniejsze życie, poczucie bezpieczeństwa i robienie tego, co lubię najbardziej. Długie rowerowe wycieczki i wędrówki po lesie z żoną i naszymi dwoma psami Stefanem oraz Luną to jest to, co sprawia mi najwięcej radości. Kiedyś organizowaliśmy je znacznie częściej. Teraz jednak, ze względu na wahania glikemii, musiałem z nich zrezygnować. Mam wielką nadzieję, że powrócę do tych rytuałów 👩‍❤‍👨🚴‍♂🏕🐕

Będę Wam ogromnie wdzięczny za pomoc w realizacji mojego celu.

2294 PLN 19% 12000 PLN
do końca: około miesiąca

Radioembolizacja - moja szansa na życie

dla: Anna Rosińska-Zyśk
kategoria: Leczenie

Cześć!

Mam na imię Ania. Jestem 36-letnią mamą trójki dzieci. Najmłodsze z nich ma 3 latka. To ja w ogromnym skrócie. Tak chciałabym to zostawić. Muszę jednak dodać jeszcze jeden punkt: choroby, a w nim trójujemnego raka piersi z przerzutami do wątroby, kości i płuc. Rozpoznanie dostałam w lutym tego roku, po długiej i trudnej diagnostyce. Jest to jedyny typ raka, na który nie opracowano leku innego niż chemioterapia; w moim przypadku – do końca życia.

Pierwszą linię leczenia zniosłam bardzo źle, każdy wlew kończył się pobytem w szpitalu z powodu silnej neutropenii. Obecnie mam drugą linię leczenia – chemia raz w tygodniu. Czuję się na tyle dobrze, że mogę normalnie funkcjonować. Wyciskam więc, ile się da.

Niestety, moja wątroba zaczęła grać w drużynie przeciwnika. Jeden z guzów, które się na niej pojawiły, jest chemioodporny, nieoperowalny i rośnie w zastraszającym tempie. W ciągu 3 tygodni podwoił swoją objętość. Czas liczy się więc dla mnie jak nigdy przedtem.

Wiem, że istnieje ratunek, szansa na dłuższe życie. To radioembolizacja – selektywna radioterapia wewnętrzna; uderza w obszary zmienione chorobowo, nie uszkadzając zdrowych tkanek. Pomoc zaoferował mi profesor Maciej Pech, polski lekarz z Magdeburga. Jeden zabieg kosztuje 27 000 euro – w moim przypadku potrzebne są dwa. Razem to 54 000 euro, około 240 000 zł – zawrotna kwota. Dlatego proszę Was o pomoc.

Potrzebuję wsparcia w swojej walce. Jest to wsparcie finansowe, bez którego nie pójdę dalej. Chcę, by moje dzieci miały mamę jak najdłużej. Mam dla kogo bić się o siebie z chorobą. Nie odpuszczę, nie poddam się.

Proszę, dorzuć się do zbiórki i daj mi możliwość skorzystania z jedynej szansy na życie.

2942 PLN 1% 240000 PLN
zakończono: 03.10.2019

Dzielna i samodzielna na dostosowanym wózku

dla: Marzena Mierzwa
kategoria: Marzenie

Kochani!

Mam na imię Marzena. Jestem żoną świetnego mężczyzny i mamą uroczej dziewczynki. Są dla mnie niesamowitą podporą, a ja staram się być podporą dla nich. Choć w sytuacji, w jakiej się znalazłam jest to trudne, próbuję z całych sił.

Od 7 lat choruję na dystrofię twarzowo-łopatkowo-ramieniową (w zgrabnym skrócie FSDH). Jest to postępujący zanik mięśni warunkowany genetycznie. W związku z osłabieniem mięśni moje kończyny są bardziej narażone na złamania. Pod koniec sierpnia, w wyniku niefortunnego wypadku, złamałam kość w stopie.

Słabe ręce i nogi oraz niewystarczająco stabilizowany kręgosłup nie pozwalają mi poruszać się o kulach. Korzystam z wózka inwalidzkiego. Szpitalny model, który dostałam jest jednak zbyt ciężki i niewystarczająco zwrotny, bym mogła prowadzić go sama. Jest też zbyt duży, by swobodnie poruszać się na nim po mieszkaniu. Nie sprawdza się więc w codziennym użytkowaniu.

Postanowiłam założyć zbiórkę na nowy wózek, dostosowany do moich potrzeb. Środki z subkonta w Fundacji przeznaczam, między innymi, na rehabilitację. Natomiast one też się kończą. Marzę o aktywnym, lekkim, zwrotnym i niewielkim wózku, który bardzo pomógłby mi w rekonwalescencji po urazie stopy i umożliwił samodzielne i sprawne przemieszczanie się po domu.

Zależy mi na tym, by wykonywać zwykłe czynności bez ciągłej pomocy męża i innych bliskich mi osób. Nowy wózek towarzyszyłby mi podczas długich spacerów, na które nie jestem już w stanie chodzić, oraz wycieczek, które bardzo lubimy.

Mimo dofinansowania z NFZ, nie jestem w stanie sama sfinansować zakupu tego sprzętu. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc w zebraniu funduszy na mój cel. Będę bardzo wdzięczna każdemu, kto zechce mnie wesprzeć w miarę swoich możliwości.

Wózek nie zrekompensuje mi utraty samodzielności, ale umożliwi stosunkowo normalne funkcjonowanie. Z całego serca dziękuję za każdą przekazaną wpłatę.

4102 PLN 68% 6000 PLN
zakończono: 03.10.2019

Neurorehabilitacja dla Supermamy z SM

dla: Marzena Sosnowska
kategoria: Leczenie

Cześć!

Mam na imię Marzena i jestem 28-letnią mamą dwóch wspaniałych chłopaków: 9-letniego Kacpra i 2-letniego Gabrysia.

Kacper był już na świecie, gdy otrzymałam diagnozę stwardnienia rozsianego. Choroba ta jest nieuleczalna, ale nawet ona nie zmieni tego, że jestem MAMĄ. Każdego dnia walczę dla moich synków, choć 6 lat temu skazano mnie na wózek, a 5 lat temu mój organizm zaatakowała borelioza.

Ale nie poddałam się i, dzięki rehabilitacji, trwałam z kulą ortopedyczną u boku. Niestety, przyszedł czas nagłego pogorszenia stanu zdrowia, tzw. rzut, i teraz na dłuższe spacery potrzebuję wózka.

Dziś, z dwiema kulami, powolnym krokiem – ale jestem w stanie wyjść z domu na własnych nogach. Nie mogę i nie chcę się poddać – mimo bólu i łez będę codziennie stawać w szranki z SM – dla moich chłopców.

Wierzę, że wezmę ich za ręce i pójdziemy przed siebie bez pomocy osób trzecich czy wózka czekającego obok.

Zawsze marzyłam o podróżach z rodziną i wspólnych wspinaczkach po górach, które uwielbiam. Na razie mogę tylko na nie popatrzeć, ale mocno trzymam kciuki za to, że zdobędziemy razem niejeden szczyt.

Byśmy mieli na to szansę, potrzebuję systematycznej, profesjonalnej neurorehabilitacji. Pomaga mi ona stopować chorobę.

Rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku to koszt ponad 9 000 zł miesięcznie. Program obejmuje indywidualne zajęcia z fizjoterapeutą, konsultacje, badania, terapię, nocleg i transport.

Dla nas to ogromny wydatek. Proszę więc o Twoją pomoc, bym, mimo choroby, mogła być samodzielną Supermamą.

Chcesz dowiedzieć się o mnie czegoś więcej? Odwiedź mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/SMpomozmlodejmamie/

20 PLN 0% 10000 PLN
do końca: 2 miesiące

Leczenie boreliozy

dla: Małgorzata Janiak
kategoria: Leczenie

Witajcie.

Mam na imię Małgorzata. Choruję poważnie od kilkunastu lat. Przez większość tego czasu nie wiedziałam, co tak naprawdę mi dolega. 3 lata temu otrzymałam diagnozę boreliozy. Teraz przynajmniej wiem, z czym walczę i jak mam to robić.

Borelioza to przewlekła, podstępna, wieloukładowa choroba zakaźna, która ma poważny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Nieleczona prowadzi do poważnych powikłań, których nie można cofnąć.

W moim przypadku borelioza uaktywniła się po zabiegach operacyjnych. Wróciła po okresie bez objawów. Wcześniej byłam wesołą, aktywną i rezolutną osobą, prowadziłam intensywne życie towarzyskie. Uwielbiałam spacery z moimi psami, Dejsi i Dasti.

Teraz jednak mam problemy z przemieszczaniem się i wykonywaniem rękoma podstawowych czynności, ciągle bolą mnie stawy i mięśnie, drętwieją mi kończyny. Wychodzę z domu tylko wtedy, kiedy naprawdę muszę. W głowie co jakiś czas pojawia się myśl o reszcie życia spędzonej na wózku inwalidzkim. Borelioza oznacza dla mnie również depresję, zaniki pamięci, zaburzenia snu, tzw. mgłę umysłową, a w rezultacie utratę wiary w siebie i trudności rodzinne.

Dodatkowo zmagam się z – wynikającą z insulinoodporności – hipoglikemią reaktywną, dną moczanową oraz nadciśnieniem. Wszystko to bardzo zmieniło moje życie i pozbawiło je radości. A ja chcę żyć pełną piersią i cieszyć się życiem.

Ponieważ (w związku z utratą pracy) jest mi trudno samej sfinansować leczenie, zwracam się do Was z prośbą o wsparcie. Miesięczne wydatki na antybiotyki, suplementy i rehabilitację wynoszą około 2 000 zł. Tą zbiórką chciałabym zabezpieczyć sobie farmako- i fizjoterapię na 3 miesiące.

Będę bardzo wdzięczna za każdą złotówkę przekazaną na mój cel.

Pozdrawiam Was serdecznie 🌻

Małgosia

0 PLN 0% 6000 PLN
do końca: około 2 miesiące

Mama na warsztacie rehabilitantów

dla: Ewa Stałęga-Machała
kategoria: Leczenie

Na imię mi Ewa.

W 2010 r. przeszłam udar krwotoczny, zwany potocznie wylewem. Miałam wtedy 31 lat. Pół roku przed tym wydarzeniem urodziłam dziecko. Niepełnosprawność była wtedy ostatnią rzeczą, która przyszłaby mi do głowy i której bym się spodziewała.

Udar spowodował głęboki niedowład i silną spastykę lewej strony mojego ciała. Wymagam stałej opieki i systematycznej rehabilitacji, ponieważ nie poruszam jedną ręką i ledwo chodzę. Ale nie poddaję się. Stale usprawniam swoje ciało. Chcę, by moja córka widziała, że robię postępy w leczeniu i była ze mnie dumna.

Kilka miesięcy temu zarezerwowałam dla siebie miejsce na turnusie rehabilitacyjnym w Chłopach koło Koszalina. Kwotę 4200 zł potrzebną na wyjazd zgromadziłam dzięki urodzinowej zbiórce w portalu społecznościowym (Wszystkim Darczyńcom jeszcze raz dziękuję!).

Życie jednak lubi zaskakiwać i robi to. Nieco ponad dwa tygodnie przed startem turnusu jego organizator zmienił cennik. Aktualny koszt mojego wyjazdu wynosi 4850 zł. Brakuje mi więc kilkuset złotych.

Przyznam, że jestem podłamana całą sytuacją. Nie posiadam w portfelu takiej "luźnej" kwoty. Na szczęście przypomniałam sobie o Helpuj.pl 😎

Jeśli masz chęć i możliwość wsparcia mojej potrzeby – proszę o to i zachęcam.

Zostało niewiele czasu – turnus rozpoczyna się 18 września. Tu jest potrzebny potężny rzut na taśmę 🏁

Już teraz dziękuję za każdą wpłaconą złotówkę!

 

Serdecznie zapraszam Cię na mój blog „Mamusia się zepsuła…” (www.ewasm.pl), który prowadzę z pomocą męża. Dokumentuję tam postępy w rehabilitacji oraz dzielę się różnymi spostrzeżeniami.

700 PLN 123% 565 PLN
zakończono: 05.10.2019

Przyszły zoolog zbiera na rehabilitację

dla: Hubert Borowski
kategoria: Leczenie

Maluch ze zdjęcia to nasz synek Hubert.

Hubercik urodził się w czerwcu 2010 roku. Przyszedł na świat z poważnymi wadami kończyn górnych i dolnych, stopami końsko-szpotawymi, a także przepuklino oponowo-rdzeniową i wodogłowiem. Ma wrodzony brak kości śródręcza prawej rączki – jeden paluszek jest złożony tylko z chrząstek.

Chodzenie, chwytanie, poruszanie się – to nie jedyne obszary, które szwankują u Huberta. Nasz synek cierpi również z powodu refluksu pęcherzowo-moczowodowego, połączonego z pęcherzem neurogennym. Najprościej mówiąc, wydalany przez Huberta mocz samoistnie powraca do jego nerek, co jest bardzo niebezpieczne. Co 3-4 godziny, także w nocy, cewnikujemy Hubercika.

Mimo tych wszystkich problemów, nasz chłopczyk próbuje żyć jak jego rówieśnicy. Uwielbia czytać książki, pochłania je wręcz. Bardzo interesuje go przyroda, zwierzęta 🌿🐞🐻🐙🦅🌳 W przyszłości chciałby zostać zoologiem 🔍

By to marzenie miało szansę się spełnić, Hubert musi być w miarę sprawny. W tym celu odbywa bardzo intensywną i specjalistyczną rehabilitację oraz jest objęty wielospecjalistyczną opieką lekarską. Korzystamy też z dodatkowego sprzętu rehabilitacyjnego i ortopedycznego, środków pielęgnacyjnych i leków. Przy takim rodzaju niepełnosprawności, z jakim zmaga się Hubert, lista potrzeb praktycznie się nie kończy.

Jednak obecnie najważniejsza jest dla nas rehabilitacja i systematyczna praca nad sprawnością Hubercika. Nasz chłopczyk ćwiczy m.in. samoobsługę, samodzielność, grafomotorykę i chód, korzysta z kinesiotapingu, zajęć z integracji odruchów dynamicznych oraz zajęć z logopedą. 10 godzin tygodniowo to sama fizjoterapia. Każda jej godzina kosztuje 70 zł. Razem z dodatkowymi zajęciami rehabilitacja Huberta to wydatek rzędu 3080 zł miesięcznie, 36 960 zł rocznie.

Gdyby udało nam się zebrać 100% kwoty, którą założyliśmy jako cel finansowy, moglibyśmy odetchnąć na ponad trzy miesiące…

Zwracamy się z apelem do wszystkich ludzi wielkiego serca: wesprzyjcie tę zbiórkę. Systematyczna rehabilitacja ma znaczący wpływ na jakość życia naszego dziecka. Każda wpłata, nawet ta najdrobniejsza, będzie ogromnie cenna.

Prosimy o pomoc, aby na twarzy Hubercika w końcu zagościł uśmiech 🙆‍♂

10 PLN 0% 10500 PLN
do końca: 25 dni

Specjalistyczne leczenie i intensywna reha...

dla: Kinga Kierzkowska
kategoria: Leczenie

Witajcie!

Mam na imię Kinga. Zmagam się z postępującym, głębokim niedowładem kończyn dolnych. Nie znam przyczyny tego zaburzenia, ale na pewno mogę powiedzieć, że wiąże się z ogromnymi problemami w zakresie poruszania się.

Pomimo swojej znacznej niepełnosprawności staram się żyć aktywnie i dążyć do realizacji marzeń, potrzeb i celów. Jednym z moich marzeń jest podróż do stolicy Włoch. Jak to mówią: „Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” – być może jedna z nich zaprowadzi do wiecznego miasta również mnie…?

Cele, jakie sobie wyznaczam (a jest ich wiele!) są pośrednio lub bezpośrednio związane z pomocą innym. Zawodowo zajmuję się, między innymi, przekazywaniem obywatelom informacji o przysługujących im w Polsce świadczeniach krótkoterminowych. Działam także w wolontariacie.

Jestem wolontariuszką Fundacji DKMS, gdzie zajmuję się rejestracją potencjalnych dawców szpiku. Choć sama nie mogę nim być, wierzę, że swoim działaniem przyczyniam się (choćby w najmniejszym stopniu) do odnalezienia „genetycznego bliźniaka” dla osoby potrzebującej przeszczepu i tym samym podarowania jej szansy na życie.

Jednakże, abym mogła dalej spełniać się, działając dla innych, potrzebuję specjalistycznego leczenia ortopedycznego i neurologicznego oraz codziennej, intensywnej rehabilitacji, która jak najdłużej pomoże mi zachować sprawność.

Serdecznie proszę o zasilenie mojej zbiórki i tym samym wsparcie mnie w codziennych zmaganiach z chorobą i walce o lepsze jutro – nie tylko dla siebie. Wasze wpłaty umożliwią mi nie tylko radzenie sobie z niedowładem, ale i dalsze angażowanie się na rzecz innych, co jest dla mnie przyjemnością i zaszczytem.

110 PLN 2% 5000 PLN
do końca: 27 dni

Nowa łazienka dla wspaniałej seniorki

dla: Krystyna Bil
kategoria: Marzenie

Witajcie!

Mam na imię Asia. Jestem córką cudownej kobiety, która zawsze była dla wszystkich podporą. Teraz jestem również jej głosem. Poznajcie historię Krysi, mojej ukochanej mamy.

Mam śpiewała w chórze kościelnym. Dawało jej to wiele radości. W 2016 roku zauważyła, że z jej głosem dzieje się coś złego. Zaczęło się od chrypki, potem nastąpiło spowolnienie mowy, głos stał się nosowy. Mama trafiła do szpitala, gdzie stwierdzono chorobę Wilsona. Wykluczono ją jednak niedługo później. Problemy z mową były coraz większe. Mama mówiła niewyraźnie, pojawiły się kłopoty z przełykaniem jedzenia i picia.

Laryngolodzy nie znaleźli przyczyn pogarszającego się stanu zdrowia „po swojej stronie”. Również foniatra stwierdził, że struny głosowe są zdrowe. Dopiero zlecone przez neurologa badanie EMG naprowadziło nas na właściwą ścieżkę. W październiku 2017 roku, w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym u mamy zdiagnozowano SLA – stwardnienie zanikowe boczne. Ta nieuleczalna choroba charakteryzuje się stopniową degeneracją włókien nerwowych, co przekłada się między innymi na pracę mięśni.

Odmiana SLA, na którą choruje mama jest określana jako opuszkowa i wyróżnia się tym, że atakuje najpierw mięśnie twarzy, języka i przełyku – stąd właśnie wzięły się problemy z mową i przełykaniem. W chwili obecnej mama nie mówi i nie przyjmuje normalnie pokarmów. Porozumiewa się ze światem, pisząc na karteczkach, a karmiona jest przez sondę umieszczoną w żołądku.

We wrześniu zeszłego roku pojawiły również problemy z oddychaniem – szczególnie w nocy. Do marca tego roku, kiedy udało się mamie dostać miejsce na oddziale pneumonologicznym, niedotlenienie spowodowało duże zmiany w jej mózgu. Ciężko jest się z tym pogodzić - zarówno samej mamie, jak i nam. W szpitalu mama została zakwalifikowana do programu domowej wentylacji nieinwazyjnej. Okazało się bowiem, że podczas snu mózg mamy nie przesyła impulsów do płuc i przestają one pracować. Od tamtej pory śpi podłączona do respiratora.

Mimo swojej ciężkiej sytuacji zdrowotnej, mama stara się nie poddawać. Biorąc pod uwagę okoliczności i to, że cały czas słabnie, jest bardzo samodzielna i naprawdę świetnie sobie radzi.

Z całego serca chciałabym ułatwić jej codzienną pielęgnację, by czuła się pewnie i bezpiecznie we własnym domu. Marzeniem mamy jest odpowiednio zabezpieczony prysznic, ale to wiąże się z przebudową i modernizacją całej łazienki, łącznie z wymianą instalacji elektrycznej, która teraz nie działa.

To spory wydatek, dlatego proszę Was o wsparcie zbiórki.

Z góry dziękuję wszystkim, którzy pomogą spełnić marzenie mojej mamy.

Pozdrawiam serdecznie

Asia

210 PLN 3% 7000 PLN
do końca: około 2 miesiące

Zostawić autyzm daleko w tyle - leczenie i...

dla: Jan Matyjasiak
kategoria: Leczenie

To Jaśko.

Jest mądrym i kochanym chłopcem z diagnozą autyzmu dziecięcego.

Postawiono ją wstępnie w sierpniu 2018 roku. Od tamtego czasu działamy, aby pomóc naszemu dziecku. Wykonaliśmy serię kosztownych badań, które wykazały pewne nieprawidłowości w funkcjonowaniu organizmu Janka.

Już w styczniu 2019 roku rozpoczęliśmy wielokierunkową terapię, włączyliśmy leki i suplementy. Obserwujemy postępy w rozwoju naszego synka. Zaczął otwierać się na ludzi, nie boi się dzieci, jest weselszy i pogodniejszy. Widzimy, że nasze starania przynoszą pozytywne rezultaty, co motywuje nas do dalszych wysiłków i poszukiwań.

Jasiek uwielbia zwierzęta – wszystkie! Najfajniejsze są dla niego te prawdziwe, ale bardzo interesują go też figurki i obrazki. Najukochańszy zwierzak Janka to krowa, ale fascynują go również ryby, ptaki, psy, konie, alpaki i… mrówki 🐄🐟🐓🐶🐎🐜

Wykorzystujemy tę pasję w rehabilitacji. Od ponad pół roku jeździmy na dogoterapię, ostatnio rozpoczęliśmy alpakoterapię, a w niedalekiej przyszłości planujemy spróbować hipoterapii.

Jaśko, oprócz zwierząt, kocha wodę. Cieszy go wszystko, co jest z nią związane. Kąpiele i zabawy w wodzie (ale też z wodą, np. przelewanie jej z naczynia do naczynia) to coś, co naprawdę lubi. Pobyty na basenie sprawiają, że nasz śliczny chłopczyk szaleje z radości 🏊‍♂ Warto żyć dla takich chwil 😃

W świecie Janka ważne miejsce zajmują książki – bardzo chętnie je czyta lub po prostu ogląda. Często zabiera książkę na spacer. Większość jego biblioteczki to książki o zwierzętach.

Od miesiąca uczymy się jeździć na rowerze, co sprawia Jaśkowi dużo frajdy 🚴‍♂

Janek jest wysokofunkcjonującym dzieckiem, jednak, choć ma prawie 4 lata, wciąż nie mówi. Śpiewa po swojemu, nuci ulubione piosenki i gaworzy. W ciągu ostatniego roku zrobił spore postępy, ale komunikacja werbalna jest wciąż utrudniona.

Nie poddajemy się, bo wierzymy, że będzie dobrze. Chcemy kontynuować rozpoczęte terapie i zajęcia, ponieważ przynoszą widoczne efekty. Koszty są duże, dlatego szukamy dodatkowego wsparcia finansowego.

Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę na kontynuację leczenia i rehabilitacji Jasia.

2 PLN 0% 2500 PLN
do końca: 3 dni

Wyjście z labiryntu autyzmu – konsultacje ...

dla: Mariusz Kosiński
kategoria: Leczenie

Cześć!

Nazywam się Mariusz i właśnie skończyłem 5 lat.

Gdy tylko się urodziłem, trzeba było mnie ratować, bym został na świecie. Udało się! To było najważniejsze. Od tamtego czasu zmagałem się jednak z poważną chorobą jelit i alergiami. Miałem 3 latka, kiedy rodzice poprosili o pomoc dobrych ludzi – takich jak Wy. Wspólnie zebraliśmy fundusze na badania za granicą, które ujawniły przyczynę moich problemów i pomogły mi wyzdrowieć. Chciałem jeszcze raz serdecznie wszystkim podziękować za tę szansę.

Nie zobaczycie tego na zdjęciach, ale jestem chłopcem autystycznym, mam też opóźnienie rozwojowe. Potrzebuję wieloletniej, specjalistycznej terapii. Od niespełna roku rodzice pracują ze mną metodą sformułowaną przez amerykańską organizację Doman International, wspierającą dzieci z autyzmem i uszkodzeniami mózgu. I wiecie co? Zrobiłem już olbrzymie postępy! Wcześniej nie było ze mną kontaktu, a teraz jestem wesołym, fajnym chłopakiem 👦🙋‍♂

Zaczynam wychodzić ze świata autyzmu i cieszyć się tym prawdziwym. Nie mówię tak jak moi rówieśnicy, ale potrafię czytać – nawet w drugim języku. Bezbłędnie rozpoznaję gatunki drzew, owadów i zwierząt. Jestem ogromnie spostrzegawczy.

Mam szansę dogonić dzieci w moim wieku i być takim zwykłym, najzwyklejszym chłopcem. Potrzebuję jednak czasu, a ten ucieka. Gdy będę miał 6 lat, pewne obszary rozwoju zamkną się już dla mnie na zawsze.

Szansą na wykorzystanie tego roku, który mi został do 6. urodzin, są konsultacje z gronem specjalistów oraz kilkutygodniowy kurs, na którym moi rodzice dowiedzą się, jak mnie uczyć i rehabilitować w domu. Jest to narzędzie oferowane przez organizację, o której Wam wspominałem.

Niestety, koszt uczestnictwa w tych spotkaniach jest dla moich rodziców za wysoki.

Uśmiecham się więc do Was o drobną pomoc i kolejną szansę.

Już teraz dziękuję za wsparcie! 🌴🐞🦉

1300 PLN 46% 2800 PLN
do końca: 2 miesiące

Spowolnić chorobę i zrobić lemoniadę 🍋🍋

dla: Ewa Gadzalska
kategoria: Leczenie

Mówią, że gdy życie daje Ci cytryny — zrób z nich lemoniadę. Tylko nam zabrakło cukru… 😉 W marcu tego roku, po 8 latach stopniowego pogarszania się stanu zdrowia, zdiagnozowano u Mojej Mamy stwardnienie rozsiane (SM) pierwotnie postępujące. Choroba uszkadza układ nerwowy. Mama odczuwa osłabienie, ból, drżenie i wzmożone napięcie mięśniowe kończyn. Ma zawroty głowy, traci równowagę. Coraz trudniej jest Jej się poruszać.

W Polsce zarejestrowano lek zawierający ocrelizumab — jedyny, który spowolni postęp choroby i da Mamie szansę uniknąć całkowitej niepełnosprawności. Nie jest refundowany. Jedna dawka kosztuje 26 082 zł. Kolejną trzeba podać po 6 miesiącach i tak do końca życia. 85 tysięcy zł zapewniłoby Mamie 1,5 roku leczenia.

Żeby nie zwariować staramy się podchodzić do choroby z poczuciem humoru, którego Mamie nie brakuje. Jaka jest Moja Mama? ZWYCZAJNIE NIEZWYCZAJNA. Jako emerytowana nauczycielka języka polskiego zachwyca się nowym słowem, stworzonym przez 5- letnią wnuczkę, która nie potrafiła wymówić inwalida i nazwała Babcię „inwatrolem”. Lubi zasypiać w fotelu podczas oglądania seriali, a przyłapana twierdzi, że nie śpi. Robi najlepsze pierogi ruskie pod Słońcem. Jako wyjątek potwierdzający regułę zapomniała, jak się jeździ na rowerze 😂! Uwielbia rozpieszczać Wnuki i dziwnym trafem wiecznie przegrywa w Grzybobraniu, Chińczyku czy warcabach. I choć pewnie to przeczyta... zawsze ma rację 😊 A kiedy przytula wszystkie troski znikają.

Chcielibyśmy, żeby mogła być z nami i cieszyć się życiem jak najdłużej w jak najlepszym zdrowiu. Dlatego prosimy Państwa o wsparcie finansowe. Bez Waszej pomocy nie uda nam się osłodzić tej lemoniady!

6373 PLN 7% 85000 PLN
do końca: 2 miesiące

Aga jedzie na rehabilitację

dla: Agnieszka Wieczorek
kategoria: Leczenie

Mam na imię Agnieszka.

Codziennie zmagam się z trudnościami wynikającymi z różnych chorób – głównie ze stwardnienia rozsianego. Dodatkowo współistnieją u mnie małopłytkowość i niedokrwistość. Mam za sobą zabieg usunięcia śledziony.

Samodzielne chodzenie sprawia mi duże problemy, więc poruszam się o kuli, a w dalsze trasy biorę wózek. Mam dużą spastykę nóg. Każdy ruch powoduje ból, nie mogę utrzymać równowagi.

Taki zestaw chorób sprawia, że nie mogę brać na stałe żadnych leków. Moje leczenie polega na bardzo częstym przetaczaniu krwi oraz systematycznych ćwiczeniach i rehabilitacji. Tak naprawdę większość życia mija mi w szpitalach.

Jestem osobą samotną. Bardzo lubię zwierzęta (mam w domu kota), chętnie oglądam programy kulinarne. Mieszkam na wsi.

Dojazdy na rehabilitację ambulatoryjną stanowią dla mnie ogromne wyzwanie, staram się więc o wyjazd na turnus rehabilitacyjny do Ośrodka Rehabilitacji Cisi Pracownicy Krzyża w Głogowie.

Koszty z tym związane przekraczają moje możliwości finansowe – mam mocno ograniczone dochody. Dlatego bardzo proszę o wsparcie.

Każda złotówka przekazana na tę zbiórkę przybliża mnie do lepszego jutra.

0 PLN 0% 1500 PLN
do końca: około miesiąca

2 urodzinowa zbiórka Precla na rehabilitację

dla: Szymon Bończak
kategoria: Leczenie

2 urodzinowa zbiórka Precla na rehabilitację

 

Szymon zwany Preclem, jest chory na rdzeniowy zanik mięśni typu 1 (SMA1). SMA to wredna choroba genetyczna, która powoduje postępujący zanik mięśni, a typ 1 jest jej najbardziej agresywną postacią.
Chorzy na SMA typ 1, również Szymon, bardzo szybko tracą możliwość całkowitego poruszania się, samodzielnego oddychania i połykania (do tego też są potrzebne mięśnie!)


Kiedy diagnozowano Precla, miał zaledwie 4 miesiące. Lekarze dali mu maksymalnie dwa lata życia. Nie poddaliśmy się. Nie poddał się też Precel i walczył z potworem, jakim jest SMA, całą swoją radosną mocą.

Tą walką zawsze była i jest intensywna i codzienna rehabilitacja powstrzymująca zanik mięśni. Od 2,5 roku Precel w swojej walce ma wielkiego sprzymierzeńca, czyli pierwszą na świecie terapię na SMA, w której ma niebywałe szczęście uczestniczyć. Szymon dalej potrzebuje rehabilitacji, aby jak najwięcej odzyskać z tego, co do tej pory zabrała mu choroba.
Ze względu na swój stan (Szymon oddycha przy pomocy respiratora) taka rehabilitacja musi odbywać się u nas w domu, a każda domowa wizyta fizjoterapeuty kosztuje około 100 złotych. 

W zeszłym roku, podczas pierwszej, urodzinowej zbiórki, dzięki Waszej szczodrości konto Precla w Fundacji Avalon zasiliło 6 311 PLN.


30 Października 2019 roku Precel skończy 14 lat! Jeśli chcecie zrobić Preclowi prezent na urodziny, dodajcie cegiełkę do jego codziennej rehabilitacji poprzez uczestnictwo w tej zbiórce. Bardzo byśmy chcieli zebrać na jego urodziny tyle, aby zapewnić mu 3 miesiące frajdy i jednocześnie walki o mięśnie z naszymi nieocenionymi fizjoterapeutami. Każda złotówka się liczy!


Więcej o Preclu na: www.facebook.com/PreclowaStrona
Dziękujemy

Rodzice Precla

1494 PLN 27% 5500 PLN
do końca: około miesiąca

Zamienić wózek na lepszy model

dla: Robert Ryfczyński
kategoria: Marzenie

Cześć!

Nazywam się Robert Ryfczyński, mam 40 lat i mieszkam w Bydgoszczy z mamą oraz niepełnosprawną siostrą. Od urodzenia choruję na przepuklinę oponowo-rdzeniową z całkowitym porażeniem kończyn dolnych. Borykam się również z wieloma dodatkowymi dolegliwościami. Poruszam się na wózku inwalidzkim.

Pomimo mojej niepełnosprawności, staram się aktywnie uczestniczyć w życiu codziennym, być samodzielnym i niezależnym. Pracuję na pół etatu w zakładzie poligraficznym. Moją pasją jest modelarstwo - w wolnych chwilach uciekam w świat modeli 😉

Postanowiłem założyć zbiórkę na nowy wózek, dostosowany do moich potrzeb. Ułatwi mi on bycie bardziej mobilnym i umożliwi wyjście z domu, da poczucie wolności.

Cena wózka w standardowej konfiguracji to 9 500 zł. Dostępnych jest wiele dodatków poprawiających komfort użytkowania i zwiększających funkcjonalność wózka. „Podkręcony” model kosztuje 19 000 zł. Marzę o takim sprzęcie, jednak jego koszt znacznie przekracza moje możliwości finansowe. Nie znam nikogo, kto mógłby chociaż częściowo sfinansować dla mnie taki zakup. Dlatego też postanowiłem spróbować ze zbiórką na Helpuj.

Super, jeśli zechcesz mi pomóc. Za każde wsparcie i udostępnienie będę bardzo wdzięczny! 😃

0 PLN 0% 19000 PLN
do końca: 3 miesiące

Zostać aktywnym wózkersem

dla: Michał Łukaszuk
kategoria: Leczenie

Witajcie, dobre serca!

Mam na imię Michał i jestem młodym, 23-letnim chłopakiem… bez nóg. Straciłem je w wyniku amputacji po wypadku, który miał miejsce w 2014 roku. Od tamtego czasu jestem sparaliżowany od pasa w dół. Wiąże się to ze stałym cewnikowaniem i – w praktyce – uziemieniem w domu.

Marzę o tym, by wyjść dalej niż do kolegów, którzy czasami do mnie wpadają. Marzę o tym, by żyć jak inni. Bardzo pomógłby mi wózek aktywny. Sprzęt, z którego obecnie korzystam nie ma wyważonego środka ciężkości i przewraca się do tyłu, gdy na nim siedzę. Moja rodzina nie jest w stanie podołać tak dużemu wydatkowi.

Proszę Was więc o pomoc w zebraniu funduszy na nowy wózek. Będę wdzięczny za każda złotówkę wpłaconą na mój cel. Wierzę, że uda mi się uniezależnić. Może – dzięki większej samodzielności i częstszemu przebywaniu z innymi – poznam swoją drugą połówkę, która pokocha mnie takim, jakim jestem… Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.

0 PLN 0% 11000 PLN
do końca: 3 miesiące

Szkiełka dla pięknych oczu

dla: Lena Leyk-Patyna
kategoria: Leczenie

Witajcie.

Jestem mamą rocznej Lenki. Gdy moja córeczka miała 2 miesiące, zdiagnozowano u niej podwichnięcie soczewek obojga oczu, zrosty i zaćmę.

W tym roku Lenka przeszła dwie operacje okulistyczne. Po pierwszej konieczny był zakup okularów – kosztowały prawie 1000 zł. Po drugiej operacji Lenka potrzebowała nowych szkieł. To wydatek rzędu prawie 1200 zł – kolejny tak duży w krótkim czasie.

Wielką pomocą byłoby dla nas sfinansowanie tego zakupu za pomocą zbiórki.

Lenka powoli uczy się żyć z niedowidzeniem. Okularki pomagają jej w poznawaniu świata, którego wcześniej nie widziała, a jest go ciekawa. To wesoła dziewczynka. Uwielbia długie spacery w ciepłe i słoneczne dni. Często bawi się ze starszym bratem, któremu niszczy wszystkie budowle z klocków 😁 Lenka bardzo lubi piosenki Gangu Słodziaków. Zaczyna tańczyć, jak tylko słyszy pierwsze dźwięki.

Proszę, wesprzyj samodzielność mojej córeczki.

Już teraz dziękuję za okazane serce w imieniu swoim i Lenki.

Pozdrawiam

Joanna

1680 PLN 140% 1200 PLN
zakończono: 11.10.2019

Leczymy i rehabilitujemy dzielnego maluszka

dla: Filip Kurowski
kategoria: Leczenie

Filipek urodził się w lutym tego roku. Na świat przyszedł z wadą układu nerwowego, która przejawia się przepukliną oponowo-rdzeniową, rozszczepem kręgosłupa i wodogłowiem. Filip nie ma nawet roczku, a już przeszedł trzy operacje. Synek choruje również na zespół Arnolda-Chiariego typu II. Czekamy na rezonans, który rozstrzygnie kwestię kolejnej operacji.

Ponieważ u Filipa występuje niedowład wiotki kończyn dolnych, nie wiemy, czy nasz chłopczyk będzie chodził. Na razie nie może samodzielnie usiąść i utrzymać tej pozycji, ale wierzymy, że to się zmieni. Nie tracimy nadziei. Codziennie ćwiczymy w domu, a dwa razy w tygodniu jeździmy do ośrodka rehabilitacyjnego.

Filipek ma również pęcherz neurogenny, w związku z czym musimy go cewnikować co trzy godziny. Oprócz jednorazowych cewników potrzebne są m.in. żele, środki do dezynfekcji, rękawiczki gumowe. Nasz skarb przyjmuje różne leki (również w związku z zaburzoną motoryką jelit) – żaden z nich nie jest refundowany.

Ułamek kosztów pokrywa NFZ, jest to jednak kropla w morzu potrzeb związanych ze specjalistyczną opieką lekarską, dojazdami na wizyty itd. Dzięki systematycznej i ciężkiej rehabilitacji Filip jest silnym i wesołym dzieckiem, które dzielnie walczy. 

Każda złotówka przekazana na leczenie i rehabilitację Filipka zbliży go do sprawności i zwiększy jego szansę na spokojne, radosne dzieciństwo.

Dziękujemy!

53 PLN 0% 6000 PLN
do końca: 3 miesiące

Koniec z gipsem! Operacja w Wiedniu

dla: Karolina Wójtowicz
kategoria: Leczenie

Drodzy Przyjaciele!

Nasza córeczka – mądra, pracowita i kochająca życie 5,5-letnia Karolcia od urodzenia walczy z wadą stóp w postaci stóp końsko-szpotawych twardo-miękkich. Pierwsze 11 tygodni życia spędziła z zagipsowanymi nóżkami, w których podskórnie wydłużano ścięgna Achillesa. Korzystała z butów i szyny Mitchella, potem z szyny Dobbsa. Leczenie zakończyło się, gdy Karolinka miała 3,5 roku.

Na 5. urodziny, w „prezencie” od losu nasza dziewczynka dostała nawrót dolegliwości. Jej stópki się odkręciły, a ścięgna skróciły.

Od kwietnia tego roku Karolina była przygotowywana do operacji. Przez 7 tygodni nosiła gipsowe opatrunki. 7 długich, wiosennych tygodni, gdy inne dzieci jeździły na rowerach i biegały, Karolcia spędziła na wózku.

Gipsy miały na celu korekcję odwiedzenia stóp oraz rozciągnięcie ścięgien. Przyniosły jednak odwrotny efekt: ścięgno Karolinki skróciło się tak bardzo, że nie mogła nawet stać, nie mówiąc o chodzeniu. Miesiąc ciężkiej pracy, bólu, łez, wiele godzin rehabilitacji i zajęć na basenie – wszystko po to, by Karolcia znów mogła chodzić. I zrobiła to! Dała radę! Po 2 miesiącach była w stanie samodzielnie przejść 1 km. Miała swój cel: chciała nauczyć się jeździć na dwukołowym rowerze. Jesienią jej sprawność była już na takim poziomie, że Karola zaczęła jeździć na dwóch kółkach.

Nie zmieniło to jednak faktu, że jej nóżki nadal potrzebują interwencji chirurgicznej. W tej chwili stopy Karolinki zakręcają do środka, a ona sama chodzi na ich zewnętrznych krawędziach. Niestety, w Polsce nie wykonuje się takiego typu zabiegów, jakiego potrzebuje nasza córka. Robione są podobne operacje, ale – jak wiadomo – diabeł tkwi w szczegółach, a te akurat szczegóły są tak istotne, że nie możemy ich „odpuścić”.

W czerwcu trafiliśmy do wiedeńskiej kliniki medycyny sportowej, gdzie zaproponowano nam dokładnie takie leczenie, jakiego potrzebują nóżki Karolci. Zaczynamy lada moment! Na leczenie składają się kolejno założenie i zdjęcie trzech gipsów, operacja oraz ponowne kilkukrotne gipsowanie – wszystko w Wiedniu. Sama operacja odbędzie się w szpitalu ortopedycznym i będzie polegała na potrójnym, naprzemiennym nacięciu ścięgien Achillesa oraz przeniesieniu ścięgien z mięśni piszczelowych na trzecią kość klinowatą. Po zakończonym leczeniu Karolka będzie musiała „wskoczyć” w specjalistyczne buty z mechanizmem ADM, których teraz nie posiada.

Nie ukrywamy, że nawrót wady stóp Karolinki pojawił się w słabym dla nas okresie. To rok, w którym akurat nie mamy oszczędności, a naprawa błędów lekarskich pochłonęła naprawdę dużo pieniędzy. Terapia w Wiedniu będzie nas kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych, a nie możemy liczyć na refundację z NFZ. Część środków udało nam się zebrać, mimo ograniczonych możliwości, wynikających z konieczności opieki nad Karolcią.

Wiemy, że czasu jest niewiele, a kwota może przyprawić o zawrót głowy. Wierzymy jednak, że przy Waszym wsparciu uda się nam zebrać pieniądze na operację Karoliny.

Prosimy o pomoc w imieniu naszej wspaniałej i dzielnej córeczki 👧☀🚲

15105 PLN 60% 25000 PLN
do końca: 15 dni

Zagrać na kodzie CCSVI

dla: Anna Klimek
kategoria: Leczenie

Cześć!

Mam na imię Anna. Jestem 27-latką z masą pomysłów na życie. Część moich planów wstrzymała, a część przekreśliła ciężka, nieuleczalna i postępująca choroba, z którą się zmagam: stwardnienie rozsiane.

SM bardzo ograniczyło moją sprawność. Byłam aktywną osobą, teraz potrzebuję stałej pomocy innych. Są dni naprawdę bardzo ciężkie, ale nie poddaję się, tylko walczę, by jak najdłużej być samodzielną. W tej walce próbowałam już wszystkiego.

Ostatnio dowiedziałam się o nowej metodzie leczenia, jaką jest zabieg CCSVI. Za pomocą angioplastyki naczyniowej usuwa się deformacje żylne. Ma to umożliwić prawidłowy odpływ krwi z mózgu i rdzenia kręgowego. Wiele osób chorych na stwardnienie rozsiane, stosujących tę metodę, obserwuje u siebie zarówno przejściową, jak i trwałą poprawę stanu zdrowia. Operacja oraz profesjonalna opieka pozabiegowa to wydatek wysokości 60 000 zł. Wcześniej trzeba wykonać rezonans kwalifikujący, który kosztuje 3 700 zł. W moim przypadku dochodzą również wydatki związane z dojazdami (ok. 600 km w jedną stronę).

Metoda CCSVI jest jeszcze w fazie testów klinicznych, ale jej rezultaty są więcej niż obiecujące. Ja sama wiążę z nią ogromne nadzieje.

Moim marzeniem jest powrócić do kondycji sprzed ostatniego rzutu choroby, być znów niezależną i w pełni samodzielną. Chcę jak dawniej chodzić po górach i zdobywać szczyty, pracować. Ukończyłam technikum żywienia i gospodarstwa domowego z najwyższą średnią w klasie, zdałam maturę. Interesuję się sportem. Lubię czytać książki i rozwiązywać krzyżówki.

Codziennie w domu ćwiczę na specjalnych przyrządach, jeżdżę również na rehabilitację ambulatoryjną i prywatną. Pomaga mi to utrzymać umiarkowaną sprawność, ale nie spowoduje cofnięcia się choroby. Taką szansę dałby mi dopiero nierefundowany zabieg CCSVI.

Pragnę żyć jak moi rówieśnicy, ale koszty leczenia przekraczają możliwości mojej rodziny.

Gorąco proszę Was o pomoc w zebraniu potrzebnych funduszy i już teraz serdecznie dziękuję za wsparcie.

0 PLN 0% 65000 PLN
do końca: 3 miesiące

W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

x