Ostatnio dodane cele

Wyjście z labiryntu autyzmu – konsultacje ...

dla: Mariusz Kosiński
kategoria: Leczenie

Cześć!

Nazywam się Mariusz i właśnie skończyłem 5 lat.

Gdy tylko się urodziłem, trzeba było mnie ratować, bym został na świecie. Udało się! To było najważniejsze. Od tamtego czasu zmagałem się jednak z poważną chorobą jelit i alergiami. Miałem 3 latka, kiedy rodzice poprosili o pomoc dobrych ludzi – takich jak Wy. Wspólnie zebraliśmy fundusze na badania za granicą, które ujawniły przyczynę moich problemów i pomogły mi wyzdrowieć. Chciałem jeszcze raz serdecznie wszystkim podziękować za tę szansę.

Nie zobaczycie tego na zdjęciach, ale jestem chłopcem autystycznym, mam też opóźnienie rozwojowe. Potrzebuję wieloletniej, specjalistycznej terapii. Od niespełna roku rodzice pracują ze mną metodą sformułowaną przez amerykańską organizację Doman International, wspierającą dzieci z autyzmem i uszkodzeniami mózgu. I wiecie co? Zrobiłem już olbrzymie postępy! Wcześniej nie było ze mną kontaktu, a teraz jestem wesołym, fajnym chłopakiem 👦🙋‍♂

Zaczynam wychodzić ze świata autyzmu i cieszyć się tym prawdziwym. Nie mówię tak jak moi rówieśnicy, ale potrafię czytać – nawet w drugim języku. Bezbłędnie rozpoznaję gatunki drzew, owadów i zwierząt. Jestem ogromnie spostrzegawczy.

Mam szansę dogonić dzieci w moim wieku i być takim zwykłym, najzwyklejszym chłopcem. Potrzebuję jednak czasu, a ten ucieka. Gdy będę miał 6 lat, pewne obszary rozwoju zamkną się już dla mnie na zawsze.

Szansą na wykorzystanie tego roku, który mi został do 6. urodzin, są konsultacje z gronem specjalistów oraz kilkutygodniowy kurs, na którym moi rodzice dowiedzą się, jak mnie uczyć i rehabilitować w domu. Jest to narzędzie oferowane przez organizację, o której Wam wspominałem.

Niestety, koszt uczestnictwa w tych spotkaniach jest dla moich rodziców za wysoki.

Uśmiecham się więc do Was o drobną pomoc i kolejną szansę.

Już teraz dziękuję za wsparcie! 🌴🐞🦉

70 PLN 2% 2800 PLN
do końca: 3 miesiące

Rok terapii psychologicznej

dla: Kamil Jagodziński
kategoria: Leczenie

Drodzy!

Mam na imię Kamil i należę do grona osób zmagających się z chorobą afektywną dwubiegunową.

CHAD to - w uproszczeniu - zaburzenia nastroju, polegające na naprzemiennym występowaniu epizodów manii (lub hipomanii) i depresji. Jest to schorzenie nieuleczalne i (przy braku odpowiedniej terapii) bardzo utrudniające zarówno normalne funkcjonowanie w życiu społecznym, jak i codzienne bycie ze sobą samym.

W moim przypadku do częstych wahań nastroju doszły próby samookaleczenia, w związku z którymi byłem raz hospitalizowany. W 2014 roku przeszedłem zabieg operacyjnego usunięcia nowotworowego guza zstępnicy. W 2016 roku zdiagnozowano u mnie mikroskopowe zapalenie jelita grubego, które znacznie obniża mój komfort życia.

Okresowo potrzebuję więc wsparcia lekarzy dwóch specjalności: psychiatry i gastrologa. Prywatne konsultacje to każdorazowy wydatek na ponad 100 zł. Najbardziej zależy mi na wznowieniu psychoterapii indywidualnej, którą przerwałem ze względów finansowych.

W okresach względnej równowagi psychofizycznej staram się realizować cel "powrotu do normalnego życia". Obecnie uczęszczam na kurs języka angielskiego, w domu uczę się obsługi Excela. Ukończyłem rozmaite szkolenia podnoszące kwalifikacje.

Plan na przyszłość to studia podyplomowe o specjalizacji integracja społeczna i aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych, a następnie powrót do rozwoju zawodowego i na rynek pracy (celuję w III sektor).

Kiedyś sporo szkicowałem – głównie portrety i architekturę, ale mam wrażenie, że przez swoją niepełnosprawność utraciłem zdolności w tym zakresie. Najwięcej radości i ogromną dawkę pozytywnej energii przynosi mi obecnie spędzanie czasu z Olą i Kacperkiem, dla których jestem ojcem chrzestnym.

Jestem głęboko zdeterminowany, by przez pracę z psychologiem zbudować się na nowo i stworzyć sobie warunki do rozwoju oraz spokojnego, ustabilizowanego życia.

Bez Waszego wsparcia trudno mi będzie zrealizować to marzenie, dlatego proszę o pomoc i dołożenie przysłowiowej cegiełki do mojego celu. Będę wdzięczny.

PS Dobro wraca :-)

0 PLN 0% 5000 PLN
do końca: 3 miesiące

Nowa łazienka dla wspaniałej seniorki

dla: Krystyna Bil
kategoria: Marzenie

Witajcie!

Mam na imię Asia. Jestem córką cudownej kobiety, która zawsze była dla wszystkich podporą. Teraz jestem również jej głosem. Poznajcie historię Krysi, mojej ukochanej mamy.

Mam śpiewała w chórze kościelnym. Dawało jej to wiele radości. W 2016 roku zauważyła, że z jej głosem dzieje się coś złego. Zaczęło się od chrypki, potem nastąpiło spowolnienie mowy, głos stał się nosowy. Mama trafiła do szpitala, gdzie stwierdzono chorobę Wilsona. Wykluczono ją jednak niedługo później. Problemy z mową były coraz większe. Mama mówiła niewyraźnie, pojawiły się kłopoty z przełykaniem jedzenia i picia.

Laryngolodzy nie znaleźli przyczyn pogarszającego się stanu zdrowia „po swojej stronie”. Również foniatra stwierdził, że struny głosowe są zdrowe. Dopiero zlecone przez neurologa badanie EMG naprowadziło nas na właściwą ścieżkę. W październiku 2017 roku, w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym u mamy zdiagnozowano SLA – stwardnienie zanikowe boczne. Ta nieuleczalna choroba charakteryzuje się stopniową degeneracją włókien nerwowych, co przekłada się między innymi na pracę mięśni.

Odmiana SLA, na którą choruje mama jest określana jako opuszkowa i wyróżnia się tym, że atakuje najpierw mięśnie twarzy, języka i przełyku – stąd właśnie wzięły się problemy z mową i przełykaniem. W chwili obecnej mama nie mówi i nie przyjmuje normalnie pokarmów. Porozumiewa się ze światem, pisząc na karteczkach, a karmiona jest przez sondę umieszczoną w żołądku.

We wrześniu zeszłego roku pojawiły również problemy z oddychaniem – szczególnie w nocy. Do marca tego roku, kiedy udało się mamie dostać miejsce na oddziale pneumonologicznym, niedotlenienie spowodowało duże zmiany w jej mózgu. Ciężko jest się z tym pogodzić - zarówno samej mamie, jak i nam. W szpitalu mama została zakwalifikowana do programu domowej wentylacji nieinwazyjnej. Okazało się bowiem, że podczas snu mózg mamy nie przesyła impulsów do płuc i przestają one pracować. Od tamtej pory śpi podłączona do respiratora.

Mimo swojej ciężkiej sytuacji zdrowotnej, mama stara się nie poddawać. Biorąc pod uwagę okoliczności i to, że cały czas słabnie, jest bardzo samodzielna i naprawdę świetnie sobie radzi.

Z całego serca chciałabym ułatwić jej codzienną pielęgnację, by czuła się pewnie i bezpiecznie we własnym domu. Marzeniem mamy jest odpowiednio zabezpieczony prysznic, ale to wiąże się z przebudową i modernizacją całej łazienki, łącznie z wymianą instalacji elektrycznej, która teraz nie działa.

To spory wydatek, dlatego proszę Was o wsparcie zbiórki.

Z góry dziękuję wszystkim, którzy pomogą spełnić marzenie mojej mamy.

Pozdrawiam serdecznie

Asia

115 PLN 1% 7000 PLN
do końca: 3 miesiące

Specjalistyczne leczenie i intensywna reha...

dla: Kinga Kierzkowska
kategoria: Leczenie

Witajcie!

Mam na imię Kinga. Zmagam się z postępującym, głębokim niedowładem kończyn dolnych. Nie znam przyczyny tego zaburzenia, ale na pewno mogę powiedzieć, że wiąże się z ogromnymi problemami w zakresie poruszania się.

Pomimo swojej znacznej niepełnosprawności staram się żyć aktywnie i dążyć do realizacji marzeń, potrzeb i celów. Jednym z moich marzeń jest podróż do stolicy Włoch. Jak to mówią: „Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” – być może jedna z nich zaprowadzi do wiecznego miasta również mnie…?

Cele, jakie sobie wyznaczam (a jest ich wiele!) są pośrednio lub bezpośrednio związane z pomocą innym. Zawodowo zajmuję się, między innymi, przekazywaniem obywatelom informacji o przysługujących im w Polsce świadczeniach krótkoterminowych. Działam także w wolontariacie.

Jestem wolontariuszką Fundacji DKMS, gdzie zajmuję się rejestracją potencjalnych dawców szpiku. Choć sama nie mogę nim być, wierzę, że swoim działaniem przyczyniam się (choćby w najmniejszym stopniu) do odnalezienia „genetycznego bliźniaka” dla osoby potrzebującej przeszczepu i tym samym podarowania jej szansy na życie.

Jednakże, abym mogła dalej spełniać się, działając dla innych, potrzebuję specjalistycznego leczenia ortopedycznego i neurologicznego oraz codziennej, intensywnej rehabilitacji, która jak najdłużej pomoże mi zachować sprawność.

Serdecznie proszę o zasilenie mojej zbiórki i tym samym wsparcie mnie w codziennych zmaganiach z chorobą i walce o lepsze jutro – nie tylko dla siebie. Wasze wpłaty umożliwią mi nie tylko radzenie sobie z niedowładem, ale i dalsze angażowanie się na rzecz innych, co jest dla mnie przyjemnością i zaszczytem.

110 PLN 2% 5000 PLN
do końca: około 2 miesiące
zobacz wszystkie

Załóż akcje

Akcje to działania, które podejmujesz dodatkowo, by zasilić zbiórkę i pomóc potrzebującemu osiągnąć jego cel

Robię dla kogoś
Robię dla kogoś

Robię dla kogoś

Pobiegniesz w maratonie? A może zjesz 50 brukselek na raz? Nie ważne co, zrób to dla kogoś!

Robię to
Wyzwanie
Wyzwanie

Wyzwanie

Masz świetny pomysł, ale przed jego realizacją powstrzymuje Cię nieśmiałość? Rzuć komuś Wyzwanie!

Rzucam wyzwanie
łańcuszek wpłat
łańcuszek wpłat

łańcuszek wpłat

Stań się pierwszym ogniwem tworzącym jak najdłuższy Łańcuszek wpłat! W tym łańcuszku nie grozimy szczęściem ani nieszczęściem ;)

Tworzę łańcuszek
Przykro nam, nie ma aktualnie celu z zakończoną akcją, którą można przebić.
Zachęcamy do utworzenia innej akcji lub nowego celu.

Załóż konto teraz i zacznij pomagać

rejestracja

W ramach naszego serwisu używamy plików COOKIES. Możesz ustawić cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w Polityce prywatności

x